FORUM SZYNSZYLE :: czy wytrzymam z szynszylkiem w sypialni? co z klatką? :)
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
czy wytrzymam z szynszylkiem w sypialni? co z klatką? :)
Autor Wiadomość
albert224 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 27
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 25
Skąd: Kielce
Wysłany: 25 Marca 2012, 21:09   

Pierwszą noc miałem klatkę w swoim pokoju ,ale już o 4 nad ranem nerwy mi puściły i wyniosłem klatkę na korytarz bo nie mogłem usnąć, tak gryzł drewno. Postanowiłem że klatka jednak będzie w niewykończonej jeszcze małej łazience , a wypuszczać bedę go w swoim pokoju. Czy to dobry pomysł?
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 25 Marca 2012, 21:36   

Albert myślę, że nie w tym temacie powinno być te pytanie. Dobrze by było przenieść to do odpowiedniego -o co proszę adminów :)

Jeśli to mała łazienka bez okna to nie za dobry pomysł -szynszyle muszą mieć dostęp do świeżego powietrza (ale bez przeciągów!) oraz do światła słonecznego z tym że nie bezpośrednio padające na całą klatkę. Ciemne, duszne, małe pomieszczenie nie jest wskazane dlatego odradzam małą łazienkę.

Te zwierzęta niestety są wymagające i trzeba im zapewnić jak najlepsze warunki..
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
AnkaPy 
Aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 51
Skąd: Świebodzin
Wysłany: 25 Marca 2012, 22:25   

albert224 napisał/a:
Pierwszą noc miałem klatkę w swoim pokoju ,ale już o 4 nad ranem nerwy mi puściły i wyniosłem klatkę na korytarz bo nie mogłem usnąć, tak gryzł drewno. Postanowiłem że klatka jednak będzie w niewykończonej jeszcze małej łazience , a wypuszczać bedę go w swoim pokoju. Czy to dobry pomysł?




Też odradzam łazienkę. Ja mam klatkę metr od łóżka i już się przyzwyczaiłam do hałasu, ale są noce, że mała mnie budzi i muszę ją uciszać. Kup swojemu karuzelę żeby mógł biegać i miał zajęcie w nocy :)
_________________
Zapraszam :)
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 26 Marca 2012, 08:46   

albert224 napisał/a:
Pierwszą noc miałem klatkę w swoim pokoju ,ale już o 4 nad ranem nerwy mi puściły i wyniosłem klatkę na korytarz bo nie mogłem usnąć, tak gryzł drewno. Postanowiłem że klatka jednak będzie w niewykończonej jeszcze małej łazience , a wypuszczać bedę go w swoim pokoju. Czy to dobry pomysł?




Musisz też uważać na odpowiednią wilgotność powietrza. A to nie wiedziałeś, że takie przeboje będziesz miał co noc z takim maluchem? Tylko nie złość się na niego, on tego nie robi specjalnie tylko ma taką naturę i już.
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 26 Marca 2012, 16:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Marca 2012, 10:23   

Niestety Szynszyla to zwierzątko o nocnym trybie życia :-> W dzień śpi a wieczorem i w nocy dokazuje. Klatka mojego Dyźka niemal po każdej nocy wygląda jak po przejściu tornada. Wtedy wiem, że Dyziek jest zdrów i szczęśliwy. Nie zmienia to faktu, że swoją porcję wybiegu (u mnie jest to rano ok.6.00 i po południu od 18.00-22.00) musi dostać. :lol: Ale karuzela to dobre rozwiązanie. Capuccino biega na niej jak szalony - czasem się zastanawiam, czy któregoś dnia siła odśrodkowa nie wyrzuci go w kosmos :mrgreen:

Mam nadzieję, ze jak Dyziek dołączy do Capuccino to się od niego nauczy biegać na karuzeli i w nocy będzie spokojniej :-D a rano mniej sprzątania.
 
     
herbatka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 16 Sty 2012
Posty: 87
Skąd: Wrocław
Wysłany: 26 Marca 2012, 10:49   

My również mieszkamy w pokoju z naszym CJkiem ale on bardzo rzadko hałasuje w nocy - zamykamy go ok 00:00-1:00 a cały dzień ma otwartą klatkę. W noce kiedy jednak coś tam psoci i jest głośno zakładamy stopery do uszu i już :D polecam takie gąbeczki





 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 26 Marca 2012, 13:06   

Nie wiem czy to dobry pomysł zostawienie szynszyla bez nadzoru na wybiegu. Zawsze może wdrapać się za wysoko i spaść albo się czegoś najeść.
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Marca 2012, 13:27   

Nawet jak szynszyla jest pod rzekomym nadzorem właścicieli to może się okazać, że broi - wczoraj odkryłam, że Dyziek zjadł mi kozaczki. A dokładniej tak mi podgryzł czubek buta, że musiałam je wyrzucić - a wydawało mi się że cały czas mam Dyźka na oku kiedy biega po mieszkaniu. :-/
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 26 Marca 2012, 19:37   

Łazienka ..... beznadziejny pomysł. Decydować się na zwierzaka po to, by mieszkał w łazience :-(

Przecież hałas w nocy to druga odsłona szynszyla;)
_________________
Asia
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 26 Marca 2012, 21:35   

Zgadzam się z poprzedniczką. albert224, przemyśl to, polecam Ci też poczytać o wadach i zaletach posiadania szynszyli:

Kod:
http://swiatszynszyli.weebly.com/za-i-przeciw.html
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
albert224 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 27
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 25
Skąd: Kielce
Wysłany: 26 Marca 2012, 22:23   

Ale to jest nie wykończona łazienka> są na niej tynki, na podłodze jest wykładzina , nie ma drzwi , oczywiście młody jest w klatce cały czas. Wypuszczam go wieczorem w moim pokoju(po 2 dniach już przychodzi mi do dłoni i wie że będzie szalał po pokoju :mrgreen: )Dziś włączyłem mu podczas biegania z Youtube film "łączenie szynszyli" dlatego że tam fuczą i chciałem zobaczyć czy zareaguje i mój młody szylek się nagle uspokoił-myślicie że wiedział o co chodzi? Cały czas mnie martwi że nie chce jeść i pić. W tej łazience jest ciepło i bez przeciągów jest także okno. łazienka jest przy korytarzu wiec co jakiś czas ktoś tam zajrzy lub przejdzie.
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 27 Marca 2012, 00:18   

Myślę że zakup szynszylka był dość impulsywny w Twoim wypadku.. ja bym nie potrafiła kupić szynszylka i postawić klatkę w łazience..no ale Twój wybór ;) piszesz że nie je i nie pije.. myślę że powinieneś się wstrzymać z wypuszczaniem go bo może być to dla niego stresujące zwłaszcza jak do tego puszczasz mu filmiki z odgłosami szynszyli podczas łączenia (którego sensu nie pojmuję(?!)) Daj mu trochę spokoju i zostaw klatkę w jednym miejscu by szynszylek obył się z widokiem i zaaklimatyzował, to że przychodzi na ręce nie znaczy że nie jest zestresowany nowymi 'atrakcjami' i opiekunami. Dajesz mu pokarm który jadł jeszcze będąc u hodowcy? jeśli nie to może mu nowy nie podchodzi? co do wody może nie zauważyłeś że pił? szynszylki piją bardzo malutko (5-10ml dziennie) więc można nie zauważyć zwłaszcza jeśli nie przebywa się z szynszylkiem w jednym pokoju non stop;)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
Ostatnio zmieniony przez nitika 27 Marca 2012, 00:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 27 Marca 2012, 20:56   

Szynszyle nie lubią być same, a Twój jest sam....czasem ktoś do niego zajży...Myślisz, że to mu się podoba? :-|
_________________
Asia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 27 Marca 2012, 21:55   

potwierdzam że do hałasu można się przyzwyczaić, a jak przeszkadza za bardzo to zawszę przykryć głowę poduszką:D moim zdaniem nie jest to najlepszy pomysł w niewykończonej łazience na pewno jest dużo prochu, pyłów. A co z nim zrobisz jak wykończysz TY czy rodzice łazienkę?
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 27 Marca 2012, 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
albert224 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 27
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 25
Skąd: Kielce
Wysłany: 27 Marca 2012, 22:44   

no zrobiło mi się smutno z powodu że naraziłem mojego szylka na taką samotność. Więc klatka idzie do pokoju i będzie przebywał w moim otoczeniu.Potrzebne będzie małe przemeblowanie bo klatka jest duża i zabiera dużo miejsca. Dziękuje za reakcję uzytkowników.
 
     
Patch 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 35
Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 35
Skąd: ŚLĄSK
Wysłany: 27 Marca 2012, 22:49   

Bardzo się cieszę ;)
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 27 Marca 2012, 23:07   

albert224, to dobra decyzja. Niech szylek czuje, że jesteś w pobliżu. JEstem pewna że znajdziesz sposób, aby nie budził Cię w nocy. U mnie pomogła gruba warstwa wiórek w klatce i karuzela drewniana płaska a la spodek ( około 30 zł na allegro, jest o tym oddzielny temat). :)
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 27 Marca 2012, 23:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentis 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Kwi 2012
Posty: 40
Skąd: Tychy
Wysłany: 13 Kwietnia 2012, 11:33   

Moje śpią z nami do hałasu da się przyzwyczaić ;)
 
     
Puncia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 238
Skąd: Śląsk
Wysłany: 14 Kwietnia 2012, 13:47   

abrakadabra napisał/a:
albert224, to dobra decyzja. Niech szylek czuje, że jesteś w pobliżu. JEstem pewna że znajdziesz sposób, aby nie budził Cię w nocy. U mnie pomogła gruba warstwa wiórek w klatce i karuzela drewniana płaska a la spodek ( około 30 zł na allegro, jest o tym oddzielny temat). :)
u mnie cała noc słychać jak biegnie któryś na karuzeli a potem słychać przepychankę o karuzele-aczkolwiek mnie to usypia
_________________

 
     
Schizo 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 30
Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 13
Skąd: Poznań
Wysłany: 18 Kwietnia 2012, 21:18   

Moja szyszka potrafi tak biegać na karuzeli, że aż klatka się przesuwa :P Lepiej miej myszora u siebie, niech czuje Twoją obecność. A jak nie to chociaż kup szyszce jakiegoś towarzysza, bo się zanudzi.
 
     
Floralyce 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 27
Dołączyła: 15 Kwi 2012
Posty: 37
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18 Kwietnia 2012, 23:08   

To fakt, moje maluchy hałasują potwornie ale nie wyobrażam sobie przenieść je w inne miejsce:)
 
     
GrzesiuŻar 
Aktywni na forum



Pomógł: 3 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Cze 2011
Posty: 63
Skąd: Tychy
Wysłany: 25 Kwietnia 2012, 19:40   

U nas po dosłownie kilku nocach już nie są w stanie nas obudzić, a klatkę mamy może z 2,5m od łóżka w tym samym pokoju. Czasem fakt, zrobią coś głupkowatego czy np. przegryzą w połowie gałąź brzozy i spadnie kawałek z rumorem na dół klatki, po drodze zahaczając o 3 półki to można to usłyszeć, ale nigdy mi nie przeszkadzały, żebym w ogóle się nad tym zastanawiał :) Ale przy nas trochę im się przestawiły pory aktywności, bo zazwyczaj śpią, ale tak od 9:00 rano do 14:00, potem pieszczoty, wybieg tak z 3h i znów sen, a o 22:00 biegają przynajmniej 1,5/2h i potem w nocy jest spokój, nad ranem dopiero słychać głupawkę w klatce :)
_________________
"Czarny" (czarny aksamit) - 30.06.2011
u nas od 30.09.2011

"Pestka" (standard) - 24.02.2007
u nas od 25.02.2012, przyjechała aż ze stolicy :)
 
     
dragonfly 

Wiek: 24
Dołączyła: 30 Gru 2012
Posty: 1
Skąd: Koszalin :)
Wysłany: 30 Grudnia 2012, 08:08   czy wytrzymam z szynszylkiem w sypialni? co z klatką? :)

Witam!

Planuje zakup szynszyla, a jestem w tym zupełnie zielona :) . Mam tysiące pytań z tematem związanych, ale główne to te: czy mogę trzymać szynszyla w sypialni? Jak na razie jestem na utrzymaniu rodziców, więc do trzymania pupilków wystarczyć musi mi mój pokój, ewentualnie łazienka (kiepski pomysł...). Nikt z moich znajomych nie miał szynszyla, ale z tego co przeczytałam na internecie prowadzą bardziej nocny tryb życia... będę wdzięczna za porady :)

Jeszcze kwestia klatki. Wiem że musi być wysoka, wiem jakie powinno być wyposażenie itd, ale z tego co widziałam na internecie i na tym forum :) , to składają się w dużej mierze z elementów drewnianych. Co w takim razie z ich pogryzaniem, higieną (w końcu drewno gnije i rozwija się na nim mnóstwo bakterii...)?

A i jeszcze jedno pytanie (nie bić! mówiłam już, nikt kogo znam nie ma szynszylka...:P). Czy szynszyle lubią tunele? Mam pomysł na wykonanie klatki, jednak nie wiem czy ten element przejdzie. :)

Za wszystkie odpowiedzi dziękuje i przepraszam, jeżeli powtarzam temat, słowo daje że przeczesałam to forum i nic nie znalazłam :)
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 30 Grudnia 2012, 10:32   

Po pierwsze witaj na naszym forum, fajnie , że edukujesz się zanim kupisz sobie szynszyla. Szynszyle są zwierzętamni nocnymi więc najbardziej rozrabiają w nocy - jak to mówią szynszylomaniacy do ich hałasów można się przyzwyczaić - klatka moich szynszyl stoi w pokoju córci (ma 12 lat) i jakoś przesypia noce i się nie skarży, na początku na pewno będą cię budziły ale z czasem przestaniesz je słyszeć. Jeżeli chodzi o drewniane elementy to na pewno szynszyle będą je podgryzać dla tego ważne jest z jakiego materiału są zrobione(sklejka zawiera dużo klejów i dla tego jest nie polecana do kalatek szynszyli). Jeżeli chodzi o tunele szynszyle je uwielbiają - ja mam tunel z papierowej tuby i zawsze są sprzeczki kto ma do niej wejść, taki tunel może też być z materiału lub drewna.
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 30 Grudnia 2012, 11:29   

Witaj na forum, dobrze,że czytasz o szynszylach, będziesz wiedziała czego się spodziewać jak pojawi się w domu. Co do sikania to raczej nie zdarza się żeby sikały na półkach, moje sikają w jednym miejscu, zawsze można tam postawić kuwetę i łatwo się sprząta klatkę. Na początku poobserwuj szylka i szybko zobaczysz gdzie lubi się załatwiać, wtedy postaw tam kuwetę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 39