FORUM SZYNSZYLE :: Dusio [*]
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Dusio [*]
Autor Wiadomość
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 3 Lutego 2013, 17:57   Dusio [*]

ten dzień już na zawsze zostanie w naszej pamięci, przegraliśmy bardzo długą i trudna walkę ....
mimo iż wiedziałam że to nastąpi , że balansujemy na krawędzi od jakiegoś czasu , to nie byłam na to gotowa, nie byłabym gotowani ani wczoraj , ani jutro, ani za miesiąc ....
Dusio był częścią naszej rodziny , był cząstką mnie samej ... razem z nim odeszła dziś i ta mała , cudowna szara cząstka, została dziura w sercu wytargana w brutalny sposób ... boli tak bardzo że trudno mi to opisać ... ale ten ból ma i swoją dobrą stronę .... nie pozwoli zapomnieć o moim małym cudownym, wiernym przyjacielu ...

Duszku mój maleńki .... dziękuje Ci za to że byłeś z nami przez ten tak króciutki czas ,dziękuję za każdą cudowną spędzoną z Tobą chwilę .... nigdy o Tobie nie zapomnimy ..
... wybacz mi, przepraszam .... kocham Cię ...
[*]
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 3 Lutego 2013, 18:02   

:506: :( (((( :506:

Przykro mi :( (((((( Trzymaj się Kochanie! :( ((((
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Lutego 2013, 18:12   

Nie potrafię znaleźć słów, nie potrafię powstrzymać łez... :cry:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 3 Lutego 2013, 18:25   

Trzymaj się Natalko sercem jestem z tobą. Dziękuję ci ża to że pokazałaś nam jak wspaniałym możną być przyjacielem.
Duszku byłeś i zawsze będziesz naszym małym bochaterem.
 
     
_Natalia_ 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Gru 2012
Posty: 118
Skąd: Bielsko
Wysłany: 3 Lutego 2013, 18:32   

Tak mi przykro.. po części wiem co czujesz :-( Nawet niema słów które dałoby się użyć w tym momencie :-( ...
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 3 Lutego 2013, 18:46   

Łącze się z Tobą w bólo, pisząc to mam łzy w oczakch, żal, smutek......
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 3 Lutego 2013, 18:52   

Natalko, nie wiem jak wyraźić ból... Duszek na zawsze pozostanie w moim sercu.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Lutego 2013, 19:04   

Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo pokochałam i przywiązałam się do tego futrzanego stworka, którego nawet nie widziałam na własne oczy :cry:
Duszeczku kochany mam nadzieję, że tam w krainie wiecznych rodzynek brykasz radośnie i że jesteś szczęśliwy. My tu bardzo za Tobą tęsknimy. :cry:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Halamka 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 25 Lis 2012
Posty: 60
Skąd: Leszczyny/k.Rybnika
Wysłany: 3 Lutego 2013, 19:35   

[*].....
 
     
dorotan 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 115
Skąd: Koszalin
Wysłany: 3 Lutego 2013, 19:49   

Bardzo mi przykro, współczuje :-(
_________________
Moje zwierzątka
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 3 Lutego 2013, 20:25   

Przykro mi.... :cry:
Dla mnie nasz kochany Dusiu zawsze będzie bohaterem, wałczył dzielnie, wszystko grzecznie znosił... Żegnaj mały :cry:
A Ty Duszku zawsze byłaś i będziesz dla mnie wzorem do naśladowania, walczyłaś cały czas, nigdy się nie poddałaś. Jesteśmy z Tobą...
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
anezob 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 29 Paź 2012
Posty: 310
Skąd: Katowice
Wysłany: 3 Lutego 2013, 20:47   

Duszku nigdy cię nie zapomnę.Pamiętam jak cię poznałam.Jak tuptałeś do swojego kąta za kanapą,jak siedziałeś na rękach swojej pani Natalii.Mały dzielny wojowniku-teraz biegasz sobie z moim Karmelkiem,Dudusiem i Miśkiem.Jesteś zdrowy,szczęśliwy i nie cierpisz.Kibicowałam ci przez te wszystkie miesiące w twojej walce o zdrowie a potem o życie.A tobie Natalio ja osobiście dziękuję ,że walczyłaś o swojego małego przyjaciela jak lwica. A dziękuję ci również za to,że podjęłaś tę decyzję tak trudną,że pozwoliłaś Dusiowi odejść godnie. Byłaś moim oparciem w walce o Karmelka.Pamiętaj,że jestem teraz z Tobą myślami,a jak będziesz chciała pogadać to po prostu przyjedź.
_________________
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 3 Lutego 2013, 21:03   

Duszek wtargnął w moje i Mateusza serce,chociaż nie poznaliśmy go na żywo tylko internetowo pokochaliśmy go za jego dzielność i cierpliwość. Dzisiaj ok godz 14 Mateusz zapytał mnie jak się ma Dusio, odpowiedziałam,że z tego co czytałam jest dzielny i walczy,więc może wywalczy swoją chorobę. Teraz na drugim forum przeczytałam,że Dusio nie zyje i od razu przyszłam tu do Was. Jest nam bardzo smutno. Natalio jesteś kochanym człowiekiem. Mam nadzieję,że dużo ludzi będzie brało z Ciebie przykład i nie będą się tak łatwo poddawać.
Dusiu na zawsze pozostaniesz w naszych serduszkach!! Kicaj sobie szczęśliwy tam za tęczowym mostem! Teraz już Cię nic nie boli,więc możesz najeść się wszystkiego co lubisz najbardziej. Czuwaj tam z tamtego świata nad swoją Panią i wkradaj jej się w sny,żeby nie było jej smutno po nocach.
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Budziczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 317
Skąd: Chełmża
Wysłany: 3 Lutego 2013, 21:40   

Dusiu wiem że już nie cierpisz ale każdy roni łzy na tą myśl biegaj z innymi szarakami kochamy cię a ty Natalko trzymaj się bo mam nadzieję że każdy dzień będzie lepszy...może kiedyś będziesz w stanie obdarzyć miłością innego futrzaka
 
     
pannacotta165 
Aktywni na forum


Pomogła: 3 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 05 Sie 2012
Posty: 76
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 3 Lutego 2013, 21:43   

Bardzo mi przykro :( :( :( Dusio był naprawdę bardzo dzielnym zwierzątkiem. Na zawsze zostanie w naszej pamięci. Duszku, zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy, aby było dobrze. Trzymaj się cieplutko.
Ostatnio zmieniony przez pannacotta165 3 Lutego 2013, 21:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 3 Lutego 2013, 22:46   

:cry: śpij spokojnie kochany maluszku :cry:
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 3 Lutego 2013, 23:10   

Chyba każdy w głębi umysłu wiedział że ten smutny dzień nadejdzie ale nie przypuszczał że będzie to tak szybko...
Gdyby Dusio miał by swój profil na FB liczba lajków i udostępnień jego historii walki z przeciwnościami losu wywaliła by kilka serwerów..
Był to chyba jedyny zwierzak w którego losy zaangażowało się bezpośrednio tak wiele osób, i jeżeli była by jakas mozliwość zorganizowania skutecznego leku to wyważyli byśmy wszystkie stojące oporem drzwi.
Codziennie mama pytała jak sie czóje nasz mały pacjent, żebyśmy trzymali kciuki.
Dzisiaj ciężko było mi jej powiedzieć że więcej już kciuków nie zaciśniemy...

Mama przypomniała mi historie którą opowiadała z 5 lat temu jak po walce z chorobą odszedł nasz ukochany kotek.
Jej znajoma z Gryfina miała kiedyś kotka który był tulaśny i przyjacielski jak niektóre nasze szyle (moje nie.. ale powoli robimy postępy),niestety kotka przejechał samochód.
Po kilku miesiącach postanowiła znowu poszukać tulaśnego miałczącego przyjaciela....
Przeglądała kilka dni internet i znalazła kotka do wydania gdzieś w okolicach Białej Podlaski. Skontaktowała się z panią z ogłoszenia, spakowała transporterek i wio..
Babka na miejscu bardzo się dziwiła że ktoś może przyjechac taki kawał po dachowca.
Mamy znajoma wyciągneła fotografie swojego byłego kotka i kobieta do której przyjechała przeżyła pierwszt tego dnia szok... jej kot wygladał jak klon kota na fotografii.
Zaproponowała herbate i coś do jedzenia jako że jej dachowiec dał dyla gdzieś na dwór ale z regóły po max godzinie wracał. Istotnie po około 40 min wyłoniła się radosna czarno-biała miałcząca kupa futra. Mamy znajoma zawołała kota tak jak wołała na swojego ulubieńca.. Kot przybiegł do niej, wskoczył na kolana po czym wskoczył na ramie i owinął sie dookoła szyji. Włascicielka prawie dostała zawału, po czym mamy znajoma wyciągneła jej stare zdjęcie ze swoim pupilem który kładł się tak samo.
Spakowała stwora i wróciła szczęśliwie do domu.

Dla nas jest to opowieść z przymrużeniem oka ale ponad miliard ludzi potwierdzi że jest to możliwe..
Dusio z swoja chęcią walki i wolą zycia wbrew przeciwnością i chorobie dawał kawał czasu rade, jak by był zdrowy to dożył by szczęśliwych nastu lat.
Żałuje że w piątek nie podjechaliśmy z Mausi na odwiedziny i nie poznalismy Dusia osobiście :-(
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 3 Lutego 2013, 23:16   

Cytat:
Żałuje że w piątek nie podjechaliśmy z Mausi na odwiedziny i nie poznalismy Dusia osobiście :-(


dokładnie :(
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
asiulka1986 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 13
Skąd: Będzin
Wysłany: 3 Lutego 2013, 23:35   

Brak słów, to najgorsze co mogło się stać :( on tak dzielnie walczył. Duszku zawsze będziemy z Tobą!
_________________
Galeria Tymka: http://stare.forum-szynszyla.pl/album_personal.htm
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Lutego 2013, 23:59   

Przykro mi... :606:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
hipolog123 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 02 Maj 2012
Posty: 161
Skąd: Poznań/Gościejewo
Wysłany: 4 Lutego 2013, 00:43   

Naprawdę przykro mi :-( Natalia wiem co czujesz :cry: Teraz już go nic nie boli, śmiga sobie beztrosko za tęczowym mostem P.S z moją Benią również:) Trzymaj się, mam nadzieję, e w Twoim życiu pojawi się szynszyla, jak tu nie kochać takie piękne stworzenia :-)
_________________
* Małe rzeczy są naprawdę małe, ale być wiernym w małych rzeczach ? to wielka rzecz...

Edek, Mikesz, Klusek, Ori , Tiga, Mio <3
Benia [*]

Jesteśmy na facebook-u
https://www.facebook.com/veterinarius.chinchillas
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Lutego 2013, 05:16   

Od jakiegoś czasu rzadziej zaglądałam na forum - przede wszystkim poczytać co nowego. Jedną z historii, którą śledziłam była właśnie o Tobie i Duszku. To jak bardzo walczyłaś o każdy dzień dla niego, było i jest naprawdę wielką inspiracją. Dziękuję, że dzieliłaś się waszą walką na forum, dodawała otuchy.

A teraz myślę, że Twój szylek jest naprawdę z Ciebie dumny. Kiedy biega próbując obgryzać tęczowy mostek (teraz już może szaleć i obgryzać przecież co chce) to pokazuje Cię innym szylkom - widzicie tamtą fajną babkę na Ziemi? To najlepszy właściciel jakiego można sobie wymarzyć.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
Ostatnio zmieniony przez Ethelen 4 Lutego 2013, 05:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Olijkaa 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 25 Paź 2012
Posty: 107
Skąd: Okolice Wrocławia
Wysłany: 4 Lutego 2013, 08:19   

Duszku, nie dałam rady dotrzeć wczoraj niestety, ale dzisiaj jestem i chciałam powiedzieć że jest mi strasznie przykro. I tak jak Miszasty napisał, każdy z nas gdzies podziewał się że ten dzień nadejdzie ale też napewno każdy miał maluteńską nadzieję, że może jednak uda sie jeszcze maluszka przytrzymać. Dzielnie walczył tyle miesięcy... bardzo szkoda małego zwierzaczka... Trzymaj się cieplusio :)
_________________
=>>>>Wszys­tkie ar­gu­men­ty na pod­parcie ludzkiej wyższości nie są w sta­nie zap­rzeczyć jed­nej niezap­rzeczal­nej praw­dzie: w cier­pieniu zwierzęta są nam równe.

Bobik + Jagódka - dwa moje puchate uszatki
 
     
Czarnooka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Paź 2012
Posty: 59
Skąd: lubelskie
Wysłany: 4 Lutego 2013, 08:40   

Bardzo mi przykro . Śpij spokojnie maleńki [*]
pamiętaj Kochana że nikt by mu nie dał lepszego życia niż Ty mu podarowałaś zrobiłaś wszystko co mogła najlepsza właścicielka na świecie. pomimo choroby i cierpienia widziałam na zdjęciach ten taki zatajony uśmiech i spokój u Dusia .
po części wiem co czujesz bo moja Malutka odeszła mi na rękach [*]
Teraz Dusio jest z naszymi kuleczkami które na nas patrzą z góry.
Trzymaj się dzielnie.
Życie jest niesprawiedliwe i zabiera tych najlepszych i najukochańszych ...
 
     
emilu1604 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 9 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 236
Skąd: okolice Słupska
Wysłany: 4 Lutego 2013, 10:57   

Bardzo mi przykro :-( , do samego końca wierzyłam, że jednak się uda wygrać z chorobą, trzymaj się...
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 41