FORUM SZYNSZYLE :: Jak zrobić szynszylce zastrzyk podskórny?
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jak zrobić szynszylce zastrzyk podskórny?
Autor Wiadomość
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 23 Kwietnia 2013, 22:05   Jak zrobić szynszylce zastrzyk podskórny?

Przepraszam za dużą ilość zdjęść, ale wydaje mi się to konieczne.

Czasami mamy do czynienia z nieprzyjemną sytuacją, w której, aby nasza kulka wyzdrowiała, musimy podać jej lek podskórnie. Pierwszy raz, o ile ktoś nie zajmuje się tym zawodowo, zawsze przeraża- takie maleńkie ciałko, a my je musimy kłuć.

Oto skrótowy poradnik, jak to zrobić w miarę sprawnie. Przed pierwszym moim szynszylkowym zastrzykiem słuchałam rad Duszka. Teraz zebrałam całość razem i mimo, że mam nadzieję, że nikomu się nie przyda, pokazuję krótki opis.

Pamiętajcie, że leki podskórnie podajemy tylko i wyłącznie te, które zalecił weterynarz. Tylko i wyłącznie w takich dawkach, w jakich przepisał i wtedy tylko, kiedy mamy to zalecone. Nigdy, przenigdy, nie wolno tego robić na własną rękę.

Poniższy poradnik jest poradnikiem stworzonym przez laika, który musiał kilkanaście razy dawać zastrzyki swojemu puchatkowi. Weterynarz mówił, że sposób jest w porządku. Za rady dziękuję Duszkowi i proszę o dopisanie uwag, bo ma duże doświadczenie :)

Zaczynamy!

[ Dodano: 23 Kwietnia 2013, 22:10 ]

[ Dodano: 23 Kwietnia 2013, 22:12 ]
ad 1) Nie zmieszczę końca opisu. Odkażamy skórę i futerko- podobno nie jest to konieczne, ja jednak jestem zwolenniczką odkażania i zawsze przemywam wodą utlenioną.

ad 5) Dla pewności, że nie przebiliśmy się na wylot, można podłożyć jeszcze palec- np. ten, którym trzymamy skórę opuścić trochę niżej. Ale jeśli będziemy to robić uważnie, nie przebijemy, tylko dotrzemy do tej przestrzeni i zastrzymamy się.

Punkt 6 to było zdjęcie misia pluszowego, który posłużył za model i jednak z niego zrezygnowałam, stąd dziwna numeracja ;)

1.jpg
Najlepiej poprosić kogoś do pomocy, kto nam przytrzyma kuleczkę, żeby się nie wyrywała, pogłaszcze, będzie uspokajać- to jednak jest jakiś tam stres dla zwierzaka.
Dmuchamy szynszylce w futerko w miejscu wybranym do iniekcji, co nam pozwoli odsłonić skórę
Plik ściągnięto 111 raz(y) 207,13 KB

2.jpg
2. Robimy zastrzyk. Teraz po kolei:
Plik ściągnięto 65 raz(y) 206,64 KB

3.jpg
Podnosimy i chwytamy skórę- delikatnie, ale stanowczo, żeby nam się nie wyślizgnęła przypadkiem. Powstaje nam wtedy taki namiocik, jak w tym kocyku na zdjęciu (kocyk użyłam, żeby lepiej było widać w czym rzecz).
Plik ściągnięto 69 raz(y) 265,09 KB

4.jpg
Wkłuwamy się blisko podstawy tego namiociku, w dolnej części- tam, gdzie się rozszerza. Nie kierujemy igły w dół, tylko w stronę środka, tej przestrzeni, która powstaje w ciałku pomiędzy chwyconą skórą.
Plik ściągnięto 69 raz(y) 237,25 KB

5.jpg
Kiedy igła dotrze do wspomnianej przestrzeni, wstrzykujemy lek. Kiedy poczujemy, że to właściwe miejsce? Z regułu czuć już brak oporu od skóry, poza tym czasami szylek w tym momencie wzdycha, piśnie- widocznie jest to najmniej przyjemny dla niego moment.
Plik ściągnięto 208 raz(y) 242,97 KB

7.jpg
Po wstrzyknięciu leku wyciągamy igłę, a okolice zastrzyku rozmasowujemy- lek lepiej się rozejdzie, poza tym zmniejszy to bolesność spowodowaną zabiegiem. Jeśli kulka ma apetyt i lekarz nie zabronił, to jest dobry moment na przysmak ;)
Plik ściągnięto 79 raz(y) 203,27 KB

_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


Ostatnio zmieniony przez didaś 23 Kwietnia 2013, 22:15, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
LockMaster 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 20
Dołączył: 14 Paź 2013
Posty: 10
Skąd: Gostyń
Wysłany: 14 Października 2013, 21:36   

Jednak dla osób o niepewnej ręce radze przejsc się do weterynarza, gdyz szylki czują to ze człowiek jest niepewny i szybko sie denerwują co nie ułatwia sytuacji ani nam ani kuleczką...
_________________

"Zwierzaki są po to, by je kochać, nie męczyć..."
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 15 Października 2013, 01:58   

Niepewną rękę ma każdy na początku- też miałam wątpliwości czy dam radę. Zastrzyki podaje się wtedy i tylko wtedy, kiedy takie są wskazania lekarza, więc podanie leku w ten sposób jest z nim konsultowane. Często zwierzak dostaje też od weterynarza podczas wizyty zastrzyki do podawania przez kilka(naście) dni w domu, a wtedy w końcu każdy, kto się z tym spotkał, oswaja się z tą sytuacją.
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


Ostatnio zmieniony przez didaś 15 Października 2013, 01:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 21