FORUM SZYNSZYLE :: Umarła mi moja Misia. :(((( Nie moge się pozbierac...
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: abrakadabra
22 Sierpnia 2012, 16:38
Umarła mi moja Misia. :(((( Nie moge się pozbierac...
Autor Wiadomość
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
  Wysłany: 27 Czerwca 2011, 12:02   Umarła mi moja Misia. :(((( Nie moge się pozbierac...

Tak mi cicho bez niej. Muszę się komuś wyżalic, bo znajomi to raczej się pośmieją ze za zwierzaczkiem płacze. A mi tak pusto w domu.

Moja Szyszunia - Szyszka - Misia (tak ją nazywałam), zmarła mi wczoraj wieczorem. Nawet doba jeszcze nie mineła. A ja wyje cały czas, jakby mi ktoś serce wyrwał, z resztą moja mama tak samo. Niech mi ktoś powie, że moja Misia bedzie na mnie czekac w niebie. :( :( :(



[ Dodano: 27 Czerwiec 2011, 13:33 ]

Opiszę coś więcej... Miałam ją od 2003 roku. Urodziła się w pazdzierniku, w grudniu była juz u mnie. Generalnie po takim czasie zachowywała się jak pies. Machała ogonem na mój widok. Biegała wokół mnie i merdała. Była na wolności cały czas w sensie ze biegala sobie po mieszkaniu. Mieszkamy w bloku nie duze mieszkanie. No i zawsze jak ja albo mama bylysmy w domu to ją wypuszczałyśmy i siedziała z nami, jak wychodziłyśmy i na noc to wkladałsmy ją do klatki, chyba ze chciała jesc czy pic to sama wchodziła. Ona tak się oswoiła ze potrafiła spac pod kołdrą ze mną. Doszło do tego ze rano nie scieliłam łózka tylko wypuszczałam ją a ona prooosto do mnie pod kołdre i błagalnie piszczała zebym nie scieliła. Naprawdę była nieprzeciętna, wyjątkowa. Czułam się jakbym miała psiaka.

Od prawie 2 miesięcy chorowała (jezdziłam po weterynarzach) ale i tak nie wiem na co umarła. podejrzewam nie wiem... Moze jakiegos raka... :( Dostawała różne antybiotyki, witaminki rzeczy na wzmocnienie... Była kiedys kulką a teraz zaczela baaardzo chudnąc. Przed śmercią ważyła 200 gram!!! :( Nic nie chciała jesc, nie miala siły żuc a ząbki badane wielokrotnie i wszystko z nimi i buźką wporządku. W ostatnich tygodniach doszło do tego, że kupowałam jej słoiczki Gerbera dla dzieci, np. jabłuszka czy zupkę jarzynową warzywną i tylko te packi jadła az jej się uszy trzęsły a potem znów lezala. przestała skakac, machac ogonem, szybko biegac. Bardzo tuliła się do ludzi, nie uciekała, chyba czuła że odchodzi... Nie chciała siedziec kolo mnie jak zawsze tylko wtulała się i chciała na ręce z całych sił... A wczoraj to już bardzo cierpiała. Chyba dostała jakiegos niedotlenienia mózgu pod koniec (tak mowi wet) bardzo wyciągała się do góry (ruchy bezwarunkowe), drętwiała, łapki jej się wykrzywiły i drętwo wyciągnięte lezały. Juz robiła siusiu pod siebie leżąc. I umierała mi na rękach, wtuliła się ledwo oddychała a potem zapiszczała strasznie i odeszła. A ja w tym czasie z nią na kolanach prułam do weterynarza 40 km. Zmarła dosłownie na miejscu, przed kliniką. Nie moge się pozbierac :(



PS. przepraszam za brak polskich znaków.



[ Dodano: 27 Czerwiec 2011, 14:35 ]

Jedyną rzeczą którą chciałabym teraz zrobic, to iśc na działkę, odkopac misię i się przytulic...



Nie mam dziadków, wujków, cioc, rodzeństwa, dlatego tak bardzo się przywiązałam do Szynszylki mojej. :(
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 27 Czerwca 2011, 20:45   

Hmmm aż mam łzy w oczach :-(

Współczuję :-(
_________________
Asia
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 27 Czerwca 2011, 21:52   

Współczuję Olu i rozumiem, do dziś lecą mi łzy gdy wspominam moja pierwszą Szyszunię, która też umierała mi na rękach po ciężkiej chorobie chociaż było to ponad dwa lata temu :(
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 27 Czerwca 2011, 22:38   

A ja po prostu nie mogę uwierzyc w to, że jej już nie ma! Cały dzień uważam pod nogi na moją Misię, czekam aż wystawi łepek z jakiegoś kącika, jak zawsze a tu chodze i chodze i nic. Moja pierwsza i jedyna Szyszunia...



[ Dodano: 27 Czerwiec 2011, 23:45 ]

:( :*



[ Dodano: 27 Czerwiec 2011, 23:48 ]

PS. Uwielbiała cukier! Musiałam ją siłą odciągac bo niezdrowo a jak gdzies dostrzegła cukierniczke, to pofrafiła z podłogi na krzesło-stół-parapet-meble i do ukachanego cukru. ;)



Bardzo inteligentne zwierzątko...

DSC04618.JPG
Moja Misia
Plik ściągnięto 287 raz(y) 362,76 KB

_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 28 Czerwca 2011, 06:56   

Śliczności............ :->
_________________
Asia
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 28 Czerwca 2011, 10:37   

:cry: :cry: :cry:
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
mysia 

Wiek: 20
Dołączyła: 30 Cze 2011
Posty: 2
Skąd: tuchów
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 11:00   

mi też zdechła szynszla przez cały tydzień płakałam :cry: :cry: rozumiem cię doskonale miałam dwie szynszle jedna zdechła a potem kupiłam jeszcze jedną i powoli się zbieram ale nigdy tamtej nie zapomne. :cry: :cry:
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 30 Czerwca 2011, 14:47   

a dawno Ci umarła? Po jakim czasie kupiłaś nową...? Ja zastanawiam się nad kolejną kulką...



[ Dodano: 1 Lipiec 2011, 01:00 ]

cały czas słyszę popiskiwania... moja misia tak lubiła sobie nucic jak biegała...
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
kulfonik4747 

Wiek: 20
Dołączyła: 04 Lip 2011
Posty: 0
Skąd: Witnica
Wysłany: 4 Lipca 2011, 12:30   

Jeszcze nie dawno miałam 2 szynszyle. Około 3-4 miesiące temu jedna nam zdechła miała zaledwie 2-3 lata. Jest nam bardzo przykro. Nie możemy się pozbierać. Ale jest też coś fajnego bo przed odejściem potomka nasza szynszyla zaszła w ciąże i właśnie dziś urodziła mamy już 3 szynszyle. urodziły się trzy , lecz 1 urodziła się od razu zdechła.
_________________
Dziękuje [Julia]
 
     
basiorek 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 27
Skąd: Łódź
Wysłany: 4 Lipca 2011, 16:08   

Strasznie mi przykro :( Może pocieszę Cię faktem, że niedługo ja będę się zalewać łzami, od kilku tygodni żegnam się ze swoim pieskiem, bo koniec jest już tuż tuż.... ;( Okropnie jest stracić zwierzaka, w końcu to czlonek rodziny. Uważam, że powinnaś postarać się o drugą szynszylkę, jest tyle ogloszeń ,,oddam" szynszyla... poza tym, moglabyś zaadoptować jakiegoś szylka po przejściach i dać mu nowe, szczęśliwe życie, będziesz miala wspanialego zwierzaka i dobry uczynek na sumieniu :) Postaraj się myśleć pozytywnie... twojej Misi nic już nie boli, nie męczy się. Z resztą wszystkie szynszyle idą po śmierci do krainy wielkich rodzynków i cukru w kostkach :) trzymaj się, jesteśmy z tobą :*
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 4 Lipca 2011, 16:29   

Dziękuję. :) Oczywiście, że zastanawiam się a nawet już pewna na 100% tylko daję mojej mamie czas, ona jeszcze nie jest gotowa. Ale smutno, puusto w domu strasznie, chodze wołam a tu nic, a zawsze był tylko taki strzał jak z procy i obijała się po ścianach, ale mam w pamięci wiele śmiesznych przygód z udziałem Misii, chociaż przyznam, nie raz najadłam się strachu :)



Kiedyś malowałyśmy ściany i otworzylyśmy wiadro z farbą a misia ciekawska to na zakrętke wskoczyła i całe łapki białe, potem podłoga w całym meszkaniu była w małych białych śladach a my rozpuszczalnikiem szorowałyśmy. ;)



[ Dodano: 4 Lipiec 2011, 17:32 ]

albo jak już się oswoiła to bardzo chciała na dwór, jak gdzies wychodziłam to ona mi na buta i koniec, potrafiła do torebki mi wskoczyc :) a kiedys chwila nieuwagi przy zamykaniu drzwi i sruuu Misia sama sobie poszła na spacer - łaski bez pewnie pomyślała :) Ja siedze w domu pewna że Misia w klatke, ciemno już na dworze myśle Mycha w domku śpi bo przecież przed chwilą tam była a tu sąsiad dzwoni "Eeee chyba coś Twojego w klatce znalazłem, myslałem że to kot i chciałem przepłoszyc a tu Szynszyl" ja lece spanikowana a moja Mysia olewka totalna na wszystko, sąsiada sie nie boi, tylko leży na czyjejś wycieraczce z nogami rozciągniętymi dwa piętra w dół. Szok wtedy przezyłam, wziełam ją na ręce nakrzyczałam to jeszcze focha miała :)



[ Dodano: 4 Lipiec 2011, 17:33 ]

Byłaś/jesteś/będziesz wyjątkowa... Tęsknie!!!!!! :*
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
basiorek 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 27
Skąd: Łódź
Wysłany: 4 Lipca 2011, 20:33   

Z tego co piszesz wynika, że trafił ci się na prawdę wyjątkowy zwierzak :) gdyby moje uciekły poza dom, pewnie bym ich już nie zobaczyła. A o tym, żeby do mnie przybiegały i dopominały się kontaktu to nawet nie marzę :( Jestem szczęśliwa jak dadzą do siebie podejść i poglaskać... Może kiedyś też będą takie kochane, w sumie są ze mną dopiero niecałe 2 miesiące... A może po prostu trafiły mi się takie indywidualistki :P nie ważne, i tak je kocham :) A Ciebie namawiam na następnego szynszylaka jak już dojdziecie z mamą do siebie będzie, wam lżej :) pozdrawiam cię gorąco i trzymaj się, będzie dobrze bo inaczej być nie może :D Daj znać jak tylko w domu pojawi się nowy lokator! Jesteśmy z Tobą!
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 4 Lipca 2011, 21:13   

2 miesiące to bardzo krótko! Moja po ok. 2 latach jeszcze miała rezerwy a po jakiś 4 latach to już była pieszczocha na całego, mogłam ją brać z podłogi kiedy tylko chciałam na ręce, miziać po głowie, dokuczać, ona po prostu uwielbiała siedzie wtulona we mnie, i spać ze mną w łóżku pod kołdrą, ooo taaaak, robiła sobie takie norki pod kołdrą. Jak wychodziłam do szkoły to potrafiłam ją wpuścić do swojego łózka a jak wracałam to ona nadal tam grzecznie spała. :)



Ale nie wszystkie wypadki Misii były śmieszne, raz mało zawału nie dostałam....



Mówią że szyszki nie mogą mieć kontaktu z wodą, a moja wpadła do pełnej (!) wanny z wodą... (ktoś nie domknął drzwi ja szykowałam sobie kąpiel - ułamek sekundy). No więc ja biegne do łazienki jak usłyszałam plusk wpadam ze łzami w oczach a Misia sobie pływa 'na pieska' po mojej wannie!! szybko wyjęłam, wyszuszyłam dokładnie, a jej się woda spodobała, a przecież ona takiego nura w tej wodzie dała że szok, ogólnie lubiła wodę, nic ją nie bolało pare razy później wskakiwała do wanny (pustej) i czekała na kąpiel , ale już nie było tak dobrze. ;)



[ Dodano: 4 Lipiec 2011, 22:15 ]

Wiem, że była szczęśliwa i nieprzeciętna! :)



[ Dodano: 7 Lipiec 2011, 21:17 ]

Witam! Dziękuję za pomoc przy szukaniu nowej Kuleczki, jednak muszę 'zawiesić' poszukiwania, ponieważ udało mi się dostać pracę w Niemczech i nie ma mnie w domu do września, a nie chcę zostawiać Mamy samej z nową kuleczką bo Mama dalej tęskni za naszą Misią...



Pozdrawiam!
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 13 Lipca 2011, 20:31   

Z tego co tu wyczytałam Ciebie i Misię łączyła wyjątkowa więź. Bardzo mi przykro przez to, co się stało, to zawsze jest okropny cios. Trzeba się cieszyć, że miało się okazję posiadać takie cudowne zwierzątko :hug:
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 16 Lipca 2011, 22:07   

Współczuje ci ja równiesz nie wyrobilem i się poplakalem myśląc że kiedyś mnie spotka jak i każdego z nas taka tragedia jaką jest odejscie szynszyli:(Po prostu nie mogę;( :roll: :cry:
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 29 Lipca 2011, 23:57   

Dalej tęsknie z Mysią :( To już miesiąc i 3 dni a ja dalej za nią płaczę... :(
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 30 Lipca 2011, 11:04   

Wcale się Tobie nie dziwię......
_________________
Asia
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 1 Sierpnia 2011, 14:05   

Wpadłam z pracy do domu na chwilkę, z Niemiec zjechałam i pierwsze co biegłam sie przywitać z Szyszunią zapomniałam się po prostu a tu stanęłam a klatki nie ma, kurcze to był cios po prostu. :(



[ Dodano: 1 Sierpień 2011, 15:06 ]

a łóżko dalej nie zaścielone bo o tej porze zawsze Misia w nim spała i cały czas mi się wydaje że pod kołdrą siedzi. Dziwne to wszystko. :(
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 1 Sierpnia 2011, 21:29   

No dziwne....ale widać jak bardzo była kochana przez Ciebie...........
_________________
Asia
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2011, 18:02   

Wróciłam... :) a tęsknota nigdy nie minie.
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Malutka8820 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 40
Skąd: Lubin
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2011, 18:17   

Bardzo mi przykro ! popłakałam się czytając to jak umierała :545: wiem jak cierpisz, ja płakałam po moim ukochanym psie, normalnie nie mogłam patrzeć jak go zakopują. Chciałam go wyciągnąć i przytulic! powtarzałam sobie, że on tylko śpi :( do dzisiaj popłaczę sobie czasem jak mi się on przypomni . Współczuję i trzymaj się tam kochana!!
_________________
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2011, 19:06   

ja pierwszy tydzień to siedziałam u Misii na działce i z resztą moja mama tak samo... Ciągle chciałam ją odkopac i przytulic bo wydawało mi się że ona sobie tam leży i nic jej nie jest... Ale ja ją widze, jak siedzi z resztą moich zwierzaczków u mojego Dziadka :)
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2011, 19:19   

Czy ta na zdjęciu to ona?
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Oluskax77 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Szczecin
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2011, 19:20   

Tak :) przy swoim ulubionym cukrze - straszny łasuch na wszelkie chipsy i słodycze ;)
_________________
Tęsknię za Tobą Maleństwo [*] :( (
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2011, 19:55   

To tak jak mój :)
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,42 sekundy. Zapytań do SQL: 42