FORUM SZYNSZYLE :: ODPOWIEDNIA WILGOTNOŚĆ POWIETRZA I TEMPERATURA
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: kasia_tomeq
17 Listopada 2010, 19:30
ODPOWIEDNIA WILGOTNOŚĆ POWIETRZA I TEMPERATURA
Autor Wiadomość
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 9 Czerwca 2010, 14:36   ODPOWIEDNIA WILGOTNOŚĆ POWIETRZA I TEMPERATURA

Witajcie. Czytałam na stronach zagranicznych, że temperatura (w F) + wilgotność nie mogą łącznie przekroczyć 150. Pytanie moje jest takie: w moim pokoju temperatura przy dużych upałach wynosi 25 stopni (77F - na stronach podają, że nie powinno być powyżej 80F) wilgotność powietrza, to 50-60% z reguły, czyli nie dochodzi i nie przekracza 150. Nie wiem jednak, co teraz zrobić, gdyż w piwnicy temperatura jest niższa (21-22,5 stopni C - 71 - 72F) za to wilgotność powietrza wynosi aż 75-81 % czyli wynosi powyżej 150. Czy powinnam trzymać moją szynszylę w moim pokoju, pomimo temperatury? Czy jednak zostawić ją w piwnicy? Jak Wy sobie z tym radzicie, Wy którzy macie w domu szynszylę już kilka bądź wiele lat. Dodam, iż dodaję zwierzętom (świnkom morskim też) chłodne butelki do klatki i chłodnego kafelka. Co mam i co powinnam zrobić? Co byście zrobili na moim miejscu?

W tej chwili sprawdziłam, ile wynosi suma i jest to 147, więc na szczęście poniżej. Jednak na dłuższą metę, co najlepiej zrobić? Czasami będę musiała wyjechać na parę godzin lub wyjść, stąd pytam. Mam klimatyzację, ale ona jest na przedpokoju i rano jak śpię i do południa, pozostaje wyłączona, bo nie mogę mieć ciągle otwartych drzwi - pies. Które więc rozwiązanie będzie lepsze? Co robią osoby, które mają szynszyle dłużej niż ja? Upały i wilgotność, jak sobie z tym radzić?
Ostatnio zmieniony przez Mausi 28 Lipca 2013, 00:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 9 Czerwca 2010, 14:57   

Ja robie mojej Tofce cień i to jej wystarczy, czasem dam kawałek lodu i się do niego przymila lub gryzie ;-)
_________________


Tofa 4 lata
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 10 Czerwca 2010, 22:28   

Temperatura powyżej 25 stopni C zagraża szynszylą więc jeżeli w Twoim pokoju nie przekroczone jest 25 st nie jest źle! Ja bym je zostawiła w pokoju wysoka wilgotność nie służy szynszylą, wpływa negatywnie na wygląd i stan futerka! U mnie w gorące słoneczne dni temperatura podchodzi do 28 - 30st C i na razie odpukać nic złego się nie dzieje



Tak jak wspomniałeś mrożone butelki czy wkłady zawinięte w ręcznik, bądź skarpetkę, zmrożona płytka dodatkowo można postawić wiatrak żeby mieszał powietrze, otworzyć okno - pamiętać tylko trzeba żeby klatka nie stała w przeciągu! Dobrym sposobem jest postawienie miski z zimną wodą i umieszczenie w niej kostek lodu, woda ta pochłania ciepło tylko trzeba otworzyć okno żeby nie zrobić sauny:) ja moim szynszylą oprócz butelek w klatce kładę też na klatkę zmrożone butelki i chłodne powietrze idzie w dół klatki. Dodatkowo zrobiłam w klatce kuwetę narożną i włożyłam do niej granulat tak żeby podłoże było czyste - jest z blachy i dodatkowo chłodzi! Jak wspomniałam otwieram okna czasem nawet na delikatny przeciąg. Boje się o myszki ale nie mam innego wyjścia żeby móc je gdzie przenieś.



[ Dodano: 10 Czerwiec 2010, 22:29 ]

Jak Wy sobie radzicie z upałami?
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 11 Czerwca 2010, 02:27   

Cześć :)

Tak więc po tym poście pisałam do pewnych ludzi od szynszyli za granicą. Odpisali mi, że jeśli chodzi o temperatury, to jednak warto czasem trzymać je (świnki i szynszyle) w piwnicy, zwłaszcza jeśli nie ma mnie w domu itd. Co do futerka, to właśnie namawiali, by dawać jej zawsze wtedy piasek, by mogła się w nim wytarzać. Mają oni szynszyle i nieraz byli np. na Florydzie, gdzie wilgotność powietrza i temperatura były nawet większe. Również polecali te chłodne butle, o których zresztą słyszałam. Co do wiatraków widzę, że jest trochę "szkół" jedni je polecają, inni nie (coś tam jakieś, że my się pocimy, szynszyle nie). Na chłopski rozum jednak nie pasuje mi to całe, że wiatraki nie działają, bo szynszyle się nie pocą. Przecież komputer też się nie poci, a wiatrak go ochładza, bez wiatraka byłby problem z komputerem. Wiatrak podobno tak naprawdę działa jak lodówka (a już zwłaszcza jak postawi się przed nim krzesło z mokrym, zimnym ręcznikiem).

Gorąco masz w pokoju, u mnie dochodzi do 24-25, może i doszłoby do 26. Mam rolety w oknach i nie odsłaniam ich. Jest tu gorąco i duszno, gdyż nagrzewają się dachówki. U mnie piwnica, to nie jest oczywiście komórka w blokach, to jest garażowo-piwniczne miejsce w moim domu. Nie mogę niestety otwierać okien, bo są one nagrzane i jeśli na dworze jest temperatura 28 + to szybko zrobi się tutaj taka sama. Jednakże czasami mogę zapuszczać klimatyzację na przedpokoju, muszę wtedy pilnować by pies nie wszedł do pokoju. Ustawiam też stojący duży wiatrak, teraz chyba zacznę wiatrak z mokrym ręcznikiem czasami, o dziwo nie podwyższa tak drastycznie wilgotności, pamiętam że kiedyś stosowałam to u chomików.

Ci państwo mówili, że stosują też kuwetę napełnioną lodem. Kładą ją na górze klatki i robi się mały klimatyzator.

Ja więc obecnie stosuję wodę z lodem w butelkach lub wodę w butlach z lodówki, termos metalowy z zimną wodą i lodem, kafelek chłodny, piwnicę w gorące dnie. Z dwojga złego wolę, by miała odrobinę gorsze futerko, niż żeby mi zeszła. Chociaż tak jak mówię, tamci państwo polecali po prostu więcej piasku wtedy. Jestem nadwrażliwa, bo...straciłam ostatnio sporo zwierząt w ciągu 8 mies. pięć (wiek, choroby). No i trochę panikuję. O 6 wstaję, idę spać do pokoju mamy (niższe temp.) a od 14tej, gdy tam jest ciepło - piwnica. W piwnicy siedzieć będą więc tylko ok 4-5 h. Reszta czasu w innych pokojach lub w moim własnym. Zauważam, że szylka dobrze się tam czuje, jest aktywniejsza tam i chętniej siedzi poza piaskownicą. Świnki też przywykają, choć wolą "swój" pokój. Papugi zostawiam u siebie, bo są odporniejsze na temperatury, mają jednak basenik.

PS. Dzięki za odpowiedzi i kasia_tomeq uspokoiłaś mnie trochę z tymi temperaturami. No i spróbowałam też ten kawałek lodu Olci. (: Przy okazji poznałam też ludzi z hodowli troszkę pomogli i fajnie, że wymienili się doświadczeniem, które przekazuję Wam tu.
Ostatnio zmieniony przez Hihaho 11 Czerwca 2010, 02:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 11 Czerwca 2010, 21:32   

Ciesze się że ci pomogłam :-P Dziś musiałam zasłonić okna w pokoju bo było 30 stopni
_________________


Tofa 4 lata
 
     
AsiaZet 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 31
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 11 Czerwca 2010, 22:46   

Właśnie ja tez mam taki problem, u mnie na Dolnym Śląsku koło Wrocławia było dzisiaj w cieniu 33 st!!!! Miałam otwarte okna żeby sie przewietrzyło, bo jak mam zasłonięte okna i zamknięte to robi się jeszcze gorsza sauna. Teraz mamy godzinę 22.45 i ja jestem mokra :( a co dopiero takiemu maleństwu musi byc gorąco... jutro spróbuję ten patent z butelką zimnej wody,mam nadzieję, że będzie im lepiej. Tylko nie mam szklanej bo plastik pogryzą. Dzięki za pomysł :)
_________________
Asia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 11 Czerwca 2010, 22:58   

Butelkę plastikową napełnij wodą i zamroź rano wyciąg, owiń w ręcznik i włóż do klatki szynszyle nie gryzą butelki jedyne co u mnie robią to walczą z ręcznikiem:)



U mnie sprawdza się zamykanie na dzień i zasłanianie okien oraz włączanie wentylatora temperatura w moim pokoju jest odczuwalnie niższa niż w reszcie domu. Natomiast na noc zostawiam okna otwarta dzięki temu trochę się schładza!

Na pogodę nie lubię narzekać ale ze względu na szyszki mogło by się ochłodzić troszeczkę:)
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 11 Czerwca 2010, 22:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Czerwca 2010, 00:41   

AsiaZet, Absolutnie nie można zamrażać wody w szklanych naczyniach, ponieważ takie naczynie pęknie.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 12 Czerwca 2010, 10:55   

Pęknie jeżeli zamrozimy pełną butelkę jeżeli nalejemy wody do połowy to nie powinno pęknąć. Szklana lepiej trzyma zimno natomiast plastikowa jak wiadomo jest bezpieczniejsza!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Czerwca 2010, 19:17   

Myślę, że nie ma znaczenia, czy butelka będzie pełna, czy nie. Lód rozszerza się w każdym kierunku, a nie w kierunku pustego miejsca, ale to poza tematem, ja bym na pewno nie zamroził szklanego naczynia z wodą.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
AsiaZet 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 31
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 12 Czerwca 2010, 22:53   

Słuchajcie mi chodziło to, żeby zimna wodę z lodem wlać do butelki i to ewentualnie dac do lodówki. Wiem, że butelka z napełnioną woda pęknie :) ale i tak znalazłam rozwiązanie bo miałam wódkę zamrożoną i szylki siedziały sobie przy Panu Tadeuszu i były zadowolone :) od razu podeszły zaciekawione i było im dobrze.
_________________
Asia
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Czerwca 2010, 23:57   

No po Panu Tadeuszu to na pewno były zadowolone :599:

Ale swoją drogą to dobry pomysł, bo wódka nie zamarza (tak szybko) i dzięki temu można ją schłodzić do niższej temperatury.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 13 Czerwca 2010, 12:23   

Jakie ciekawe rozwiązanie :diabel: Każde szyszki będą zadowolone :582:
_________________


Tofa 4 lata
 
     
AsiaZet 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 31
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 13 Czerwca 2010, 23:06   

Zakrętka był solidnie dokręcona, bo nie chciałam żeby zaszalał jak mnie nie będzie w domu:) niestety Malutka juz nie ma z nami- odszedł w nocy :( został Grubasek sam biedny i nawet nie da sie przytulić :(
_________________
Asia
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 14 Czerwca 2010, 10:38   

AsiaZet co się stalo? Jak to mozliwe?
_________________
Lucyna
 
     
AsiaZet 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 31
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 14 Czerwca 2010, 14:45   

Nie wiem Lucyna nie ma go już i tyle, nic nie poradzę. Wczoraj cały dzień przepłakałam i teraz mi też go brakuje :( Został na szczęście Grubcio i nim będę się opiekować. Dzieci nie mam także nie będzie zazdrosny :P pisałam o tym już w poście o śmierci i tam tez są zdjęcia Malutka i Grubaska- zachęcam do obejrzenia. Pozdrawiam was serdecznie
_________________
Asia
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 15 Czerwca 2010, 14:20   

Ja to mam szklane butle, po prostu wlewam do nich wodę prosto z lodówki i pakuję tam lód. Za granicą też pakują niekiedy lód do szklanych, niektóre osoby, jak czytałam w sieci. Mam też metalowy termos, to też fajne rozwiązanie. Co do plastiku, u mnie się nie sprawdził, zaczęło się podjadanie. Stąd teraz biorę butlę z zimną wodą i lodem (ew. słoiki) albo metalowy termos + zimny piasek zamrożony. Butelki mam z soków dla dzieci, Pysio itd. U mnie jest taka sama temperatura, jak u AsiZet, bo to podobne okolice (do Wałbrzycha mam 50 parę km). Tylko, że ja mam też alternatywę teraz - piwnicę w upały.
 
     
usia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 41
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 12 Października 2010, 14:13   Zimny pokój

Witam, nasze szynszyle mieszkają w klatce, którą musieliśmy postawić w mało używanym pomieszczeniu. Owe pomieszczenie jest mało ogrzewane, w zimie w nocy jest w nim około 10 stopni. Czy szynszyle dobrze znoszą takie temperatury?

Jedyne co możemy zrobić to spróbować ocieplić jakoś ten pokój bo o postawieniu klatki gdzieś indziej nie ma mowy.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 13 Października 2010, 19:22   

Szynszyle krótkotrwale wytrzymują temperaturę ok 10 st C dlatego absolutnie nie możesz tam trzymać zwierząt!!!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
usia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 41
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 14 Października 2010, 11:55   

OK

jak na razie jest temperatura w nocy jest znośna, 15-17 stopni, ale jak zaczną się mrozy to je trzeba będzie przenieść.



Dzięki za odp.
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 15 Października 2010, 22:56   

Optymalna temperatura dla szynszyli to 18-20 stopni , przy czym nie szkodzą jej nawet większe wahania od 5 do 24 o ile wilgotność nie przekracza 70%
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 15 Października 2010, 22:59   

Anaszta chyba od 15 st C ?
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 15 Października 2010, 23:06   

Chociaż czytałam też, że szynszyle czują się dobrze w temp niewiele powyżej zera o ile powietrze jest suche, i tak w temp. 10 stopni mają gęstsze futra, ale oczywiście nie dotyczy to maluszków i ciężarnych samic, o ile nie masz ich w swoim stadzie to pilnuj bardziej wilgotności niż temperatury, dorosłym osobnikom nie zaszkodzi 10 stopni C.



[ Dodano: 15 Październik 2010, 23:08 ]

Kasia, właśnie sprawdziłam w podręczniku i piszą optymalna 18-20 dla matek z młodymi, nie wiem jakie stado ma 'Usia'



[ Dodano: 15 Październik 2010, 23:09 ]

Ja przy maluchach nie schodzę poniżej 18 stopni bo zaraz się wyziębiają .
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Października 2010, 23:50   

ANASZTA napisał/a:
przy czym nie szkodzą jej nawet większe wahania od 5 do 24 o ile wilgotność nie przekracza 70%


Celowo napisałaś od 5 do 24, czy zamiast 5 ° nie chciałaś napisać 15°. Bo 5 to chyba jednak zbyt zimno jest.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 16 Października 2010, 21:23   

Nie Michał nie pomyliłam się, podręczniki piszą nawet że w naturalnym środowisku dorosłe szynszyle bytują nawet w temp. niewiele powyżej zera stopni jeżeli powietrze jest suche.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 41