FORUM SZYNSZYLE :: Trojaczki z dwoma tatusiami :)
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Trojaczki z dwoma tatusiami :)
Autor Wiadomość
alfoczad 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 35
Dołączył: 24 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: poznań
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 11:45   Trojaczki z dwoma tatusiami :)

Witam, dzięki temu forum dostaliśmy z mężem 2 szynszylki :) jak zapewniała właścicielka tatuś z synkiem.. :P niedzielny poranek zaskoczył nas niesamowicie - urodziły nam sie 3 maluszki :) 2 już urzędują, próbują się wspinać po klatce.. :P 1 jest słabszy, nieporadnie się porusza.. nie bardzo wiemy co z nim zrobić.. czy on może być niedokarmiony, albo coś..?? te maluchy to dla nas zaskoczenie i nie mamy pojęcia o wychowywaniu szynszylków.. ale są cudne :D

DSCF9670.JPG
maluszki :)
Plik ściągnięto 41 raz(y) 3,54 MB

DSCF9650.JPG
podczas sprzątania klatki
Plik ściągnięto 50 raz(y) 2,95 MB

 
     
agacik 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 10 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 293
Skąd: Radlin
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 12:12   

szynszylki piękne, waż je codziennie o tej samej porze, jeśli nie będą przybierać na wadze, musisz je karmić co dwie godziny mlekim dla kociąt. Tego slabego maluszka, podkarmiaj od razu. Oddziel też szybko samczyka, bo kiedy samiczka dostanie rujki poporodowej, znów zajdzie w ciążę. Dawaj mamusi więcej jedzenia, oczywiście dobrego, możesz też dosypać patków owsianych. Reszty dowiesz się czytając w dziale o rozmnarzaniu.
Skontaktuj się też z porzednią właścicielką, bo jeśli cię nie okłamała i to jest rodzina (tata z córką, mama z synem), nie możesz tych szynszylek rozmnażać z wiadomych przyczyn. Zostaje wówczas kastracja samca, bądź też oddanie jednago z rodziców, zostawienie jednego, plus dziecka które się urodziło, ale tej samej płc.
_________________

GALERIA MORTA :-)
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 13:16   

Ojejku ale cudne maluszki. Życzę powodzenia w odchowaniu maleństw. Mleko beaphar dla kociat dobrze sie sprawuje w odkarmianiu takiej gromadki. Po karmieniu trzeba pomasować brzuszki. Trzeba też obserwować czy maluchy sie nie biją o dostęp do cycucia, wtedy trzeba odseparwac agresora do ojca. Trzymam kciuki za pozowdzenie misji
 
     
tyczka1975 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 30
Skąd: poznań
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 14:09   

alfoczad, Niespodzianki się zdarzają ;-) Moja samiczka też okazała się chłopcem, ale to inna historia. Najważniejsze- odseparuj matkę od ojca, żeby Ci się kolejny miot nie trafił. Samiczka jest teraz bardzo na to podatna. I czytaj porady forumowiczów, jeżeli chcesz utrzymać w zdrowiu swoje stadko na temat młodych kulek. Pozdr
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 14:44   

Zrób tak. Jeśli to mniejsze szylątko będzie słabsze. Te silniejsze oba daj na pól godzinki do taty (który musi mieszkać oddzielnie). Tego słabszego daj do mamy pod cyca, musi sie najeść w spokoju. Po tym czasie dadaj pozostałe dwa. Ważne aby one go nieatakowały. Jeśli tak się zdarzy, to po jedzonku mniejszy wroći do taty i za 2 godzinki znów musisz czynność powtorzyć, czyli dać go do mamy a reszte przełożyć do taty.
Ewentualnie dokarmiaj mlekiem w.w i masuj brzuszek po jedzonku aby mlody zrobił kupkę.
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 14:46   

Samca musisz trzymać z dala od samicy 2 tygodnie. Niestety maluszki podejrzewam są z kazirodczego miotu więc rózne sie mogą jeszcze rzeczy przytrafić. W razie co pytaj tu lub na dole forum w sb. Pomożemy
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
alfoczad 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 35
Dołączył: 24 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: poznań
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 15:44   

Dziękuję za rady :) niestety jak wyjęłam tamte 2 to matka olała tego biedaczka i siedziała na górnych półkach co jakiś czas tylko obiegając klatkę w poszukiwaniu małych..jak po pół godz oddałam tamte to odrazu z nimi siedzi.chyba go nie chce :( tamte 2 wiszą na cycku deptając po nim.. poza tym one już biegają po klatce a on się nie ma siły podnieść.. kiepsko to widzę.. jadę po jakąś pipetę czy strzykawkę
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 15:58   

Mam nadzieję, że nie jest chory - matka mogłaby go wtedy specjalnie odrzucać. Leć po mleczko i pipetę!
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 17:05   

alfoczad, śliczna trójka!!! :-D Też wydaje mi się, że mogą być spokrewnione niestety, ale myślę, że będzie dobrze. Widać ogromne zaangażowanie i chęć dokarmiania słabszego! Życzę Ci sukcesów w tej nowej roli :)
 
     
alfoczad 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 35
Dołączył: 24 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: poznań
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 20:38   

Nasze chęci chyba jednak nie wystarczą :( udało mi się nawet wcisnąć mu trochę mleka, ale musieliśmy wyjsc popołudniu więc włożyliśmy go do klatki razem z ręcznikiem, bo nie miałam sumienia go tak tam po prostu położyć..a jak wróciliśmy to matka siedziała gdzieś na górze, 2 małe łobuzy na jego kocyku a ten biedaczek leżał przemarznięty w miseczce z jedzeniem..już się nawet nie podnosi..straszny widok ;( co chwilę sprawdzam czy jeszcze oddycha wogóle...oko cieszą chociaż tamte 2 małe kulki ;)
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 21:04   

Najlepiej zabierzcie go od matki skoro go odtrąca. A do transportera dajcie maluchowi termofor i kocyk. Malucha trzeba karmić co 2 godziny w dzień i w nocy.
 
     
Czarnooka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Paź 2012
Posty: 59
Skąd: lubelskie
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 21:45   

jeżeli nie zaczniecie Go karmić ani grzać to zdechnie bo samo patrzenie jak on cierpi nie pomoże mu przeżyć....
 
     
alfoczad 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 35
Dołączył: 24 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: poznań
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 22:27   

od kiedy go takiego zmarzniętego zastaliśmy w miseczce to grzejemy(przed wyjsciem tez był z nami w ręczniku-przez to go z nim odłożyłam bo myślałam ze tak zostanie), ale z jedzeniem bardzo opornie idzie.. po parę kropli..jedzeniem bym tego nie nazwała.. aż mam wyrzuty sumienia ze takiego słabeusza tak męczę, ale wiem ze bez tego zdechnie na pewno..
Ostatnio zmieniony przez alfoczad 15 Kwietnia 2013, 22:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
agacik 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 10 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 293
Skąd: Radlin
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 22:33   

w klatce wyjmij półki, żeby mama nie odchodziła i grzała młode, a malucha spróbuj może podrzucić tacie, może on będzie grzał, a jak nie, to tak jak Ci radzono, do transporerka termofor i kocyki i karmić co 2 godziny.
_________________

GALERIA MORTA :-)
 
     
dorotan 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 115
Skąd: Koszalin
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 22:42   

alfoczad, ja już karmiłam słabeuszki i wiem że pierwsze dwa dni trzeba na sile, a potem już nie ma problemu z karmieniem, malucha podłuż tacie może się nim zajmie i ogrzeje
_________________
Moje zwierzątka
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 22:58   

alfoczad, trzymam kciuki. dasz rade.
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 15 Kwietnia 2013, 23:24   

alfoczad, u mnie miesiac temu ur sie czworaczki (jedno martwe niestety), dokarmiałam całą trójkę, były wtedy spokojniejsze wszystkie i tak nie walczyły o mleko. polecam kupić strzykawkę dwójkę do karmienia jest malutka lepsza od pipetki. pipetka jest szklana a szylki mają baaardzo ostre ząbki nawet takie dwu dniowe. pierwsze dwa dni są ciężkie w dokarmianiu bo szylek nie wie o co chodzi, a pózniej idzie jak po maśle , zobaczysz. Ważne abyś cie go dogrzewali sam kocyk nie wystarczy, termofor jest najlepszy. jeżeli oczywiście matka go odrzuci. mleko be -phare dla kociąt sprawdziło się u mnie znakomicie. ja jak widziałam że szylki się kłócą to je oddzielałam, zmieniałam strony przy cycu cały czas miałam je pod okiem. Po karmieniu koniecznie pomasuj brzuszek pare min, ja masowałam ok 2 min. jednemu szylkowi musiałam pomagać się wypróżniać. robił mu si e tak jakby koreczek z kupki w pupce przy samym ujściu, przemywałam pupkę wacikiem namoczonym ciepłą wodą i pomagałam sobie pensetką powyciągać tą kupkę. to tak a propos jakbyście mieli podobny problem, życzę powodzenia
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 16 Kwietnia 2013, 07:07   

Trzymam kciuki za powodzenie w misji.
Nawet kilka kropli to lepsze niż nic. Mały jak zaskoczy z jedzeniem będzie ci łątwiej. Czasami niestety trzeba na siłe, ale to dla jego dobra. Zobaczysz jak podrosne nabierze sił to ci sie odwdzieczy za uratowanie zycia (najprawdopodobniej w podzece uskrobie jakieś meble, albo kawał ściany ;-) ) . Powodzenia
 
     
alfoczad 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 35
Dołączył: 24 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: poznań
Wysłany: 16 Kwietnia 2013, 10:01   

Niestety pomimo 4 karmień w ciągu nocy, gdy już nabrałam nadziei, że będzie dobrze (bo o 5 podniósł się o własnych siłach - choć nie mógł się długo utrzymać na nóżkach, tow porównaniu do wczorajszego dnia był ogromny postęp) o 6 zasnął już na zawsze :( chyba jednak matka wiedziała, że coś z nim nie tak że go odrzuciła.. dziękuję Wam za błyskawiczne porady i wsparcie :) pozostałe dwie kulki mają się dobrze, wspinają się już po klatce i próbują wchodzić na gałąź :)
 
     
Czarnooka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Paź 2012
Posty: 59
Skąd: lubelskie
Wysłany: 16 Kwietnia 2013, 14:07   

szkoda maleństwa przykro mi :(
 
     
Monisia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 222
Skąd: Szczecin
Wysłany: 16 Kwietnia 2013, 14:09   

alfoczad, w tym przypadku powinnaś jak najszybciej wykastrować samca, bo nie wiadomo jak by to wyglądały z następnymi miotami
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Kwietnia 2013, 14:43   

alfoczad, całkiem prawdopodobne, że jest to tatuś z córką jeżeli poprzedni właściciel myślał, że to synek, a się pomylił, to obowiązkowo kastracja, albo rozdzielenie.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 16 Kwietnia 2013, 15:29   

Strasznie to przykre,że ludzie sprzedając się tak mylą i wychodzą takie tragedie.alfoczad, koniecznie informuj ludzi którzy wezmą od Ciebie maluchy,że szynszylki są z chowu wsobnego i mogą być chore. Nowy właściciel musi zdawać sobie sprawę,że weterynarz może być potrzebny i większe pieniądze, bo jeśli szynszylki wezmą ludzie których nie stać na leczenie to będą później oddawane z domu do domu i nie będą miały szczęśliwego życia:(
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 40