FORUM SZYNSZYLE :: ROZPOZNAWANIE CHOROBY: Co się dzieje? / Różne objawy
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
ROZPOZNAWANIE CHOROBY: Co się dzieje? / Różne objawy
Autor Wiadomość
yurus11 

Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Wawa
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 14:50   ROZPOZNAWANIE CHOROBY: Co się dzieje? / Różne objawy

Witam



Proszę o pomoc w identyfikacji choroby, a więc tak: Wracam po 2 dniach do domu, a moja mała szynszylka leży w domku na brzuchu z rozjechanymi łapkami, głowa jej się trzęsie na boki (tak jakby nie miała siły jej utrzymać). Oczy na w półotwarte, lekko przyśpieszony oddech. Leżała w domku wydalała wszystko pod siebie. Teraz ją wyjąłem i zawinąłem w ręcznik (nie wydaje żadnych odgłosów). Pomocy co robić?



EDIT:



Miałem parę typów co do choroby. Przed chwilą się w jednej upewniłem. Parę sekund szynszyla cała drgała - Padaczka? Czyli czekać powinno jej samo przejść?



EDIT:



Wyżej opisane trzęsienie występuje podczas dotykania szynszyli... hmm
Ostatnio zmieniony przez Mausi 10 Lipca 2013, 19:29, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 16:08   

Jaką masz w pokoju temperaturę? włóż do klatki zamrożoną plastikową butelkę z wodą, wkład do lodówki turystycznej uprzednio zawinięty w ściereczkę, szmatkę. Butelkę można włożyć do duże skarpety.



Jakie są kupki? miękkie i rozciapane czy twarde?
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
yurus11 

Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Wawa
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 16:49   

Kupki raczej są normalne, temperatura w okolicach 18-20 stopni. W tym pomieszczeniu zostało przez nieuwagę uchylone okno na 2 dni. Więc nocami było chłodniej.



Pan szynszyl z kolei w pełni zdrów.



Tą Panią mamy od tygodnia.



Zimny pojemnik "przytulić" do niej? Ale nie wiem czy jest sens bo w pokoju raczej chłodno.



To jak myślisz na co ona jest chora?



----



Piszesz o "przegrzaniu" ale to chyba nie to, ostatnie parę dni to raczej było chłodno na dworze.
Ostatnio zmieniony przez yurus11 12 Czerwca 2011, 17:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 18:32   

Trudno zgadywać na padaczkę mi to nie wygląda ze względu na to, że ataki są krótkotrwałe, a niecały czas.

Ma miękki brzuszek? je normalnie?



Moim zdaniem najlepiej zrobisz jak zabierzesz szynszyla do weterynarza!



Jeśli jednak się upierasz i obstawiasz padaczkę to poczytać w temacie o padaczce jak można na nią wpłynąć głównie przez odpowiednią dietę bogatą w witaminy.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
yurus11 

Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Wawa
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 18:40   

Już chyba po niej.... :/



Ona cały czas leży na brzuchu nogi z boku, nic nie je ani nie pije.



Przed chwilą jak dotknąłem jej brzuszka to było widać że ją zabolałoooo i to bardzo (aż nogami rzuciła) :/
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 19:56   

To należało ją już dziś do weta zabrać, a nie czekać i się domyślać co jej jest. Podaj jej wodę do pyszczka, herbatę z rumianku z pipetki, strzykawki ostrożnie oraz 1/4 okruszka nospy najlepiej rozgnieść na łyżeczce i podać np z sokiem malinowym. Nospa działa rozkurczowo mój weterynarz kazał mi podawać szynszylowi jak miał zator w jelitkach. Domyślam się, że jesteś z warszawy więc na pewno jakaś przychodnia ma dyżur nie wiem jak możesz patrzeć jak Twoje kochane zwierzę tak cierpi ja nie miałabym serca:(
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 12 Czerwca 2011, 19:57   

Nie wiem na co Ty czekasz!!! Zabierz zwierzaczka do weterynarza!!!!!!! Przecież ona cierpi...
_________________
Asia
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 13 Czerwca 2011, 16:04   

Ojej ja bym nie mógł tak czekać i patrzeć bym od razu jechał do weta. Biedny szylek. Post był dodawany dość dawno a więc jak tam z szynszylą.
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
yurus11 

Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Wawa
Wysłany: 14 Czerwca 2011, 09:17   

Witam



Tak jak mówiłem nie było nas 2 dni... Zielone Świątki... Szukanie weta (szukanie czynnego)... parę minut później już jest po wszystkim :(
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 14 Czerwca 2011, 19:10   

yurus11 tak mi przykro :(
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Aguniaosw 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 18
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 19:54   Nad noskiem szynszyl ma kawałek skóry bez futerka

Witam. Ostatnio u mojego szynszyla zobaczyłam że nad noskiem ma kawałek skóry bez futerka.. Czy to może być jakaś choroba?
Ostatnio zmieniony przez Michal 30 Czerwca 2011, 23:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 20:33   

jeżeli skóra jest tam różowa- nie zaczerwieniona, zdrowa i nie łuszczy się to może być normalną cechą osobniczą
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
lasagne123 

Dołączyła: 30 Cze 2011
Posty: 2
Skąd: zagranica
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 20:57   Choroba/ od 3 dni dziwne zachowanie/blagam o pomoc!

Problem z szynszyla.



Witam serdecznie, moja szynszyla ma okolo pol roku. Kupilam ja w lutym wraz z samcem. Niestety on nie przezyl, przestal jesc, pisc. Bylam u WET i tak czy siak nie pomogl! Dostalam takie jedzonko w proszku, po rozrobieniu z woda mozna podawac strzykawka.



Mieszkam za granica, takze pojscie drugi raz do WET, nie gra roli, nie stac mnie.

Ostania wizyta kosztowala okolo 40 Euro.



Podaje jedzenie: rumianek BIO suszyny, mieszanki ziol BIO (z wyzszej polki) woda do picia, zmieniam co dwa dni (szynszyla pije z miseczki) bardzo malo! Woda specjalna dla gryzoni, bo zwykla woda ma za duzo kamienia.



Karma specjalna dla szynszyli, rodzynki podaje od 3 dni. I wlasnie od 3 dni zauwazylam cos strasznego:





SZYNSZYLA przy jedzeniu, robi tak uszka do tylu, nie wiem jak to opisac, jakby sie bala, KULI te uszka. i wyglada to tak jakby jej sie odbilo, glowka idzie go gory. ZAWSZE po jedzeniu czegos, ma taki nawyk.





ZAREAGOWALAM TAK: podalam wode z ta karma*to jest taka karma na wypadek krytyczny. I podalam jej wode strzykawka, tym razem wode z kranu, zimna.





SZYNSZYLA poza tym: je, ale z tym dziwnym zachowaniem, jakie przedstawilam powyzej, biega jak ja wypuszczam, skacze, kapie sie w trocinkach, bo piasek ma co dwa dni. Oczywiscie w klatce ma duzo miejsca, i zmieniam jej co pare dni trocinki.





CO MAM ZROBIC?? potrzebuje pilnie pomocy, prosze o odpowiedz, jesli ktos cokolwiek wie.







DZIEKUJE Z CALEGO SERCA!! CHCE RATOWAC Moja szynszyle!





A pro .. zeby sa w porzadku, bo ona codziennie dostaje male galazki, dosc twarde, i ma w klatce galazki.
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 23:06   

Rodzynki w takiej sytuacji należy odstawić, te gałązki to skąd masz i z jakiego są drzewa? Jakie są bobki, czy nie ma rozwolnienia? Jaka jest temperatura w pomieszczeniu gdzie trzymasz szynszyla, czy nie świeci na niego słońce, lub czy nie stoi w przeciągu?

Zastanawia mnie co piszesz o karmie

lasagne123 napisał/a:
Podaje jedzenie: rumianek BIO suszyny, mieszanki ziol BIO (z wyzszej polki)


podajesz tylko zioła??? Nie wiem, może ktoś coś innego doradzi, ale zastanawiam się. czy nie przejść na samo sianko, bez jakiegoś specjalnego dodatku ziół.

Wodę profilaktycznie może zmień na zwykłą mineralną z butelki, my naszym podajemy Nałęczowiankę, ale raczej takiej nie kupisz :)



Czy wiadomo dla czego zmarł samiec, może to było rodzeństwo obciążone genetycznie.



P.S. Jeżeli jest taka możliwość, to proszę pisz z Polskimi znakami.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 23:17   

Aguniaosw, regulamin się kłania http://www.forum.szynszyl...topic.php?t=596 wyraźnie jest napisane jak nie powinny wyglądać tytuły nowych wątków! Wpisanie w tytuł "Szylek" nie powie nikomu jakiej pomocy oczekujesz, nie pomoże także innym odwiedzającym to forum, taki wątek jest bezwartościowy. Poprawiłem.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
lasagne123 

Dołączyła: 30 Cze 2011
Posty: 2
Skąd: zagranica
Wysłany: 1 Lipca 2011, 12:47   Szynszyla ciag dalszy problemow

Dziekuje za odpowiedz, niestety nie moge pisac polskimi znakami, bo mam niemiecka klawiature. A wiec:





Rodzynek wiecej nie daje, w sumie sama szynszyla nie chce ich. Karma- duza 10kg paczka specjalnej karmy dla szynszyli, bogaty sklad, witaminy. Szynszyla ma tez kolby: pietruszkowa, lagodna owocowa (ta jest bodajze dla swinki morskiej) ale to chyba nie ma znaczenia?





Brzuszek masowalam, wyczuwam jakby kuleczki, masuje co jakis czas, tylko trudno- przyplacilam podrapanymi rekami.



Kupilam dzis jedzonko dla dzieci w sloiczku, HIPP - brzoskwinka i jablko.

Podaje jej strzykawka, trzymam pyszczek i wstrzykuje, czekam az polknie i tak dalej, daje jej co 2 godziny. Dodatkowo karma (kupilam od WET mala saszetka, to jest takie specjalne jedzenie jak szynszyla nie chce wiecej jesc, albo ma problemy z zoladkiem, i ta karma ma zapobiec skurczeniu sie miesni w brzuszku, tak jest przy zaparciu.





Chcialam jej dac jeszcze jablko swieze, i sliwki suszone, tak pisalo na jedym forum, ale ona nie ruszy!





Kupie dzisiaj butelke wody mineralnej, ale z tego co zauwazylam, ta woda specjalna ma serio lepsza kwalifikacje, bo na drugi dzien po wylaniu wody miseczka jest czysta, a po zwyklej wodzie i mineralnej - osad.







zatrucie karma nie moze byc, miseczki czyszcze - odkarzam wrzatkiem!



siano kupilam wyzszej polki - BIO, siano z alpejskich lak.



Kurcze, moze ona ma za malo ruchu? Ma duzo klatke, karuzele, gdzie biega, i co jakis czas na dwa dni ja wypuszczam na 1- 2 godziny.



Teraz podaje jej te papke dla dzieci, masuje brzuszek wstrzykuje wode i puszczam do biegania. Czy to pokona zaparcie?



Do WET jak mowilam nie pojde, bo wczesniejszym przypadku! Szynszylek na drugi dzien nie przezyl, objawy jego choroby:



od tygodnia przestal jesc, nie poruszal sie itd. dostal u WET antybiotyki, wiesz jaka byla diagnoza WET? zadna, w sumie on nie wiedzial co bylo szynszylowi...





rece zalamuje, masakra.





Czy ja dobrze robie z szynszyla? chce ja ratowac, czy to wyglada na zaparcie?



Prosze o wskazowki, bo licza sie godziny.

Dzis zauwazylam, ze wcale nie jest lepiej, ale od dzis wlasnie podaje jej te papke dla dzieci.



Przepraszam za taka chaotyczna wypowiedz, ale mam duzo stresu...

I zadnego WET, zeby chociaz szlo zadzwonic i sie zapytac co oni o tym sadza.. a oni kaza przyjechac, ale na to sie nie zgodze, sprobuje domowymi sposobami.





Prosze o odpowiedz



[ Dodano: 1 Lipiec 2011, 13:49 ]

bobki sa malutkie, prawie zadne, rozwolnienia na razie nie widze.

na samo sianko? ale te ziola to glownie rumianek, swiezy!! pachnie pieknie, ekologiczny, liscie miety, to bylo bardzo drogie jedzonko, wet mowila ze bardzo wazne jest to w zywieniu szynszyli.



[ Dodano: 1 Lipiec 2011, 13:54 ]

szynszyla jest w kuchni, ma caly dzien spokoj, kuchnia ma idealna temp. jak jest w dzien upal w innym pokoju, to w kuchni zawsze chlodno, tak hm idealnie powiedzialabym, nie zimno, nie goraco. Oczka sa w porzadku, nie lzawia, siersc OK, siku robi normalnie.





Troszke schudla, zeby w porzadku. Przeciagi moze nie raz sa, ale ona siedzi w kacie klatki, u gory, w takim domku, takze jej tak czy siak ten przeciag nie dosiegnie, ja zawsze pilnuje zeby zamykac drzwi.





Aha, i dziekuje Panu, ze Pan odpisal, ale prosilabym o dalsze wskazowki, jak mam podazac.



Ta strzykawka jaka mamy jest troszke za duza, wydaje mi sie, powinnam zmienic na mniejsza? Zeby latwiej jej weszlo do pyszczka?





Jak czesto masowac brzuszek?
 
     
Aguniaosw 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 18
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 1 Lipca 2011, 14:38   

Dziękuje za odpowiedź.

I przepraszam;)
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 2 Lipca 2011, 08:03   

Może te kolby odstaw na bok....narazie niech ich nie je. Powinna jeść więcej sianka.
_________________
Asia
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2 Lipca 2011, 16:49   

Witam! Z Twojego opisu wnioskuję że szynszyla ma problem z przełykaniem, możliwe że coś utknęło jej w jamie ustnej-przełyku, istnieje jeszcze ewentualność że szwankuje przewód pokarmowy ale na pewno nie jest to zaparcie bo jak piszesz bobki sie pojawiają, a są malutkie z pewnościa dlatego że mało je, z resztą przy zaparciach podstawową pomocą jest dieta złożona z samego, najlepiej grubego siana. Jeżeli chodzi o kuracje tzw. gerberkami, czy słoiczkami hipp dla dzieci to nie uważam jej za słuszną, po pierwsze dlatego że w składzie nie powinno być warzyw i owoców do jakich jest szynszyla niezwyczajna, po drugie najczęściej zawierają marchewkę która ewidentnie nie jest pokarmem dla szynszyli i właśnie może spowodować zaparcie, po trzecie każda zmiana karmy dla szynszyli jest potencjalnie niebezpieczna a sztuczne dokarmianie bywa przyczyna zachłyśnięć do dróg oddechowych i zapaleń oskrzeli. Jeżeli juz dokarmiać na siłę to najlepiej rozmoczonym granulatem do jakiego jest szynszyla przyzwyczajona i jadła go wcześniej, zaś jeżeli piszesz że epizod zdrowotny ma miejsce tylko po jedzeniu a poza tym zwierzak normalnie jest żywotny i ruchliwy to nie ma powodu do paniki, nalezy obserwować uważnie ale gdyby ja coś bolało to by była osowiała. Własnie taki objaw jak opisałaś + osowiałość to częsta wytyczna zapalenia oskrzeli-płuc która bywa mylona z utknieciem w jamie ustnej dopóki zwierzęcia nie osłucha lekarz, ale myslę że to nie twój przypadek.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 2 Lipca 2011, 21:05   

Czy w kącikach pyszczka bądź pod pyszczkiem zauważyłaś mokre futerko? Możliwie że ma przerośnięte zęby samemu nie bardzo można to sprawdzić jedyną wiarygodną diagnozą jest rtg!

Jeżeli chodzi o zaparcia to najlepszy jest sok z świeżego dojrzałego ananasa.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Nenka 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: kujawy
Wysłany: 6 Lipca 2011, 03:27   

szynszyle są cukrzykami i nie powinny jeść rodzynków jak i ciągle kolb z dodatkiem cukru. przez to Twoja szynszylka może byś osowiała i bać się, bo ma za dużo cukru we krwi,

a co do wody nie podawaj z kranu, tylko przegotowaną albo jak wspomniał wyżej Michał z butelki. Ja mojej daje wodę z minerałami vita kraft, a jak się kończy to jakiś czas wodę z butelki na przemian. No i co do wody to powinnaś mieć poidełko, bo w misce zbierają się bakterie i kurz.

sprawdź, także z czy jest sianko, często dodawane są różnorodne listki, jeżeli szynszylka się nimi objadła to także stąd może być dolegliwość.



ja na Twoim miejscu bym odstawiła wszystko i dawała sam suchy pokarm i wodę.a gdyby nic nie zmieniło się, to poszła bym ją zbada, bo szynszylki są delikatne i czułe.
_________________
Nenka :)
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 6 Lipca 2011, 20:27   

Absolutnie nieprawda, nie są cukrzykami jak to określiła przedmówczyni, a nadwrażliwe na cukier są koszatnice nie szynszyle, jednak wiadomo że przesadzać nie wolno z zawartością cukru, zresztą dla zwierząt jedynym zalecanym cukrem jest fruktoza naturalnie występująca w owocach, a rodzynek nie polecam ze względu na specyfikę ich chemicznego suszenia, chyba że ktoś ma dostęp do takich suszonych na słońcu.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Nenka 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: kujawy
Wysłany: 6 Lipca 2011, 20:36   

ja dostałam taką informację od wet, gdy moja szynszylka miała podobne objawy. Po co bym miała pisać nie prawdę, wypowiedziałam się na temat na który coś wiedziałam.



jest to forum i każdy może się wypowiedzieć, co na ten temat wie i co doradza.
_________________
Nenka :)
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 6 Lipca 2011, 20:46   

Hoduję szynszyle od kilku lat i mam doświadczenie z więcej niż jednym osobnikiem, a także stały kontakt z fermą i weterynarzem specjalizującym się w gryzoniach, nie piszę niesprawdzonych informacji. Jak mówisz jest to forum więc każdy morze sie wypowiedzieć i nie z każdym muszę sie zgadzać, jesteśmy tu równiez po to aby uczyć się od siebie nawzajem ;] pozdrawiam!
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
Ostatnio zmieniony przez ANASZTA 6 Lipca 2011, 20:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 7 Lipca 2011, 08:32   

Ja zgodzę się z Nenka, mi tez weter.. powiedział, że cukrzyca często się pojawia u szynszyli. Nawet podejrzewał u naszego szylka ....na szczęście nie była to cukrzyca ale strachu można było się najeść...

W tamtym czasie dużo o tym czytałam i na stronach internetowych też były takie informacje. Więc coś w tym jest....
_________________
Asia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 38