FORUM SZYNSZYLE :: Zmiana karmy tuż po chorobie / Karmienie chorej szynszyli
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zmiana karmy tuż po chorobie / Karmienie chorej szynszyli
Autor Wiadomość
janeausten 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 25
Dołączyła: 22 Sie 2012
Posty: 6
Skąd: Śląsk
  Wysłany: 22 Sierpnia 2012, 19:57   Zmiana karmy tuż po chorobie / Karmienie chorej szynszyli

Witajcie.
Często korzystam z Waszych porad, dlatego postanowiłam założyć konto na Forum. Zakładam nowy temat, ponieważ nie udało mi się znaleźć czegoś podobnego. Otóż mój futrzany przyjaciel ma na imię Gerwazy i ma 2 lata (skończył 28 marca). Od kilku dni zdaję sobie sprawę, że popełniłam kilka błędów w wychowaniu malucha. Zaczęło się kilka dni temu, Gerwazy był osowiały. Jest bardzo do mnie przywiązany, ale zdziwił mnie fakt, iż zasnął mi na szyi. Był taki leciutki i słaby (dodam, że jest chudy, waży tylko 510 g, ale jego brat z tego samego miotu jest jeszcze mniejszy- może są tutaj jakieś zawirowania genetyczne). Później spał w rogu klatki, we wiórkach. Zwykle śpi na najwyższej półce w domku. Najgorsze było to, że Gerwazy przeciągał się, wyciągając tylne nóżki do tyłu, ale nie ziewał. Przyciskał brzuszek do półki. Niezwłocznie pojechałam z nim do weterynarza, jednak tam była poważna operacja i musiałam zaciągnąć porady u innego. Pan niestety miał do czynienia wyłącznie z szynszylami w hodowli (był specjalistą od psów i kotów), więc jedyne co mógł zrobić, to dał mu 30 ml kroplówki, zastrzyk witamin, przeciwbólowo-przeciwzapalny i antybiotyk. Ponadto dostałam antybiotyk do poidła. Diagnoza- prawdopodobnie zatruł się rośliną (poprzedniego dnia odgryzł pół centymetra młodego pędu, podczas mojej nieuwagi). Jednak terapia mu nie pomogła. Był jeszcze słabszy. Byłam pewna, że chłopak ma wzdęcia lub zaparcia. Pomimo zdrowego wyglądu brzuszka. Nie jadł, nie pił, nie ruszał się. Miał zapadnięty brzuch kiedy leżał na boku. Rano pobiegłam do apteki, kupiłam strzykawkę, olej parafinowy, rumianek i Espumisan dla dzieci w kropelkach. Zrobiłam mu delikatną lewatywę z oleju i rumianku i próbowałam wcisnąć mu do buzi kilka kropel Espumisanu na palcu. Było to urocze, ponieważ na początku nie chciał tego pić, ale teraz wręcz rzuca się na mój palec. Spodziewałam się najgorszego, ponieważ wzdęcia mogą być śmiertelne u zwierzątek z tak wrażliwym układem trawiennym. On był w naprawdę złym stanie. Następnego dnia nastąpił przełom. Wcześniej wyłącznie oddawał mocz, kału nie było. Po lewatywie jedynie kilka. Gerwazy zaczął skubać suche mlecze i siano. Nie tknął wody, ponieważ był tam antybiotyk, więc wlałam mu czystej mineralnej (niestety musiałam przerwać terapię antybiotykową- zwierzątko mogło się odwodnić). Później już chodził. Ja ciągle masowałam mu brzuszek i dawałam Espumisan. Zrobił dużo 3-4 mm bobków. Już wiem, że to zaparcia i wzdęcia. Teraz podaję mu do poidła bakterie probiotyczne, aby odbudować mu florę bakteryjną i na palcu podaję olej parafinowy (o dziwo szylka go uwielbia!) aby rozrzedzić kał.
I byłoby wszystko dobrze, ponieważ Gerwazy zdrowieje, ale okazało się, że podtruwałam zwierzątko od kilku miesięcy karmą Megan. Dowiedziałam się tego z forum. Kiedy był mały jadł Vitakraft Kids (granulat). Później kupowałam mieszanki z zoologicznego, które zresztą wyglądają jak karma Megan i tę ostatnią. Szylka oczywiście wyjadała same smakołyki. Co gorsze codziennie dawałam mu orzeszka arachidowego, a nawet czasem więcej i garstkę słonecznika. Gerwazy powinien mieć otyłość, na szczęście jest chudy (powiedzcie mi proszę czy może nie zbyt chudy). Nie wiem jak z narządami wewnętrznymi, mogą być przecież otłuszczone. Zbyt dużo smakołyków. Dużo mądrych ludzi daje garstkę karmy podstawowej w granulacie, siano i raz na dzień mały smakołyk. Ja niestety przesadzałam (i wierzcie robiłam to z niewiedzy i miłości), a zwierzątko na tym korzystało. Choroba otworzyła mi oczy. Karma Megan skończyła się w tym samym czasie. Kupiłam właśnie Vitakraft Special Regular dla dorosłych szynszyli, w granulacie. Jedną kulkę zjadła. Reszty za nic nie chce tknąć. Obgryza jedynie patyczki, zjada (mam nadzieję) sianko i suche mniszki oraz pije wodę. Chociaż odnoszę wrażenie, że nic nie je. I teraz nie wiem co mam robić, proszę o Waszą radę. Czy szynszyla po takiej chorobie (ona trwała 2 dni, teraz już jest 2 dni po chorobie) może mieć zmienioną karmę. Nie chcę więcej podtruwać jej Meganem, poza tym Megan skończyła się i nie mam żadnej innej karmy w domu, jedynie granulat Vitakraftu. Wiem, że jak będę karmę stopniowo wymieniać, to szylka będzie zjadać jedynie smakołyki. Na razie chcę ją przetrzymać i dawać jedynie granulat- podobno w końcu się do niego przekona. Ale boję się, że ją zagłodzę. Czy siano wystarczy? Przecież zwierzę musi mieć instynkt samozachowawczy. Mam nadzieję, że jak nie będzie miał wyboru, to zje granulat. Przepraszam, mam jeszcze jedno pytanie: Gerwazy ma brzydkie futerko. Nie wiem czy jest to spowodowane awitaminozą (zła karma) czy raczej tym, że za często ją przytulam, głaszczę i całuję (jest wielkim pieszczoszkiem). Nie wypada, ale jest tłuste, rozdziela się etc. Inne szynszyle, nawet w sklepie, są puchate i futerko mają gęste. Czy kiedy Gerwazy zacznie jeść pełnowartościowy granulat, wygląd futerka może się poprawić?
Biedak jest na mnie wściekły, ponieważ dzisiaj pierwszy raz sprawdzałam mu prącie na obecność pierścienia. Na szczęście nie nic ma, ale bardzo się przy tym wiercił. Myślałam, że skoro nie kopuluje, jest bezpieczny. Jednak sam sobie radzi i ząbkami usuwa wszelkie włoski. Zaniepokoiło mnie, że robi to dość często, ale chyba po tej chorobie jestem przewrażliwiona.
Proszę o odpowiedź, będę bardzo wdzięczna. Wyszłam na bardzo złą panią, ale wierzcie, nie ma ze mną tak źle. W domu są same dorosłe osoby, jest wypuszczany na wybieg, ma drewnianą karuzelę (nie codziennie, ponieważ przez nią znacznie schudł) i dużą klatkę. Ale uparciuch nie chce jeść.
Dziękuję.
Ostatnio zmieniony przez Mausi 4 Października 2013, 20:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 22 Sierpnia 2012, 20:11   

Hej, dobrze, że czytasz porady i przejmujesz się kuleczką :)
W skrócie:
1. tak futerko może być takie od złego żywienia, ale także od nieodpowiedniego piasku do kąpieli lub zbyt rzadkich kąpieli, stosujesz Pucka? Jeśli nie to powinnaś ;)
2. kup jeszcze trochę tego nieszczęsnego Megana, gdyż przed zmianą karmy powinno się mieszać starą z nową: 1 tydzień 75% starej i 25% nowej, w 2 tyg. 50 na 50% i w 3 tyg. 75% nowej, a 25% starej. Tym bardziej, że maluszek teraz miał problemy z brzuszkiem.
3. Wzdęcia i zaparcia są bardzo groźne i bardzo dobrze, że Twój maluch je Espumisan, moje niestety nie chcą. Mój Szarik miał kiedyś tak okropne wzdęcie, że właśnie się rozciągał, powłóczył tylnymi łapkami i prawie nie mógł się ruszać, w pierwszym momencie przeraziłam się nawwet, że złamał sobie kręgosłup. Zastosowałam wtedy suszoną miętę i też mu na szczęście przeszło. U mnie wzdęcia powodował suszony brokuł. Po wyeliminowaniu go ze smakołyków nie było więcej takich problemów.

Także zmień karmę ale stopniowo :) i poczytaj jeszcze działy o prawidłowym żywieniu i smakołykach oraz ziołach :)

Witamy na forum :)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
janeausten 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 25
Dołączyła: 22 Sie 2012
Posty: 6
Skąd: Śląsk
Wysłany: 22 Sierpnia 2012, 20:16   Zmiana karmy tuż po chorobie

Dziekuję.
Miał Pucka, teraz używam Vitapolu. Może zbyt rzadko się kąpie. Czasami raz na tydzień, czasami częściej. Boję się, że nie uda mi się go przekonać do Vitakraftu w ten sposób. Może jak szylka ma dostęp do siana, to nie zagłodzi się na śmierć. Nie mam gdzie kupić Megana, ani mieszanki, ponieważ jestem z małego miasteczka, ale faktycznie, kiedy jego bunt głodówkowy będzie się przeciągał, kupię mu "śmieciowe jedzenie".
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 22 Sierpnia 2012, 20:30   

Po Vitapolu wiele szyszek się drapie, zdecydowanie polecam Ci powrót do Pucka, a kąpać powinien się co 2 dzień po około 20 min. a nie tylko raz w tyg.
Jeśli nie będzie chciał Vitakraftu to może Versele Laga Nature albo De Heus mu posmakuje. Narazie na sianku się nie zagłodzi, ale wybrzydza, bo śmieciowe jedzenie pewnie mu bardziej smakowało i nie potrafi zrozumieć czemu go nagle nie dostaje. Jak zgłodnieje to i Vitakraft zacznie jeść ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 22 Sierpnia 2012, 20:53   

Witaj na forum i nie martw się, wszystko będzie ok. ;)

Spisałaś się na medal i jesteś bardzo dobrą właścicielką pomagając swojemu ulubieńcowi, brawo! Teraz będzie już tylko lepiej. Jeśli nie masz dostępu do karm można zamówić paczkę ze sklepu internetowego, dostarczą ją w każdy zakamarek Polski.

Niech Gerwazy nie wybrzydza i szybko przyzwyczaja się do nowego jedzonka. Tu chodzi o wieloletnie-wielomiesięczne przyzwyczajenie do smaków do zapachów, dlatego też między innymi stosuje się metodę stopniowego przestawiania na karmę (nie pomijając wrażliwego układu trawiennego)

Ps Też lubię Jane Austen :)
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 22 Sierpnia 2012, 20:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Sierpnia 2012, 21:19   

Witaj janeausten, mądra z Ciebie dziewczyna i dobra opiekunka futrzaków. Nikt z nas nie urodził się szynszylowym mądralą :) Każdy uczył się i nadal uczy na błędach i doświadczeniach własnych lub cudzych. Tak więc nie zarzucaj sobie że je popełniłaś. Skoro z Gerwazego taki smakosz (to naturalne, że najchętniej wszyscy jedlibyśmy niezdrowe jedzenie - Gerwazy też) to przestawienie go na inny tryb odżywiania nie będzie łatwe. To trochę tak jak by nagle komuś kto jadał same fast foody nagle zacząć podawać gotowaną pierś kurczaka bez przypraw - zdrowe ale nie smaczne. Uzbrój się zatem w cierpliwość, spróbuj zamówić Versele Laga Natrue zmieszaj z Vitakraftem i powoli przestaw Gerwazego wg wskazówek Mausi. VL Nature ma w sobie trochę zdrowych smakołyków i to powinno zrekompensować mu brak tego jego szynszylowego fast fooda :)
Poza tym, rzeczywiście do kąpieli tak co drugi-trzeci dzieć najlepszy jest Pucek.
Ps. I ja lubię Jane Austen :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
janeausten 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 25
Dołączyła: 22 Sie 2012
Posty: 6
Skąd: Śląsk
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 09:55   

Dziękuję Wam bardzo.
Gerwazy zjadł w nocy dwie kuleczki Vitakraftu. Obiecuję Wam, że będę kąpać kuleczkę częściej. Pamiętam, że jak był młodszy jadł karmę Versele Laga, ale nie granulat, tylko mieszankę (oprócz kuleczek były tam kawałki gałązek, sianka itp.) i wcinał ze smakiem. Uważacie, że powinnam kupić granulat czy mieszankę z Versele Laga? Na zdjęciu w miseczce karma Versele Laga. Czy o nią chodzi? Na tym zdjęciu zauważyłam, że miał ładne futerko. teraz jest w znacznie gorszym stanie. Nie ma się co dziwić- jadł same zdrowe rzeczy.
Cieszę się, że znacie Jane Austen. Świetne Forum :-)
Mam jeszcze pytanie: Czy to normalne, że szynszyla po chorobie zaczęła zachowywać się inaczej? Jest taka kochana, częściej do mnie przychodzi, atakuje tatę wyrywając mu z brody zarost, wącha moje ręce, liże mnie po twarzy, brwiach i rzęsach. Myślałam, że będzie na mnie zła, ponieważ wsadziłam ją do kartonika, żeby przewieźć do weterynarza (nie mam jeszcze transporterka), później podawałam jej leki, robiłam lewatywę, sprawdzałam pierścień z włosów. Gerwazy bynajmniej mnie nie nienawidzi, wręcz stał się jeszcze większym przyjacielem.

IMG_4619.JPG
Gerwazy
Plik ściągnięto 961 raz(y) 218,64 KB

Ostatnio zmieniony przez janeausten 23 Sierpnia 2012, 10:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 11:01   

On wyczuł, że robisz to dla jego dobra, ale też przywiązał się do Ciebie, bo bliżej i częściej się nim zajmowałaś przez jego chorobę. Wspaniałe uczucie, prawda? :)

Co do karmy to wygląda mi na Versele Laga Nature na pierwszy rzut oka. Bardzo dobra karma, moje też ją dostają. :) Jeśli chcesz szybszej poprawy jego futra i stanu to polecam Versele Laga Chinchilla Complete.

Tutaj mamy forumowy spis polecanych karm: http://stare.forum-szynsz...opic.php?t=1698

Warto zajrzeć
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 11:02   

Myślę, że wczyczuł, że zależy ci na jego zdrowiu i wszystko przez co musiał przejść było dla jego dobra!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 11:10   

Cześć janeausten!

Mój roczniak Eddie gdy go odebrałam od poprzedniego właściciela miał podobny problem z futrem (i też jest maleńki - waży 460 g) - wyglądało jakby ktoś w niego powycierał tłuste ręce.

1. Poprzedni właściciel karmił go właśnie Meganem. Próbowałam mieszać Megana z VL Complete - szylszyle wcinały tylko Megana, siano i zioła, granulat totalnie olewając. Nawet zmieniając proporcje ich zachowanie nie zmieniło się - wciąż wybierały tylko to co chciały. Jak skończył się Megan, to w ciągu nocy znikały może 3-4 pałeczki granulatu, resztę wcinały zioła. Załamując ręce doczytałam się na forum, że warto spróbować VL Nature - to ta mieszanka o której piszesz - poza kolorowymi granulkami zawiera trochę liści, trochę owoców, trochę sianka - szyle wcinąja aż miło - dziś rano widziałam, że w nocy całą miseczkę wciąnęły :)
Od czasu przejścia na VL Nature stan futra Eddiego nieco się poprawił - mniej się sklejało, ale nadal wyglądało miernie.
Przyjęłam tezę, że chyba taka już jego uroda.

2. Skończył mi się pył kąpielowy - także Vitapol (który kupiłam zanim poczytałam falę krytyki na jego temat). W lokalnym zoologicznym poprosiłam o zamówienie Pucka i 2 dni później odebrałam go płacąc zawrotne 7 zł :D 2 dni później - szok! :shock: Futro Eddiego stało się mięciuteńkie! Każdy włos był miękki i puszysty, odstając od innych i tworząc cudowną okrywę. Okazało się, że znalazłam winowajcę i to wcale nie cecha jego urody :)

Najciekawsze jest to, że Bethoveen w tym czasie cały czas miał mięciuteńkie futerko i przy zmianie karmy i pyłu nie zanotowałam znaczącej poprawy - co mnie trochę zmyliło na początku - ale to jak u ludzi - na jednych kondycja momentalnie odbija się na stanie skóry i włosów u innych nieco wolniej :)

Pozdrawiam i 3mam kciuki za Gerwazego!

Ps. To zdjęcie jest po prostu przeurocze!
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
Ostatnio zmieniony przez Ethelen 23 Sierpnia 2012, 11:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 11:14   

janeausten napisał/a:
(dodam, że jest chudy, waży tylko 510 g, ale jego brat z tego samego miotu jest jeszcze mniejszy- może są tutaj jakieś zawirowania genetyczne)


Aha i zapomniałam dodać czegoś o tej wadze - taka już jego uroda, na lepszej karmie może nieznacznie jeszcze przybierze, ale nie martw się - znam szynszylka, który waży 460 g a jest dorosły, taka jego uroda (genetyka).

Widzę, że Ethelen ma podobne doświadczenia z karmą i piaskiem do Twoich, mamy niezłe zestawienie jak to wygląda w praktyce. :) Gerwazemu też się poprawi!
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 11:28   

abrakadabra, Narzeczony twierdzi, że to dlatego, iż poprzedni właściciel nie miał w domu prawie książek, dlatego musiały się żywić szmatławymi gazetami. Teraz polują na moje książki zbierane po antykwariatach :cry: i zmiana diety im służy ;)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
Ostatnio zmieniony przez Ethelen 23 Sierpnia 2012, 11:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 11:47   

Ethelen, Bo Twoje chłopaki to intelektualiści :D Muzyka, literatura, kto wie może i sztuka :lol:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 23 Sierpnia 2012, 18:58   

Na poprawę futerka, szczególnie teraz, gdy jest w tak kiepskim stanie polecam siemię lniane: 1 łyżeczka dosypywana do karmy 3 razy w tyg. ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
janeausten 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 25
Dołączyła: 22 Sie 2012
Posty: 6
Skąd: Śląsk
Wysłany: 24 Sierpnia 2012, 10:27   

Dziękuję za pomoc.
Już widzę różnicę w karmach. Jak tylko będę mogła, kupię Gerwazemu Versele Laga (ale jeszcze nie wiem czy granulat czy ten, co miał). Już powoli zjada granulki Vitakraftu. Ale niestety wczoraj w nocy wywrócił do góry nogami miseczkę i nie mógł nic zjeść. Zauważyłam to dopiero dzisiaj o szóstej rano. Przez tą chorobę nie mogę spać. Ciągle się o niego boję i sprawdzam czy wszystko w porządku. Coraz częściej myślę o towarzyszu, np. z tej samej samicy, chłopaka (Protazego). Jestem przerażona tym, co trzeba zrobić, żeby szylki się poznały. Podobno wszędzie lata sierść i wygląda to drastycznie. Czy zwykła klatka 70-tka z dwoma półkami i hamakiem pomieści dwie szynszyle? Boję się też, że Gerwazy poczuje się mniej kochany i odrzucany na rzecz tego młodszego. Sama nie wiem czy pozwoli mi na to moja mama. Za rok idę na studia i będę mieszkać w akademiku. Nie wiem czy to dobre dla Gerwazego, te ciągłe transporty. Chyba lepiej będzie się czuł, jeśli będzie w ukochanej kuchni w domu. A ja będę przyjeżdżać co tydzień lub dwa. I oczywiście nie mogę zrzucać opieki nad jeszcze jedną szynszylą na rodziców.
Gerwazy kąpał się już w Pucku. Nie pomyślałam, żeby go zamówić w sklepie zoologicznym. Kupiłam go, kiedy byłam w Katowicach lub w Sosnowcu. U mnie nie ma Pucka. W centrum handlowym jest wyłącznie Vitapol i na razie muszę go skończyć. Po prostu nie stać mnie na wyrzucanie całego koszyczka piasku. Ale nie martwcie się, następne opakowanie pyłu będzie Puckiem :-) Cieszę się, że jego niewielkie rozmiary wynikają wyłącznie z kwestii genetyki, a nie z innych chorób o nie znanym podłożu lub przez moje złe nawyki. Już nie mogę doczekać się, jak wszystko wróci do normy. Marzy mi się, że Gerwazy będzie jadł mieszankę granulatów z Vitakraftu i Versele Laga oraz sianko. Nic więcej. Ewentualnie patyczki na ząbki (z mojego ogródka). Że będzie kąpał się w Pucku i to co dwa dni. Że może trochę zgrubnie i będzie miał piękne futerko. Proszę, trzymajcie kciuki. Wam życzę tego samego.
Pozdrawiam.
 
     
Budziczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 317
Skąd: Chełmża
Wysłany: 24 Sierpnia 2012, 11:05   

Trzymamy kciuki o ogony :D
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 24 Sierpnia 2012, 11:11   

Trzymamy kciuki, będzie dobrze. :)
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24 Sierpnia 2012, 18:41   

janeausten napisał/a:
Marzy mi się, że Gerwazy będzie jadł mieszankę granulatów z Vitakraftu i Versele Laga oraz sianko. Nic więcej. Ewentualnie patyczki na ząbki (z mojego ogródka). Że będzie kąpał się w Pucku i to co dwa dni. Że może trochę zgrubnie i będzie miał piękne futerko.

Ani się obejrzysz a marzenie się spełni :D Jestem tego pewna :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 24 Sierpnia 2012, 20:28   

Aniutka napisał/a:
Ani się obejrzysz a marzenie się spełni Jestem tego pewna


Ja też! :)
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Herra 

Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 1
Skąd: Koszalin
Wysłany: 3 Października 2013, 19:23   Karmienie chorej szyszki

Moja szynszylka ma zapalenie ząbka i oczka. Nie je jest bardzo słaba...
Czym i jak ją karmić błagam pomóżcie!
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 3 Października 2013, 19:54   

Herra rozmocz karme która ja karmisz zmiksuj i podawaj strzykawką w filmach w temacie rodzina Kaffy Quiet, Buni jest filmik jak karmie Mikiego. Jeżeli jest chuda do karmy można dodać rozmoczone płatki owsiane, zmiksować je razem z karmą
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 4 Października 2013, 07:28   

herra
prosze instrukcja obsługi szynszyla na głodzie
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 41