FORUM SZYNSZYLE :: Szogun - walczył do końca
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Szogun - walczył do końca
Autor Wiadomość
Angello24 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 18 Paź 2013
Posty: 590
Skąd: Łódź
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 00:14   Szogun - walczył do końca

Majorze. Trafiłeś do mnie w lipcu ubiegłego roku. Na początku byłeś zdezorientowany, nie pewny. Na początku nie ufałeś mi ani trochę. Ale jednak przekonałeś się do mnie i ja do Ciebie. Było nam razem dobrze, ale zapragnęłam dla Ciebie czegoś więcej. Czegoś co będzie sprawiało ci przyjemność jak ja będę niedostępna. I tak pojawił się twój kumpel Bandziorek. Może to byl twój "krzyż na drogę". Maluszku zachorowałeś. Trwało to bardzo długo, było wyczerpujące i trudne. Przeżyłeś dwie operacje, których najbardziej się
bałam a przeważyło... sama nie wiem co. Nie miej mi za złe tego. Walczyłeś bardzo długo, nie chciałeś się poddać.
Dzisiajnmusiałam podjąć decyzje za Ciebie. Wybrałam twoje dobro, twój jakiś minimalny komfort życia. Równie dobrze mogłam wybrać swoje dobro i utrzymywać cie przy życiu jak roślinkę . Jednak ty jesteś najważniejszy. Dzisiaj dałam ci spokój, wolność. Od tego wszystkiego. Chciałam dla Ciebie jak najlepiej...wybacz zawiodłam. Patrząc w twoje oczka widziałam jaki jest dla ciebie ból życia. Rozumiem to doskonale.
Sama kiedyś miałam taki, teraz mam jeszcze większy. Majorze.... nie mogłam podjąć innej decyzji. Majorze... wiem jak patrzyłeś na mnie ostatnim swoim tchnieniem
na tym życiu. Widziałam co chciałeś mi przekazać. Mam nadzieję, że było to "dziękuje". Nie byłam dobrą opiekunka, wiem... ale robiłam co mogłam. Mogłam więcej. To musisz mi wybaczyć. Mogłam Cie uratować, mogłam spróbować. Ale czy to by się udało? Chciałam
oszczędzić ci bólu, smutku, cierpienia. Ostatnią noc spędziliśmy pod kołderką. Pamiętasz? byłeś strasznie wychłodzony. Nie chciałeś opuścić miejsca ciepłego. Włożyłeś główkę między dwie poduszki, przykryty kołdrą a ja leżałam obok. Płakałam...mam nadzieję że nie
zauważyłeś. Teraz też płacze i mam nadzieje, że jesteś zajęty migdałami i nie widzisz. Nawet teraz nie mam serca spojrzeć na klatkę w której zawsze byłeś. Doszukuje się tam ciebie. I nie widzę... widzę twoje wyobrażenie, grubiutkiego, szczęśliwego
Szoguńskiego. Chce wymazać ostatnie dni z pamięci, chce pamiętać ciebie zdrowego, uśmiechniętego, żywego... a nie smutnego, przygnębionego żyjącego w bólu i cierpieniu. Byłeś dla mnie wszystkim. Starałam się tylko dla ciebie. Żyłam dla ciebie, wracałam do domu bo wiedziałam, że ty tam jesteś i chcesz wyjść. Chcesz się przywitać. Byłeś członkiem mojej rodziny...byleś jedyną moja rodziną. Zawsze będę żałować tej decyzji i tego, że w takim stanie byłeś. PAMIĘTAJ. Chciałam podarować ci chociaż jeszcze jeden dzień, ale czy to by coś zmieniło...Kolejny dzień tortur i cierpień?.... Nie wiem co mam więcej napisać. Byłeś dla mnie kimś ważnym. byłeś dla mnie jak członek rodziny, jak dziecko. Przepraszam za wszystko. Mam nadzieję, że chociaż przez chwilę byłeś szczęśliwy ze mną. Ja byłam zawsze gdy cię widziałam kicającego i markotnego. Szogunek, moja Cziko Wonga zrobiłeś wszystko. Walczyłeś do ostatniej chwili nawet podczas uśpienia gdzie musieli ci podać podwójna dawkę, nie przegrałeś. To ja przegrałam. To ja zawiniłam. To ja nie dałam ci tego czego potrzebowałeś.
To ja cie uśmierciłam. Zrobiłam to dla twojego dobra. Szogunku kocham Cie i zawsze będę... oby było ci lepiej w innym świecie, szynszylowym niż tutaj. I może odzyskasz wreszcie blask w tych twoich malutkich oczkach.

nasze ostatnie zdjęcia.

WP_20140829_22_16_23_Pro.jpg
Plik ściągnięto 20 raz(y) 2,17 MB

WP_20140829_22_16_56_Pro.jpg
Plik ściągnięto 16 raz(y) 2,28 MB

WP_20140830_009.jpg
Plik ściągnięto 21 raz(y) 2,3 MB

WP_20140830_01_52_09_Pro.jpg
Plik ściągnięto 19 raz(y) 2,34 MB

_________________
Szogunku....jestes i byłeś światłem w moim tunelu....
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 00:19   

[*] :(
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 00:24   

Kicaj szczęśliwy Słoneczko [*] i opiekuj się Angeliką...
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
elkasia2 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 22 Lis 2013
Posty: 1008
Skąd: Wrocław / Bielany Wrocławskie
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 00:24   

Piękny tekst... Naprawdę wspaniały hołd dla "naszego" Szogunka... Aż łzy mi poleciały przed monitorem... :( Szogun na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako wzór waleczności... Kochany, wspaniały, dzielny... Byłaś przy nim w tej ostatniej drodze i to jest najważniejsze... Szogunek na pewno będzie się Tobą opiekować zza Tęczowego Mostu
_________________


Miguś - ur. 02.06.2013, z nami od 12.10.2013
Efik - ur. 07.10.2013, z nami od 23.12.2013
Elmo - ur. 25.01.2014, z nami od 18.04.2014
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 09:26   

Angello24 to była najtrudniejsza, ale i najlepsza decyzja jaką mogłaś podjąć dla przyjaciela ... przeszłam przez to samo 3 lutego 2013r ... chłopaki kiedyś wybiegną nam na spotkanie i sami podziękują za oszczędzenie im bólu i cierpienia ...
Trzymaj się kochana :(
[*]
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 11:13   

Angello24, niewiele więcej mogę powiedzieć niż to o czym pisałyśmy wczoraj. Maleńki najdzielniejszy Szogunie zabierz ze sobą miłość Angelo i pokaż wszystkim małym kulkom za TM jak można być kochanym. Daj jej odczuć, że o niej myślisz - bo w sercu zawsze będziecie razem.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Stefcia900 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 17 Mar 2014
Posty: 92
Skąd: Lublin
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 11:19   

Angello24, Podziwiam Szoguna i Ciebie za walkę do ostatniej chwili. Czasami taka decyzja jest konieczna i pamiętaj że to nie jest Twoja przegrana bo zrobiłaś wszystko co było można. Szogun teraz na pewno kica za tęczowym mostem i jest szczęśliwy, bo nic go nie boli i może się pochwalić tym, że miał taką cudowną opiekunkę.
_________________
Denerwować się to znaczy mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.

-Ernest Hemingway
 
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 12:58   

Andżeliko' jesteś osobą o wielkim sercu. Szogunku kicaj w krainie szczęśliwości.
Będziemy o Tobie pamiętać i tęsknić za Tobą.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kasiak010586 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 773
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 13:00   

Szogunku bądź przy swojej pani i czuwaj nad nią, daj jej odczuć że jesteś mimo wszystko blisko i że wiesz jak bardzo cię kochała, opiekuj się nią i Bandziorkiem :)
Angello Major wiedział że go kochasz, byłaś z nim do końca, podjęłaś najlepszą dla niego decyzję i jest ci na pewno za to wdzięczny, malutki już nie cierpi, jest mu dobrze nic go nie boli ...... ale mimo iż nie ma go fizycznie przy tobie to i tak na zawsze z tobą zostanie w twoim sercu i pamięci
 
     
monika32 
WIELKIE SERCE


Wiek: 38
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 59
Skąd: Kielce
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 16:01   

Angello24, masz wielkie serce
 
     
Lenka 
WIELKIE SERCE



Wiek: 30
Dołączyła: 15 Wrz 2012
Posty: 386
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 17:21   

Kicaj w zielonej krainie Szogunku...
Popłakałam się. Tak mi przykro Angello ;(
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 31 Sierpnia 2014, 20:44   

:-( przykro mi
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2014, 15:27   

Tak mi przykro :( Nie lubię takich wiadomości :( Pięknie to napisałaś... Szogun na pewno jest Ci wdzięczny za to że dałaś mu możliwość do walki i nie poddałaś się na samym początku. Maluch mógł spróbować z całych sił! Niestety czasami tak jest że choroba jest silniejsza :( Już nie cierpi i śmiga z innymi naszymi kluchami za tęczowym mostem
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2014, 17:47   

szkoda, szkoda, szkoda.. ale czasem nie ma możliwości pomocy :(
Masz na szczęście jeszcze jednego szaraczka który szczególnie teraz będzie potrzebował więcej uwagi i zainteresowania.
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 3 Wrzeœnia 2014, 17:31   

Bardzo mi przykro, walczyłaś o niego a jak już nie dało rady nic zrobić podjęłaś jedyną słuszną decyzję. Mocno tulę. :cry:
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 15 Wrzeœnia 2014, 11:24   

...Tak bardzo mi przykro...brakuje mi słów...nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak się czujesz Endżi :( ...walczyłaś o niego z całych sił...on to czuł i też chciał być z Tobą jak najdłużej...Trzymaj się mocno i pamiętaj, że jesteśmy z Tobą - WSZYSCY!!! Samuraju mój kochany opiekuj się za TM moją Risunią i powiedz jej, że ciągle o niej myślę i tęsknię każdego dnia... :-(
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 31