FORUM SZYNSZYLE :: Mój szyszek poszedł do nieba
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Mój szyszek poszedł do nieba
Autor Wiadomość
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 21 Wrzeœnia 2012, 22:15   Mój szyszek poszedł do nieba

Jestem na tym forum nowa i szkoda, że dopiero teraz po śmierci mojego kochanego szyszka a nie za jego życia.
Mój maluszek odszedł we wtorek 18.09.2012 nagle i mam tak ogromne wyrzuty, że nie mogę sobie z nimi dać rady.
Może zacznę od początku. W poniedziałek wszystko było w porzadku, ale we wtorek jak przyszłam z pracy po 17 -stej zobaczyłam, że Szyszek lezy sobie koło domku ( w którym zazwyczaj sobie spał) w klatce, podeszłam do niego ale nie zareagował a jego ogonek i całe ciałko co jakis czas lekko drżało. Myslałam, że sobie spi i coś mu się sni i nie usłyszał, że do niego podchodzę. Musiałam jeszcze wyjśc na dwie godzinki z domu a gdy wróciłam Szyszek leżał w tym samym miejscu i był cały zimny. Myslałam, że mi serce peknie, był z nami 4 latka. Mam ogromne wyrzuty, że mogłam przed wyjściem otworzyc klatkę i Go pogłaskać , wtedy może bym zobaczyła, ze mu cos jest, pojechałam bym szybko do weterynarza a tak to on w samotności umierał i się męczył. Boże nie mogę sobie tego darować. Zastanawiam sie co mogło być przyczyną, czy to że oprócz niego w domu mam jeszcze kotka, nie wchodzili sobie w drogę ale ostatnio widziałam, że Szyszek podchodził do jej miski i podjadał sucha kocia karmę. Boże te wyrzuty sa najgorsze, że mogłam cos zrobić a teraz jest za późnp.
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 00:08   

Ale to szynszyl jadł kocią karmę???
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 00:13   

Szyszek mial swoje jedzenie, natomiast w drugim pokoju stala miska z kocia karma. Jak Szyszkowi udalo Sie dostac tam to podjadal sucha karme korko.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 00:59   

Przykro mi :(
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 08:39   

Być może....to był powód odejścia szylka.... :-(
_________________
Asia
 
     
emilu1604 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 9 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 236
Skąd: okolice Słupska
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 10:19   

Bardzo mi przykro.. trzymaj się :-(
_________________

 
     
dorotan 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 115
Skąd: Koszalin
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 18:00   

Współczuje :-( Nie koniecznie od tej karmy umarł, moja Marcela tez podjada sucha karme psa. Oczywiście ja odganiam, ale i tak coś ukradnie z miski i szybko z tym ucieka.
_________________
Moje zwierzątka
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 18:20   

Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, wiem jak to boli!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 19:53   

szyszek061982, to bardzo przykre, bardzo Ci współczuję, ale nie miej do siebie pretensji, dlaczego miałabyś przypuszczać, że Twój Szyszek nie śpi tylko mu coś dolega. Przecież wcześniej nie zdradzał żadnych objawów choroby. To bardzo bardzo przykre co się stało ale to nie Twoja wina ani niedopatrzenie. Nie zaniedbałaś go, to po prostu tragiczny zbieg okoliczności. :(
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
Ostatnio zmieniony przez Aniutka 22 Wrzeœnia 2012, 19:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 21:41   

Ja bardziej pytałem, czy szynszyla ma stały dostęp do karmy kociej, jeżeli rak ukradł jeden granulek, to zapewne nie wpłynęło to negatywnie.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2012, 23:15   

Nie wiem ile tych granulków zjadł nie zmienia faktu ze wyrzuty sumienia mi zostana na zawsze, Szyszek był jedyny w swoim rodzaju bo mój. Tak mi Go brakuje, taka cisza w domu nawet moja kicia Go szuka w miejscach gdzie sie chował i które lubiał. Zjada mnie również fakt, że maluszek cierpiał długo zanim Go znalazłam. I ze nie było mnie przy Nim. On miał tylko 4,5 lata i mógł zyć jeszcze .

[ Dodano: 22 Wrzesień 2012, 23:19 ]
To tak boli. Był z nami od małego. Szyszku wróć. Mam przeczucie, że to od tej karmy bo nic nie wskazywało, żeby mu coś dolegało, dzień wcześniej biegał po pokoju i z zaciekawieniem patrzył na wszystko. A umierał w samotności.
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 16:35   

Współczuję Ci bardzo.
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 16:59   

Przykro mi z powodu Twojego szynszylka, nie miej do siebie pretensji, czasami po prostu nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 20:49   

szyszek061982, żadne słowa nie wyrażą tego jak bardzo nam przykro.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 21:30   

Dziękuję Wam bardzo za słowa otuchy, ale to tak boli. Dzisiaj mija 5 dni na dodatek niedziela, dzień w którym więcej czasu był poza klatką, bo w tygodniu praca, więc wieczorkami tylko biegał po domu. Z kotka nie mogłam ich zostawiac samych bo nigdy nie wiadomo co by było. Ale nawet kotka dzisiaj była dziwna, chyba jej też brakuje Szyszka

[ Dodano: 23 Wrzesień 2012, 21:31 ]
Mam tylko nadzieję, że jest szczęśliwy i bryka z innymi Szynszylkami.
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 21:43   

Musisz pogodzić się z tą sytuacją, Wiem że jest ci ogromnie przykro i żądne słowa nie ukoją tego co czujesz. Strata przyjaciela to dla nas ogromny cios, Bez względu na jego wielkość i kim był.
Czas leczy rany, ale musisz dać czas czasowi.
 
     
bela07 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 21
Dołączyła: 23 Wrz 2012
Posty: 48
Skąd: daleko
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 21:45   

Jak odszedł mój tofi płakałam 2 dni i nie poszłam do szkoły [*] trzymaj się !:*
 
     
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 22:03   

Jest mi przykro, że nie było mnie przy nim w Jego ostatnich chwilach, był sam, dlaczego akurat wtedy zmarł. Zwariować można od tego myslenia.
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2012, 22:49   

Więc nie myśl w ten sposób..staraj się przynajmniej..
Nie wydaje mi się by czas leczył rany..nie takie rany, one pozostają ale czas pozwala pogodzić się ze śmiercią chodź ona zawsze będzie boleć..To nie czas leczy rany, – tylko działania, jakie w tym czasie podejmiesz..ja do dziś czasem płacze za moim 13letnim Spaykiem chodź mija prawie rok:( mi pomaga myślenie o tych najlepszych chwilach przeżytych z moim przyjacielem..trzymaj się :*
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 25 Wrzeœnia 2012, 14:00   

Szyszku Kochany to już tydzień bez Ciebie. Kocham Cię Maluszku mój.
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 25 Wrzeœnia 2012, 23:14   

Nie możesz się tak obwiniać bo to nie twoja wina, ale wiem że ciężko jest to sobie wytłumaczyć... :cry: Ja też myślałam , że gdybym nie zapomniała zamknąć garażu... lub wyszła do pracy parę minut wcześniej to spotkałabym moją ukochaną kotkę żywą na drodze i wpuściłabym ja do domu lub skierowałabym ja w pole gdzie jest bezpiecznie , a nie tak jak poszła na ulicę... ale cały czas staram sobie mówić , że to nie moja wina...
Tęsknie za nią strasznie i ryczę jak głupia jak to piszę... Takie sytuację się jednak zdarzają , trzymaj się
 
     
szynszylo 
Bardzo aktywni na forum


Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 102
Skąd: bialystok
Wysłany: 26 Wrzeœnia 2012, 10:48   

tam wszystkie szynszyle są razem, mają mnóstwo smakołyków, rozmaitych, obżerają się do woli, skaczą, rozrabiają, psocą, są wolne...szynszylowy raj...
 
     
szyszek061982 

Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 0
Skąd: krakow
Wysłany: 26 Wrzeœnia 2012, 15:01   

szynszylo napisał/a:
tam wszystkie szynszyle są razem, mają mnóstwo smakołyków, rozmaitych, obżerają się do woli, skaczą, rozrabiają, psocą, są wolne...szynszylowy raj...


Muszę w to wierzyć , że tak jest . Jest mi tylko okropnie z tym, że umierał sam i nie było mnie przy nim. Musi troszkę czasu minąć.
Ostatnio zmieniony przez szyszek061982 26 Wrzeœnia 2012, 15:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pawel123 
Aktywni na forum


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 53
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 27 Wrzeœnia 2012, 15:26   

szyszek061982, Pamiętaj że każdy myszek trafia do krainy Wielkich Rodzynków :)
_________________
EdEk i Misia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 39