FORUM SZYNSZYLE :: FUTERKO: samowystrzyganie / wygryzanie
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
FUTERKO: samowystrzyganie / wygryzanie
Autor Wiadomość
ewelina1139 

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 1
Skąd: Zamość
Wysłany: 18 Maj 2010, 22:26   Zazdrosny szynszyl

Mój pupil jest chyba zazdrosny bo dostałam psa i martwię się o niego bo zaczął sobie wyrywać ogon aż do skory. I tu właśnie pojawia się moje pytanie co mam zrobić żeby mu odrosła sierść?
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 19 Maj 2010, 14:02   

Pytanie jest bardzo proste szynszyl stresuje się psem (Boi się go )

Trzymaj psa gdzie indziej niz jest szynszyl

A Futerko odrośnie
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Maj 2010, 14:09   

Ciekawe, czy pies nie szczeka na szynsyla np: gdy domowników nie ma w domu.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
CINcinTM 

Wiek: 25
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 3
Skąd: Radom
Wysłany: 18 Stycznia 2012, 13:09   FUTERKO: samowystrzyganie / wygryzanie

Witam.

Pozwólcie że przedstawię wam moją 10 letnią historię z szynszylami i dziwną....zarazą związaną z tymi 10 latami. SERDECZNIE PROSZĘ O PRZECZYTANIE CAŁEGO TEKSTU I PRÓBĘ POMOCY.

Mój Psik w tym miesiącu kończy już 10 lat, z czego od 5 lat zmaga się z dziwną chorobą skóry. Nie wiem właściwie co to, byłem u kilku weterynarzy, którzy polecali różne środki do psikania na skórę ale nigdy nie udało mi się osiągnąć efektu zagojenia. Szynszyla często się drapie łapkami lub nosem po....udach? Ogólnie rzecz biorąc, w ciągu tych 5 lat stracił "to wierzchnie" futro z ud i brzucha. 6 lat temu kupiłem drugą szynszylę , która mieszkała z nim w 1 klatce. Oczywiście zanim się zadomowiły, gryzły się trochę, ale po paru(nastu?) miesiącach doszły do siebie i razem przytulając się spędzały czas. NNiestety, z biegiem czasu zaczęły tracić futro na udach - uznałem, że to kwestia przytulania i zignorowałem to. Z biegiem czasu dziura futra zaczęła się poszerzać na organiźmie samiczki. 4 lipca 2007 otrzymałem telefon (będąc poza domem) że w klatce pojawił się mały szynszyl - ogromna radość! Jednak w następstwie kilku miesięcy mama zaczęła tracić sierść na całym tułowiu, i to nie tylko wieszchnią, zaczęła kompletnie łysieć. Byłem z nią u weterynarza i nie wiedział co to, podał jej jakieś leki doustnie i zlecił podawanie jakiegoś roztworu (przepraszam za brak precyzji, ale było to 5 lat temu i w sumie większością tych operacji zajmował się rodzic). Szynszyla stawała się coraz mniej ruchliwa, osowiała aż w końcu przestała się ruszać. Kilka dni później padła. [...] Obserwując młodego też zacząłem zauważać takie same objawy u niego, jednak o wiele łagodniejsze.





8 miesięcy po urodzeniu Speedy , bo tak go nazwałem, padł. Nie jestem i nie byłem w stanie wskazać żadnych przyczyn, teraz już jest jednak za późno. [...]

ok 2008 roku w moim domu pojawił się albinos, który zamieszkał z Psikiem (w celach oczywiście reprodukcyjnym, wyszło chyba jednak na to że pan sprzedawca ściemnił nieco z płcią zwierzaka :D ). U Rubiego, bo tak nazwałem swojego białego podopiecznego, również zaczął pojawiać się ubytek w sierści, więc odseparowałem go od Psika - objawy, ku mojemu zdziwieniu, ustały, jej futro oceniam aktualnie na 4/6. Rok temu, mój znajomy postanowił powierzyć mi w opiece swoje 2 zwierzaki, czarny i szary które zamieszkały w klatkach swoich starszych kolegów, odpowiednio Rubi - Szary (mama czarnej) i Psik - Czarna , czyli samiec-samica, samiec-samica. Po kilku tygodniach wścieklizn i skakania do gardeł, oswoiły się ze sobą. [...] U czarnej szynszyli zaczęły pojawiać się te same objawy, użyłem więc preparatu FIPRex za uszami w nadziei że to ustanie. Niestety, aktualnie, czarna szynszyla straciła całe wieszchnie futro. Nie wiem co mam robić, obawiam się o jej życie. Stan futer drugiej pary oceniam na bardzo dobry, nie mają żadnych objawów tej choroby. Co to może być? Grzybica? Nie mam pojęcia, gdzie mam się z nią zgłosić, co robić. Dziwnym jest faktem, że kiedy czarna straciła swoją wierzchnią część, Psik nadal posiada brak tylko na udach i ew. na brzuchu. Czym to leczyć? Proszę o pomoc i z góry dziękuję za poświęcenie czasu na lekturę.

Pozdrawiam serdecznie.

Marcin.

Poniżej zdjęcia ubytków na stan obecny:

Psik (10):





Czarna:







[ Komentarz dodany przez: abrakadabra: 18 Styczeń 2012, 19:36 ]

Zmieniłam temat na bardziej czytelny oraz dodałam opis.
Ostatnio zmieniony przez Mausi 1 Lipca 2013, 00:16, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 18 Stycznia 2012, 13:48   

Na początek dzięki, że podzieliłeś się swoją historią i zdjęciami.



CINcinTM napisał/a:
Co to może być? Grzybica? Nie mam pojęcia, gdzie mam się z nią zgłosić, co robić.


Grzybica nie, po byłoby widać placki łysej skóry na ciałku.

Gdzie sie zgłosić: do dobrego weterynarza, który zna się na gryzoniach. W czasie tych pięciu lat wiedza na temat szynszyli się powiększyła, trzeba dobrze poszukać i myślę, że warto nieco dalej pojechać. Możesz rozejrzeć się na forum w dziale o weterynarzach i lecznicach, może coś znajdziesz.

CINcinTM napisał/a:
Dziwnym jest faktem, że kiedy czarna straciła swoją wierzchnią część, Psik nadal posiada brak tylko na udach i ew. na brzuchu.




Mi to wygląda na samo-wystrzyganie sobie futerka, dość popularne u szynszyli cierpiących na niedobór siarki i nie tylko w organizmie. Szynszyla wygryza sobie futerko w miejscach, gdzie sięga, czyli głównie na udach.



Natomiast samiczka ma na całym ciele, bo Psik może tej jej to robić.



Szynszyle wygryzają sobie też futerko jak są nieregularnie karmione i przeżywają stresy. To tak bardziej na tle psychicznym się objawia.



Pewności na 100 % nie mam, że to to bo nie jestem lekarzem, aby udzielać diagnozy, pierwsze co mi przyszło do głowo to informacje, o których napisałam. :)



Podstawowe pytanie mam do Ciebie: jaką karmą karmisz swoje szynszyle?
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
CINcinTM 

Wiek: 25
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 3
Skąd: Radom
Wysłany: 18 Stycznia 2012, 15:32   

Szynszyle karmię karmą sklepową (różne pasze, choć przeważnie są to wiaderkowe "koktajle" od Vitapolu, do tego też czasem dochodzą obierki/całe jabłek/ka , marchewki, patyki (mieszkam na wsi więc o taką żywność jest łatwo), siano naturalne (niesklepowe). Jedzenie otrzymują co dzień-dwa w zależności, ile jedzenia zniknęło z misek. Woda co 2 dni tak aby nie rozlewały po klatce, przegotowana lub Żywiec-Zdrój. Trociny pod ściółkę biorę od stolarza (nie są to te sklepowe) - czy to może mieć wpływ? Szynszyle czasem w nocy się wściekają (ciumkają zębami, podejrzewam że atakują) ale nie sądzę żeby to była przyczyna utraty futra....chyba, że stres.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 18 Stycznia 2012, 16:54   

ewidentnie czynnik powodujący objawy które opisałeś znajduje się u Ciebie w domu ja bym zaczęła od wyeliminowania trocin, kupiła dobrą karmę z vitakraft lub versele laga, te zmiany mogą być spowodowane niedoborem witamin, dlatego kup koniecznie sepie i umieść w klatkach, polecam pyłek pszczeli, który jest bombą witamin i minerałów, zioła, owoce i warzywa o których możesz poczytać tu
Kod:
http://stare.forum-szynszyla.pl/viewtopic.php?t=380
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 18 Stycznia 2012, 19:30   

CINcinTM napisał/a:
Szynszyle karmię karmą sklepową (różne pasze, choć przeważnie są to wiaderkowe "koktajle" od Vitapolu, do tego też czasem dochodzą obierki/całe jabłek/ka , marchewki


Myślę, że to jest odpowiedź na Twój problem.... Karma z Vitapolu to śmieci, na sam dźwięk słowa "wiaderkowe koktajle od Vitapolu" przeszły mnie ciarki. :P

Nie chce mi się powtarzać, zacytuję swoją wypowiedź z innego tematu:

Lepiej od razu zmienić, bo będziesz długo korzystał ze śmieciowych karm Megana/Vitapolu, a takie postępowanie działa w przyszłości negatywnie na zdrowie, więc dobra karma to inwestycja w przyszłe zdrowie szynszyli.

Myślę, że powinieneś wziąć do serca to zdanie. Ponieważ takie choroby niezaraźliwe to głównie braki potrzebnych witamin i mikroelementów oraz zła dieta... Szczerze polecam Ci dogłębne przejrzenie działu "Czym karmicie szynszyle"

CINcinTM napisał/a:
Jedzenie otrzymują co dzień-dwa w zależności, ile jedzenia zniknęło z misek.


Szynszyla powinna otrzymywać codziennie świeżą porcję karmy w czystej miseczce. Na jedną powinno przypadać 25-30 g, na oko dwie łyżki stołowe. Jeśli zostawia, można dawkę zmniejszać o szczyptę, żeby się nie marnowała. Wszystko jest w dziale o odżywianiu.



CINcinTM napisał/a:
chyba, że stres.


Ze stresu przejściowego wypadają całe kępki włosa, łącznie ze strefą przyskórną.

Wygląda na to, że Twoje szynszyle tą strefę przyskórną mają (widoczne szczególnie na futerku Psika), a brakuje strefy białej, woalu oraz włosa przewodniego. Takie wygryzanie to na tle psychicznym przez długotrwały stres, np z nieregularnymi porami karmienia. Ale tą opcję raczej wykluczam...



[ Dodano: 18 Styczeń 2012, 19:31 ]

Za chwilkę napiszę co na ten temat wyczytałam w fachowej literaturze.



[ Dodano: 18 Styczeń 2012, 21:56 ]

Ok, wyczytałam następujące rzeczy:

1. Samowystrzyganie okrywy włosowej zalicza się do chorób niezaraźliwych.

2. Polega ono na tym, że zwierzęta odgryzają sobie włosy na bokach tułowia i udach.

3. Przypuszcza się, że przyczyną tego jest niedobór metioniny w skarmianych paszach, a także niedobór w karmie nienasyconych kwasów tłuszczowych.

4. Nawyk samowystrzygania może wystąpić u zwierząt młodych i starych.

5. Jeśli schorzenie jest spowodowane nieodpowiednią dietą, to można pomyślne wyniki uzyskać przez stosowanie dodatku metioniny do paszy.



źródło: "Chów Szynszyli" S. Jarosz, W. Rżewski
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 18 Stycznia 2012, 22:30, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
CINcinTM 

Wiek: 25
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 3
Skąd: Radom
Wysłany: 20 Stycznia 2012, 17:52   

Dziękuję ogromnie wszystkim, którzy się dopisali.

Przepraszam za niesubordynację, ale widziałem same tematy wypadania sierści, a w tym przypadku nie widze w klatkach znacznych ilości/w ogóle czyli tak jakby sobie zjadały. Uznałem też swój wątek na tyle dużym, by znalazł się w oddzielnym wątku.

Okej, wyeliminować trociny i...co dalej? Trociny były zawsze u wszystkich moich gryzoni, co innego na podłoże? Żwir? Siano? Dzisiaj sprawiłem im worek żwiru "Benek" - nada się?



kasia_tomeq napisał/a:
kupiła dobrą karmę z vitakraft lub versele laga, te zmiany mogą być spowodowane niedoborem witamin, dlatego kup koniecznie sepie i umieść w klatkach
Kod:
http://stare.forum-szynszyla.pl/viewtopic.php?t=380




Nie bardzo rozumiem, sepie?
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 20 Stycznia 2012, 18:09   

O sepii dowiesz się z tego wątku: http://stare.forum-szynsz...der=asc&start=0 to naturalne źródło wapnia, które nie zawiera gipsu tak jak zwykłe kostki wapienne.



Nie zaczynaj od zmiany ściółki, bo to nie jest raczej istotne w tym wypadku. Powinieneś zacząć od zmiany diety....!!



Dobrą i wartościową karmę można zamówić z internetu, jeżeli w pobliskim sklepie zoologicznym nie ma, ja tak robię.



[ Dodano: 20 Styczeń 2012, 18:09 ]

Do tego warto zainwestować w ten pyłek pszczeli, o którym pisała kasia_tomeq, przyda się Twoim pupilom uzupełnienie witamin..
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 21 Stycznia 2012, 14:19   

A co do żwirku to nie wiem jaką masz kuwete?



Mam nadzieje że żwirek jest drewniany?

Możesz wsypać na całość albo tylko w kąciki w którym szynszyle się załatwiają, ja tak mam! Dzięki takiemu rozwiązaniu łatwo utrzymać w klatce czystość po przez codzienne usuwanie (zamiatam miotełką) kupek i przecieranie podłoża wilgotną szmatką.



Ale jak już wspomniała poprzedniczka przede wszytskim zainwestuj w karmę, witaminy - pyłek pszczeli - sklep pszczelarski, sepie - dostaniesz w zoologu.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Illonkaa 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 28 Lis 2010
Posty: 224
Skąd: Stalowa Wola / Rzeszów
Wysłany: 9 Czerwca 2012, 22:55   Braki w futrze/ wygryzienie

Witam Was ponownie po dłuższej przerwie niebytu tutaj.. Znów mam problem. Moja szczury zaczęły się znów okropnie gryźć i nie jest to kwestia pokręcenia się w kółko.. Jeden z tego wszystkiego ma wygryzione całkiem spore kawały sierści.. Jak się mu dmuchnie w futro z tyłu to są 2 miejsca, gdzie na powierzchni 2x2cm jest tylko skóra, całkowicie bez puchu.. Są też ze 2-3 ranki, choć małe (góra pól cm).. I stąd moje pytanie - czy znacie może jakąś maść, która wspomogłaby odrastanie futerka, zregenerowała ranki i uśmierzyła ewentualny ból? Nie wiem czy po wygryzieniu już boli, choć podejrzewam, że boli sam moment wygryzania, nie mniej jednak jest mi ogromnie szkoda Neli jak widzę to jej wygryzione ubranko.. :( Oczywiście, uprzedzając głosy i pytania, druga, agresor jest w osobnej, małej klatce, myślałam, że noc na osobku jej pomoże "przemyśleć swoje zachowanie" i na wybiegu po tej nocy (wybieg w nieznanym dla nich miejscu i w dzień) myślałam, że jest w porządku, ale po wpuszczeniu ich do klatki (przez pierwszą godzinę był spokój i zgoda, a potem wyszłam..) zrobiła się sieczka.. i znów jest rozdział.. a ja nie wiem co robić, więc chociaż Neli chciałabym pomóc jakoś...
_________________
Chami (3 lata)
Martini (2,5 roku)
Najmłodsza Nela [*]
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 01:06   

Illonka: w mojej książce o hodowli szynszyli na fermach jest napisane, że płytkie rany i otarcia są nie groźne, goją się szybko i nie wymagają naszej pomocy. Jeżeli rany są głębokie to może dojść do zakażenia tkanek i spowodować ropny stan zapalny tak więc należy je przemywać rivanolem lub solą fizjologiczną. Nie znam żadnej maści na odrastanie futerka, ale sądzę, że oto nie musisz się martwić - futerko z czasem odrośnie ;-) Problem może być z urwisami, które się nie akceptują... U mnie jak zapoznawałam szynszyle przydała się rada z książki, aby trzymać je w osobnych klatkach, ale blisko siebie, żeby czuły swój zapach, widziały się, przyzwyczajały się do siebie, nawet na 2 tyg, a potem spróbować wypuścić je razem na wybieg (na neutralnym gruncie), w razie kłopotów powtarzać i w końcu się dogadają:) Musisz uzbroić się w cierpliwość, gra jest warta świeczki :-) Trzymam kciuki :-)
 
     
Illonkaa 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 28 Lis 2010
Posty: 224
Skąd: Stalowa Wola / Rzeszów
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 14:27   

Dzięki Marl, ogólnie wiem, że nie są groźne, ale i tak chciałoby się jakoś pomóc w podgojeniu chociażby.. Zasady godzenia znam, ale to trochę inaczej jest, kiedy do czynienia jest z szynszylami, które trudny i długotrwały proces godzenia przeszły, jakieś pół roku żyły w zgodzie i znów przestały się akceptować.. A dokładniej jedna przestała akceptować najmłodszą (tą, która przyszła najpóźniej do stadka..).. No nic, będziemy próbować, walczyć i się męczyć. Zapowiada się kolejny trudny okres w moim doświadczeniu z tymi zwierzakami.. :P
_________________
Chami (3 lata)
Martini (2,5 roku)
Najmłodsza Nela [*]
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 19:36   

Nie przejmuj się, nikt się prorokiem nie urodził, żeby przewidzieć, że po takim czasie coś może się wydarzyć. Ważne, że widzisz problem i działasz :-) Widocznie potrzebują więcej czasu żeby ochłonąć/odpocząć/zaakceptować się. To długotrwały proces, ale trzymam kciuki za Ciebie i szyle :-D napisz, jak będą jakieś reultaty :-)
 
     
beucioo 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 14 Paź 2011
Posty: 21
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 11 Czerwca 2012, 22:50   

U mnie jest podobny problem. Szyszka moja się podgruzuje, już zrobił sobie rankę na łapce, i czasem widze wyciągnięte futerko. Braków w futerku nie ma, ale martwi mnie jego ciągłe drapanie i przygryzanie. Czy to może być z powodowane przez to, że kule z pyłkiem ma cały czas w klatce?
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Czerwca 2012, 02:28   

beucioo napisał/a:
Czy to może być z powodowane przez to, że kule z pyłkiem ma cały czas w klatce?
chyba tak, bo piasek wysusza futro i może ją to swędzieć, może też mieć grzybicę, lub wygryzanie może być na tle nerwowym. Poszukaj na forum było już o tych wszystkich powodach sporo napisane, a jak nie ustalisz dla czego to wizyta u weterynarza.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Olijka
[Usunięty]

  Wysłany: 3 Sierpnia 2012, 20:19   Bardzo proszę o pomoc w sprawie mojego szylka!

Witam serdecznie! Jestem zupełnie nowa na forum. Ale mam szylka więc postanowiłam się zarejestrować. Moje maleństwo wabi się Bobik. Mam go już od 4 lat. Wcześniej była Szyszunia ale niestety zachorowała. Teraz mam problem z Bobikiem. Od 2 może 3 miesięcy tak jakby na lewym tylnym udzie przerzadziła mu się sierść. Jest krótsza, ciemniejsza i skołtuniona. I na tym forum gdzieś wcześniej wyczytalam że to może być brak białka. Więc zaczęłam zwracać na to uwagę. Kupiłam witaminy i granulat i inne żeby uzupełnić braki. Jednak od miesiąca nic się nie zmieniło. Ani nie jest większe ani mniejsze. Bobika to też nie drażni bo często sprawdzam czy pod sierścią nie ma ranek (czasami drapie się w tym miejscu) ale nie. Skóra jest czysta zupełnie. I on sam też daje się normalnie tam dotknąć. Czy może miał ktoś kiedyś coś podobnego? Będę bardzo wdzięczna za wszystkie odpowiedzi...
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 3 Sierpnia 2012, 20:53   

Jam masz możliwość to zrób zdjęcie, łatwiej będzie coś podpowiedzieć.
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Olijka
[Usunięty]

Wysłany: 3 Sierpnia 2012, 21:26   

Niestety takie zdjęcie tylko mogę przesłać. Może po powiększeniu będzie coś widać...Tylko tak jak mówię nawet na tym zdjęciu wygląda to jak ciemniejsza sierść...



[ Dodano: 3 Sierpień 2012, 21:27 ]

aaa i jeszcze to białe to wiórek gdzieś się przyplątał:)



[ Dodano: 3 Sierpień 2012, 21:31 ]

I jeszcze jednoz troszke innej perspektywy...

BOB.gif
Plik ściągnięto 130 raz(y) 4,61 MB

BOB2.gif
Plik ściągnięto 66 raz(y) 4,15 MB

 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Sierpnia 2012, 23:02   

Olijka, niewiele niestety widać na tych zdjęciach.

Napisz czym karmisz Bobika. Jaką karmę mu dajesz oraz jakie witaminy i zioła.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 4 Sierpnia 2012, 12:09   

Wygląda jakby sobie sam wygryzł to futerko na boku. Jaką ma klatkę?



[ Dodano: 4 Sierpień 2012, 12:11 ]

Samowystrzyganie okrywy działa na tle stresowym często, jeśli szyla jest trzymana w małej klatce i skrępowana, przeżywa jakieś stresy lub nadmiernie się nudzi. Kiedy odszedł jego szynszylowy przyjaciel?
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
RoboCop 
Aktywni na forum


Wiek: 21
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 58
Skąd: Rozwadówka
Wysłany: 4 Sierpnia 2012, 12:15   

Jeszcze tak wtrącę. Może po prostu coś na niego kapnęło? Mój chomik miał na boku takie futerko posklejane. Dzień wcześniej smarowałem mu kołowrotek olejem spożywczym, co by tak nie hałasował w nocy. Najadłem się strachu, ale po kilku kąpielach w piasku zeszło mu toto. U twojej szylki wygląda to podobnie.
 
     
Olijka
[Usunięty]

Wysłany: 4 Sierpnia 2012, 13:30   

Odnośnie jedzonka... Dostaje Vitapol albo mieszankę świeżą kupioną w zoologicznym dla gryzoni. Zawsze ma witaminki z reguły też Vitapol (takie tabletki) i dropsiki mleczne. Kolby raz na kilka dni różane albo kokosowe bo takie najbardziej lubi. Gałązki jabłonki. Do piasku też ma dostęp codziennie. Co do przyjaciela - on go nie znał. Tylko tak napisałam że wcześniej miałam szylka ale zachorowała. Tak płakałam przez dwa miesiące że na urodziny dostałam Bobika. Teraz najukochańszy zwierzaczek. Jest ze mną od czterech lat. Klatkę ma od zawsze tą samą. tj 60 x 100 cm. Z tego co pamiętam. Co prawda jest niska ale staram się go wypuszczać codziennie żeby mógł poskakać. Jednak pasuje mi to do nudy. Ostatnio zaczęłam więcej pracować i siedzi praktycznie do 17 sam. Później mam mniej czasu dla niego. Zawsze było tak że ktoś cały czas w domu był. Myślicie że to może być przyczyna?



[ Dodano: 4 Sierpień 2012, 13:32 ]

aaa co do tego kapnięcia... Nie to jest już od 2-3 miesięcy i to jest skołtuniona, poskręcana sierść. Jakby falowana. Nawet może być tak że wygryziona. Z tym że skóra pod tą sierścią jest ładna i czysta. Nie ma zadrapań.
 
     
Budziczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 317
Skąd: Chełmża
Wysłany: 4 Sierpnia 2012, 13:54   

Vitapol nie ważne czy mieszanka świeża czy nie i tak nie jest polecaną karmą bo ma sporo chemii, kolby daje się max raz w miesiącu i dropsików tym bardziej się nie daje bo to paskudztwo, szynszylą daje się pokarm zbliżony do ich naturalnego jedzenia a nie takie rzeczy, zainwestuj w ziółka, siano i lepsza karmę a futerko będzie miał ładniejsze a tego "kołtunka" próbowałaś rozczesać?? może jest tak że on stara się go ząbkami rozczesać a to mu nie wychodzi i wyrywa futerko albo tak jak mówią wyżej ma stresy i się nudzi
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,44 sekundy. Zapytań do SQL: 41