FORUM SZYNSZYLE :: Kubuś
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kubuś
Autor Wiadomość
mikolaj2009 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 5
Skąd: Leszno
  Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 15:53   

mikolaj2009 napisał/a:
Witam. Mój Szynszyl (kubuś) od wczoraj się dziwnie zachowuje. Jest bardzo ospały, ciągle śpi, czasami się obudzi, ale po chwili znowu się kładzie. Leży w dziwnych pozycjach, np. na boku, nogi ma wyciągnięte - nigdy tak nie spał! Czasami wygląda jakby zdechł, ale jak się powie kubuś to wstaje, chwile pochodzi i dalej swoje. Wczoraj gdy sobie biegał po łazience, zauważyłem, iż dostał rozwolnienia. Wody również nie chce za bardzo pic. Dzisiaj się trochę napił. Daje mu karmę dla szynszyli.

Co z nim moze byc? Czy w domu mogę mu jakoś pomóc?


Zawiadamiam, iż dzisiaj rano, gdy wstałem chciałem mu dac pic, podstawiam mu poidełko, a on się nie rusza (oczy miał otwarte). Więc go dotknąłem, a on był cały sztywny. Zdechł. Niestety..

[ Komentarz dodany przez: Michał: 19 Wrzesień 2012, 00:23 ]
Temat od smutnego zakończenia wydzieliłem stąd http://stare.forum-szynsz...pic.php?p=21272
Ostatnio zmieniony przez Michal 19 Wrzeœnia 2012, 00:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 15:54   

mikolaj2009, bardzo mi przykro. Szkoda, że nie poszedłeś z nim do weta
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 15:55   

:cry: przykro mi. Podejrzewam, że to była jednak wątroba. jeśli mam rację to nic nie mogłeś zrobić.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
mikolaj2009 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 5
Skąd: Leszno
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 16:03   

Aniutka napisał/a:
mikolaj2009, bardzo mi przykro. Szkoda, że nie poszedłeś z nim do weta


Niestety nie było kiedy. :( No cóż.. szkoda
 
     
szynszylo 
Bardzo aktywni na forum


Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 102
Skąd: bialystok
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 16:13   

umarł...zdychają to źli ludzie...przykro...
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 16:17   

Bardzo mi przykro!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 16:53   

Bardzo mi przykro.
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 17:46   

:-( Tak mi przykro. mam nadzieję że jakoś się trzymasz.

[ Dodano: 18 Wrzesień 2012, 17:47 ]
Trudno pogodzić się ze stratą przyjaciela, ale nie zawsze możemy pomóc.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 17:51   

mikolaj2009 napisał/a:
Niestety nie było kiedy.
nie rozumiem takiego podejścia... kurde jak się ma zwierzątko i ono choruje to trzeba znaleźć czas! Na uszach stanąć, żeby mu pomóc...

Szkoda mi tego biednego maluszka, bo widać, że prosił cię o pomoc... a ty mimo naszych rad to olałeś...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 20:13   

mikolaj2009, zaskoczyło mnie Twoje podejście....
Mam nadzieję, że nie masz i nie będziesz miał już więcej zwierzaków...
przykre....
_________________
Asia
 
     
Budziczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 317
Skąd: Chełmża
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 21:37   

Mi wcale nie jest szkoda ciebie tylko biednego stworka bo jak się ma zwierzę nie ważne czy to kot, mysz czy szynszyla to trzeba się liczyć z tym że coś się może dziać i trzeba znaleźć czas na to by iść do weterynarza, jak ciebie boli ząb to idziesz to dentysty a zwierzak sam nie pójdzie prosił cię o pomoc to nic z tym nie zrobiłeś widocznie nie dojrzałeś by mieć podopiecznego
 
     
mikolaj2009 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 5
Skąd: Leszno
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 21:42   

Budziczek napisał/a:
Mi wcale nie jest szkoda ciebie tylko biednego stworka bo jak się ma zwierzę nie ważne czy to kot, mysz czy szynszyla to trzeba się liczyć z tym że coś się może dziać i trzeba znaleźć czas na to by iść do weterynarza, jak ciebie boli ząb to idziesz to dentysty a zwierzak sam nie pójdzie prosił cię o pomoc to nic z tym nie zrobiłeś widocznie nie dojrzałeś by mieć podopiecznego


Czy o godz. 22 nocy miałem jechac do wetrynarza? A może lepeij żebym zadzwonił po karetkę pogotowia? I niech mi ktoś nie mówi że miałem jechac rano, skoro już zdechł.
Rozumiem, że niektórzy się przywiązują do zwierząt (ja również), ale nie traktujmy ich jak ludzi. Człowiek a zwierzę to coś innego.

PS. "Dzięki" ze mi dogryzacie.

[ Dodano: 18 Wrzesień 2012, 21:43 ]
Asia napisał/a:
mikolaj2009, zaskoczyło mnie Twoje podejście....
Mam nadzieję, że nie masz i nie będziesz miał już więcej zwierzaków...
przykre....


Owszem, mam kilka innych zwierzątek. I wiedz, że mają dobre warunki do życia. Nie mieszkam w mieście, i w porównaniu do innych ludzi np. mój pies nie jest tak zdziczały że siedzi cały czas w bloku.
 
     
Budziczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 317
Skąd: Chełmża
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 21:52   

Tak miałeś o 22 jechać do weterynarza a jak nie to chociaż zadzwonić i poprosić i radę telefoniczną...a zwierzę jest jak człowiek też ma uczucia i żyje, ciekawe czy ty byś nie pojechał na ostry dyżur gdyby ciebie mocno coś bolało....
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 18 Wrzeœnia 2012, 21:56   

mikolaj2009 napisał/a:
Czy o godz. 22 nocy miałem jechac do wetrynarza? A może lepeij żebym zadzwonił po karetkę pogotowia?


Gdyby ci naprawdę zależało to pojechałbyś do weta nawet o 22! są kliniki otwarte 24 h... i nie chodzi o to czy to zwierzę czy człowiek, gdyż ja nie należę do zbzikowanych co to traktują zwierzęta lepiej niż ludzi, ale twój szylek miał problem jak to sam napisałeś "od wczoraj" więc mogłeś wcześniej zareagować...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Wrzeœnia 2012, 00:27   

Temat od smutnego zakończenia wydzieliłem stąd http://www.forum.szynszyl...pic.php?p=21272
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
mikolaj2009 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 5
Skąd: Leszno
Wysłany: 19 Wrzeœnia 2012, 06:47   

Nie zamierzam z wami dyskutowac. Więc moje dalsze posty i tak będą zbędne, wśród tak wielu fanatyków. Powiedziałbym, jeszcze kilka zdań, ale nie chcę was obrażac. Myślę że nie będziecie mnie już obwiniac.
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 19 Wrzeœnia 2012, 08:23   

Szkoda Szynszylka, bardzo mi przykro staram się zrozumieć Twoją sytuacje..
mam nadzieję że następnym razem gdyby się cokolwiek działo z którymś z reszty Twoich zwierzaków (czego oczywiście Ci nie życzę) zareagujesz szybciej, czasem wydaje nam się że do rana zwierzak wytrzyma a jutro dostanie odpowiednie leki i będzie wszystko ok...zazwyczaj tak jest..niestety czasem coś rozwija się praktycznie dla nas niezauważalnie a widoczne objawy pokazują się niedługo przed śmiercią zwierzak się męczy i ciężko mu już w jakikolwiek sposób pomóc :( współczuję Ci...
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
szynszylo 
Bardzo aktywni na forum


Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 102
Skąd: bialystok
Wysłany: 19 Wrzeœnia 2012, 17:38   

najwidoczniej tak ci na nim zależało
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 19 Wrzeœnia 2012, 20:34   

Dla mnie zwierzak to...."coś" więcej niż człowiek....
sam sobie nie pomoże i jest niestety skazany na ....człowieka....nie pójdzie sam do lekarza jak coś mu dolega..
Należy być odpowiedzialnym i tyle...
_________________
Asia
 
     
Majka 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 34
Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 22
Skąd: Bochnia
Wysłany: 20 Wrzeœnia 2012, 13:12   

Tak to już bywa jak się kolekcjonuje zwierzaki bo takie słodkie są a jak zaczynają się kłopoty to no cóż niech sobie zwierzak sam poradzi ;(
Biedny szylek trafił widocznie na zbieracza.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Wrzeœnia 2012, 18:57   

Tutaj znowu zawinili rodzice. Mikołaj to nastolatek (na początku wyświetlał się jego wiek-potem to zmienił), rodzice widocznie mają podejście do zwierząt takie jak do rzeczy - dopóki przedstawia jakąś wartość lub jest niekłopotliwa to wszystko jest OK, a kiedy zaczynają się kłopoty to wyznają zasadę: "samo przyszło samo pójdzie". Nawet gdyby Mikołaj domagał się wizyty u weta to prawdopodobnie i tak zostałby zbyty.
Bardzo to przykre.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
emilka 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 28
Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 40
Skąd: opolskie
Wysłany: 21 Wrzeœnia 2012, 20:24   

Zgadzam się z Aniutką. Przecież chłopakowi zależało, pisał chociaż na forum, prosił o wsparcie. Może nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Nie osądzajcie go pochopnie. Miejmy tylko nadzieję, że wyciągnie z tego przykrego wydarzenia wnioski i nie będzie bagatelizował zachowania zwierzątek
_________________
jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś
 
     
Lenka 
WIELKIE SERCE



Wiek: 30
Dołączyła: 15 Wrz 2012
Posty: 386
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 21 Wrzeœnia 2012, 22:50   

Poprzedniczki mają rację. Należy wziąć pod uwagę, że chłopak może pochodzić ze wsi, gdzie weterynarz może być co najwyżej od krów, świnek itp a do miasta mógł mieć spory kawałek. Są miliony możliwości. Szylkowi nic już teraz życia nie przywróci, mam nadzieję, że za tęczowym mostem spotkał wielu nowych przyjaciół
 
     
GrzesiuŻar 
Aktywni na forum



Pomógł: 3 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Cze 2011
Posty: 63
Skąd: Tychy
Wysłany: 29 Października 2012, 13:54   

Widzę, że niektórzy powyżej faktycznie mają problemy ze sobą, skoro są w stanie w takim temacie, będąc co najmniej nieobiektywne (skąd mamy wiedzieć, ile ktoś ma lat, jaka jest jego sytuacja materialna - zwłaszcza w stosunku do nagłej wizyty w nocy u weta, czy go rodzice nie zamknęli w pokoju, czy nie jest sam w domu a rodzice nie wyjechali etc.) są w stanie osądzać i na dodatek kogoś obrażać podsumowując go boleśnie.. Może życie Was rozpieszcza, ale czasem są sytuacje bez wyjścia więc ja nikogo nie oceniam, przykro mi, że zdechł szylek, ale przykro mi również jak patrzę na poziom niektórych wypowiedzi.

Pozdrawiam,
G.
_________________
"Czarny" (czarny aksamit) - 30.06.2011
u nas od 30.09.2011

"Pestka" (standard) - 24.02.2007
u nas od 25.02.2012, przyjechała aż ze stolicy :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 39