FORUM SZYNSZYLE :: Łączenie 3 i więcej szynszyli
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Łączenie 3 i więcej szynszyli
Autor Wiadomość
Gorgo 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 40
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Lutego 2010, 20:15   Łączenie 2 samice + 1 samiec

Słuchajcie szczególnie Szymon wiem że czasem takie łączenia się udają ale chyba nie jest to regułą. Miałem w jednej klatce dwie dziewczyny które bardzo się lubiły i wszystko było ok. Zamieszkał z nimi samiec i też wszystko było ok do czasu kiedy Lotka urodziła maluchy. Wtedy zaczęły się zajadłe walki było to na 2-3 dni po przyjściu na świat maluszków. Lotka zaczęła atakować bezdzietną Lalę ale również i samca chociaż tego bardziej oszczędzała. Dziewczyny biły się stale, leciały włosy, później nawet krew. W konsekwencji Lotka straciła pokarm i musieliśmy odchowywać maluchy na pipecie. Jedno z maleństw (największe) niestety umarło. W zasadzie wtedy domyśliliśmy się że ona już nie ma pokarmu. Oczywiście rozdzieliliśmy szynszyle lala mieszka teraz z Frodo a Lotka jeszcze z dzieciakami (którym próbujemy znaleźć aktualnie nowy dom (dział ogłoszenia). Dlatego warto jeszcze raz przemyśleć czy pomysł 2 samic i samca jest do końca trafiony. Wiem że u niektórych taka kombinacja funkcjonuje bez problemu ale jak widać nie zawsze. Nadmieniam że nasze szynszyle mają ogromne klatki. Pomysł z 2 samcami dołączonymi do 2 samic chyba bym odradzał choć na tym polu nie mam doświadczeń. czytałem też że szynszyle na wolności dobierają się w monogamiczne związki, nie wiem jak jest w hodowli czy takie 2 pary zgodnie by funkcjonowały. Myśle ze w warunkach klatkowych byłoby ciężko. Pozdrawiam
_________________
Gorgo
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 31 Października 2010, 14:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Lutego 2010, 09:03   

W naszej hodowli od 5 lat żyją wspólnie w jednej klatce dwie samice i samiec. Nie ma żadnej agresji między nimi, a gdy urodzi się młode z jednej matki to wszytskie szynszyle się nim opiekują (np. śpią razem, myją malucha). Gdy obie samice mają jednocześnie młode też nie ma problemu, a nawet maluchy potrafią wędrować od jednej matki do drugiej matki na cyca :) i nie są przeganiane. Myślę, że trzymanie szynszyli w kilka par nie jest właściwe, gdyż między samcami będzie dochodziło do walk, np. podczas rui. W dużych hodowlach na jednego samca przypada 3-4 samice i on ma swobodne dojście do nich przez cały czas.
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
szynszylek10 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 20
Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 28
Skąd: Jozefkowo15
  Wysłany: 6 Marca 2010, 15:20   Nie będą się gryźć ?

Mam zamiar kupić 3 samice czy 2 samce nie będą się gryźć ? Pierwsza samica ma młode czy może je bronić przed samicą 2 ? A czy samiec nie będzie oddany pierwszej partnerce ?
_________________
Domi=MUras
Ostatnio zmieniony przez Michal 2 Października 2010, 10:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
alka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 24 Lut 2009
Posty: 79
Skąd: Okolice Opola
Wysłany: 6 Marca 2010, 19:10   

samica ktora ma mlode moze byc agresywna w stosunku do innych samic
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 6 Marca 2010, 23:04   

szynszylek10 Jeżeli Twoja samica rzeczywiście urodziła młode to moje kolejne pytanie po co w ogóle je rozmnażasz co będziesz z nimi robił?? Po trzecie jeżeli masz już malutkie to po co chcesz kupować następną samice?
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 6 Marca 2010, 23:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 7 Marca 2010, 01:15   

kasia_tomeq napisał/a:
Po trzecie jeżeli masz już malutkie to po co chcesz kupować następną samice?
Młode powinien oddać.



szynszylek10 napisał/a:
czy 2 samce nie bendą się gryżć
Samce na pewno będą między sobą walczyć o samice jest to słaby pomysł



szynszylek10 napisał/a:
Mam zamiar kupić 3 samice czy 2 samce nie będą się gryźć
to jest 5 szynszyli, w czym zamierzasz je trzymać? Niezwykle dużą klatkę musisz mieć.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
szynszylek10 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 20
Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 28
Skąd: Jozefkowo15
Wysłany: 7 Marca 2010, 11:51   

No to może zrezygnuje z 2 samicy .



[ Dodano: 7 Marzec 2010, 12:16 ]

Sorry zle napisalem chce miec 2 samice a nie trzy 2 samice a jeden samiec
_________________
Domi=MUras
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 7 Marca 2010, 17:39   

Teraz ja sorry źle przeczytałem pewnie godzina była zbyt późna.

Rozumiem, że samiec będzie jeden i dwie samice. jeżeli masz wystarczającej wielkości klatkę, to może być taki układ. My mamy dwie samice i samca, bardzo dobrze się dogadują samice na zmianę zajmują się młodymi w chwili obecnej mamy młode z obydwu samic i młode przychodzą do tej samicy, która akurat jest na dole, ważne, żeby klatka była wystarczająco duża.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
  Wysłany: 7 Marca 2010, 18:13   

To duże szczęście że trójka tak się dogaduje. Znam przypadek gdzie znajomi też mają 3 szyle ale niestety 2 samiczki nie mogą się ze sobą dogadać i muszą siedzieć w osobnych klatkach. Natomiast samiec sobie wędruje raz do jednej dziewczyny raz do drugiej:D ten to ma życie ;) hehe



Więc nie wiem czy warto ryzykować? Szynszylek10 przemyśl czy jak się nie zgodzą to będziesz miał miejsce na drugą klatkę lub czy będziesz miał komu oddać samice!
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 7 Marca 2010, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 8 Marca 2010, 13:54   

Myślę, że parka szynszyli jest wystarczająca, po co komplikować i ryzykować? Co to za radość trzymać szynszyle w oddzielnych klatkach?
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 8 Marca 2010, 17:03   

Nie znam dokładnego powodu dlaczego zdecydowali się dokupić 2 samice myślę, że było to spowodowane martwymi młodymi o czym pisałam w innym temacie, a decyzja chyba nie do końca przemyślana!
 
     
aga3435 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 31
Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 15
Skąd: Dolny Śląsk - Polkowice
Wysłany: 24 Czerwca 2010, 20:36   

Czy można trzymać 3-4 samiczki z jednym samcem w tej samej klatce? Czy w ogóle istnieją jakieś ograniczenia spowodowane bójkami w większym stadzie?
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 10:55   

W dużych hodowlach na jednego samca przypada 3-4 samiczki :) Najważniejsze, żeby samiczki między sobą się dogadały. U mnie jest jeden samczyk i dwie samiczki ;)
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
aga3435 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 31
Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 15
Skąd: Dolny Śląsk - Polkowice
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 13:52   

To dobrze, bo być może kiedyś zajmę się ich hodowlą na poważnie i chciałabym mieć takie stadko :) A dużo macie małych w roku z tych dwóch samiczek? I może jeszcze jedno pytanie, jak połączę każdą z odmian barwnych ze standardowym samczykiem, to jakie jest prawdopodobieństwo otrzymania młodych w kolorze matki, albo w ogóle w innym niż szaraczek?
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 14:34   

U nas przeważnie z jednej samicy są dwa mioty w roku po 1-2 młode, ale zdarza się, że jest tylko jeden miot w roku. Z połączenia standarda z kolorem często rodzi się standard, a średnio co 3 miot pojawia się kolor lub mozaika :)
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 14:36   

Na tyle szynszyli i jeszcze planowaną hodowlę, to bardzo dużą klatkę musisz mieć, lub kilka klatek.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
aga3435 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 31
Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 15
Skąd: Dolny Śląsk - Polkowice
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 21:48   

Aneta to całkiem ładne mogą wyjść te maluszki ;) Z resztą nawet standardy są kochane.



Michał ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że będę musiała mieć ogromną klatkę (Nie mówiąc już o dodatkowych na młode).Najchętniej to bym cały pokój dla nich zrobiła :) Jednak jeszcze wiele powinnam się nauczyć i wiele doświadczeń przede mną zanim to nastąpi.
 
     
Faf 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 12
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30 Maj 2011, 10:29   

Mam dwie samiczki w wieku około 8-9 miesięcy, mieszkają ze sobą od małego, bo wzięłam je kiedy miały po 2 i 3 miesiące. Teraz mam możliwość dokupienia samczyka - wymarzonego beżyka. Jak myślicie, jest to dobra decyzja, żeby go kupować, a potem trzymać wszystkie w jednej klatce. Czy istnieje duża szansa, że mogą się nie pogodzić?
_________________
Zdziśka - standard(wrzesień 2010)
Edek - extra dark ebony(marzec 2011)
Bolek - hetero beige(2010)

Antek, Ryśka - ['] ['] ['] :(
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Maj 2011, 12:30   

Pogodzenie to jedno, a utrzymanie i zajęcie się młodymi które będą to drugie. Czy jesteś pewna, że dasz radę? My mieliśmy przez bardzo długi czas dwie samiczki i samca i jak się młode urodziły to uwierz mi, że pracy przy nich było dużo. Dodatkowo musisz mieć naprawdę dużą klatkę, żeby dorosłe z małymi się pomieściły.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Faf 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 12
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30 Maj 2011, 14:04   

Michał, jeżeli chodzi o utrzymanie i zajmowanie się zwierzakami to wiem z czym to się wiąże. Nie jestem pierwszy raz na forum, udzielam się na innym. Chodziło mi po prostu o kwestie pogodzenia zwierzaków. Sprawdzam właśnie dlatego na różnych forach jak sytuacja może się rozwinąć, żeby nie być potem zaskoczoną i zdziwioną.

Więc jak z tym pogodzeniem, bo tak naprawdę jest to kwestia, która mnie najbardziej w tym momencie interesuje. Do tego mam jeszcze pytanko - czy jeżeli w takim układzie zwierzaki by się nie pogodziły to czy kastracja samczyka by to rozwiązała, czy dalej będzie miał "samczy" zapach?
_________________
Zdziśka - standard(wrzesień 2010)
Edek - extra dark ebony(marzec 2011)
Bolek - hetero beige(2010)

Antek, Ryśka - ['] ['] ['] :(
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 30 Maj 2011, 21:15   

Witaj Faf ;] Ukłony z Koszalina ;] Z mojego doświadczenia wynika że dużo większe prawdopodobieństwo jest pogodzenia ze sobą dwu samiczek i samca niż trzech samiczek, które są z natury temperamentne dużo bardziej niż samce. Tym bardziej że jak piszesz samiczki twoje mają między sobą silną więź będąc razem od maleńkości więc nie powinny się pokłócić a samczyka każda z nich chętnie przyjmie, wiadomo popęd ;] Jednak łacząc ze sobą tak wyjatkowe zwierzątka jak szynszyle, zważywszy na indywidualność ich charakterków, nigdy nie masz 100% pewności że zgodzą się ze sobą niezależnie od płci, nawet łącząc je w bardzo młodym wieku ;]



[ Dodano: 30 Maj 2011, 22:19 ]

p.s. odnośnie kastrakcji - nie popieram, dużo leopszym rozwiązaniem jest ewentualnie podzielenie klatki na dwie z przejściem dla samca pomiedzy nimi i zakupieniem kołnierzyków dla samiczek, to ewentualność w przypadku gdy samice pokłócą się między sobą i nie chcą się dalej tolerować (bo samczyka na pewno przyjmą) żeby nie tworzyć dwu oddzielnych rodzin ;]
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Faf 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 12
Skąd: Wrocław
Wysłany: 31 Maj 2011, 07:57   

ANASZTA, ja się coraz bardziej zaczynam przekonywać do tego szynszylka. Jest przepiękny. :) Tylko właśnie martwią mnie takie sprawy z tym łączeniem. Pamiętam, że tak samo miałam jak miesiąc po pierwszej kupowałam drugą samiczkę. Chyba z tydzień mieszkały oddzielnie, bo bałam się, żeby się nie pogryzły.

Z drugiej strony też myślałam o tym, że jakby się nie pogodziły to kupię drugiego samczyka i je podzielę lub jeszcze jedną samiczką i z nią zostawię samczyka, a dziewczyny w spokoju. Tylko, że to już niestety taki poważniejszy krok, bo dwie klatki i dodatkowe koszta, które się z tą sprawą wiążą.

Ale ostatecznie chyba się zdecyduję na tego samczyka, bo mam transport i cena jest naprawdę fajna. Tylko to dopiero po sesji, gdzieś za dwa tygodnie, bo wcześniej nie dam rady zrobić wycieczki do Poznania. :)



[ Dodano: 19 Czerwiec 2011, 14:30 ]

Jak wiecie tydzień temu dołączył do mojego stadka nowy samczyk. Maluch ma trzy miesiące i jest sporo młodszy od samiczek. Przez ten tydzień jego klatka stała przy samej klatce samiczek. Przez kratki dogadują się dobrze, samczyk chce być jak najbliżej nich i one też wykazują jakieś zainteresowanie. Robię im też wspólne wybiegi. Klatka samczyka jest też w łazience i jak chce zawsze się może tam schować, nie wpuszczam tam samiczek. Z białą samiczką dogadał się od razu, ze dwa razy go pogoniła, a teraz czasami coś tam się dziobną, ale żyją w zgodzie, wąchają się itd. Z szarą samiczką jest trochę gorzej, ponieważ na początku bardzo go goniła, a on ze strachu gubił futro i przed nią uciekał. Oczywiście pilnowałam ich, żeby sobie krzywdy nie zrobiły. Wszystko to na szczęście bez krwi i sikania na siebie nawzajem...

Dzisiaj wsadziłam je do akwarium(od góry zamykane i w środku z przegrodą z siateczki - po jednej stronie samiczki, po drugiej samczyk), żeby przebywały ze sobą cały czas, i czuły swój zapach. Po jakimś czasie postanowiłam uchylić im tą siatkę, żeby samczyk miał przejście, ale żeby samiczki nie mogły wejść do niego. Teraz siedzą razem w akwarium i sobie śpią. Tyle, że samiczki same, a samczyk oddzielnie sam. Szara samiczka jeszcze trochę go tak dziabie(nie wiem jak to określić) jak jej się coś nie podoba. Dochodzi nawet do takich walk na dwóch łapkach, ale samczyk się broni. Ogólnie nic złego sobie nie robią, czarnemu leci trochę futra. Ale nie gryzą się i nie ma krwi.

I teraz mam takie pytanie - jak myślicie, mogę je już razem wrzucić do klatki czy może jeszcze przez parę dni porobić im takie wspólne posiedzenia w akwarium, żeby się bardziej przyzwyczaiły?

Nie chcę ich tak wrzucać, bo boję się, żeby samczykowi nie zrobiły krzywdy, tym bardziej, że mają mieszkać w samiczej klatce... Mam taki plan, że może zanim je razem wsadzę to jeszcze raz wyparzę elementy klatki(półki domek itd), trochę przemebluję... Żeby samiczki nie czuły się jak u siebie. :)
_________________
Zdziśka - standard(wrzesień 2010)
Edek - extra dark ebony(marzec 2011)
Bolek - hetero beige(2010)

Antek, Ryśka - ['] ['] ['] :(
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Czerwca 2011, 18:26   

Zasadniczo, to nie powinnaś ich w akwarium trzymać. Spróbuj późnym wieczorem wypuścić je wszystkie razem na pokój, a na noc wszystkie do jednej klatki, może się zdarzyć jeszcze jakaś mała zadyma, ale raczej nieszczęście nie powinno się żadne wydarzyć.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Faf 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 30 Maj 2011
Posty: 12
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19 Czerwca 2011, 19:03   

Dlaczego nie powinnam ich w akwarium trzymać? Przecież ja ich tam nie trzymam zawsze. To był tylko taki neutralny teren, gdzie nie było za dużo miejsca, a gdzie musiały być koło siebie i były cały czas w swoim otoczeniu. Temperatura na dworze i w domu nie jest wysoka, więc nie przesadzajmy, nic im się nie powinno stać. Wylot powietrza to cała otwierana góra...

Do jednej klatki ich nie chciałam wrzucać od razu, bo widziałam co było na wybiegu. A to jest poza tym klatka samiczek, więc bałam się, że w niej nie będą chciały go zaakceptować.

No nie wiem, może wyparzyć cały sprzęt ze środka, łącznie z klatką i wtedy je wrzucić?
_________________
Zdziśka - standard(wrzesień 2010)
Edek - extra dark ebony(marzec 2011)
Bolek - hetero beige(2010)

Antek, Ryśka - ['] ['] ['] :(
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 28 Października 2011, 17:31   

Ja za niedługo (albo i długo ) będę łączyć moją Rubinkę( nową szylke dziewuszkę) z dwoma wcześniejszymi dziewczynami. Zaczęłabym już ale Rubinka ma pół roku a jest bardzo malutka i chudziutka więc szanse nie były by wyrównane. Jest wielkości wyrośniętego chomika lub nie dużego szczurka, ogólnie jest słabiutka i mogła by zostać poturbowana.



[ Dodano: 28 Październik 2011, 18:35 ]

Musi najpierw sporo przytyć i podrosnąć , aby szanse były wyrównane. Bo naprawdę jest bardzo malutka. Na razie klatki stoją w tym samym pokoju i szylki się widzą i mogą obwąchiwać.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 40