FORUM SZYNSZYLE :: WZDĘCIA / ZAPARCIA
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: kasia_tomeq
22 Lutego 2011, 11:34
WZDĘCIA / ZAPARCIA
Autor Wiadomość
Montoja 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Stycznia 2010, 00:27   WZDĘCIA / ZAPARCIA

Witam mam Szynszylka od jakiegos czasu dziś zauważylem cos co mnie zaniepokoilo, zazwyczaj w godzinach wieczornych Szynszylek latał po klatce jak w pralce i potem po wypuszczeniu po pokoju skakał brykał, dziś o godzinie 23 wysiągnąłem go z domku i jak zawsze wiał zaraz i latal jak szalony dziś połozyl mi sie na kolana pomruczał i siedzial tak!! po pokoju tak samo chodził powoli i potem siadal gdzies i siedział!!! CO MU MOZE BYĆ :(

Prosze o jakies porady!!! :(
Ostatnio zmieniony przez Mausi 2 Lipca 2013, 01:09, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 19 Stycznia 2010, 09:45   

Zobacz czy nie ma twardego wzdętego brzuszka. Może powinien go obejrzeć weterynarz. Musisz obserwować ile robi kup i czy ma apetyt. Bo o to będzie pytać lekarz.
_________________
Lucyna
 
     
Montoja 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Stycznia 2010, 14:25   

Witam Szynszylek juz zdrowy, okazalo sie ze pod moja nieobecnosc w pokoju gdy latal wsuną sporo lisci jakiegos kwiatka i to sprawilo niestrawnosc. dieta przygotowana woda i po 2 dniach byl juz w pelni sil :)
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
  Wysłany: 25 Stycznia 2010, 14:34   

Bardzo się cieszę, że wszystko jest ok!!!

Ustaw roślinki tak żeby szyszek nie mial dostępu. Mój czasami obgryza liście róż w wazonie ale nic mu nie jest.
_________________
Lucyna
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 25 Stycznia 2010, 21:05   

Witam! Tak na przyszłość, gdyby ktoś miał analogiczny problem jak Montoja, czyli że szynszylek : w godzinach codziennego wybiegu nagle nie chce sie ruszać, jest markotny, siedzi skulony a poruszając się robi to powoli i ostroznie jakby był obolały, może mieć już wzdęty brzuszek a może tylko istnieć podejrzenie że zjadł którąś z pokojowych roślin !

Uwaga !!! W takim wypadku biegniemy do apteki po WĘGIEL LECZNICZY AKTYWOWANY, najlepiej w kapsułkach bo łatwo proszek z kapsułki wysypać, jeżeli w tabletkach to rozkruszyć, następnie zawartość jednej kapsułki dzielimy na 5 równych części i jedną część małą łyżeczką wsypujemy po troszeczku do pyszczka naszego poszkodowanego. Wiadomo zwierzę trzeba przytrzymać i rozdziawić mu pyszczek, po każdej "załadowanej" do wewnątrz drobince pozwolić mu przełknąć na sucho, bez popicia gdyż węgiel w wodzie traci swoje właściwości.

Takich porcji w ciagu doby można podać szynszylowi max 4, nie więcej, aby nie spowodować zatwardzenia, druga porcję można podać już po trzech godzinach. Węgiel leczniczy ma właściwosci absorbujące wszelkiego rodzaju trucizny oraz gazy jelitowe!!! Do tego stosujemy trzy-dniową dietę siano+woda, ewentualnie drugiego dnia gdy wszystko jest dobrze można podać płatki owsiane (1 łyżkę).

Przepis pochodzi od dobrego weterynarza, jest sprawdzony już kiedyś uratował życie mojej szynszylicy, raz nawet zastosowałam go na wszelki wypadek gdy widziałam jak kwiat znika w pyszczku naszego samczyka i nie mogłam znaleźć informacji na temat czy jest trujący. Polecam-działa 100% na pewno nie zaszkodzi, dotyczy szynszyli od ok. 6-ciu mies. wzwyż, przy mniejszych należy zmniejszyć dawkę węgla na osobnika.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
miras-krynia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 33
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 17
Skąd: Brzeg
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 10:09   

Na początku jadł "Vitakraft" następnie mieszalismy jej pokarmy, "Versale Laga" jadł na poczatku ale też mało, musze zaznaczyc ze znacząco stracił apetyt po swojej chorobie ktora jeszcze trwa, czy znasz jakis pokarm ktory zje ze smakiem lub jakis dodatek ktory wzbudzi apetyt?



[ Dodano: 6 Kwiecień 2010, 10:36 ]

a i musze jeszcze dodac ze naprawde malo je i wogóle nierobi bobkow, niewiem czy jej to przejdzie czy musze zmienic pokarm
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 12:50   

Nie dobrze szyszek nie robi bobków! To bardzo ważny sygnal dla Ciebie. Coś mu szkodzi. Powoduje zatwardzenie albo wzdęcia. To poważna sprawa. Rodzynki i morele dzialają przeczyszczająco. Może podaj jedną. Szyszek nie je bo pewnie boli go brzuszek.
_________________
Lucyna
 
     
Wiewiora 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 79
Skąd: Skrzyszów, woj. śląskie
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 13:24   

tez doradzam rodzynki poniewaz po nich szynszyla bobkuja zawsze. sprobuj jej dac rodzynka, w takiej sytuacji mozesz nawet dwa rodzynki dac, polecam rowniez ziola uzupelniajace, ziolowy bukiet dla szynszyli z HERBAL PETS, sklad: kwiaty nagietka i czarnej malwy. "Płatki kwatów korzystnie wpływają na czynności przewodu pokarmowego, ułatwiają trawienie i przyswajanie pokarmów, tegulują funkcjonowanie wątroby oraz zapobiegają chorobom skóry." A poza tym są smaczne, moj szynszyl od razu je pochłania.



[ Dodano: 6 Kwiecień 2010, 13:27 ]

aaa no i nie sa drogie ok. 5 zł. Jeśli sie nie poprawi to potrzebna bedzie wizyta u dobrego weta, cały czas obserwuj malucha i jeśli sie nie poprawi to nie czekaj dlugo, tylko lepiej udaj sie do specjalisty.
_________________
Kasia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 13:38   

Najlepiej iść do weterynarza jak nie przejdzie.
_________________


Tofa 4 lata
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 17:02   

Ile już czasu szynszyl nie robi bobków?



Zatwardzenie to bardzo niebezpieczna sprawa może doprowadzić nawet do śmierci!



Zabierz szynszyla do weta moim zdaniem od leków, które przyjmuję zostały wyniszczone naturalne bakterie, które miał w przewodzie pokarmowym i konieczne jest podanie mu bakterii w proszku żeby odbudować na nowo florę bakteryjną jelit!



Rodzynki i morele nie są najlepsze zawierają dużo cukru lepiej podać suszone jabłuszko i zrób mu herbatkę słabą z rumianku podaj zamiast wody i jak sobie da to pomasuj delikatnie brzuszek i sprawdź czy jest miękki czy twardy.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
miras-krynia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 33
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 17
Skąd: Brzeg
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 20:42   

Oj zauważyłem może dwa bobki, ale to i tak mało, byłem u weta ale o specjalistę w naszym mieście trudno, zostały odstawione antybiotyki które brała, próbowałem z rodzynkiem ale tylko troszkę skubnęła, kwiaty nagietka i czarnej malwy też nie chce czasem skubnie jakieś sianko lub jakiś listek z ziół podstawowych ale to i tak malutko, jutro spróbuje z herbatką rumiankową, macie jeszcze jakąś radę :roll:
 
     
Wiewiora 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 79
Skąd: Skrzyszów, woj. śląskie
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 21:10   

musiałbyś poszukać specjalisty w pobliskim większym mieście. To byłoby najlepszem bo inaczyj bez pomocy weta może być ciężko skoro nie chce jeść.
_________________
Kasia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 6 Kwietnia 2010, 21:54   

Jeżeli nie chce jeść to się odwodni!!! spróbuj z papką tzn rozmocz w wodzie przegotowanej albo mineralnej granulat możesz też gerberk owocowego albo warzywnego mu podać strzykawką albo z palca! Szyszka musi jeść!!! Z herbatką rumiankową spróbuj jak Kuciek miał zatwardzenie to mu dawałam do picia zamiast wody i pomogło!



Czy w tej lecznicy gdzie chodzisz nie mają takiego białego proszku z kulturami bakterii? Gdy Myszek był osłabiony i bolał go brzuszek to u weta dostałam taki proszek!



Możesz też kupić odżywkę jelitową dla gryzoni wydatek dość spory:( ale może pomoże!



Tu masz link

http://www.nokaut.pl/poka...litowa-40g.html



[ Dodano: 6 Kwiecień 2010, 22:00 ]

Szynszyl może tez mieć problem ze ząbkami i temu nie chcę jeść ale jeżeli stało się to nagle to raczej to nie to!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
miras-krynia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 33
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 17
Skąd: Brzeg
Wysłany: 7 Kwietnia 2010, 17:31   

Ząbki sprawdzał wet i są ok, dziś zauważyliśmy o wiele więcej bobeczków (jak kiedyś nas denerwowały że ich za dużo tak dziś bardzo ucieszył ich widok) :mrgreen: czyli musiała w nocy coś podjadać, zaraz podamy herbatkę rumiankową, daliśmy jej też suche liście mięty ponoć dobre na apetyt i trawienie ale do końca nie wiem czy może skubać takie listki, na mojej oko dobrzeje ;-)
 
     
Wiewiora 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 79
Skąd: Skrzyszów, woj. śląskie
Wysłany: 7 Kwietnia 2010, 18:06   

jak jest lepiej to dobrze, ale nadal obserwuj, a mięte może skubać, ale ja nie wiem w jakich ilościach, chyba też nie należy przesadzać. Możesz też podać listki melisy - pobudza trawienie i zmniejsza wzdęcia.
_________________
Kasia
Ostatnio zmieniony przez Wiewiora 7 Kwietnia 2010, 18:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 7 Kwietnia 2010, 18:13   

Mięta to bardzo dobry pomysł ma szerokie spektrum działania!



Liście ziół możesz podawać oczywiście w rozsądnych ilościach oraz tak żeby np kilka ziół o tym samym działaniu nie nakładało się na siebie co może to mięć odwrotny skutek!



W temacie o żywieniu umieściłam taką ściągę o działaniu ziół możesz sobie tam poczytać co można jeszcze podać!



Obserwuj Myszkę czy je, bo to bardzo ważne!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
miras-krynia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 33
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 17
Skąd: Brzeg
Wysłany: 8 Kwietnia 2010, 15:59   

Z Myszką jest coraz lepiej, je coraz więcej nawet sięga po granulat i suszony pokarm, podejrzewam że mięta jej najbardziej pomogła :-D

Dziękuje kasia_tomeq za niezwykle cenną ściągę! Dziękuje wam wszystkim za dobre rady. Pozdrawiam.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 1 Lipca 2010, 10:38   

Anaszta zmartwiłaś mnie informacją, że podaję się 1/4 kapsułki (dopiero teraz to przeczytałam) ja mojemu szynszylowi dziś podałam półtora tabletki do łapki ( u mnie szyszki lubią węgiel kiedyś się do brunatnego dobrały:() Teraz się martwię czy nie za dużo:( ale wg ulotki na kg podajemy 1g, 1 tabletka zawiera 300mg.

Od wczoraj szynszyl robi miękkie kupki z śladową ilością śluzu. Dziś są koloru ciemno zielonego! Nie mam pojęcia co mu zaszkodziło, sianko, karma wszystko to samo co zawsze jedyne co to dałam im przedwczoraj suszonej sałaty z działki? Ale wcześniej tez dostawały nawet mniej wysuszoną! Może woda teraz są upały więc łatwo się psuje! Boje się tylko żeby nie była to któraś z groźniejszych chorób jelitowych:( Ile mogę mu dać czasu na poprawę za czym wybiorę się do weterynarza?



Dopiero dziś podałam ten węgiel ponieważ wczoraj miałam w kapsułkach i włożyłam troszkę między suszone jabłuszko wiem że to nie dobry pomysł ale nie chciałam go męczyć, trzymać i na siłę wkładać do pyszczka! Dostały jeszcze po listku babki. Rano było mniej miękkich kupek ale teraz znowu się pojawiły!



[ Dodano: 1 Lipiec 2010, 11:30 ]

Nie dawało mi spokoju, że tyle mu podałam skonsultowałam się z weterynarz, u której leczyłam poprzednio Myszka i Pani powiedziała, że węglem nie można zaszkodzić i mam poczekać do jutra jak nie przyjdzie wtedy się wybrać na wizytę!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 1 Lipca 2010, 10:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 1 Lipca 2010, 19:08   

kasia_tomeq napisał/a:


[ Dodano: 1 Lipiec 2010, 11:30 ]

Nie dawało mi spokoju, że tyle mu podałam skonsultowałam się z weterynarz, u której leczyłam poprzednio Myszka i Pani powiedziała, że węglem nie można zaszkodzić i mam poczekać do jutra jak nie przyjdzie wtedy się wybrać na wizytę!




i ma rację, węgiel nie wchłania wody z ukł pok jak większość osób sądzi, on wiąże toksyny i wten sposób leczy zatrucia pokarmowe (ale tylko zatrucia, bo np rozregulwanego ukł pok raczej nie wyleczy) przy czym, jeśli węgiel aktywowany się już przesyci tosynami wówczas zaczyna je spowrotem oddawać i stąd często po niby wyleczonej biegunce, ostry nawrot.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 1 Lipca 2010, 19:33   

Kupki cały czas są większe i miękkie nie ma znaczącej poprawy podałam mu jeszcze teraz 2 ml smecty zostało mi jeszcze razy tyle zawiesiny przyrządzonej z 1/3 opakowania i wody mineralnej którą piją szynszyle) nie wiem czy mogę jeszcze podać czy już na dziś starczy ?



Czyli aby wyleczyć go do końca muszę się wybrać do weta?
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 1 Lipca 2010, 21:28   

Cześć Kasia, Dream !

Jesli chodzi o opinię że 'węglem zaszkodzić nie można' to nie do końca racja ponieważ węgiel wiąże wodę (dlatego nie można go w wodzie rozpuścić przed podaniem bo wtedy straci swoje właściwości). A za dużo węgla może spowodować dla odmiany zatwardzenie kału i zablokowanie jelit.

Mój weterynarz twierdzi że jeśli opisana wyżej kuracja węglem nie poskutkuje , czyli po dobie regularnego podawania (co 3-5 godzin) biegunka nie ustąpi to należy skonsultować się z lekarzem.

Kasia pisze że węgiel podała Z JABŁKIEM, wybacz Kasiu ale to przecież bez sensu gdyż jabłko działa rozluźniająco na stolec, tak więc podałaś jednocześnie dwa antagonistycznie działające składniki.

Co zaś się tyczy podawania sałaty i babki to ja również podaję je w okresie letnim, i to świeże ,a także miętę , pokrzywę, liście malin, melise, to wszystko z własnej uprawy i oczywiście nie codziennie w rozsądnych ilościach i nigdy przez to moje zwierzaki nie miały problemów jelitowych.

Proszę Kasiu koniecznie wczytaj się jeszcze raz w 'przepis' na kurację węglową i zastosuj go dokładnie, dieta musi być koniecznie, inaczej to tak jakbyś go nie leczyła, nie poskutkuje.



[ Dodano: 1 Lipiec 2010, 21:33 ]

Dieta w biegunce jest konieczna ponieważ daje odpocząć podrażnionym jelitom i pozwala się im wyczyścić, ale pamiętaj że u szynszyli nie może ona też trwać zbyt długo.

Co do koloru kupki to Twój opis mnie zaniepokoił czy mogłabyś dokładnie określić czy cała kupka była miękka czy też tylko zewnętrzna powłoka ta ze śluzem ?
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 1 Lipca 2010, 22:26   

Wiem że podanie węgla z jabłkiem było zaprzeczeniem ale dlatego tak zrobiłam ponieważ jak pisałam nie chciałam mu na siłę wsypywać do pyszczka dziś rano kupiłam tabletki i podaję do łapki!



Kupki są całe miękkie do tego stopnia, że cała klatka była w ciapki. Nie wiem też czy były to rozdeptane kupki ale z rana nawet widziałam w klatce tak jakby masy kałowe, a nie bobki teraz robi już normalne kupki. Moim zdaniem troszkę bardziej zbite ale wciąż lśniące i teraz dla odmiany są czarne ale to chyba po węglu! Podaję tak jak TY napisałaś co 3-4h teraz już po połówce tabletki czyli ok 150 mg.



Nie mam pojęcia co mu zaszkodziło:( ja nie podaję żadnych zielonek ani świeżości chyba, że skubnął coś jak nie widziałam:( Obstawiam że to woda ale codziennie im podaję świeżą chociaż teraz może powinnam dwa razy dziennie zmieniać? Boję się że może to być wirusowe ale na razie u drugiego nic się nie dzieje! Szynszyle ukradły mi również pędzel i pogryzł, nie wiem może to to:( nie mam pojęcia oby tylko było lepiej, a Kutek wyzdrowiał!



ps szynszyl ma apetyt jest żywy po za kupkami nic złego się nie dzieje na razie jutro mam się skonsultować telefonicznie z weterynarz i jak dalej będą takie kupki to wizyta!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 1 Lipca 2010, 22:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 2 Lipca 2010, 09:01   

ANASZTA napisał/a:
Cześć Kasia, Dream !

Jesli chodzi o opinię że 'węglem zaszkodzić nie można' to nie do końca racja ponieważ węgiel wiąże wodę (dlatego nie można go w wodzie rozpuścić przed podaniem bo wtedy straci swoje właściwości).






węgiel aktywowany nie traci swoich własciwości przy kontakcie z wodą (i wiedzą o tym wszyscy akwaryści :) jako, że ten jest powszechnie stosowany w filtrach - gdyby był higroskopijny jak mówisz, nie miałby zastosowania w akwarystyce, bo ze względu na swoją budowę (z kanalikami) gdyby wciągał wodę, już stosunkowo mała ilość wkładu węglowego "wessałaby" całe akwarium)



a nie można go rozpuścić w wodzie bo węgiel nie jest rozpuszczalny i zawsze stworzy co najwyzej zawiesinę.
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2 Lipca 2010, 10:09   

Dream wiem że węgiel tworzy zawiesinę, źle się wysłowiłam, ale skoro nie jest higroskopijny to dlaczego podany razem z wodą traci swoje właściwości leczniczę , dlaczego należy podawać go na sucho ?

Kasiu kupy jakie opisałaś u swojego szylka to typowa biegunka, na szczęście gdyż łatwo ją wyleczyć jak nie węglem to tetracykliną którą poda weterynarz a która jest niezawodna nawet w przypadku zakażenia bakteryjnego. Skoro piszesz że kał jest już twardszy to myślę że będzie dobrze i minie po węglu i diecie, jednak jeśli to bakterie to gdy przestaniesz podawać węgiel biegunka wróci a wtedy koniecznie udaj się do weterynarza. Myślę też że woda którą podajesz szylkom nie powinna się psuć aż tak szybko, przecież butelka z mineralną może stać po otwarciu dobę bez lodówki więc to chyba nie to. Pozdrawiam!
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 2 Lipca 2010, 15:06   

Cześć, mam nadzieję, że lepiej z szynszylką. Co do kału, to też mam nadzieję, że jest bezzapachowy. Tak mnie to uczula - ten zapach, bo mój królik robił maziste ciapy zielone i śmierdzące, okazało się, że to kokcydioza. Niestety nie przeżył jej i odszedł w 24 h. Więc mam nadzieję, że będzie u Ciebie dobrze i że ta zielona biegunka nie ma chociaż zapachu. Pozdrawiam i buziak w szynszylkę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 40