FORUM SZYNSZYLE :: DZIWNE DŹWIĘKI: płacz szynszyla / szczekanie / inne
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
DZIWNE DŹWIĘKI: płacz szynszyla / szczekanie / inne
Autor Wiadomość
Paulette2903 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 6
Skąd: płock
Wysłany: 9 Marca 2012, 12:46   DZIWNE DŹWIĘKI: płacz szynszyla / szczekanie / inne

Witam wszystkich! Zwracam się do Was z problemem. Mianowicie mam samca, ma niecałe 7 msc, jest u nas od stycznia. Problem polega na tym, że Stefan strasznie piszczy w nocy, przypomina to dosłownie płacz. Dziś było to na tyle głośne, że nie mogliśmy spać. Przeglądając forum wywnioskowałam, że może to być oznaka samotności. Jednak on ma towarzystwo przez większość doby, w postaci mnie i mojej córeczki, która odkąd oczy otworzy to siedzi przy klatce. Głaszcze go, rozmawia a on jest bardzo zainteresowany :) Jak tylko się rozbudzi, czyli w okolicach 17/18 zostaje wypuszczany i biega sobie nawet do 23 dzień w dzień. Jest dość oswojony a więc przesiaduje z nami na kanapie bądź na laptopie :) Chodzi po mieszkaniu za moją córeczką jak piesek, ogólnie bardzo się już zadomowił, no ale ten nocny płacz baardzo nas niepokoi... zaczynam się zastanawiać, że może problem tkwi w braku towarzystwa ze swojego gatunku...
Ostatnio zmieniony przez Mausi 3 Lipca 2013, 23:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
STEKU 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 08 Mar 2012
Posty: 9
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 9 Marca 2012, 13:06   

myślę ,że tak mam 2 szyszki ,ale gdy miałem jedną była taka przymulona, ko po kupieniu drugiej wszystko się zmieniło.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 9 Marca 2012, 21:49   

Paulette2903, u nas było podobnie. Zmieniło się jak dołączyła towarzyszka :-P ale może być też towarzysz ...
_________________
Asia
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 9 Marca 2012, 22:05   

A ja znam jedną z możliwych odpowiedzi. Szyluś mianowicie Guciaczek, płakał w nocy na drugi dzień zawieźliśmy go do weta. Okazało się że miał straszne zatwardzenie i nie mógł zrobić bobka.
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Paulette2903 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 6
Skąd: płock
Wysłany: 9 Marca 2012, 23:21   

No z kupką raczej problemów nie ma, właśnie sobie biega i już na połowie pokoju kupki leżą :) No zaczęłam się dzisiaj poważnie zastanawiać nad nowym domownikiem. Jeśli jednak się zdecydujemy to na drugiego samca, a to dlatego że przeglądając dzisiaj najróżniejsze fora naczytałam się, iż takie domowe rozmnażanie może źle się skończyć dla samicy i małe mogą się chore urodzić... a ja stawiam na same dobre doznania związane z tymi zwierzątkami :) dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam!
 
     
mloda2412 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 31
Dołączyła: 13 Mar 2012
Posty: 8
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 13 Marca 2012, 19:16   Samotność

Twój sziszek jest po prostu samotny...Myslę, dobrze bu mu zrobiło towarzystwo jakiegoś innego szylka najlepiej samiczki no ale to zalezy od ciebie... :) ))
_________________
mloda2412
 
     
szyszek 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 22
Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 22
Skąd: ostrołęka
Wysłany: 14 Marca 2012, 21:56   

Moja szynszyla płacze tylko wtedy gdy chce jeść
_________________

 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 19 Marca 2012, 12:24   

Ja radzę dokupić szynszylę o tej samej płci.



Może warto też zabrać kulkę do weta na wizytę kontrolną, żeby sprawdzić, czy wszystko ok.
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Paulette2903 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 6
Skąd: płock
Wysłany: 19 Marca 2012, 12:43   

Mały zachowuje się normalnie, jak jest na wybiegu i dopóki obcuje z nami. Najgorzej jest jak rozbawiony musi wrócić do klatki i nastaje cisza w domu. Wystarczy, że się do niego odezwę a on przestaje płakać, jednak po jakimś czasie sytuacja się powtarza i tak w kółko. Zdecydowaliśmy się na kolegę, który dołączy do Stefana w czerwcu bo na początku marca się urodził :) Mam nadzieję, że razem będzie im weselej i raźniej.
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 19 Marca 2012, 13:05   

No to świetna decyzja i wiadomość, kto go zrozumie lepiej jak nie drugi szynszylowy przyjaciel. :)
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Szynszinella 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 26
Dołączyła: 19 Lis 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24 Listopada 2013, 01:04   

od tygodnia mam dwie szynszyle i w piątek kupiłam im nową klatkę, po przeprowadzce Lori zaczęła po wieczornym wybiegu gryźć kratkę. Zupełnie nie wiem o co chodzi. Martwi mnie to a jednocześnie niemiłosiernie denerwuje bo nie pozwala spać. Skąd się to mogło jej wziąć?
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 24 Listopada 2013, 01:23   

Mój gryzie, kiedy chce albo wyjść, albo dopomina się uwagi. Gryzie kuwetę czy pręty? Jeśli kuwetę to kuweta jest plastikowa? Wtedy dobrze byłoby ją zabezpieczyć, żeby się nie najadła plastiku.
Patyczki do gryzienia mają?
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
Szynszinella 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 26
Dołączyła: 19 Lis 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24 Listopada 2013, 01:32   

gryzie pręty, mają patyczki i nawet grube gałęzie po których łażą i też je obgryzają.
Lori raczej na razie niezbyt lubi ludzi, w ogóle nie daje się dotknąć itd, więc to raczej nie o uwagę chodzi
jakieś jeszcze pomysły?
co zrobić aby przestała?
może to być kwestia nowej klatki?
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 24 Listopada 2013, 01:36   

Owszem pragnie zwrócić na siebie uwagę, nie po to żebyś ją głaskała, tylko, żebyś ją wypuściła ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 24 Listopada 2013, 18:35   

Szynszinella, polecam zakupić im drewniany kołowrotek, gdy się nauczą biegać, klatka przestanie złem koniecznym. A tak to jak Mausi pisze, one chcą z niej prędko wyjść :-D
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
kasiak010586 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 773
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: 25 Listopada 2013, 12:28   

Szynszinella tak jak dziewczyny piszą, one chcę z klatki wyjść i tak to sygnalizują :D
jak moja kulka była sama to tak dudniła i gryzła tą klatkę że zagłuszała tv, teraz jak są dwie to obie małpy robią to samo ..... w całym domu je słychać, zazwyczaj działa :
* zgaszenie światła
* danie jakiegoś pyszne pyszne
* dania nowego patyczka
* włożenie ręki górą i pomizianie dupolków
choć czasem są dni że nic nie pomaga nawet stopery w uszach :(
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 25 Listopada 2013, 12:42   

zazwyczaj działa :
* zgaszenie światła - ??? że co? u mnie po zgaszeniu światła dopiero sie harce zaczynają :P
* danie jakiegoś pyszne pyszne - działanie max na 15 min
* dania nowego patyczka - działanie max na 30 min, zalezy od patyczka :P
* włożenie ręki górą i pomizianie dupolków - tykanie wskazane, aczkolwiek rozwiązanie też tymczasowe ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Listopada 2013, 11:23   

Niestety skuteczność w/w metod działa u mnie tak samo jak u Mausi :idea:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kasiak010586 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 773
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: 27 Listopada 2013, 16:07   

zgaszenie światła powoduje nie tyle ciszę co koniec gryzienia klatki , a owszem wtedy dźwięki zmieniają się na inne (bieganie, jedzenie, wyrzucanie tej karmy które jest zdecydowanie niejadalna, wyrzucanie zbędnych patyków) , z tym że moje małpy po powrocie do klatki (23:30-0:00) uspokajają się i ozywają około 1:00-2:00
pozostałe "rzeczy" dość skutecznie je uciszają :) , tyle że one dość często po zamknięciu najedzą się i drzemkę włączają do około 1 w nocy :)
ja naprawdę nie mogę narzekać :D , szczególnie Kulka jest grzeczna
 
     
beatka9005 

Dołączyła: 07 Gru 2013
Posty: 1
Skąd: poznań
Wysłany: 7 Grudnia 2013, 20:00   ni to kicha, ni to parska, ni to szczeka....

Witam wszystkich

Mam szynszyla od prawie 2 lat, generalnie cały ten czas jego klatka stoi w małym korytarzu na poddaszu. Staram się unikać przeciągów tym bardziej teraz kiedy jest bardzo zimno wcale nie otwieram okien (poza kilku minutowym wietrzeniem). Generalnie Potworek bo tak ma na imię :) raczej nie chorował, poza kilkoma przypadkami biegunki z którymi jakoś sobie radziłam sama. Od kilku a dokładniej 4-5 dni zaczął jednak tak jakby psikać, choć bardziej przypomina to szczekanie szczeniaczka. Nie zauważyłam żadnej wydzieliny z noska, oczka również nie są zaropiałe, zachowuje się raczej normalnie tzn nie jest osowiały, nie kładzie się na boku itd... Dodam jeszcze że od jakiegoś miesiąca posiadam również szczurka który większość dnia przebywa w innym pomieszczeniu jednak na noc jego klatka jest wystawiana na ten korytarzyk gdzie przebywa szynszyla. Czy owe kichanie/szczekanie/parskanie może być wywołane przez obecność innego zwierzęcia??? Szczur dość mocno hałasuje pijąc wodę i często gryzie pręty. Czy szynszyla może się go bać?? Czy ktoś z Was spotkał się z takim zachowaniem?? Potworek kilka dni temu skaleczył sobie delikatnie "pietę", w klatce na półkach zauważyłam malutkie ślady krwi, jednak nie ma żadnych problemów z bieganiem, skakaniem i wspinaniem więc jako tako wykluczam żeby to mu dokuczało....

[ Komentarz dodany przez: Mausi: 7 Grudnia 2013, 20:25 ]
Zajrzyj proszę do regulaminu. Niepotrzebnie zakładasz nowy wątek, bo taki już istnieje. Przeniosłam.
Ostatnio zmieniony przez Mausi 7 Grudnia 2013, 20:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
xjolax 
Bardzo aktywni na forum



Dołączyła: 05 Paź 2013
Posty: 104
Skąd: Szczecin
Wysłany: 14 Stycznia 2014, 01:43   

Mausi napisał/a:
zazwyczaj działa :
* zgaszenie światła - ??? że co? u mnie po zgaszeniu światła dopiero sie harce zaczynają :P
* danie jakiegoś pyszne pyszne - działanie max na 15 min
* dania nowego patyczka - działanie max na 30 min, zalezy od patyczka :P
* włożenie ręki górą i pomizianie dupolków - tykanie wskazane, aczkolwiek rozwiązanie też tymczasowe ;)


Po przeszło 12 latach doszliśmy do porozumienia. Daję im patyczki lub karmę i mam średnio 7 min na zaśnięcie :) tyle zasypia przeciętnie człowiek. Samiczka lubi czasem przypomniec się ok 4-5 rano. Najczęściej pomaga jedzenie.

Tak jak większość tu mówi, również stawiam na samotność. Po porodzie, gdy oddzieliliśmy Charliego od Mimi tak do siebie nadawały, a się nie widziały. Dźwięki jak delikatne piszczenie czy płakanie. Przykro było patrzeć, ale trzeba. Polecam powiększyć stadko.
_________________
http://uszynszyla.pl/ - U Szynszyla - coś sobie skrobię ;-)
http://e-vintage.pl - tu też

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com
 
     
NiggerPL 
Minimum aktywności na forum



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 17
Skąd: Gdynia
Wysłany: 11 Lutego 2014, 21:00   

Moje też tak robią :D . Zazwyczaj robią tak, gdy jest im smutno, albo "przyśnił im się koszmar". W moim przypadku działa danie jakiegoś smakołyku np. jabłko, albo pogłaskanie go lub wzięcie na ręce. Chyba, że go nie wypuściłeś żeby sobie pobiegał to wtedy protestuje że nie pobiegał dzisiaj i masz go wypuścić :)
Ostatnio zmieniony przez NiggerPL 11 Lutego 2014, 21:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dziewanna666 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 20
Dołączyła: 24 Lis 2013
Posty: 108
Skąd: przemyśl
Wysłany: 3 Marca 2014, 23:57   

hej,kilka razy w nocy wydawało mi się, że słyszałam piszczenie szynszyli (byłam zaspana więc nie przejmowałam sietym), ale teraz zwróciło to moją szczególną uwagę bo kulka piszczała jak mysz. To nie było ''szczekanie'' czy ''płacze',które czasami słyszę w nocy tylko bardzo wysokie, delikatne piski (nigdy wcześniej takich nie słyszałam). Czy to może być oznaką choroby szynszyla,czy po prostu do swojego repertuaru dodał kolejny utwór?
_________________
Dzidek - standard, ur sierpień 2013r


Bianka - white wilson mosaic, ur wrzesień 2011r

Tymek - extra dark ebony, ur 14.08.2013r
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Marca 2014, 12:12   

dziewanna666, czy tym dźwiękom towarzyszy oznaka lęku, ucieczka, ukrycie się w bezpiecznym miejscu?
Od jakiegoś czasu mój Franek wydaje takie dźwięki. To jest taki dźwięk, że człowiek ma wrażenie, że coś mu się strasznego stało. Tymczasem jak do niego biegnę, żeby sprawdzić co się dzieje to się okazuje, że Franio do mnie podbiega jakby nigdy nic i patrzy się na mnie wyczekująco jakby chciał powiedzieć: skoro mnie wołałaś i przyszłaś do mnie to chyba mi coś przyniosłaś pysznego? :) I dalej sobie biega jakby nigdy nic.
Zauważyłam jeszcze, że ten pisk jest zawsze efektem jakiejś karkołomnej ewolucji, która Franek przed chwilą wykonał. Np kiedy przeleci jak pocisk przez cały pokój odbijając się po drodze od wszystkich napotkanych sprzętów.
Przyznam, że nie wiem co znaczą te dźwięki. Jedno jest pewne - w przypadku Frania - nie jest to wyraz lęku, protestu czy skargi.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
dziewanna666 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 20
Dołączyła: 24 Lis 2013
Posty: 108
Skąd: przemyśl
Wysłany: 4 Marca 2014, 12:46   

Aniutka, u mnie młody tak popiskuje kiedy wstaje i wychodzę z pokoju, kulka staje w bezruchu wydając te dźwięki i wraca dalej do swoich spraw albo czasami w nocy ale nie wiem co temu towarzyszyło. Dziękuję bardzo :) ,uspokoiłaś minie.
_________________
Dzidek - standard, ur sierpień 2013r


Bianka - white wilson mosaic, ur wrzesień 2011r

Tymek - extra dark ebony, ur 14.08.2013r
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 41