FORUM SZYNSZYLE :: Milusia
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Milusia
Autor Wiadomość
sweetu 
Bardzo aktywni na forum


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 110
Skąd: Lipno
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 13:36   Milusia

Milka odeszła od nas wczoraj w nocy. Po południu zachowywała się normalnie, kicała sobie po pokoju (mniej niż zwykle, ale tłumaczyliśmy to tym, że było ciepło). Potem chowała się, jak braliśmy ją na ręce to się tuliła. Myśleliśmy, że jest bardzo zmęczona. Po godzinie takiego trzymania na rękach zaczęliśmy się denerwować, bo ona nie lubiła za bardzo być noszona. Potem zaczęła dostawać dreszczy. Takie delikatne. Zadzwoniliśmy do weterynarza, który się znał na gryzoniach. Polecił nam, żeby zmoczyć ręcznik, wycisnąć i ją w niego owinąć. Trzymaliśmy ją tak, ale drgawki się nasilały, więc zadzwoniliśmy do weterynarza z mojej miejscowości, żeby nas przyjął (było koło północy). Nie potrafiła podać przyczyny tych drgawek. Jedyne co, to powiedziała, że to są rzadkie zwierzęta domowe i ogólnie jeszcze się mało o nich wie. Mówiła, że to może być albo od przegrzania (co w sumie wykluczyliśmy), albo od niedoboru witaminy B, guzów mózgu bądź padaczki. Powiedziała, że wygląda to na porażenie układu nerwowego (mała dostała paraliżu, bezwiednie przewalała się z boku na bok. Weterynarz podał 2 zastrzyki z grupy witaminy B, przeciwgorączkowy, rozkurczową nospę, glukozę. Zrobiła chłodne okłady małej i temperatura zaczęła jej spadać. Podała jeszcze antybiotyk w razie, gdyby to była jakaś infekcja. Mała miała rankę na nosku, ale nie sądzę, żeby to było powiązane. Mówiliśmy jej, że mała ma problem ze wzrokiem, starała się to połączyć z wczorajszymi objawami. Objawy były głownie neurologiczne. Nie reagowała na światło, przelewała się przez ręce. Wróciliśmy do domu, ale stan się nie poprawiał (poza tym, że ustąpiły drgawki, więc uznaliśmy, że leki zaczęły działać). Pani weterynarz kazała nam ją trzymać na rękach, bo jak sami zauważyliśmy, drgawki ustępowały, jak się ją tuliło. Kiedy ta pani weterynarz ją przytulała, to też nie miała tych drgawek. W domu jej stan się pogorszył, zaczęła mieć znowu drgawki, piszczała i otwierała pyszczek. Musiało ją bardzo boleć. Po niecałych 5 minutach odeszła na naszych oczach. Dzwoniłam wtedy jeszcze do weterynarza, to powiedziała, że zrobiła wszystko, co mogła i że mała jest najprawdopodobniej w agonii, jedyne co można zrobić, to ulżyć jej w cierpieniu. Cały czas zastanawiam się nad powodem jej choroby. To wyglądało na porażenie układu nerwowego. Może to była padaczka? I tak poważny atak, że nie udało się jej uratować? Może miała jakiegoś guza? Może dlatego chcieli ją sprzedać. Była u nas tylko 3 tygodnie, ale na pewno zaznała więcej miłości, niż przez te kilka miesięcy u osób, którzy jej po prostu nie chcieli.
_________________
Kodi i Piko ze mną od 15 czerwca 2013 (standard)
Milka 22.07-07.08.2013 [*] (beż Towera)
 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 14:03   

sweetu, przykro mi.. :( Ale mi się wydaje że to było przegrzanie.. Niestety te upały dają się we znaki nie tylko ludziom. :(
_________________
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 14:44   

strasznie mi przykro :( [*]
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
sweetu 
Bardzo aktywni na forum


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 110
Skąd: Lipno
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 15:03   

To nie było przegrzanie, musiała już od początku na coś chorować, a teraz po prostu dostała ataku. Weterynarz wykluczył udar. Powiedział, że najprawdopodobniej padaczka, albo jakiś guz mózgu, czy coś takiego.

[ Dodano: 8 Sierpnia 2013, 15:13 ]
Chciałam iść teraz z chłopakami, żeby zobaczyła, czy wszystko z nimi dobrze, ale nie będę ciągnęła ich na ten upał. Straszna jest pogoda, a one zachowują się normalnie. Rano trochę pohasały mi po biurku, a teraz śpią - jak zwykle kiedy są upały, są nie do życia. Brak jakichkolwiek oznak chorobowych. Zawiozę zaraz tylko kał do badania na obecność pasożytów.
_________________
Kodi i Piko ze mną od 15 czerwca 2013 (standard)
Milka 22.07-07.08.2013 [*] (beż Towera)
Ostatnio zmieniony przez sweetu 8 Sierpnia 2013, 15:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 15:28   

Pojedź wieczorem albo w weekend, ma być chłodniej, a na razie obserwuj. Oby (jak koszmarnie to brzmi :( ) to była jakaś straszna, ale niezaraźliwa choroba. Obserwuj kuleczki.
Udar cieplny u człowieka daje podobne objawy, ale jeśli nie miała zbyt gorąco to to rzeczywiście mało prawdopodobne. Może udar, ale mózgu? Tego się na razie nie dowiemy, pozostaje pochylić się nad kulinką i wierzyć, że jest szczęśliwa za Tęczowym Mostem. A na pewno jest, tak samo, jak była u Was. Najważniejsze, że byliście przy niej.

Żegnaj, Milusiu, do zobaczenia!
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
sweetu 
Bardzo aktywni na forum


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 110
Skąd: Lipno
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 15:59   

Nie było aż tak ciepło u mnie w domu, do tego schładzamy je butelkami z zamrożoną wodą. Jednak nie mogę je w nic owijać, bo zaczynają to jeść - ręcznik, szmatki, ściereczki, skarpetki, i boję się, że może im to zaszkodzić. Dziękuję za wsparcie. Bardzo tęsknimy za nią, bo tak nagle zachorowała i nie mogliśmy jej pomóc. Jak na razie dałam próbki do badania na pasożyty. Jak będę odbierała wyniki, to zabiorę kulki ze sobą (o ile będzie chłodniej). U mnie ta lecznica jest otwarta do 18:00, więc nie sądzę, żeby się do tej pory ochłodziło. :(
_________________
Kodi i Piko ze mną od 15 czerwca 2013 (standard)
Milka 22.07-07.08.2013 [*] (beż Towera)
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 16:39   

Mnie to nie wygląda na atak padaczkowy, bo miała by już wcześniej ataki, a jesli ten był tak silny, to powinna mieć ataki już bardzo często. Miałam szynszyla z padaczką, więc dowiadywałam się trochę na ten temat.

Stawiam na jakąś chorobę genetyczną / udar lub serce. Ponoć od serca moga występować ataki podobne do padaczkowych. A że było gorąco to dodatkowo serduszko było obciążone.

Przykro mi...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 16:53   

Tak mi przykro :( Teraz już malutka nie cierpi i może jeść rodzynek ile tylko ma ochotę.
Ja nie mam pojęcia co to mogło być, już się nie dowiemy :(
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
sweetu 
Bardzo aktywni na forum


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 110
Skąd: Lipno
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 18:02   

Byłam jeszcze dzisiaj u niej z próbkami do badań i powiedziała, że albo jakiś dziwny atak padaczkowy, albo jakieś genetyczne choroby.
_________________
Kodi i Piko ze mną od 15 czerwca 2013 (standard)
Milka 22.07-07.08.2013 [*] (beż Towera)
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 18:06   

sweetu, jakiego koloru była Milka ? Znasz jej pochodzenie ? Może była z chowu wsobnego ? :(
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
sweetu 
Bardzo aktywni na forum


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 110
Skąd: Lipno
Wysłany: 8 Sierpnia 2013, 19:05   

Beżowa, kupiona w zoologicznym przez wcześniejszą właścicielkę. Pytałam - nie była z chowu wsobnego. Pytałam też czy jest zdrowa. Najwyraźniej zostałam oszukana. Liczyłam się z tym. Miałam tylko nadzieję, że dzięki mojej i weterynarza pomocy, zawsze będziemy mogli jej pomóc i że nie jest to jakaś ciężka choroba.
_________________
Kodi i Piko ze mną od 15 czerwca 2013 (standard)
Milka 22.07-07.08.2013 [*] (beż Towera)
Ostatnio zmieniony przez sweetu 8 Sierpnia 2013, 19:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 9 Sierpnia 2013, 09:38   

sweetu, bardzo mi przykro :( . Teraz Milcia biega gdzieś w wysokich Andach i już się nie męczy...Trzymaj się mocno.
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11 Sierpnia 2013, 18:44   

sweetu, Bardzo mi przykro z powodu Milusi. Pewnie z moim Eddim piłują gałęzie jakiejś niebiańskiej jabłonki.

Niestety potwierdzam to co pisała Mausi. Niemal komplet objawów, który pojawił się u mojego malucha - od początkowego tulenia, osłabienie reakcji na bodźce - światło, dźwięk, później dotyk, aż po ustające czasowo drgawki. Mimo wydawało się chłodniejszej temperatury, długotrwałe upały + nagły wysiłek spowodowany hasaniem po klatce i kołowrotku okazał się zabójczy. Mała mogła być najsłabsza z miotu - jak mój Eddie, przez co było podejrzenie słabszego serca, które nie wytrzymało upałów. Mogła też jako szynszylątek dostawać nie dostawać właściwego pokarmu, co w późniejszym wieku odbiło się jako słabszy organizm.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
sweetu 
Bardzo aktywni na forum


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 110
Skąd: Lipno
Wysłany: 12 Sierpnia 2013, 22:54   

dzięki za wyrazy współczucia. Bardzo za nią tęsknimy.
_________________
Kodi i Piko ze mną od 15 czerwca 2013 (standard)
Milka 22.07-07.08.2013 [*] (beż Towera)
Ostatnio zmieniony przez sweetu 12 Sierpnia 2013, 22:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 30