FORUM SZYNSZYLE :: Zabiegi chirurgiczne
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zabiegi chirurgiczne
Autor Wiadomość
Alina Zosia 

Dołączyła: 25 Sie 2011
Posty: 2
Skąd: Kotlina Kłodzka
Wysłany: 8 Grudnia 2011, 23:38   Zabiegi chirurgiczne

Witajcie! Moja szynszylka ma guza sutka, mam podjąć decyzję, czy ją operować? problem jest również w tym, że weterynarz z mojej miejscowości nie leczył jeszcze szynszyli i nie wie jak zabezpieczyć zwierzątko po zabiegu, aby nie rozdrapywało szwów. Może ktoś ma podobne doświadczenie ze swym pupilkiem, proszę o poradę.
_________________
A.Zosia
Ostatnio zmieniony przez Mausi 4 Lipca 2013, 00:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 9 Grudnia 2011, 09:25   

A nie masz możliwości znalezienia doświadczonego weterynarza??? od małych gryzoni...
_________________
Asia
 
     
Alina Zosia 

Dołączyła: 25 Sie 2011
Posty: 2
Skąd: Kotlina Kłodzka
Wysłany: 9 Grudnia 2011, 19:30   

W moim przypadku to dosyć trudne do wykonania, musiałabym kilkakrotnie jechać do miasta oddalonego ponad 100km, co jest dla mnie dosyć karkołomnym i kosztownym przedsięwzięciem i to bez gwarancji , że moje zwierzątko nie będzie cierpieć. Chciałabym przedtem porozmawiać z kimś, kto miał podobne doświadczenie.

Dziękuję Asi za troskę.
_________________
A.Zosia
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 9 Grudnia 2011, 21:21   

Nie znam się za bardzo ale dla mich szylek to bym przejechał pół Polski tylko po to żeby się dobrze czół. Twój szynszyl cierpi teraz a po operacji u takiego weterynarza może cierpieć bardziej dlatego jęśli nie chcesz/możesz jechać do specjalisty to skróć mu może cierpienie? wiem że to okropne co piszę ale liczy się chyba dla Ciebie dobro szylki :-/
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 9 Grudnia 2011, 22:56   

Alina Zosia, ale napewno jesteś niedaleko większego miasta..... znajdź dobrego weter...i umów się na zabieg. Trochę ryzykowne jest robienie takiego zabiegu o lekarza który nie zna się na małych gryzoniach.

Bardzo, ale to bardzo ważną rzeczą jest odpowiedni dobór znieczulenia!!! za dużo- wiąże się z niewybudzeniem futrzaczka;(((

Musisz znaleźć kogoś "kumatego".Ja przeżyłam zabieg mojego szylka i wiem, że ważna jest wiedza. na temat gryzoni małych....
_________________
Asia
 
     
lizkasza 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 35
Dołączyła: 21 Wrz 2013
Posty: 21
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Października 2013, 21:22   

Hej,
Mój Stefek miał dziś operację. Miał amputowany kawałek prącia :shock: , bo któryś z chłopaków go dotkliwie pogryzł. W ciągu paru godzin wdała się straszna infekcja. Pani Doktor starała się odratować prącie, ale niestety było bardzo źle i musiała kawałek amputować. Wykonała mu jakiś szalenie skomplikowany zabieg. Teraz Stefek wrócił do domu. Codziennie mamy pojawiać się u weterynarza na zastrzyk i oględziny.
Chłopina został odsteparowany od swoich towarzyszy, siedzi w osobnej klatce i jest bardzo nieszczęśliwy. Ma kołnierz na szyjce, uszka mu się pod nim plączą, podrapać się nie może, pofikać tym bardziej. I nie chce jeść... Dostałam specjalną karmę ratunkową dla niego, oczywiście do podawania strzykawką do pyszczka. Jeszcze u weterynarza był karmiony i chciał jeść. Miałam mu podać kolejną porcję po 2-3 godzinach, ale niestety wścieka się i nie chce jeść. Martwi mnie to, bo przecież musi nabierać sił... Co robić, żeby go zachęcić do jedzenia? Jak najlepiej dbać o niego po takim zabiegu? Widzę, że cierpi, chcę mu pomóc, trochę uszczęśliwić... :-(
_________________
Franek - Beż Hetero 09.2012
Maniek - Biała Mozaika 07.2012
Stefan - Standard 09.2012

Wszystkie szyszki śpią w śpiworze,
tylko Maniek spać nie może... ;)
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 26 Października 2013, 21:36   

lizkasza, nie wiem jak ci pomóc, mogę tylko doradzić karmienie strzykawką małymi porcjami, po trochę co jakiś czas. Trzymam za was kciuki.
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Pomógł: 4 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 26 Października 2013, 21:54   

ojejej!biedny Stefek :-( lizkasza musisz go dokarmiać koniecznie tą karmą co dostałaś od wet,w małych 2ml strzykawkach
 
     
lizkasza 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 35
Dołączyła: 21 Wrz 2013
Posty: 21
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Października 2013, 22:05   

Staram się, ale jak tylko podstawiam mu pod pyszczek strzykawkę, to zabiera główkę. Nie mogę go mocno trzymać, bo boli go brzuszek, więc to dodatkowe utrudnienie. Brakuje mi pomysłów jak go nakarmić... Próbowałam sianko mu dać, marchewkę i inne warzywka, owoce i nic... Ale na rodzynkę się maluch skusił :D
Wiem, że musi jeść, ale nie mam bladego pojęcia, jak go do tego przekonać... :(
_________________
Franek - Beż Hetero 09.2012
Maniek - Biała Mozaika 07.2012
Stefan - Standard 09.2012

Wszystkie szyszki śpią w śpiworze,
tylko Maniek spać nie może... ;)
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 26 Października 2013, 22:07   

lizkasza, przeżywałam to samo nie dawno, tylko u mnie była to cesarka połączona z usunięciem narządu (sterylka). Moja Rózia też nie chciała jeść, wciskałam jej wszystko na siłę, ale zobaczyłam, że jedynie co z chęcią je crocksy vl. Dałam jej całą miskę, to zjadła 3, ale nie musiałam jej pchać na siłę papki... Z czasem przyzwyczaiła się do papki i ładnie jadła :) musisz tylko podawać mu często, żeby na siłę przynajmniej troszkę zjadał. Podawaj trochę cieplejszą papkę, bo- przynajmniej u mnie- bardziej ochoczo jadła :)
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 26 Października 2013, 22:15   

http://stare.forum-szynsz...-vt2086,200.htm na tym filmiku karmię Mikiego, co prawda on lubi jak mu się do pyszczka pcha, ale zobacz jak mu podaje strzykawkę, możesz owinąć Stefcia miękkim kocykiem żeby się nie wyrywał
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Pomógł: 4 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 26 Października 2013, 23:25   

lizkasza,nie dawaj jemu rodzynka,rodzynek może powodować też wzdęcia.dawaj jemu tylko tą karmę którą masz od wetaSzylki przeważnie zawsze takie foszki robią przy karmieniu,ale wreszcie podda się i zje :-) .Zrób jak Quiet napisała
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 27 Października 2013, 13:05   

lizkasza, oj biedny szyluś... sprobuj może z kroksami , o takimi Versele Laga Crock Complete przysmak dla królików i gryzoni jagodowy 50g , może je akurat chętnie schrupie i nabierze apetytu. Daj znać jak sie Stefek czuje. Trzymaj się dzielnie
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 27 Października 2013, 13:09   

lizkasza, jak mi smutno to czytać:( Co do dokarmiania to on jak zgłodnieje i poczuje w strzykawce jedzenie to zje zobaczysz, pilnuj tylko żeby pił i się nie odwodnił. Nasze maluchy jak trzeba było dokarmiać to też na początku nie chciały, a później jadły tylko też problem często jest w "tym czym podajemy" u nas sprawdził się super smoczek który dał nam weterynarz z firmy Royal Canin, poroś może swoją wetke o taki (tylko jak najmniejszy smoczek) i zrób większą dziurkę,żeby łatwo przechodziło jedzenie, bo wiadomo,że smietanka a papka z granulatu to co innego.Pilnuj też aby łapkami nie drapał tego miejsca. Biedny Franuś:(
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 27 Października 2013, 14:18   

nie jedzenie może byc też skutkiem podawanego antybiotyku i leku przeciwbólowego. Po kastracji Szarik też nie chciał jeść, po odstawieniu leków i dokarmianiu przez strzykawkę, żeby go "rozkręcić" zaczął jeść.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
lizkasza 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 35
Dołączyła: 21 Wrz 2013
Posty: 21
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Października 2013, 14:19   

Stefek ma się już lepiej. Zaczął jeść, co prawda dalej nie chce ze strzykawki, ale z palca się zajada. Zjadł śniadanie i pierwszy obiad, a teraz siedzi u weterynarza. Dostaje kroplówki, lekarstwa i różne inne rzeczy, żeby jak najszybciej doszedł do siebie :) Cudnie jest mieć szwagierkę weterynarz :D
Wczoraj jak wróciliśmy do domu, Franek oniemiał ze szczęścia, że brata widzi. Skakał mu po klatce, buziaki przez kratkę dawał, gaworzyli sobie :) myszolki są szczęśliwe!
Rurka z cewki mu nie wypadła, co jest dobrym znakiem. Ładnie siusia, kupki robi. Daje sobie rankę na brzuszku kremem smarować.
Ale zaczęłam się domyslać kto jest prowodorem tej całej sytuacji. Od kiedy Maniek zaczął dostawać antydepresanty na jego tchórzliwą naturę, zaczął być agresywny. Do tej pory to on był zdominowany przez chłopaków. Teraz chce rządzić... A w sile jest potęga... Kurza mordka... Chyba będę zmuszona odstawic mu leki, ale to już inna historia.
Najważniejsze, że Stefan dochodzi do siebie. Tydzień ma być odseparowany od chłopców. Miałam problem z klatka, bo posiadam tylko jedną, ale całe szczęście pożyczono mi ją z kliniki...
Już się nie mogą doczekać aż zacznie fikać po pokoju ze swoimi kumplami :D

IMAG1067 (1).jpg
Pozdrowienia od Stefana :)
Plik ściągnięto 73 raz(y) 780,92 KB

_________________
Franek - Beż Hetero 09.2012
Maniek - Biała Mozaika 07.2012
Stefan - Standard 09.2012

Wszystkie szyszki śpią w śpiworze,
tylko Maniek spać nie może... ;)
 
     
Julaam 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 21
Dołączyła: 29 Wrz 2013
Posty: 25
Skąd: Pasłęk
Wysłany: 27 Października 2013, 14:30   

Biedny ten imiennik mojego Stefcia. :(
Jak dobrze, że są jeszcze osoby, które tak dbają o swoje szylki i chcą dla nich jak najlepiej. Wraz ze Stefciem życzymy Stefkowi dużo zdrowia. :)
_________________
Stefan - 4 miesiące <3
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 27 Października 2013, 15:36   

Stefeczku z dziewczynkami trzymamy za ciebie kciuki. super że masz weta w rodzinie.
Przesyłamy gorące całuski dla choraska
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 27 Października 2013, 19:20   

lizkasza, jak to przeczytałam to od razu na myśl przyszedł mi Maniek:( nie wierzyłam w to,że zrobił to Franek bo przecież oni się tak kochają, zawsze trzymali się razem i ciężko byłoby mi uwierzyć,że mogą się tak pokłócić :( Powiedz nam a co będzie po zagojeniu się? on już zawsze będzie miał tą rurkę? Jak on będzie siusiał?
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
lizkasza 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 35
Dołączyła: 21 Wrz 2013
Posty: 21
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Października 2013, 19:57   

KoloroweKredki, siusia normalnie :) rurka jest przedłużeniem cewki, wychodzi obecnie na zewnątrz, żeby się w środku wszystko ładnie zagoiło. Cewkę (swoją własną) ma podszytą do brzuszka z racji skrócenia prącia. Nie umiem tego dokładnie wyjaśnić... troszkę to skomplikowane :-|
Stefana już odebrałam od wete. Nadal brak apetytu, choć wcisnęłam mu troszkę meganki... nic innego nie chce jeść... Nawet z palca przestał. Ale sianko wcina namiętnie wiec idziemy w dobrym kierunku :D
Zrobiłam mu dzisiaj pierwszy raz wybieg (szafa, deska do prasowania, ściana i suszarka na pranie obłożona ręcznikami :lol: ). Zaczyna fikać do tego stopnia, że musiałam go zamknąć, bo z uporem maniaka starał się przeskoczyć przeszkody. Dureń mały jeden. na nic tłumaczenia, że nie wolno. robi co chce :-P
Szkoda mi go strasznie. Ciągle próbuje zdjąć sobie kołnierz z główki. Wygląda jak mała antena satelitarna ;)

A co do Mańka... Za chusteczkę nie wiem co z tym fantem zrobić... :(

IMAG1076.jpg
Pierwszy spacer po zabiegu :)
Plik ściągnięto 32 raz(y) 615,34 KB

_________________
Franek - Beż Hetero 09.2012
Maniek - Biała Mozaika 07.2012
Stefan - Standard 09.2012

Wszystkie szyszki śpią w śpiworze,
tylko Maniek spać nie może... ;)
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 27 Października 2013, 20:05   

lizkasza, Trzymam mocno kciuki za Stefanka, mam nadzieję,że zacznie jeść.
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 27 Października 2013, 20:13   

kciuki zaciskamy i my ! niech się wszystko pięknie i szybko goi :-)
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 27 Października 2013, 21:07   

Ale jaki on grubiutki :-D :-D :-D :-D
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
lizkasza 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 35
Dołączyła: 21 Wrz 2013
Posty: 21
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Października 2013, 21:18   

oj tam, oj tam. Tylko 650gr ;) Choć teraz już pewnie trochę mniej
_________________
Franek - Beż Hetero 09.2012
Maniek - Biała Mozaika 07.2012
Stefan - Standard 09.2012

Wszystkie szyszki śpią w śpiworze,
tylko Maniek spać nie może... ;)
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 27 Października 2013, 21:28   

Ile by nie ważył, piękniejszej anteny jeszcze nie widziałam :-D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,41 sekundy. Zapytań do SQL: 41