FORUM SZYNSZYLE :: Antykoncepcja
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Odium
8 Kwietnia 2014, 17:51
Antykoncepcja
Autor Wiadomość
mikasu82 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 37
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 33
Skąd: Jaktorów
Wysłany: 17 Stycznia 2011, 23:31   Antykoncepcja

Zadam może dziwne pytanie, ale czy jest jakaś możliwość antykoncepcji u tych zwierząt. Zastrzyki tak jak u piesków czy coś w tym stylu? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji....
_________________
Pokochałam Szyszunię, ale być z nią nie jest wcale takie proste.............
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 18 Stycznia 2011, 10:41   

Tylko kastracja albo sterylizacja innej możliwości nie ma, a jeśli pytasz bo zastanawiasz się nad towarzystwem dla swojej myszy to polecam kupić tej samej płci:)
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
kinga2005 

Wiek: 30
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 3
Skąd: lubuskie
Wysłany: 24 Czerwca 2012, 00:35   [Porady odnośnie rozmnażania szynszyli] Czy istnieją szczepi

Witajcie, mam pytanie, czy ktoś może się orientuje czy są szczepionki czy jakieś inne medykamenty antykoncepcyjne dla samiczki szynszyla? Pytam bo jest mi żal poddać samczyka kastracji a mam 2 samiczki....a rozdzielić ich nie mogę...już raz próbowałam i samiec przez tydzień czasu to odchorował, nie chciał jeść więc wrócił do swoich dziewczyn z którymi żył od 2 lat. Proszę o poradę....
_________________
Kinga
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 30 Czerwca 2012, 02:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 24 Czerwca 2012, 01:33   

Jeśli można zapytać czemu teraz o tym myślisz jak 2 lata są ze sobą? oddzielenie samca po tak długim czasie przebywania z innymi szynszylkami z pewnością nie wyjdzie mu na dobre o czym już się przekonałaś...one szybko się przywiązują a po rozdzieleniu tęsknią i cierpią

Co do antykoncepcji pewności nie mam ale nie wydaje mi się by cokolwiek takiego było dla nich ;)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 24 Czerwca 2012, 01:43   

kinga2005, wątpię w istnienie takich szczepionek, dla pewności zapytaj lekarza. W takiej sytuacji chyba lepiej poddać samczyka kastracji. Na forum wypowiadały się już osoby, które z powodzeniem przeprowadziły ją u swoich szynszyli. Zawsze jest ryzyko, ale w takiej sytuacji, gdy szynszyle już tak długo są razem to chyba najlepsza opcja (za razie samczyk męczył się bez towarzyszek). Pozdrawiam ;-)
 
     
Sentis 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Kwi 2012
Posty: 40
Skąd: Tychy
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 23:25   !

Z pewnością nic takiego nie ma
 
     
kinga2005 

Wiek: 30
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 3
Skąd: lubuskie
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 23:43   

nitika napisał/a:
Jeśli można zapytać czemu teraz o tym myślisz jak 2 lata są ze sobą? oddzielenie samca po tak długim czasie przebywania z innymi szynszylkami z pewnością nie wyjdzie mu na dobre o czym już się przekonałaś...one szybko się przywiązują a po rozdzieleniu tęsknią i cierpią

Co do antykoncepcji pewności nie mam ale nie wydaje mi się by cokolwiek takiego było dla nich ;)




Pytasz dlaczego? Otóż stała się właścicielką tej rodzinki pół roku temu. Znajomy wyjeżdżał do innego miasta i nie mógł ich zabrać ze sobą...według jego rozpoznania miały to być 2 samce...były ze sobą od urodzenia tego młodszego, czyli 2 lata. Krótki czas po tym jak je wzięłam do siebie okazało się że ten młodszy samiec to samica i urodziła małego. wszyscy byli w szoku łącznie z poprzednim właścicielem... A ja chciałam mieć 1 szynszyla a z chęci zaopiekowania się drugim , mam trzeciego:P Dlatego pytam co zrobić bo większej ilości pomimo mojej miłości do zwierząt nie zniosę:P:)
_________________
Kinga
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 30 Czerwca 2012, 00:47   

Nie jestem za kastracją bo jest ryzykowana dlatego ciężko w takiej sytuacji mi coś doradzić, jednak rozdzielanie ich to najgorsze co można w tej sytuacji zrobić..ja bym je zostawiła..masz już doświadczenie z maluchami które później można sprzedać lub szybciej oddać w dobre, odpowiedzialne ręce..



[ Dodano: 30 Czerwiec 2012, 00:49 ]

Mam nadzieję że wiesz że malucha będzie trzeba oddzielić zanim osiągnie wiek dojrzewania płciowego;)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
kinga2005 

Wiek: 30
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 3
Skąd: lubuskie
Wysłany: 30 Czerwca 2012, 22:11   

nitika napisał/a:
Nie jestem za kastracją bo jest ryzykowana dlatego ciężko w takiej sytuacji mi coś doradzić, jednak rozdzielanie ich to najgorsze co można w tej sytuacji zrobić..ja bym je zostawiła..masz już doświadczenie z maluchami które później można sprzedać lub szybciej oddać w dobre, odpowiedzialne ręce..



[ Dodano: 30 Czerwiec 2012, 00:49 ]

Mam nadzieję że wiesz że malucha będzie trzeba oddzielić zanim osiągnie wiek dojrzewania płciowego;)




Tak wiem, a co sądzicie o tym żeby np.ogromną klatkę przedzielić siatką na pół (żeby mogły się widzieć) i je tak rozdzielić i raz dziennie je na parę minut razem wypuszczać żeby mogły sobie pobiegać razem? Czy nie będzie dla nich męcząca rozłąka skoro będą się cały czas widzieć?
_________________
Kinga
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 4 Lipca 2012, 13:47   

W klatce przedzielonej siatką nie będą takie samotne ale nie mogły by razem spać, przytulać się i wzajemnie iskać..jest plus że nie będą takie samotne ale czy szczęśliwe? każdy szynszylek na swój sposób to będzie odbierać a jak byś je razem wypuszczała możesz nie zdążyć zareagować i mogą być z tego maluchy więc na to samo wychodzi ;)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
Ostatnio zmieniony przez nitika 4 Lipca 2012, 13:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Października 2013, 09:53   

Wczoraj, późnym wieczorem dokonaliśmy naturalnej antykoncepcji naszej parki szynszyli. Z bólem serca musiałam rozdzielić Bobika od Alutki. Bobik, który od zawsze był z nami został oddany pod opiekę mojego taty, a tata oddał nam dwie córeczki Alutki. Teraz trzy dziewczyny (mama i córeczki) są u nas, a samotny ojciec - Bobik jest razem z moim tatą (tez samotnym). Rozstanie nie obyło się bez łez, ja z żalem oddawałam Bobika, a tata z żalem oddawał dziewczynki i pewnie duży żal czuł Bobik, że opuszcza Alutkę i Alutka, że rozstaje się z Bobikiem buuu :( Najbardziej szczęśliwy z tej sytuacji jest kot Alfred, bo dziewczynki są bardzo ruchliwe i kotek cały czas je bacznie obserwuje i próbuje się zaprzyjaźnić wkładając łapki do klatki przez otwory wentylacyjne :)
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 16 Października 2013, 12:49   

Anetko opowiedz nam coś więcej. Jaką dostał narkozę? Wziewną czy domięśniową? My musimy wykastrować Szylusia i bardzo się denerwuje.
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Października 2013, 13:28   

KoloroweKredki, jeśli dobrze zrozumiałam Anetkę to antykoncepcja została dokonana poprzez separację, a nie przez kastrację Bobika. Teraz Bobik z tatą Anetki wiodą samotne życie we dwóch.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 16 Października 2013, 17:18   

Anetko, jednak trzeba sobie tłumaczyć to w ten sposób, że lepiej tak, niż właśnie ryzykowna kastracja. Alutka ma towarzystwo, i na pewno Twój tato świetnie będzie się Bobikiem opiekował a ten dostarczy mu z pewnością dużo radości.
Gdybyśmy wiedzieli, że Tomsonik kastracji nie przeżyje nawet byśmy o tym nie myśleli, a również wybralibyśmy rozdzielenie...
Alutka z Bobikiem trochę potęsknią i będzie okej ;-) no i dobrze, że Wy możecie odwiedzać Bobika, a Twój tato dziewczyny :->
Aaaale przyszła mi do głowy jedna myśl.... może by Bobikowi i Twojemu Tacie dorzucił nowego współlokatora :roll:
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 16 Października 2013, 18:19   

Odium napisał/a:
Aaaale przyszła mi do głowy jedna myśl.... może by Bobikowi i Twojemu Tacie dorzucił nowego współlokatora
- myślę że to dobry pomysł, Bobik nie będzie się nudził sam w nocy gdy Tata śpi, a i Tacie będzie fajnie pooglądać harce dwóch kulek!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Października 2013, 03:45   

hehe zobaczymy, raczej nie chciał bym teściowi załatwiać przyjemności łączenia samców, zobaczymy - na razie bobik ciężko to znosi Alutka ze swoimi córkami - nie jest źle.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 17 Października 2013, 07:36   

Aneta, mam nadzieję że Bobik odnajdzie sięszybko w nowej sytuacji i Tatko też.
Rozumiem że chcecie oszczedzić tacie łączenia dwóch samców, ale może skoro dla obu teren jest świezy nie byłó by tragicznie. Z drugiej strony Bobik ma już swój wiek i może być cieżko. Z Tatinkiem napewno się dogadają i na szczescie możecie się odwiedzać.
ps. może by zaktualizować jakąś galeryjkę ;-) , dawno nie było świeżych fotek
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Października 2013, 08:50   

Też myślałam o towarzystwie dla Bobika, ale on od zawsze był grzeczniutki i zawsze dostawał po głowie od swoich dorastających synalków, więc nie chcę żeby przechodził to jeszcze raz w drucianej klatce u taty. U nas jest ogromna klatka i zawsze mógł uciec na wyższą półkę gdzie maluchy nie dawały rady wskoczyć, a u taty byłby skazany na dominacje drugiego samca. Musi zostać tak jak jest - dwaj emeryci pod jednym dachem :-)

[ Dodano: 17 Października 2013, 08:54 ]
KoloroweKredki, ale mnie rozbawiłaś tym pytaniem o narkozę ha ha ha !!!!! Odpowiem ci, że trudno powiedzieć co to za narkoza, bo tata przymierzał się do wziewnej, czyli żeby wieczorkiem rozpracować flaszkę z Bobikiem na pocieszenie i pewnie po tym obu dziadkom by w mięśnie poszło - to chyba domięśniowa :-D
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Października 2013, 09:10   

Aneta napisał/a:
tata przymierzał się do wziewnej, czyli żeby wieczorkiem rozpracować flaszkę z Bobikiem na pocieszenie i pewnie po tym obu dziadkom by w mięśnie poszło - to chyba domięśniowa

:lol: Aneta litości nie masz !!! Przecież o mały włos a bym się udusiła !!!
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 17 Października 2013, 09:36   

Jakby co się zmieniło to ja będe prawdopodobnie 29października w Warszawie - jedziemy z Nadią do Centrum Zdrowia Dziecka! A jeżeli chodzi o Macchiato to spokojny szylek, obrywa od siostry - można by rzec taka ciapa troszkę!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 35