FORUM SZYNSZYLE :: Śmierć
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: abrakadabra
22 Sierpnia 2012, 17:44
Śmierć
Autor Wiadomość
karol 

Wiek: 25
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 0
Skąd: Legnica
  Wysłany: 4 Grudnia 2009, 13:18   [ choroby szynszyli] Szynszyl nie żyje - co mogło być przycz

Witajcie, mój szynszyl Antoś nie żyje.

Wczoraj jeszcze skakał normalnie jadł. Około 2 w nocy (dzisiaj).

Stał się taki osowiały, jak go dotykałem to piszczał. Nic nie chciał jeść.

Nie dał się wziąć na rękę. Jeszcze dzisiaj o 7 był przy życiu. Przyszedłem ze szkoły o 12:30 i już...



Co się mogło stać?

Odżywiałem go tylko sianem, rodzynkami i mieszanką "Animals".

Klatkę miał wielką (100 cm). Co 3 dni puszczałem go po pokoju.



Jeszcze wczoraj za dnia czuł się dobrze.



.................jaka szkoda :-( :cry: :cry: :cry:
Ostatnio zmieniony przez karol 4 Grudnia 2009, 13:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Grudnia 2009, 14:14   

:cry: Ojej, strasznie mi przykro :cry: A w jakim wieku był Antoś?
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 4 Grudnia 2009, 17:58   

Kondolencje...

Nie wiem co bym zrobiła gdyby mojemu coś się stało.

Zanim umarła moja szynszylka miała wysoką temperaturę ale nie była wrażliwa na dotyk. Wręcz przeciwnie przyszła i położyła mi się przy nogach.

Więc nie mam pojęcia co to mogło być.

Może Koniu będzie wiedział.
_________________
Lucyna
 
     
karol 

Wiek: 25
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 0
Skąd: Legnica
Wysłany: 4 Grudnia 2009, 19:19   

Aneta napisał/a:
:cry: Ojej, strasznie mi przykro :cry: A w jakim wieku był Antoś?




urodził się 29 maja br.





------



Nie wiem co mu się stało :cry: :cry:
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 4 Grudnia 2009, 23:34   

jednam się w bólu bo wiem jakie to uczucie jak maluch odchodzi...

niestety jednak nie spotkałem się z taką sytuacją i nawet nie mam przypuszczeń cóż mogło się stać - miał pól roku więc powinien być młody i silny.

a długo już go miałeś?? znasz źródło?? - może miał rodzeństwo i może podobna sytuacja zaszła choć to raczej nie wina genów.
_________________
Konrad - koniu:)
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 5 Grudnia 2009, 02:02   

A kiedy ostatnio był na wybiegu? Może podczas ostatnich wędrówek coś zjadł i mu zaszkodziło.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
karol 

Wiek: 25
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 0
Skąd: Legnica
  Wysłany: 5 Grudnia 2009, 15:22   

Michał napisał/a:
A kiedy ostatnio był na wybiegu? Może podczas ostatnich wędrówek coś zjadł i mu zaszkodziło.






byłem z nim 3 dni temu u kolegi, który też ma szynszyla (normalnie się bawili) chodzę do niego co 2 tygodnie zawsze zachowywał się normalnie, dokładnie nie wiem co jadł, ale wydaje mi się, że była to tylko karma



dziwne bo szynszylek puszek mojego kolegi zjadl kredkę bambino i nic mu się nie stało (poza kolorowymi odchodami).



wiem, że przed śmiercią miał biegunkę, więc może to coś być z przewodem pokarmowym
 
     
Marta i Toffik 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 17 Gru 2009
Posty: 10
Skąd: Malbork
Wysłany: 18 Grudnia 2009, 15:59   

:cry: wyrazy współczucia nie wim coby było jak mój by kaput to takie rozumne szynsie jeszcze raz 3m sie
_________________
tofik
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 09:57   Śmierć

Witajcie !!!

Nie dawno walczyłam o życie mojej szylki - którą nie dawno mogłam stracić - post o złamanej żuchwie.

A wczoraj stała się tragedia - odszedł mój drugi szynszylek Hendryczek - beżowy.

Nie wiem dlaczego.

Rano jeszcze było dobrze - co prawda był osowaiły ale jadł - miał pod wieczór w sobote jakby drgawki - porównywalne do trzęsienia się z zimna - byłam w sobote na zajęcach więc nie miałam mozliwości aby go obserwować - ale powiem Wam, że wydał mi się dziwny Pod wieczór jeszcze czyścili się z Bazią rozrabali .( Henio od początku był taki "ciapowaty" więc nie zdziwiło mnie to aż tak bardzo że jest taki a nie inny).Ale mówiłam do męża że jak tak dakej będzie to pójde rano w poniedziałek do weterynarza.

Nie krytykujcie mnie prosze - do głowy mi nie przyszło, że może stać się taka tragedia

W niedziele rano bo musiałam wyjść wcześnej już o 6 rano - Henio siedział na misce - wydawało się że jest ok .

Jak wróciłam to leżał na boku oczy miał otwarte i siną nortke ( usta) Baza go przytulała i nie żył już.

Jak myślicie co to mogło być - czy coś przeoczyłam???

I co dalej mam robć.

Z Bazią - czy po czym takim może być sama - bo siedzi skulona smutna.

Oraz dziećmi które płaczą prawie cały czas.
_________________
marli
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 10 Listopada 2010, 18:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 10:23   

Tak mi przykro... Wiem co czujecie bo też kiedyś stracilam szyszkę. :(

Bazi jest smutno powinniście jej dokupić towarzystwo bo będzie cierpiala.
_________________
Lucyna
Ostatnio zmieniony przez Lucyna 26 Kwietnia 2010, 10:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 11:00   

Myślałam o tym ale ... po tym co przeszłam z Bazią te noce nieprzespane i martwienie sią o nią. Niedawno doszła do siebie - taka szczęśliwa byłam.

A tu taki cios - Nie sądziłam że można się tak przyzwyczaić.

Henryczek był wyjątkowy - już mam tak spuchnięte oczy.

Znajomi mówią to tylko szynszyla - mysza . A oni razem stanowili taki świetny duet jedno to już nie to.
_________________
marli
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 14:46   

Współczuje ci. Lucyna ma racje będziesz musiała kupić drugiego szynszyla.
_________________


Tofa 4 lata
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 17:42   

Szkoda, że mieszkacie tak daleko. Przywiozlabym Ci mojego szyszka na tydzień albo dwa. Przestalibyście plakać... Ja plakalam 3 dni i nie wytrzymalam poszlam do sklepu i kupilam... Myszka.
_________________
Lucyna
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 18:32   

Najgorsze jest to, że ne wiem dlaczego.

Co mu się stało mał niecały rok - młody był bardzo.

I napewno niczego nie zjadł takiego - z Bazią mieli to samo do jedzenia.
_________________
marli
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 18:46   

Bardzo mi przykro:( pamiętam jak walczyłaś o Bazie!

Jeżeli bardzo Ci zależy to ew sekcja może wykazać przyczynę. Musiałą byś go oddać do przychodni weterynaryjnej gdzie się tym zajmują!

Szynszyl był młody więc na pewno nie odszedł ze starości! Może na wybiegu zjadł trującą roślinę? Coś świeżego? mlecz, trawę owoc? Albo coś innego!

Mógł załapać jakiś wirus te drgawki to chyba była bardzo wysoka gorączka! Albo porażenie układu nerwowego może przegryzł kabel? Trudno gdybać nic nie wymyśle!

Możesz ew rozejrzeć się po mieszkaniu tam gdzie biegał i w klatce (pogryzione plastikowe elementy) czy nie ma nic co mogło by być przyczyną!



Co do kupna drugiej szyszeczki to jednak trzeba pamiętać, że zwierzęta były ze sobą zżyte. lubiły się, tolerowały odczekaj troszkę za czym kupisz drugiego! Może się tak zdarzyć, że Bazia nie zaakceptuje nowej szyszki!



Obserwuj ją też jeżeli będzie bardzo "smutna" to można zaryzykować!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 26 Kwietnia 2010, 18:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 19:09   

Jejku caly czas myślę o Was... Bazia na wybiegu będzie go szukać...

Nie myśl dlaczego tak się stalo bo będziesz plakać. Choroby u szyszek rozwijają się czasami dlugo i nie ma żadnych oznak. Mógl się zrobić stan zapalny jednego z narządów wewnętrzych dawno temu. Mam nadzieję, że nie cierpial. Moja mysza strasznie cierpiala miala porażenie nerwów. Skup się na Bazi. Obserwuj ją i pytaj nas o co chcesz.
_________________
Lucyna
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 19:21   

Nie raczej nic nie zjadł - przyznam ze dałam im po jednym listku koniczyny ( jeden z trzech) - ale to tydz. przedtym jak to się stało. Bazia go wcieła i nic im nie było - pozatym dawałam im też gałęzie jabłon ale to jeszcze przed swiętami - myłam je gorącą wodą.

I ostatnio gałęzie winogron z pączkami małymi - ale to jadła Bazia bardziej.

Jak przeglądałam w internecie to drgawki mogą być przyczyną pasożytów .

Po domu puszczam je tylko w jednym pokoju i raczej poza papierami to nic zjeść nie mógł bo nawet rośln domiczkowych tam nie ma.

Myślałam, bo było otwarte okno - ale dość ciapło było w ten weekend - pozatym klatle zawsze nakrywam, żeby im nie wiało - że może mu zimno ( w sobote pod wieczór ).

Plastkową to mają tylko wanienke do kompania - i ją często wyciągam.

Zastanawiam się czy to nie wina jego penisa - raz jak go wycągłam go z klatki to "penis mu się nie schował" - ale potem było w porządku - słyszałam o jakimś pierścieniu z futerka ale to u samotnych szynszyli - a Henio o higiene tych miejsc dbał raczej.

Henia żeśmy pochowali wczoraj - tak że sekcja raczej odpada.



Bazia po tym wypadku - jest wyjątkowo nie ufna - prucha przy każdej sposobności .

Tak że nie wiem jaka była by jej reakcja na nowego osobnika - a ja nie mam miejsca na dwie klatki.

I sił też raczej - .
_________________
marli
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 26 Kwietnia 2010, 20:10   

Pierścień nie zdarza się u samotnych samców ale u par homo i hetero podstawą jest sprawdzanie raz na jakiś czas penisa lub obserwowanie jak samczyk sobie czyści czy nic tam nie ma! Teraz się nie dowiemy ale mogło być tak że miał pierścień, który uciskał penisa i zwierzak nie sikał jak trzeba po drugie mogło dojść do obumarcia i w efekcie zakażenia!



Gałęzie podawaj wysuszone, nie świeże z pąkami!!!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Kwietnia 2010, 16:28   

marli8.2, tak mi przykro z powodu Henia, ale masz nadal Bazię i na niej powinnaś się skoncentrować. Jeżeli dopełniłaś wszelkiej ostrożności w hodowli szynszyla to nie masz się czym obwiniać. Czasami tak się dzieje, że ukochane zwierzątko odchodzi, być może przyczyną była choroba genetyczna np. padaczka która właśnie objawia się drgawkami, lub jakaś inna choroba. Życie toczy się dalej i nie ma co rozpamiętywać co by było gdyby było. Teraz opiekuj się szyszką tak jak potrafisz a decyzję o kupnie nowego szynszyla przemyśl - nie działaj pochopnie. Ja proponuję - jak się zdecydujesz na nowego samca to żebyś kupiła go w innej odmianie barwnej żeby nie przypominał ci Henia i żebyś nie dopatrywała się w nim cech Henia, bo każdy szynszylek jest inny i wyjątkowy :) Głowa do góry, będzie dobrze bo tak być musi ;)
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 27 Kwietnia 2010, 16:46   

Wiem - ciężko naprawde - Hendryczek był naprawde wyjątkowy słodki kochany - wszyscy wyli moje dziec moja mama ja. Tragedia cios w serce.

Henio od kupenia był miej energiczny " taki ciapowaty "

Np nie biegał tak szybko - nie odbijał się od ścian - casem mu się nie udało wskoczyć - Baza przy nim poprostu latała.

Pozatym zobaczcie zdjęcie z mojego profili - był o wiele większy od Bazi - a jak go w styczniu kupłam to miał jak bazia 5 miesięcy - tak mówił sprzedający - kupiłam ich od różnych osób.

Jak pryszedł - moja mama powiedziała że on już jest " stary "

Po wyglądzie zachowanu itp.

Dla mnie to to bez różnicy ile miał lat ale .... może coś w tym jest.

Bo Bazie kupłam z fermy a Henia od osoby prywatnej.

myśle teraz że chyba faktyczne wina tej stulejki - mogłam odrazu iść do weterynarza - choć przyznam, że większą uwage poświęcałam Baziulce z racji tego wypadku.

Ale wiedza o szynszylach jest tak mało rozpowszechniona - czytałam sporo przed kupenem - coś mi o tej stulejce migneło kiedyś - jakoś tak tego nie pokojażyłam - ale człowiek na błędach się uczy - szkoda że na tak tragicznych.

Na kupno raczej się nie zdecyduje - Baziulka osowiała raczej jest - ale na wybiegu różnicy nie widze.

Dzięki wam za dobre słowo
_________________
marli
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 27 Kwietnia 2010, 17:01   

Teraz to już bez znaczenia Aneta ma rację trzeba patrzeć do przodu nie wstecz co to i tak nic już nie zmieni!



Bazia to samica?

Jest też opcja trzymania szynszyli tej samej płci może trudniejsza na początku co trzeba je połączyć ale później mogą żyć w zgodzie! I odpada nieszczęsny pierścień:( a to na pewno nic przyjemnego dla zwierzaka, po drugie przy samcach jak nie zaobserwujesz to i tak trzeba kontrolować przynajmniej raz na 2-3 tyg!



Zwróciłam uwagę, że beżyk znacznie odbiegał wzrostem ale myślałam, że to samiczka stad taka duża!

To, że szynszyl był taki spokojny może wręcz osowiały mogło też świadczyć o jakimś schorzeniu - nie ma się co obwiniać!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 27 Kwietnia 2010, 18:32   

Dzięki - teraz już wiem.

Weszłam na strny ferm szynszyli i tam sporo wyczytałam.

A coś faktycznie musiało być bo Bazia - standard była o wiele żywsza.

Z kupnem nowej szylki to raczej się wstrzymam - ale raczej nie kupie chyba, że Bazia będzie wykazywać jakeś symptomy wskazujące na samotność.



Dzięki jeszcze raz

Pozdrawiam !!!
_________________
marli
Ostatnio zmieniony przez marli8.2 27 Kwietnia 2010, 18:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 29 Kwietnia 2010, 15:10   

Co slychać u Bazi?
_________________
Lucyna
 
     
marli8.2 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 28 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: piotrków trybunalski
Wysłany: 29 Kwietnia 2010, 15:32   

Dziękuje OK - wczoraj walczyłam z biegunką - dałam LAKCIT i dieta ( siano, granulat ) i już dobrze - wariuje i cały czas je je je - aż takie boczki dostała :) pewne nadrabia po tamtym wypadku.

Tylko w klatce taka smutna się wydaje :(
_________________
marli
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 29 Kwietnia 2010, 18:22   

Pomyśl o przyjacielce dla Bazi/

Bo samej to wiadomo ze będzie jej smutno :oops: :oops: ΩΩΩ→←
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
Ostatnio zmieniony przez Szysza 29 Kwietnia 2010, 18:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 40