FORUM SZYNSZYLE :: JELITA: zator / wypadnięcie jelita / operacja
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
JELITA: zator / wypadnięcie jelita / operacja
Autor Wiadomość
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 1 Lutego 2013, 16:22   JELITA: zator / wypadnięcie jelita / operacja

Moja kochana Noxineczka zjadła coś czego nie powinna zjeść.. pewnego dnia podczas wybiegu zachowywała się jak zawsze normalnie zabrałam ja na ręce i zostawiła mi na nich strasznie śmierdzącą jakby wodę jednak nie przyszło mi do głowy że mogła być to biegunka ponieważ nie było żadnych objawów widać, odchody w klatce były normalne, kilka minut po tym biegając po wybiegu obserwowałam ja uważnie, zaczęła się obcierać brzuszkiem o ziemie ciągła za sobą nóżki, kładła się na boku i szczekała co kilka sekund.. ubraliśmy się i zabraliśmy kulkę do weta, dostała antybiotyk i zastrzyk przeciwbólowy. wróciliśmy do domu, patrzę a moja Noxi cały brzuszek w krwi i z odbytu wystaje jelito, wtedy jeszcze nie wiedziałam że to jest jelito.. zadzwoniłam do Pani Doktor, przyjechała do kliniki i my również, pech był dodatkowo taki do tego wszystkiego że Noxi rozszarpała sobie to jelitko na części.. Pani doktor zszyła wszystko ale Noxi znowu zrobiła sobie to samo.. Następnego dnia lekarze podjęli się bardzo skomplikowanej operacji tym razem otworzyli mojej kochanej myszce brzuszek, wycieli kawałek jelita które zmasakrowała, jednak niestety nie wiadomo było co jest zatorem w brzuszku bo Noxi sama wcześniej sobie go wyrwała bo powodowało to u niej mocny ból z którego ta nagła ostra biegunka..(zeszłam z tematu biegunka zakładając nowy bo tak naprawdę biegunka nie była powodem tego co jest teraz, powodem był właśnie zator) Wybudziła się z dwóch narkoz co też było obawą bo ta druga operacja też trochę trwała.. Problem też jest w tym że o ile dobrze zrozumiałam to szylki jak chyba każdy gryzoń posiadają w brzuszku naturalne bakterie które przy otwarciu powodują przedostanie się ich dalej i zakażenie podajże sepsą.. Noxi dzięki swojemu dość że tak powiem dożartemu charakterowi daję radę, jednak dostaję antybiotyki, leki co dodatkowo działa nie fajnie na serduszko i wątrobę ale to dla niej że tak powiem "Być lub nie Być".. i jest strasznie wkurzona że musi siedzieć w kołnierzu ale innego wyjścia niema ponieważ bez niego od razu sięga do szwów na brzuszku. Lekarze zrobili kawał świetnej roboty trafiła naprawdę w świetne ręce.. jednak reszta nie zależy już od nich.. dopiero więcej powiedzą jak miną 3 doby dziś jest niecała 2ga doba.. Noxi w każdej chwili może odejść :567: jednak cały czas mam nadzieję że da sobie radę... mimo tego że są momenty że mam ochotę siąść przed klatką i wyć do księżyca... jestem już wykończona ale nie tracę nadziei.. bezradność, czekanie i tęsknota... straszne. Odwiedzam ją codziennie.. Wczoraj miała dużo siły bardzo nawet ale dziś rano była już słabsza.. czekam na dalsze wieści co z moją kochaną przyjaciółką. Ale powiem wam strzeżcie się wszystkich niepożądanych rzeczy które mogłaby skubnąć myszka... bo widzicie jak wygląda to u mnie.. to może być przypadek.. ja zastanawiam się czy nie wyjąć hamaka i tuneli mimo tego że Tusia spędza w nim cały dzień ale to że szynszyl czegoś nie gryzie to nie znaczy że któregoś razu np w nocy tego nie skubnie.. one je kochają ale te wszystkie rzeczy to dla nich zagrożenie.. sama dokładnie nie wiem od czego to, mogę tylko przypuszczać.. tak jak pisałam wcześniej nie dało się tego określić bo Noxi sama to wygryzła wtedy.. leczcie też od razu zaparcia i biegunki bo one też mogą być powodem wypadnięcia jelita, a jeżeli zauważycie u swoich myszek że coś wychodzi z odbytu to nie pozwólcie jej ani na chwilkę tego dostać pyszczkiem i pędem do dobrego lekarza..
Ostatnio zmieniony przez Mausi 1 Lipca 2013, 22:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 1 Lutego 2013, 16:44   

Trzymamy kciuki z całych sił !!!

Noxi jest silna, dwie doby po dwóch operacjach to już spory sukces , do tego jest w bardzo dobrych rękach , reszta już zależy od jej organizmu , ale ja przekonałam się już kilka krotnie że organizm szynszyli wcale nie jest słabiutki , one są silne i uparte jak osły ...
kibicujemy Wam bardzo , głowa do góry Natalia ona naprawdę ma szansę wyjść z tego ;-)
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 1 Lutego 2013, 16:45   

Natalka trzymam mocno za was kciuki.
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 1 Lutego 2013, 18:15   

Trzymammocno kciuki za Noxi a za ciebie trzymam kciuki żebyś miała siłę. Niedługo Noxi wróci do domciu i będziecie znow razem
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 1 Lutego 2013, 18:36   

_Natalia_ kołnierzem też się nie przejmuj, bo jak zdejmiecie jej to przestanie się denerwować. Moja Frania po operacji ucha też musiała siedzieć w takim czyms ale musialam ją dokarmiać bo miała problem żeby w nim sięgnać do miski i do pyszczka.
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Lutego 2013, 22:11   

_Natalia_, Noxi to kawał kochanej (ocenzurowano) :D Da sobie radę :) Wierzę w to mocno.
Co do tego co mogła zjeść - sprawdź wszystkie hamaki, tunele, wszystkie rzeczy na wybiegu, jeśli któraś z tych rzeczy będzie miała ubytek to możliwe, że właśnie tego najadła się Noxi. Nie zabieraj im hamaczków z klatki, naprawdę nie jesteśmy w stanie przewidzieć co mogą zmalować nasze myszy. Ty pozabierasz hamaki a one zjedzą Ci dywan albo wykładzinę :shock: Po prostu nie do przewidzenia.
Kiedy będziesz się widziała z Noxi to ucałuj ją ode mnie i moich chłopaków. Wszyscy mocno trzymamy kciuki za jej powrót do zdrowia.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 2 Lutego 2013, 09:43   

Wszystko bedzie dobrze Noxi jest twarda - wyjdzie z tego, trzymaj sie i nie łam!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 2 Lutego 2013, 14:17   

Widziałam się dziś z Noxineczką, żywa jest bardzo przynajmniej była jak tam byłam skakała, jak ja głaskałam to cały czas próbowała wyskoczyć z inkubatora bo Pani zdjęła jej kołnierz na czas kiedy tam byliśmy, ale sięga cały czas do brzuszka niestety bez niego .. także musi w nim siedzieć, ma szansę z tego wyjść ze względu na swój charakter właśnie :) Ale też kwestia kupek.. niestety dalej ich niema :-( Pani Doktor mówiła żeby się nie cieszyć jeszcze bo za wcześnie dlatego że kupka musi się pojawić normalna taka jak powinna być, ponieważ po drugiej części jelita za zatorem były normalne zdrowe kupki.. Jak minie ta 3cia doba i pojawią się kupki to wtedy będzie można dać jej większe szanse..
Ostatnio zmieniony przez Michal 18 Lutego 2013, 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
anezob 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 29 Paź 2012
Posty: 310
Skąd: Katowice
Wysłany: 2 Lutego 2013, 18:55   

Noxi kochana zrób chociaż mała kupkę,trzymamy za ciebie bardzo mocno kciuki a bąble zaciskają łapeczki.
_________________
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 2 Lutego 2013, 19:46   

Noxi słonko wal kupsztali jak karabinu i zdrowiej nam szybciorkiem. Trzymamy za ciebie kciuki. Walcz maleńka walcz.
Ostatnio zmieniony przez kaffa 2 Lutego 2013, 19:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Lutego 2013, 21:27   

Noxi nie bądź uparta ! rób bobeczki, zasyp nimi cały inkubatorek ! :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 4 Lutego 2013, 11:55   

Noxi jest w dobrej formie, szuka jedzenia pije chętnie ze strzykawki, jednak trzeba ją bardzo pilnować bo 2 szwy sobie już skróciła... ma biegunkę co oznacza że jelita są drożne, Pani Dr mówiła że jest mile zaskoczona :) być może antybiotyki też tak działają na rozwolnienie, ma odstawione leki przeciwbólowe i jeden antybiotyk natomiast podawane będzie miała probiotyki na wątrobę. Kupkę musi zrobić normalną żeby można było powiedzieć że jest ok, na razie jeszcze za wcześnie.. Noxineczko, kochanie moje wracaj już do mnie!!!!
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 4 Lutego 2013, 11:59   

Będzie dobrze !!!!! kciuki trzymam wciąż mocno zaciśnięte
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
Ostatnio zmieniony przez Duszek 4 Lutego 2013, 12:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 4 Lutego 2013, 12:05   

uffff czyli flaczki wracają do normy. Noxi słónko wlacz. Rób kupszale w twadszej formie. mocno mocno trzymamy kciuki za ciebie
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 4 Lutego 2013, 12:40   

oby szybko Noxi wróciła do Ciebie trzymam kciuki.
 
     
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 8 Lutego 2013, 21:19   

Po ciężkiej walce Noxi jest w domu :-) , kupki nie są jeszcze twarde ale zaczynają się ładnie formować. W poniedziałek na ściągnięcie szwów jak coś z nich jeszcze zostanie, bo jak na razie widzę tam jeszcze tylko jeden, Noxi chyba stwierdziła że już czas je zdjąć i zrobiła to sama. Dorwała się do swojej karmy zadowolona, wcina też ziółka i sianko, ale jest chudzinka, będę ją musiała ważyć czy przybiera na wadze. Do domu dostała probiotyk do wody.będzie musiała siedzieć w klatce jeszcze 2tyg od dziś, na razie zakaz wybiegów. Bardzo się cieszę że mam ją koło siebie, mam nadzieję że w końcu wyjdzie z tego i będzie jak dawniej.
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 8 Lutego 2013, 21:21   

Huraaaaaaa wspaniałe wieści :DDDDDD
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 8 Lutego 2013, 21:25   

Uffff kamień z serca :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 9 Lutego 2013, 11:47   

Nareszcie jakieś dobre wieści! Noxi teraz jedź i przybieraj na wadze!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 9 Lutego 2013, 15:31   

Noxi sobie odpoczywa, dziś jest chyba troszkę słabsza niż wczoraj, mam nadzieję że tylko ma taki dzień. Na zdjęciach iskanko :) i gojąca się ranka na brzuszku.
http://img96.imageshack.u...mniejszycfo.jpg
http://img10.imageshack.u...mniejszycfo.jpg
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 9 Lutego 2013, 15:33   

Przemywasz jej czymś tą rankę? Bidulka niech dochodzi do zdrowia jak najszybciej!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 9 Lutego 2013, 15:36   

Nie, Pani dr mówiła żeby nie przemywać niczym.
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 9 Lutego 2013, 18:21   

ufff , dobrze że jest już coraz lelepij. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrówka.
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 9 Lutego 2013, 18:56   

Dobrze,że Noxi jest już w domku, teraz niech trochę ciałka nabierze.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 9 Lutego 2013, 18:57   

Cieszę się, że Twojej szyszce się udało, szkoda, że moja nie miała tyle szczęścia... :(
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 43