FORUM SZYNSZYLE :: Łączenie dwóch samic
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Łączenie dwóch samic
Autor Wiadomość
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Października 2014, 13:39   

monika32, jest tylko jedna metoda na łączenie szynszyli - cierpliwość :):
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 02:25   

Witam. Ja też mam problem z łączeniem szynszyli. Do tej pory miałam jedną szylkę samiczkę. Mam ją od pół roku. Wzięłam gdy miała 3 lata. Dwa dni temu przyprowadziłam jej towarzystwo. Dwie nowe szyle. Też samiczki. Siostry w dodatku. 2letnie.
Pierwszego dnia wypuściłam wszystkie na wybieg. Moja szyla rozstawiała je po kątach. Futro było w całym pokoju ale nikomu nic się nie stało. Na noc spały w osobnych klatkach. Następnego dnia znów wypuściłam wszystkie na wybieg. Już nie były sobą tak bardzo zainteresowane ale też się goniły. Futra było zdecydowanie mniej. Nowe weszły nawet do klatki mojej a moja do ich klatki. Noc spędziły osobno. Dziś znów wypuściłam wszystkie. Był w miarę spokój a potem jakoś wszystkie znalazły się w klatce mojej szyli. Zamknęłam klatkę i myślałam, że może będzie ok. Ale nie do końca było. Nowe szyle się nieco rozpanoszyły a moja uciekła do domku i tam siedziała. Jak któraś podeszła to je obsikiwała i wydawała jakieś dziwne dźwięki. Jakby gruchanie gołębi. Zaniepokoiło mnie to, że moja w ogóle nie wychodzi z domku. Była przestraszona intruzami. Tamte biegały po półkach a moja cały czas w domku. Po jakimś czasie zauważyłam, że moja szylka ma troszkę wygryzionego futerka przy pyszczku i delikatnie krwawi. Rozdzieliłam znów szyle. Włożyłam do osobnych klatek. Nie wiem jak je najlepiej połączyć. Jedna z nowych szylek jest raczej spokojna ale druga bardziej agresywna. Co robić???

[ Dodano: 15 Października 2014, 02:32 ]
Podpowiedzcie czy czymś powinnam jej posmarować tę rankę przy pyszczku? Nie mogę nic znaleźć na ten temat.
 
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Października 2014, 10:11   

Jolantka, po pierwsze - muszę Cię odwołać to tego co Aniutka napisała. Cierpliwość! cierpliwość! cierpliwość.
Dobry start, ale pomieszało sięcoś w trakcie.
Jolantka napisał/a:
Był w miarę spokój a potem jakoś wszystkie znalazły się w klatce mojej szyli. Zamknęłam klatkę i myślałam, że może będzie ok.

tak właściwie to tutaj. Podczas łączenia szynszyle często zaglądają sobie nawzajem do klatek, posiedzą chwilę - ale to jeszcze nie ten moment.

Nowe samiczki są ze sobą żżyte? Czy też każda z osobna siedziała w swojej klatce? Ustal która z samiczek jest agresorem i spróbuj wybiegów swojej z łagodniejszą z samiczek, a agresora wybieguj oddzielnie - powinien zatęsknić i "skruszeć" ;)

Na ranki stosujemy rivanol, dobrze mieć go w domowej apteczce przy szynszylach. Więcej informacji tutaj: http://stare.forum-szynsz...-vt3128,175.htm
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 10:49   

Tak, te dwie zżyte. To siostry rodzone. Były razem w klatce.
Spróbuję zrobić tak jak pisałaś. Wiem, która jest bardziej agresywna więc je rozdzielę.
Bardzo dziękuję za pomoc :-)
 
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Października 2014, 10:51   

Jolantka, tak dla pewności - agresora hyc! do trzeciej klatki. Trochę to logistycznie problematyczne, ale jak się Twoja dogada z łagodniejszą z samiczek, a agresor w samotnej klatce zatęskni (czasem potrzebne jest kilka długich dni, usłyszysz jak gadać będzie i wołać), to całą trójkę łatwiej połączysz :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 11:04   

Agresora oddzielę. A tę spokojniejszą to znów moja troszkę atakuje :/
 
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 15 Października 2014, 11:04   

Możliwe, że agresor nie będzie chciał się połączyć mimo wszystko... Ja łączyłam swoje samiczki tak. Dobrze jest wyszorować klatki porządnie. I przede wszystkim: ja podczas łączenia psikałam adaptil, który też sporo zdziałał mimo wszystko.
Spróbuj łączyć dopiero, kiedy agresorka zacznie popiskiwać w stronę reszty- wtedy radziłabym nawet wpuścić do łazienki laski i dać piach. Może to długo trwać, ale cierpliwość- może tobie się uda ;)
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 11:15   

Dziękuję za rady. Mam nadzieję, że się uda. Wczoraj jak zobaczyłam pogryziony pyszczek to tak mi się jej żal zrobiło..
 
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 15 Października 2014, 11:49   

Jeszcze chyba Octenisept czy jakoś tak ładnie goi rany :)
Jolantka, ważny jest neutralny teren, no i raczej łączenie 1:1, żeby trochę wyrównać szanse. Na początku możesz je zamieniać klatkami, żeby poznały swoj zapach przez kilka dni, na spokojnie. Trochę szybko zaczęłaś łączenie i maluchy się zszokowały ;) jak postoją obok siebie, zobaczą, że są inne szynszyle, to powinno być łatwiej.

Może być też tak, że się nie dogadają - u mnie jedna też od razu rzuca się z zębiskami, już straciłam nadzieję i nie łączę dalej, bo po trzech dość porządnych ugryzieniach niewinnej Berty szkoda mi ją było dalej męczyć :/ stoją obok siebie w klatkach półtora roku, ale wczoraj jak Berta się tylko dotknęła drugiej klatki, to ten drugi potworek zaczął szaleć i rzucać się na kraty z wściekłością... więc dla dobra szynszyli dałam sobie spokój.

Jak przeprowadzisz łączenie powoli i z głową, to powinno być ok :)
Ostatnio zmieniony przez Kate 15 Października 2014, 11:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 22:35   

Dziewczyny, zrobiłam co radziłyście. Wypucowałam dużą klatkę i wypuściłam dwie szyle na wybieg (moją i tę nową spokojną). Nie jest źle. Szyle się ganiają, czasem warczą na siebie a właściwie to moja na nową gdy np zagląda do niej do domku. Na szczęście futro nie lata po mieszkaniu i nie ma ran. Poniekąd jest to sukces :)

Agresor na razie siedzi w klatce. Dziś nie będę ich łączyć w trójkę.
Myślicie, żeby zamknąć za jakiś czas szyle i wypuścić na wybieg tylko agresora?

[ Dodano: 15 Października 2014, 22:38 ]
Aaa, dodam jeszcze, że agresor lekko się denerwuje siedząc w klatce. Wspina się po szczeblach a nawet je gryzie. Dziś jak chciałam spokojną wyjąć z klatki to tamta mnie ugryzła bo też chciała wyjść a jej nie pozwoliłam.
 
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 15 Października 2014, 22:44   

Jolantka napisał/a:
Aaa, dodam jeszcze, że agresor lekko się denerwuje siedząc w klatce. Wspina się po szczeblach a nawet je gryzie. Dziś jak chciałam spokojną wyjąć z klatki to tamta mnie ugryzła bo też chciała wyjść a jej nie pozwoliłam.

I tak będzie. Musisz się uzbroić w cierpliwość. Najlepiej w ogóle oddziel je, tzn. wybiegi organizuj w innym pomieszczeniu, bądź oddziel. Ona musi zatęsknić, a jeśli ma kontakt z resztą, tak też nie będzie...
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 22:46   

Chętnie bym je oddzieliła ale na razie nie mam 3 klatek :(

[ Dodano: 15 Października 2014, 22:54 ]
Tak sobie niby grzecznie siedzą :)

071.jpg
Moja w domku, nowa nad nią :)
Plik ściągnięto 18 raz(y) 1,3 MB

 
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 15 Października 2014, 22:57   

Jolantka napisał/a:
Chętnie bym je oddzieliła ale na razie nie mam 3 klatek :(

a spróbuj teraz wcisnąć tą łagodną samiczkę do swojej. Tak oddzielisz agresora. Te się przyzwyczają do siebie i agresor powinien ustąpić. Bynajmniej u mnie na wybiegach po 3 miesiącach była wielka miłość i nienawiść jednocześnie. Niby spokój, ale jak wcisnęłam całą piątkę do klatki (fakt, nie wyczyściłam dokładnie woliery z zapachów stada) i skończyło się przetrąconym noskiem u Fruzi. Suzie też miała powód do agresji- była poważnie chora :(
Radzę, żebyś na chwilę obecną oddzieliła całkowicie agresora, a połączyła 2 samiczki- łagodną i swoją i trzymała je w jednej klatce. Później stopniowo, rozpoczynając kiedy agresor będzie tęsknił wprowadzasz wybiegi na neutralnym terenie. Warto się zabezpieczyć w kawałek materiału, ręcznik, czy coś. Najlepiej na małej powierzchni dać piach (pod prysznicem w łazience np.) i jedzonko. U mnie takie łączenie zdziałało cuda przy 4. Niestety, z 5 nie wyszło. Ale obecnie wyszło, z tym, że mała ma problemy z łapką i wyprowadziła się na chwilę obecną z klatki...
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 23:08   

Tak zrobię :) Nie są bardzo agresywne wobec siebie więc może się uda :)
Ta spokojna w ogóle nie jest zaczepna. Raczej z zaciekawieniem podchodzi do mojej szyli. Może coś z tego być :)
Agresora zostawiam w osobnej klatce :)
Dzięki wielkie za pomoc:) Już się obawiałam, ze będę musiała szyle rozdzielić ale dałyście mi nadzieję :)
 
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Października 2014, 23:10   

Jolantka, ja bym sugerowała jednak z włozęniem do jednej klatki Twojej i łagodniejszej zaczekać do jutra. Teraz są w szczycie aktywności, jest już późno... prześpijcie noc spokojnie i jutro gdy będą zaspane spróbuj wcześniejszą samiczkę i łagodniejszą połączyć. Bo inaczej masz nockę z głowy czuwania ;)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 23:12   

Hihi, pewnie masz rację :)
 
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Października 2014, 23:17   

jedna noc w tą czy w tamtą nie przyspieszy skruchy agresora, a właściciel wyspany to właściciel bardziej cierpliwy :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Jolantka 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 01 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Października 2014, 23:18   

Hihihi :) Tym bardziej, że rano wstać muszę :) Piątek będę miała cały dla nich więc wtedy spróbuję :)
 
 
     
julka7107 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 17
Skąd: Zelów
Wysłany: 20 Października 2014, 21:10   

Czy można połączyć samiczkę ok.5 - 6 miesięczną z 2,5 - 3 miesięczną (też samiczką) pytam się ponieważ zastanawiam się nad kupnem drugiej samiczki, wprawdzie moja szylka nie ma jeszcze 5 miesięcy (ma ok.4,5), ale mniej więcej tyle będzie miała kiedy być może będę kupowała jej koleżankę. Napisałam być może, ponieważ nie wiem czy samiczki w tych wiekach można połączyć (wydaje mi się, że tak, ale pytam dla pewności).
 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 20 Października 2014, 21:13   

julka7107, tak, można Poczytaj ten temat a na pewno utwierdzisz się w tym przekonaniu. :)
_________________
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
 
     
julka7107 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 17
Skąd: Zelów
Wysłany: 20 Października 2014, 21:22   

Czyli niedługo moja Pysia nie będzie samotna! :-D
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 20 Października 2014, 22:10   

julka7107, tylko raczej wybierz trzymiesięczną, a nie 2,5, bo jednak szynszyle do ukończenia 3. miesiąca życia powinny być przy matce. Nie daj sobie wcisnąć za młodej, lepiej poczekać te kilka tygodni ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 36