FORUM SZYNSZYLE :: PRZEPUKLINA KROKOWA
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
PRZEPUKLINA KROKOWA
Autor Wiadomość
Angello24 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 18 Paź 2013
Posty: 590
Skąd: Łódź
Wysłany: 24 Lipca 2014, 13:32   PRZEPUKLINA KROKOWA

12 lipca zauważyłam u Szogunka bulwe na wysokości jąderek, zaraz pod ogonem. Po wertowaniu setek stron internetowych byłam na 90% pewna, że jest to ropień. Wygląd taki sam. Następnego dnia poszliśmy na wizyte do mojej wetki. Babeczka została zaatakowana ogromną ilością kału, który zdąrzył się odłożyć w sporej ilości. Diagnoza: przepuklina. Kał został wyciśnięty na tyle, żeby bulwa mu troszke zmalała. Zostałam zmuszona do konsultacji z innym wetem tego przypadku, niestety moja wetka nie zna się aż tak bardzo. No i zaczeliśmy akcje ratunkową oraz diagnozowanie co tu dalej z tym zrobić. Odwiedziliśmy Zwierzętarnie. Tam postawiono taka sama diagnozę oraz wykonali RTG. Konkretów mi nie powiedzieli, ale chociaż wyciągnełam od nich co mu dawać i co robić. Kazali podawać parafine, bio lapis oraz wyciskać mu to. SERIO? Do końca życia ma latać z 3 jajkiem, który z dnia na dzień się powiększał, codziennie ma mieć wyciskany kał?? Wg nich tak. Ok, niech będzie. Po konsultacji z wieloma lekarzami, opinie co do postępowania były..hmm... mało konkretne, rozbieżne. Dalej byliśmy w kropce. Jedni radzili natychmiastową operacje (dr Piasecki), drudzy zalecili zostawienie tego, bo z tym się nic nie robi, a mały może tak żyć ( przychodnia AS) tylko co dalej. Operacja sama w sobie nie jest zabójczo trudnym zabiegiem, ale stan Szoguna wskazywał, że jego szansa na przeżycie operacji jest marna. Cukrzyca, ogólne osłabienie (opinia Zwierzętarni). Natomiast dr Piasecki stwierdził, że cukrzyca nie ma tu najważniejszej roli. Jak zapewne większość z Was wie, postanowiłam: raz, że poddam go operacji we Wrocławiu czy Warszawie, dwa: że go uśpie, trzy:że zostawie go w takim stanie jaki jest. Niestety jego stan znacznie sie pogarszał z dnia na dzień i nie miałam innego wyboru niż operacja albo uśpienie. Zaryzykowałam. I udało się ;)

Jak doszło do przepukliny
Przepuklina krokowa robi się w wyniku słabych mięśni, które wiotczeją i pomiędzy nimi powstaje "szpara", w którą wpada jelito. W tym kawałku uwięzionego w mięśniach jelita zbiera się kał. Operacja ma na celu zszycie mięśni. Jest tylko jeden warunek musi być co zszyć. Jak wiecie szynszyle mają bardzo cieniutkie mięśnie. U Szogunka były one w stanie....dopuszczającym ale jednak udało się to naprawić. Najważniejsze!!! Najważniejszy jest stan jelita!!! jeżeli coś byłoby nie tak z jelitem to równa się to z natychmiastowym niepowodzeniem operacji. Jeżeli w ogóle by się podjęli jej, bo z tego co się dowiedziałam w takich sytuacjach nawet się za to nie zabierają. Druga opcja - mięśnie Szoguna były na tyle słabe, że podczas napinania po prostu puściły. Miejcie na uwadze, że w takiej przepuklinie, może nawet dojść do przemieszczenia się pęcherza!!!
Na czym polega operacja już wiecie, a co po operacji...
muszę liczyć się z tym, że może dojść do ponownego zwiotczenia mięśni, i kolejnej przepukliny. Zszyją w jednym miejscu, pojawi się w drugim. Szogun musi być nawadniany, jego kał nie może być suchy i twardy!!! Kupki muszą mu bez problemu, bez żadnego napinania, samoistnie wychodzić/wypływać.

Niestety w dobie internetu znalazłam chyba tylko jedną podobną historie. Nie była ona kompletna i nie wiedziałam jaki był finisz problemu. Ja wyjścia nie miałam, operacja była jednym wielkim ryzykiem, ale na szczęście udało się! Jeżeli spotka Was coś takiego, nie zastanawiajcie się ani chwili! Jest to bardzo ważne, czym szybciej tym lepiej! I nie wierzcie, że maluch może z tym żyć! wcześniej czy poźniej na pewno dojdzie do komplikacji! Operacja! czemu? Po pierwsze - jelitko może zrosnąć się do ścianki, wtedy szanse na przeżycie małego są nikłe, po 2 - podczas częstego wyciskania nigdy nie ma gwarancji, że czegoś się nie naruszy w środku, wystarczy jedno mocniejsze naciśnięcie i może skończyć się to katastrofalnie, po 3- codzienne wizyty u weta, czy nawet samodzielne wyciskanie nie jest przyjemne ani dla Cobie ani dla malucha, po 4 - jednak latanie do końca życia z 3 jajkiem nie należy do pocieszających. Objaw ten łatwo pomylić z ropniem, z tym, że u mnie wychodził kał to było wiadomo co mu jest. Ale nie radze samodzielnie tego cisnąć, nie wiedzać dokładnie co to! Bulwa zrobiła się z dnia na dzień, więc jak widać postępuje bardzo szybko.
Na dzień dzisiejszy dostaje rodikolan, parafinke w małej ilości no i dokarmianie. Poniżej przedstawiam zdjęcia: przed, po, i RTG.

Jakby co, dopisujcie!! mogłam coś pominąć!

[ Dodano: 24 Lipca 2014, 13:35 ]
Postaram się co jakiś czas wstawiam zdjęcie zabiegu. Zweryfikujemy czy cokolwiek się zmienia ;)

DSC_0031.JPG
Plik ściągnięto 213 raz(y) 1,13 MB

DSC_0033.JPG
Plik ściągnięto 140 raz(y) 1,47 MB

DSC_0069-1.jpg
Plik ściągnięto 581 raz(y) 675,38 KB

rtg.jpg
Plik ściągnięto 89 raz(y) 101,98 KB

Ostatnio zmieniony przez Angello24 24 Lipca 2014, 14:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 24 Lipca 2014, 13:53   

Bardzo dobry opis, pogrubiłabym tylko to, żeby nie zwlekać i żeby samemu nie podejmować decyzji o wyciskaniu. Wiesz, ludzie czasami na szybko czytają, nie daj Boże im umknie.

Wielki plus za objawy, historię, przyczyny, postępowanie, możliwe inne rozpoznanie.
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 16