FORUM SZYNSZYLE :: Szynszyla a inne zwierzę
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Szynszyla a inne zwierzę
Autor Wiadomość
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
  Wysłany: 30 Listopada 2009, 15:10   Uwaga na koty!

Naturalnym instynktem szynszyla w momencie zagrożenia jest błyskawiczna ucieczka. Szynszyl zamknięty w klatce do której próbuje się dostać ciekawski kot nie jest dobrym pomysłem. Wiem bo kiedy przychodzą znajomi z psem nie pozwalam mu wchodzić do pokoju w którym mieszka szynszyl. Szynszyle boją się obych i większych zwierząt.
_________________
Lucyna
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Listopada 2009, 16:09   

To różnie bywa. Moi sąsiedzi mają psa kundla i jak on podchodzi do klatki to szynszyle kompletnie się nim nie przejmują, tak jakby go nawet nie widziały, był u nas raz jamnik szorstkowłosy i jak zobaczył szynszyle zaczął szczekać a one nawet się nie obudziły, tylko szary samiec spojrzał na chwilę kto tam tak hałasuje i poszedł dalej spać.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 30 Listopada 2009, 17:58   

To masz szczęście! Mój jest strasznie płochliwy. Nie ma za grosz zaufania do ,,obcych,,.
_________________
Lucyna
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Listopada 2009, 22:32   

Moje szynszylki nie boją się obcych ludzi i zwierząt gdy są na swoim terytorium w klatce. Jedynie o wyuczonych sztuczkach przy gościach mogę zapomnieć - ja chcę się szynszylkowymi sztuczkami popisać a futrzaczki mają mnie w nosie i patrzą na mnie tymi ślicznymi oczkami jakbym nie wiem co od nich wymagała. Teraz już się do tego przyzwyczaiłam i nie wydurniam się przed gośćmi :mrgreen:
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
  Wysłany: 1 Grudnia 2009, 09:35   

Aneta ile Ty masz szynszyli?
_________________
Lucyna
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Grudnia 2009, 12:30   

Mam dwie dorosłe samiczki: Białą Wilsona i Czarną Aksamitną, samczyka szarego Standarda i obecnie maluszka - 1 miesieczną dziewczynkę - Mozaika. Czyli razem wszystkich szynszyli jest 4 i wszyskie są wspaniałe ;-)
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 1 Grudnia 2009, 16:36   

Nie boisz się, że się rozmnożą i będzie ich za dużo?
_________________
Lucyna
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Grudnia 2009, 09:36   

:) Szynszylki nie rodzą się w ogromnej ilości, żebym musiała się tego bać. Zazwyczaj z jednej samiczki mam 2-3 młode, więc w skali roku nie jest maluszków zbyt dużo, np. w tym roku z obu samiczek były tylko 3 maluszki. Nie mam problemu ze znalezieniem nowego domu dla maluszków, gdyż szynszylki z mojej hodowli są oswojone (od pierwszych minut życia są rozpieszczane przez nas :) a przede wszystkim są tak cudowne, że ja mam większą trudność z rozstaniem się z maluszkami niż one ze znalezieniem nowego mieszkanka :lol:
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
  Wysłany: 2 Grudnia 2009, 11:03   

To super!!!
_________________
Lucyna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 21 Grudnia 2009, 21:05   

Podziwiam Anete :) )) Ja własnie dlatego, ze nie potrafiłabym oddac malucha..mam tylko chłopczyka...:(( Ale z drugiej strony to takim sposobem można mieć niemałe stadko:))) pzdr... :-)
_________________
Asia
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Grudnia 2009, 23:48   

Myślisz, że ona tak chętnie oddaje młode? Zawsze jest o to walka, bo ona chce zostawić, a ja każę oddać.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 22 Grudnia 2009, 09:57   

Hehe czyli to Ty jestes ten niedobry:)) Zartuje..pewnie ze nie można zatrzymac wszystkich:)
_________________
Asia
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 1 Marca 2012, 14:11   Szynszyla z Koszatniczka

Siemka.Dzisiaj wracajac ze szkoły zagladam do sklepu zoologicznego.Wg mnie najlepszy w mieście,a tutaj w jednej klatce siedzi Szynszylek Taki Beżowy a obok niego biega Koszatniczka

Co myslicie o tym ? Bo ja troche sie zawiodłem na tym sklepie:(
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 1 Marca 2012, 19:07   

Ja takie duety spotykam często w sklepach..niestety....

A przecież koszatniczki prowadzą dzienny tryb życia więc coś tu jest nie halo :-/ myślę, że wiedza sprzedawców jest ograniczona do minimum :-/
_________________
Asia
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 1 Marca 2012, 19:44   

Nie wiem co im powiedziec.Ale coś musze.
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 15 Marca 2012, 08:17   Szynszyla a inne zwierzę

Niepokoi mnie jedna rzecz, więc napiszę tutaj..... Od poniedziałku mamy nowego domownika, którym to..jest york. Bardzo grzeczna samiczka w wieku ok 2 lat.

Od tej pory szylki nie chcą wyjść spod łóżka, nie chcą wyjść po migdałka, co było rutyałem zaraz po wypuszczeniu z klatki. A o powrocie do klatki po wybiegu można zapomnieć :-(

Ja wiem, że one czują...że psina jest w pokoju obok, ale ona nic im nie robi, nie szczeka..nawet jej nie wpuszczam do ich pokoju.

I tu mnie martwi jedna rzecz, a mianowicie, czy nasze ukochane futrzaki wrócą do swojej dawnej formy??? Miał ktoś z Was podobne doświadczenie?
_________________
Asia
Ostatnio zmieniony przez Mausi 4 Lipca 2013, 00:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
UiW 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2011
Posty: 37
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 15 Marca 2012, 09:09   

My od niedawna mamy kota, staruszka, który czasem się podkrada pod klatkę ale tylko po to żeby im z pudełka trochę karmy podjeść.

Jedna z moich szynszylek bardzo się denerwuje gdy tylko go widzi, od razu alarmuje i na wybiegu też się bardziej chowa. Pozostałe nie zwracają uwagi na nowego domownika.

Myślę że z czasem przywyknie do zapachu kota, nigdy nie ma kota w domu jak myszki są na wybiegu więc powinna zrozumieć że nic jej nie grozi.
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 15 Marca 2012, 10:07   

Witaj Asiu myślę że powrót do 'normalności' to tylko kwestia czasu. Przynajmniej ja tak miałam.

Swego czasu wprowadził się do nas mały shih-tzu moje szynszylki wariowały.. całkiem inaczej się zachowywały, były nieufne a na wybiegu się chowały bądź siedziały w jednym miejscu np. pod stołem, gdy to przed nowym lokatorem radośnie biegały po całym domu.. na czas wybiegu piesek zawsze był w innym pokoju..jednak myślę że mimo to czuły jego zapach.Wiadomo pieska czuć w domu nawet jeśli się dobrze dba o jego higienę :)

Wszystko zmieniło się gdy zapoznałam pieska z szynszylkami, zaczęłam wypuszczać go blisko klatki uważając by nie zrobił im krzywdy np pazurami-bardzo go te kuleczki interesowały chodź trochę się ich bał gdy skakały, nie warczał nie szczekał także kuleczki nie bały się do takiego stopnia by chować się w domku :) piesek często je obserwował, wąchał przez druty klatki merdając ogonkiem no i po jakimś tygodniu może dwóch (nie pamiętam bo to dobre z 7 lat temu) moje kuleczki zachowywały się już normalnie ;) jednak piesek nigdy nie był z nimi gdy biegały -bałam się by nie zrobił im krzywdy bo był bardzo ruchliwym malcem :) mieszkał z nami do czasu gdy zaszłam w ciążę, teraz opiekuje się nim siostra :)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 15 Marca 2012, 20:56   

Bardzo dziękuję za odp...brzmi optymistycznie :-> nie wpuszczam Sarci do pokoju jak one biegają....raz poszłam z nią pooglądać szylki jak już były w klatce, bo sunia się bardzo nimi interesuje :->

Chce, żeby futrzaczki wiedziały, że nic im nie grozi....
_________________
Asia
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 15 Marca 2012, 22:08   

Powinno być dobrze, pokazuj szynszylki psince by wiedziały że nic im nie grozi :)

moja też się bardzo interesowała.. a po czasie będzie jak dawniej..no +dodatkowy lokator :)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 16 Marca 2012, 16:50   

I co Szysza?



Gdzieś już toczyła się dyskusja na temat kompetencji i wiedzy pracowników sklepów zoologicznych, jak znajdę to połączę wątki.
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 16 Marca 2012, 20:47   

Ok. Pomalutku i będzie dobrze..mam nadzieję :->
_________________
Asia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 17 Marca 2012, 08:59   

u mnie podobny jest problem z kotem Kutek jeżeli czułby kota na moich rękach czy w pokoju gryzie, do dnia dzisiejszego a jest już prawie 3 lata nie zaakceptował kota dostaję furii i gryzie siatkę gdy tylko kot się zbliży, myszek wydaję mi się że ma bardziej pokojowe usposobienie ale z miejsca jest przeganiany przez Kuciusia. To zachowanie szynszyli wynika chyba z zazdrości o nowego lokatora i w moim przypadku raczej już nie ulegnie zmianie.



Nigdy nie próbowałam wypuścić ich razem dlatego że Kutek już ugryzł kota, a kot czując się zagrożony mógłby jeszcze większą krzywdę szynszylą zrobić chociaż ten mój się ich boi:D
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 17 Marca 2012, 13:11   

Hmm, jak widać sytuacje są różne. Ja osobiście nie oczekuję, że będą razem spały, choć byłoby miło, chciałabym aby szyszki przestały się bać, chować po kątach itp.... :->
_________________
Asia
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Marca 2012, 22:54   

Mój kot kadzie się na łóżku i łapę wkłada do otworów wentylacyjnych w klatce, a szynszyle podchodzą nie niego i go podgryzają mówimy, że kot poszedł na manicure



Ale nigdy nie odważyliśmy się ich razem wypuścić, nie wiadomo, czy w kocie nie odezwał by się instynkt łowcy.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,63 sekundy. Zapytań do SQL: 37