FORUM SZYNSZYLE :: PASOŻYTY: biegunki, brak apetytu, chudnięcie
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
PASOŻYTY: biegunki, brak apetytu, chudnięcie
Autor Wiadomość
MStefanicka 


Dołączyła: 14 Sie 2010
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 26 Października 2010, 18:55   [ choroby szynszyli] Pasożyty, ciemne zabarwienie moczu

Witam, mam pytanie. Czy zdarzyło się Wam zaobserwować kiedykolwiek robaki, które prawdopodobnie biorą się z odchodów Szynszyla? Mój czasami dziwnie (nerwowo) podskakuje i zauważyłam, że w okolicach jego kupek co jakiś czas pojawiają się robaki (takie małe glizdki)

Weterynarz dał jakąś tabelkę na odrobaczanie, ale nie ustąpiło. Może jakieś sugestie?



pozdrawiam

Gosia
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 16 Listopada 2010, 18:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 26 Października 2010, 21:12   

Co masz na myśli pisząc podskakuję?

Moje szynszyle często tak się zachowują tzn podskakują w miejscu do góry co najmniej jakby były upośledzone:D ale wydaję mi się, że to jest u nich normalne możliwe, że tak reagują na jakieś czynniki z zewnątrz. Zapach, dźwięk itp.



Natomiast jeśli masz podejrzenia, że w kupkach są pasożyty to tylko i wyłącznie dobry wet pomoże!

Podajesz im z ogrodu sianko, zioła, trawę? Możliwe, że się zaraziły i trzeba je odrobaczyć!

W zakładce weterynarze masz podanych kilku sprawdzonych w Poznaniu.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 29 Października 2010, 21:31   

To ja zapytam odnośnie tego drugiego. Mój szylek siusia na taki brunatny.....brazowawy kolorek czasami...i nie wiem czy to jest ok....:(((
_________________
Asia
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 29 Października 2010, 21:43   

Asia napisał/a:
To ja zapytam odnośnie tego drugiego. Mój szylek siusia na taki brunatny.....brazowawy kolorek czasami...i nie wiem czy to jest ok....:(((






nie, jeśli nie jest to wywołane pokarmem jaki przyjmuje (np buraczkami) i może świadczyć o problemach z nerkami a częściej o przecukrzeniu organizmu (diecie zbyt bogatej w węglowodany i tłuszcze) lub wręcz o cukrzycy.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
  Wysłany: 30 Października 2010, 10:05   

No to sie zmartwiłam:((( Jada codziennie jednego rodzynka, migdałka, swoje granulki Vitacraft, siano, zioła i suchą marchewke, suszone jabłuszko. To może czegoś jest tu za dużo???/ Powinnam się udać do weterynarza...??
_________________
Asia
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 30 Października 2010, 10:12   

możliwe, że marchew mu tak barwi mocz.

narazie wyklucz z diety marchew, rodzynki i suszone jabłuszko i zobacz czy są efekty.

szczerze mówiąc, skuteczniej od wizyty u weta jest zbadać mocz, najłatwiej to zrobić przy pomocy pasków diagnostycznych dla cukrzyków, dostępnych w aptece (koszt to ok 20zł, np keto diastix bayera) wówczas widać czy w moczu jest glukoza (i ciała ketonowe choć to pewnie nie wystąpi bo to raczej u przewlekłych cukrzyków) jeśli jest, należy diametralnie zmienić dietę :) jeśli nie ma, to najlepiej zrezygnować z rodzynek w ogóle apozostałe smakołyki podawać z umiarem :)



[ Dodano: 30 Październik 2010, 11:14 ]

kasia_tomeq napisał/a:
Natomiast jeśli masz podejrzenia, że w kupkach są pasożyty to tylko i wyłącznie dobry wet pomoże!




najlepiej zebrać te kupi i zanieść do lek wet do przebadania :)

a jak się okaże jakie to pasożyty i z jakiej rodziny, dobrać odpowiednie leki. np vetminth, fenbendazol, albendazol w przypadku nicieni np ivermektynę ;) - te są bezpieczne bo sama je stosowałam u gryzoni.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 30 Października 2010, 10:20   

Napewno to zrobie ..pewnie nie będzie zadowolony bo to jego rarytasy. ale bardzo się zmartwiłam....poobserwuje...jak się nic nie zmieni to wtedy pojade do weter. Bardzo Ci dziękuję za szybką odp:)
_________________
Asia
 
     
MStefanicka 


Dołączyła: 14 Sie 2010
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Listopada 2010, 11:41   

Cytat:
Co masz na myśli pisząc podskakuję?

Moje szynszyle często tak się zachowują tzn podskakują w miejscu do góry co najmniej jakby były upośledzone:D ale wydaję mi się, że to jest u nich normalne możliwe, że tak reagują na jakieś czynniki z zewnątrz. Zapach, dźwięk itp.




To rzeczywiście zwykłe podskakiwanie, więc się trochę uspokoiłam:)

Zwyczajnie jest bardzo energiczny :)





Cytat:
Natomiast jeśli masz podejrzenia, że w kupkach są pasożyty to tylko i wyłącznie dobry wet pomoże!

Podajesz im z ogrodu sianko, zioła, trawę? Możliwe, że się zaraziły i trzeba je odrobaczyć!

W zakładce weterynarze masz podanych kilku sprawdzonych w Poznaniu.




Sianko podaje ze sklepu więc teoretycznie powinno być ok. Byłam u jednego weterynarza, podał tabletkę i przez chwilę myślałam , że jest ok, ale później Szyszek zaczął się strasznie drapać (prawie bez przerwy) nie robił sobie ran , ani sierść nie wypadała , ale drapał się nieustannie i do tego zgrzytał ząbkami i piszczał co jakiś czas i kichał. A robaki znów się pojawiły. Zatem byłam dziś u weterynarza na promienistej w Poznaniu , zobaczymy co będzie dalej. Dostał jakąś maź do wypicia na wewnętrzne pasożyty, spryskała go czymś na zewnętrzne i dostał tabletki na kichanie. Także mam nadzieję że będzie dobrze. Aczkolwiek bardzo zdziwiło mnie, że popsikała go preparatem "na morko" , nie mam długo mojego Szyszka, ale wydaje mi się że ich nie powinno się "moczyć" w żaden sposób.... hm.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 6 Listopada 2010, 13:22   

No niby nie..ale są sytuacje w których trzeba. Weterynarz chyba wie co robi....mam nadzieję:) uważaj na swojego malucha bo to takie delikatne zwierzątko:)))
_________________
Asia
 
     
MStefanicka 


Dołączyła: 14 Sie 2010
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Listopada 2010, 13:27   

również mam taką nadzieje, że wie co robi. teraz szynszyl jest suchy ale ma pozlepiane futerko, nie wiem czy próbować mu to rozczesać, co mu się takie strączki porobiły?!
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 6 Listopada 2010, 13:40   

Nie, nie ma takiej konieczności:) Sam sobie poradzi. W piasku sobie poczyści:) Za kilka dni będzie ok:) ale obserwuj robaczki...szkoda żeby się męczył przez te gady;>
_________________
Asia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 6 Listopada 2010, 14:20   

Kopanie się może świadczyć o grzybicy. Kichanie o przeziębieniu te objawy niekoniecznie muszą pochodzić od pasożytów, które rozumiem że zaobserwowałaś w kupce?

Myślę, że dobrym rozwiązaniem było by zanieś kupki do zbadania mi pod kątem pasożytów wtedy łatwiej podjąć trafne leczenie!

Co powiedziała lekarka?

Życzę zdrówka myszce:)
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 6 Listopada 2010, 14:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
MStefanicka 


Dołączyła: 14 Sie 2010
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Listopada 2010, 14:38   

lekarka obejrzała sierść i stwierdziła że pasożyt na pewno są zewnętrzne, a skoro w kupce są robaki to wewnętrzne też (co się podobno wiąże z drapaniem i zgrzytaniem ząbkami) dała mi 2 lekarstwa które będzie Szyszek dostałam przez najbliższy tydzień i zobaczymy, jak za 2 tygodnie nic się nie zmieni to mam się zgłosić ponownie. Póki co posprzątałam mu wszystko, wymieniłam poidełko na nowe, żeby miał wszystko świeżutkie. Wieczorem dam mu się wykapać i zobaczymy, mam nadzieję że będzie ok:)
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 6 Listopada 2010, 15:53   

No ale zgrzytanie ząbkami to chyba niekoniecznie cos złego???? Nasze bąki czasem sobie zgrzytają, podgryzają sobie futerko ale ich też ma prawo coś zaswedzieć????

Zuzia ma troszke wygryzione tylnie łapki...ale tak już miała jak wzięliśmy ją od hodowcy:((((
_________________
Asia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 6 Listopada 2010, 19:44   

Jest taki preparat nazywa się fungu stop można było go kupić na allegro dodaje się do piasku. Ma działanie p/grzybicze oraz profilaktyczne. Ja tylko raz na początku jak przywiozłam szynszyle to profilaktycznie dodałam im do piasku.



Może wybierz się z tymi łapkami do weterynarza bo te zmiany mogą mieć podłoże grzybicze!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 6 Listopada 2010, 19:58   

No chyba tak zrobie bo czasem sobie bidulka gryzie, jakby ją to swędziało:((( Pójde, nie szkodzi zapytać...
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 7 Listopada 2010, 10:38   

Moja Tofa też zgrzyta ząbkami :)
_________________


Tofa 4 lata
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 7 Listopada 2010, 11:17   

Ale samo zgrzytanie to chyba nic złego:)) Moje zgrzytają jak się denerwują, jak robię coś nie po ich myśli:)
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 7 Listopada 2010, 15:06   

Moja Tofa tak samo czasem tez po jedzeniu :diabel:
_________________


Tofa 4 lata
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 9 Listopada 2010, 00:51   

mam nadzieje tylko, że nie psikała go niczym na bazie fipronilu bo on jest dosyć toksyczny dla gryzoni gdyż łatwo go przedawkować a wchłania się przez skórę.

jeśli chodzi o odrobaczanie to bezpieczne i nie wywołujące objawów które opisywałaś są napewno preparaty: ivermektyna (działa tylko na nicienie oraz na pasożyty zewnętrzne), fenbendazol, flubenol, pyrantesan, vetminth, albendazol...
Ostatnio zmieniony przez dream* 9 Listopada 2010, 00:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 4 Stycznia 2011, 22:51   

Ja troszkę na temat innego problemu...Mianowicie, kiedyś pisałam, że martwi mnie siusianie Edwarda na ciemniejszy kolor. Piszę o tym, bo może ktoś ma podobny problem ...albo się coś przytrafi podobnego... Byłam u weterynarza już jakiś czas temu, Edzio dostał serie antybiotyku w zastrzykach oraz witaminki (bolesne bardzo), bo ciężko stwierdzić u szynszyla ..podobno.... czy ma zapalenie pęcherza. Odstawiliśmy z karmy wszystkie czerwone, pomarańczowe itp granulki aby potem zobaczyć czy to nie od jedzenia. Noo ale zastrzyki musiały być....chociażby zapobiegawczo :-| Siusianie już po kilku dniach było ok. Za 2 tyg dorzuciliśmy kolorowe granulki i siusianie znowu było ciemniejsze.. :-) I to była dobra wiadomość...okazało się że to od karmy. Może jeść ją dalej, nic złego się nie dzieje. I jeszcze weterynarz pow, że szylki moga siusiać na ciemno zaraz po przebudzeniu :-) ...co nawet występuje u ludzi:)))

To tak na przyszłość....może komuś się przyda :-)



[ Dodano: 4 Styczeń 2011, 22:53 ]

Hmmm wpisałam nie w ten temat..sorki...ale nie wiem jak przenieść :-(
_________________
Asia
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 21:17   

Asia: Też kiedyś czytałam w zagranicznych źródłach, że niekiedy ciemniejszy mocz jest uzasadniony. Nawet inaczej czasami wygląda zależnie od ściółki :) Czasami jednak też wolę coś szybko zrobić, niż ocknąć się, gdy będzie za późno. Jestem przeczulona po pewnych sprawach.
 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 21:41   

hej! mam pytanie w zwiazku z futerkiem szynszyla. dosyć często sie drapie ale nie zauważylam żadnych zmian. nie wygryza futerka, ale za to ma bardzo nieprzyjemny zapach...

Takiego jakby troszke starego moczu.. zmieniam mu sciółkę prawie codziennie, czyste sianko, nie wchodzi w zadne miejsca umożliwiające taki zapach.. co to może byc. dodam ze mam go z fermy i dopiero 7 dni

Pozdrawiam!
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 21:50   

Hmmm, ciężko powiedzieć. Ale mogę tyle, że nasza Zuzia też miała dziwny zapach (przywieźliśmy ją z fermy jak miała 8 m-cy), taki jak zwierzaki ze stajni.... poprostu swojski, wiejski, coś w tym stylu...mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam..sama osobiście lubię zapach ze stajni :mrgreen: Po kilkunastu dniach samo się zniwelowało i Zuźka pachniała świeżym futerkiem :-)

jeżeli Twój szylek się nie drapie, nie ma ranek ani nic podobnego, to może nie ma co się martwić....no nie wiem.... może ktoś się jeszcze wypowie.



[ Dodano: 8 Styczeń 2011, 21:52 ]

Przeczytałam, że się nie drapie a tu odwrotnie napisałaś..... sprawdź dokładnie skórkę, zrób kąpiel piaskową i obserwuj......
_________________
Asia
 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 22:06   

no dokładnie zapach ze stajni ale takiej zaniedbanej troszke :)



Sama natomiast lubie zapach swieżej stajenki:D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 39