FORUM SZYNSZYLE :: AGRESJA: pogryzienie / ataki szału / rany / skaleczenia
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
AGRESJA: pogryzienie / ataki szału / rany / skaleczenia
Autor Wiadomość
ewel 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 8
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 9 Lipca 2012, 16:06   AGRESJA: pogryzienie / ataki szału / rany / skaleczenia

Ja mam mały problem... Mam parkę szyszek (mają jedną dzidzie) i dokupiłam do nich samiczkę. Wszystko było ok przez 2 miesiące a teraz samiczki się gryzą. Jedna jest agresywna a druga ucieka i jest poszkodowana, ponieważ tamta pogryzła jej futerko do krwi. Ma dużo strupów :cry: nad czym ubolewam bardzo. Musiałam je rozdzielić bo nie miałam sumienia patrzeć na to. Nasuwa mi się myśl czy aby ta agresywna samiczka nie jest w ciąży znowu i czy to nie jest powód tej nagłej agresji. Macie jakieś porady jak je uspokoić? I czy mogę coś podać tej pogryzionej szynszyli na gojenie ran. Przeczytałam że niektórzy dają vibovit do karmy. Co o tym myślicie?



[ Komentarz dodany przez: abrakadabra: 9 Lipiec 2012, 16:26 ]

Ten post mało ma wspólnego z biegunką, dlatego wydzieliłam go jako osobny temat.
_________________
Ewel
Ostatnio zmieniony przez Mausi 2 Lipca 2013, 21:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 9 Lipca 2012, 16:29   

Punkt pierwszy w tym temacie mówi o środkach przy pierwszym kontakcie z raną: http://stare.forum-szynsz...opic.php?t=1690



Tyle póki co w temacie z chorobami jest napisane o ranach:



Rany

Przyczyny: walki podczas łączenia, skaleczenia

Objawy: płytkie, małe rany, w przypadku poważnych należy niezwłocznie udać się do weterynarza

Jak pomóc: zdezynfekować rankę wodą utlenioną lub Rivanolem, małe ranki i otarcia można smarować maścią nagietkową, nie udostępniać kąpieli pyłowej do zagojenia się rany



Jeżeli rany są ciężkie, trzeba udać się do weterynarza.
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 9 Lipca 2012, 21:57   

a która samiczka jest sgresorką?

Jeśli ta starsza możliwe że broni swego maleństwa, w takim okresie nie najlepiej łączyć nowych szynszyli (mam nadzieję że wiesz że musisz malca oddzielić przed dojrzałością płciową)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
Ostatnio zmieniony przez nitika 9 Lipca 2012, 21:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ewel 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 8
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 10 Lipca 2012, 10:58   

Starsza jest agresorką ale dopiero teraz ma takie zachowanie. Wcześniej wszystkie były jak jedna wielka rodzina, spały razem i się bawiły tylko teraz takie akcje się dzieją. Myślę że ta starsza może być w ciąży i stąd takie napięcie. Rozdzieliłam już dzidziusia bo towarzyszy tej ganianej szyszce.
_________________
Ewel
 
     
Aguniaosw 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 18
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 27 Lipca 2012, 17:36   

Czy to możliwe żeby samiczka gryzła swoje 2,5 miesięczne dziecko?
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 27 Lipca 2012, 17:41   

Może nie ma mleka, a maluch chce ją ssać...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Polarkowo 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 13 Lip 2012
Posty: 45
Skąd: Płock
Wysłany: 27 Lipca 2012, 18:10   

2,5 msc to już można oddzielić malucha od mamy. Jest już w pełni samodzielny.
 
     
Aguniaosw 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 18
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 27 Lipca 2012, 18:12   

samodzielny? caly pogryziony przez matkę
 
     
Polarkowo 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 13 Lip 2012
Posty: 45
Skąd: Płock
Wysłany: 27 Lipca 2012, 19:11   

No to czemu nie oddzieliłaś go wcześniej?? Ona go gryzie a Ty nic z tym nie robisz??



Aguniaosw napisał/a:
samodzielny? caly pogryziony przez matkę


No niedobrze, że jest pogryziony, ale chyba nie chcesz doprowadzić to tego, by go zamęczyła? Możesz go dokarmiać skoro jest aż tak bardzo pogryziony. Jeśli rany są duże to idź do weterynarza by zakażenia nie było...
 
     
Aguniaosw 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 18
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 28 Lipca 2012, 12:58   

Jak wcześniej leżały przytulone to po co mialam to robić? W jeden dzień go tak urządziła
 
     
ewel 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 8
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 29 Lipca 2012, 16:26   

Widzę że niektórzy nie czytają tych postów dokładnie stąd może zarzucenia że 2,5 miesięczna szysza jest niesamodzielna. Do tej osoby która to napisała: "nie o córkę moich szynszyli chodzi tylko o tą kupioną. Matka nie gryzie córki tylko nową towarzyszkę." Już dawno je rozdzieliłam. Byłam u weterynarza bo wydawało mi się że to poważne skaleczenia ale Pani weterynarz uznała że bardzo panikuję i zapewniła że wizyta nie była konieczna. Wcześniej nie miałam sytuacji takiej w której szyszę się gryzły dlatego myślałam że to tak strasznie wygląda. Póki co przebywają w oddzielnych klatkach i mają oddzielny wybieg. Czasami próbuję je wypuszczać razem ale to nie kończy się najlepiej i już po chwili muszę je rozdzielać. Wynikiem agresji nie jest zazdrość o dziecko napewno ponieważ małej już nie ma z nami od jakiegoś czasu bo poszła do nowej rodziny. Zastanawiam się czy to może rzeczywiście ciąża powoduje u niej taką agresję. Za pierwszym razem jak była w ciąży to gryzła samca dopóki on się jej bał i przed nią uciekał, jednak potem jak się postawił to sytuacja się uspokoiła. Tutaj jest tak że ta nowa samiczka jest uległa i też tylko ucieka, być może jakby się postawiła to sytuacja by się jakoś unormowała. Będę próbowała jeszcze coś wskórać.
_________________
Ewel
 
     
Narkoriel 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 136
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 27 Października 2012, 17:09   AGRESJA: pogryzienie / ataki szału / zazdrość

Witam, wczoraj trafiła w moje ręce 3 miesięczna szynszylica. Mam już dwa dorosłe samce i chcieliśmy im sprawić koleżankę. Nie za bardzo nam wyszło. Na początku to ona ich zaczepiała i teraz one się jej odgryzły. Choć Duch jest dla niej miły i ją broni to znów Rupert skacze i pogryzł ją na karku do krwi i ugryzł też w łapkę. I teraz Ci dwaj też się kłócą bo jeden jej broni, drugiemu odbija i zrobił się sajgon ;/ Rany smaruje jej Tribiotic`em. Nie wyglądają aż tak poważnie bo są zasklepione już i tyle,że są strupy a szylka biega i się bawi z nimi poza klatką.
Jednak w klatce mieszka oddzielnej. Małej ale razem z nimi. W sensie klatka w klatce - by choć trochę się oswoiły z nią. Zauważyłam,że ciągle podchodzą do niej ale to ona na nich syczy i ich pogryzła (mała zadziora)

Oprócz tego przestała chyba jeść. Wodę pije bo widzę ale karma chyba nie ruszona. Ona przyzwyczajona jest do Karmex, a ja karmię Versele Laga i ją odzwyczajam ją bardzo małymi kroczkami mieszając troszeczkę Versele z tamtą. Ale jak nie je w ogóle to może chodzić o tą karmę?

Doradzcie mi coś ;/ Może potrzeba też drugiej samiczki by były dwa na dwa? Może Rupert jest zazdrosny,ze Duch ma z nią dobry kontakt i dlatego ją gryzie tak bardzo ?


Pomocy :(
_________________

Ostatnio zmieniony przez Mausi 2 Lipca 2013, 21:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 27 Października 2012, 17:25   

Samiczka nie może być razem z dwoma samcami co jak już zauważyłaś samce się pogryzą albo zagryzą. Dlatego musisz znaleźć jej nowy dom lub trzymać w osobnym pomieszczeniu i klatce.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Narkoriel 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 136
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 27 Października 2012, 17:28   

Zastanawiam się nad układem dwa na dwa .
_________________

 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 27 Października 2012, 18:26   

Ech to do tego czasu rozdziel dziewuszkę od nich bo będzesz miała piekło. Zwłaszcza podczas rui. duszek plus panna jak sie polubili to razem, a dla Ruperta nowa narzeczona. Jak są rany z krwą moża fioletem smarować zdezynfekujesz rany.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 27 Października 2012, 19:00   

Ale czy to dobry pomysł tworzyć pary mieszane to się równa młode szynszylę, którym trzeba będzie znaleźć dom, czy właściciel ma odpowiednie doświadczenie, wiedzę, finanse?
Osobiście jestem przeciwna bezmyślnemu rozmnażaniu szynszyli o czym można poczytać w rozdziale o rozmnażaniu i raczej bym doradzała kupić drugą samicę i dziewczyny trzymać osobny jeżeli bardzo chcesz zostawić ja u siebie. Samczyki rozumiem że do tej pory żyły razem zgodnie więc są z sobą zżyte po co je rozdzielać?
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 27 Października 2012, 19:19   

A tak jak piszesz to byó by idealnie ;-) . Jakąś mam dzisiaj zaćmę przez ten śnieg :shock: Powiedz mi tylko jak dziewuszki będą miały ruje , to chlopaki nie będą walczyć ze sobą?
Szkoda że nie są na tyle leniwe żeby sie nie rozmażać , tylko tak żyć ze sobą po przyjacielsku. Dla mnie oddanie maluch chyba byo by najgorszą traumą dlatego chyba się nie zdecyduję na mlode, bynajmniej narazie.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 27 Października 2012, 19:23   

Oczywiście, że bedą walczyć, u mnie wystarczyło że Kropek przyjechał z zapachem samiczki na sobie, a już działo się piekło...
Po drugie jak połączysz 3 miesięcznego malucha z samcem to on napewno sobie będzie używał, a jak ją za wcześnie zapłodni? ona jest za młoda jeszcze na maluchy...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 27 Października 2012, 19:44   

Jeżeli będą w jednym pomieszczeniu to z pewnością jak samice będą miały ruję to te dwa samce będą względem siebie agresywne. Jedyne rozwiązanie to umieszczenie klatek w innych pokojach ale to też nie daję gwarancji że samce nie będą wyczuwać zapachu samicy i żyć w zgodzie.
Moim zdaniem to stwarzanie sobie niepotrzebnego kłopotu gdyż samce były dwa więc żaden nie czuł się samotny, a jak chciałaś kolejnego to mógł być to samczyk

Narkoriel napisz skąd taki pomysł i jakie widzisz rozwiązanie? Czy chcesz rozmnażać szyszki?
Ale tak jak zauważyła poprzedniczka ta samiczka jest za młoda żeby łączyć ją z dorosłym samczykiem.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 27 Października 2012, 19:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Narkoriel 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 136
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 27 Października 2012, 19:51   

Może to śmiesznie zabrzmi... Ale te samce nie mają ochoty skakać na nią a skaczą na siebie... Bo nie raz skakały wcześniej na siebie :P Ale wiem,że to są na 100 % dwa samce.

Nie chce kupować samiczki kolejnej by się zwyczajnie rozmnażały... Bo pilnowałabym tego. Kilka lat temu miałam parę to po dwóch latach młode zobaczyłam. Wydawało mi się,że u nich to nie taki wielki problem....
_________________

 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 27 Października 2012, 19:54   

Narkoriel, jest to normalne ustalają hierarchię. Chcą pokazać sobie kto tu żądzi i kto jest silniejszy . Musisz oddzielić samce lub oddać samiczkę.
_________________
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Października 2012, 20:26   

Narkoriel, obawiam się, że musisz oddać samiczkę. Jeśli ją zostawisz to musi mieszkać w oddzielnym pokoju, jeśli zostawisz ją z samcami to one zaczną (już zaczęły) ze sobą konkurować. Jeżeli szybko jej od nich nie oddzielisz to może się tak stać, że samce już się nie pogodzą i z nimi też będziesz miał kłopoty. Nigdy nie łączy się jednej samicy z dwoma czy więcej samcami. Natura jest tu bezwzględna - będą walczyły miedzy sobą nawet na śmierć, silniejszy nie będzie miał litości dla słabszego.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Narkoriel 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 136
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 27 Października 2012, 20:28   

Ale oni tak maja juz od dawna dawna. Mam je juz dwa lata i odkad pamietam skakaly na siebie. Byli jak dwa pedalki od zawsze. Wiec to ze nia nie maja zainteresowania tez mnie zaintrygowalo.
_________________

 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Października 2012, 20:34   

Narkoriel, napisałaś, że wczoraj trafiła do Ciebie samiczka. To co do wczoraj było między dwoma samcami już jest nieważne. Teraz one mają samicę i będą o nią walczyć między sobą.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 27 Października 2012, 20:46   

A poza tym to że do tej pory na z nią nie kopulowały nie oznacza, że za parę dni nie zaczną!
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 40