FORUM SZYNSZYLE :: GUZY: narośla / zgrubienia
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
GUZY: narośla / zgrubienia
Autor Wiadomość
Dyy 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 18
Skąd: Lublin
  Wysłany: 3 Czerwca 2012, 22:40   Gulka, guz w okolicy szyi !!!

Kochani witam Was serdecznie!

Jestem strasznie zakłopotana.

Jestem z moimi szylkami na etapie oswajania, przed chwilą jeden z nich wskoczył mi na kolana i domagał się pieszczot-pierwszy raz odkąd jest u mnie!

I tu pojawia się ogromny problem!

Wyczułam, dużą gulkę-guza w okolicy szyi, pod żuchwą ma około 1 centymetra średnicy. Gulka nie jest pokryta sierścią. Je normalnie, pije też. Nie jest osowiały, nie zauważyłam zmian w jego zachowaniu.

Czy ktoś wie co to może oznaczać?

Oczywiście jutro zabieram Pixiego do weterynarza, ale proszę o jakiekolwiek informacje, czego mam się spodziewać! Ogromnie się o niego martwię :( . Nie chce po raz kolejny stracić maluszka z powodu jakiegoś (ocenzurowano) choróbska ! :(



Nie zasnę dziś, umrę chyba z niepokoju ;(
_________________
Morthcik[*], powiększył grono szynszylowych aniołków ...

Pixi i Dixi, nowi lokatorzy, piękni chłopcy :)
Ostatnio zmieniony przez Dyy 3 Czerwca 2012, 22:56, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 3 Czerwca 2012, 23:32   

Nie martw się na zapas, skoro maluch normalnie się zachowuje wyśpij się do jutra i poczekaj na wizytę u weterynarza. Powodzenia!
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Dyy 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 18
Skąd: Lublin
Wysłany: 4 Czerwca 2012, 15:41   

Właśnie wróciliśmy od weta... Nie mam dobrych wiadomości.

Jest to nowotwór :(

Do końca łudziłam się, że to zwykły ropniak. Niestety guz jest nieruchomy i niebolesny.

Konieczna będzie operacje Maluszka :(

Z uwagi na to, że Pixuś jest jeszcze zestresowany zmianą otoczenia, pan Krzysztof zaproponował zabieg wycięcia tego paskudztwa pod koniec czerwca.

Do tego czasu mam obserwować jego zachowanie i sprawdzać, czy guzek nie zmienia wymiarów...
_________________
Morthcik[*], powiększył grono szynszylowych aniołków ...

Pixi i Dixi, nowi lokatorzy, piękni chłopcy :)
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 4 Czerwca 2012, 15:44   

:-( Przykro mi. Ale trzymam kciuki, aby wszystko powiodło się dobrze.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 4 Czerwca 2012, 18:25   

Będzie dobrze..
_________________
Asia
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Czerwca 2012, 19:27   

Oj no biedny Pixuś. Trzymam kciuki za jego zdrowie
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 5 Czerwca 2012, 06:34   

Będzie dobrze, tylko niech je i będzie miał wtedy siłę na walkę z chorobą!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 6 Czerwca 2012, 08:48   

A czemu dopiero pod koniec czerwca?
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Dyy 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 18
Skąd: Lublin
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 11:00   

Dlatego, że jest u mnie dość krótko i nie za klimatyzował się jeszcze do końca i nie chcemy go stresować. I tak biedak ma wąski całe obgryzione i wygryzione futerko... Więc to, że operacja będzie pod koniec czerwca jest tylko na jego korzyść...
_________________
Morthcik[*], powiększył grono szynszylowych aniołków ...

Pixi i Dixi, nowi lokatorzy, piękni chłopcy :)
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 12:06   

Jeżeli to są zmiany rakowe, to niekoniecznie będzie to na jego korzyść, ja bym poszła od razu :-/
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Dyy 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 18
Skąd: Lublin
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 18:32   

Ale ja byłam na konsultacji z lekarzem i zalecił odczekać, aż się przyzwyczai. Stres spowodowany przeprowadzką, nowymi zapachami i ludźmi nie wpłynie pozytywnie na gojenie się rany. Ze strachu może zacząć wygryzać sobie szwy i tym podobne...

Mam zapewnienie lekarza, że jeżeli odczekamy 3-4 tygodni, aż się za klimatyzuje i oswoi ze mną lepiej będzie znosił gojenie.
_________________
Morthcik[*], powiększył grono szynszylowych aniołków ...

Pixi i Dixi, nowi lokatorzy, piękni chłopcy :)
 
     
beucioo 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 31
Dołączyła: 14 Paź 2011
Posty: 21
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 19:53   

Oby wszystko się udało i Pixuś wyzdrowieje :) Trzymam kciuki za was i daj znać się będzie czuł po operacji.
 
     
Dyy 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 18
Skąd: Lublin
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 20:16   

Dziękujemy bardzo! Oczywiście będę informować na bieżąco :)
_________________
Morthcik[*], powiększył grono szynszylowych aniołków ...

Pixi i Dixi, nowi lokatorzy, piękni chłopcy :)
 
     
herbatka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 16 Sty 2012
Posty: 87
Skąd: Wrocław
Wysłany: 11 Czerwca 2012, 07:41   

Nie wiem jak jest z szynszylami, ale swojego czasu miałam szczury. Dwie samice w podeszłym wieku miały raka, Myszunia sutków - niestety jej wiek nie pozwolił na operację, a nieco młodsza Krystyna właśnie na szyi - walczyliśmy dwa tygodnie, niestety musiałyśmy się rozstać ;( Mogę tylko powiedzieć, że to dziadostwo rosło w zastraszającym tempie i dziwi mnie trochę zwłoka weterynarza. Ja bym poszła na konsultacje jeszcze do innego. to są małe gryzonie i nawet niewielka zmiana nowotworowa, tak na zdrowy rozsądek, zajmie więcej organu/ciała itd niż np u większego zwierzęcia..
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 11 Czerwca 2012, 11:22   

Nie miałam takiego przypadku, ale tak jak radzi herbatka też bym poszła do innego weta. Jeśli są to (odpukać) poważne zmiany, a zwlekanie spowoduje tragiczne skutki to wet, który kazał Ci czekać nie poniesie żadnej odpowiedzialności, co najwyżej powie, że mu przykro.
 
     
Dyy 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 18
Skąd: Lublin
Wysłany: 14 Czerwca 2012, 19:46   

Witajcie! :) Mam dziś same dobre informacje. Guzek zmniejsza się ! :) )) Zeszła opuchlizna, zaczerwienienie. Jutro jedziemy do weta podjąć ostateczną decyzje co do zabiegu, bo być może, uwaga! :) - nie będzie on konieczny :) Nie posiadamy się z radości :) Trzymajcie za nas kciuki :)
_________________
Morthcik[*], powiększył grono szynszylowych aniołków ...

Pixi i Dixi, nowi lokatorzy, piękni chłopcy :)
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 14 Czerwca 2012, 19:52   

:mrgreen: :mrgreen: SUPER! Trzymamy kciuki!
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
herbatka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 16 Sty 2012
Posty: 87
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Czerwca 2012, 20:52   

jejku naprawdę super! trzymam kciuki :mrgreen:
_________________



 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 17 Czerwca 2012, 20:50   

Super!Napisz po wizycie u weta!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Ingusia007 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 19
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 26
Skąd: Wejherowo,woj.pomorskie
Wysłany: 17 Czerwca 2012, 21:54   

To super wiadomość! :-D Pewnie nie posiadasz się ze szczęścia ;-)
_________________
Felix- 8.08.2011, standardzik :3
Santi- 4.06.2013, biała mozaika :3
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 22 Czerwca 2012, 00:38   

Dyy, no i co Was słychać?
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Dosia 

Dołączyła: 29 Wrz 2012
Posty: 2
Skąd: Katowice
  Wysłany: 29 Wrzeœnia 2012, 13:43   Guz koło sutka

Moja szynszyla jakieś dwa miesiące temu urodziła młodego oddałam do sklepu jakiś tydz temu, a mojej szynszyli dwa tygodnie temu pojawił sie guz koło sutka myślałam że to może skóra po porodzie ale niestety to rośnie moje podejrzenie to może zbierajace sie mleko ale ma tak po raz pierwszy pod skórą nad sutkiem.
PROSZĘ O POMOC I SZYBKA ODPOWIEDŹ :(
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 29 Wrzeœnia 2012, 15:07   

Chyba za szybko oddzieliłaś młodego od matki. idź szybko do weta póki jest jeszcze czynny, w końcu to weekend i godzina 16.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 29 Wrzeœnia 2012, 17:26   

Dosia , na mój gust zastuj mleka. Nie mam pojecia jak poradzić sobie z tym u szynszyla . Chyba młody jeszcze popijał mleczko. Najprosciej było by przystawić go spowrotem, ale pewnie nie ma takiej możliwości.
Próbowałas to lekkom asować żeby pokarm spłynął? moze ogrzej ją czymś ciepłym
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 29 Wrzeœnia 2012, 21:33   

Może to być tak jak pisze kaffa, trzeba usunąć mleko bo zrobi się stan zapalny, nie wiem jak to się robi u szynszyli, spróbuj delikatny masaż, a najlepiej idź do weta, bo to niekoniecznie jest zastój.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 38