FORUM SZYNSZYLE :: Witam
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Witam
Autor Wiadomość
martin 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
  Wysłany: 16 Czerwca 2013, 20:56   Witam

Chciałbym się przedstawić.Nazywam się Marcin i od dawna jestem wielbicielem tej wspaniałej strony,ale dopiero teraz się pozbierałem i postanowiłem się zarejestrować.Powinienem przedstawić też mojego kochanego Szynszylka,ale w piątek go pożegnałem i strasznie to przeżyłem,a zresztą do tej pory jestem zdruzgotany :633: .Był kochanym wesołym standardem.Jakies 2 lata temu miał robiony zabieg usunięcia siekacza u dr.Piaseckiego zabieg był poważny bo było mnóstwo ropy :633: 7 czerwca 2013 był zabieg usuniecia 2 trzonowców ładnie się obudził w czwartek po kontroli było zle.Przepraszam za tak chaotyczny opis ale ja do tej pory nie mogę się pogodzić z tym że mojego maleństwa którego pokochałem ponad życie,już nie ma :633:

DSC04474.JPG
mój kochany Benek
Plik ściągnięto 19 raz(y) 1,65 MB

 
     
dorotan 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 45
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 115
Skąd: Koszalin
Wysłany: 16 Czerwca 2013, 21:25   

Witam Cie i bardzo współczuję utraty przyjaciela :( Ja też nie dawno pożegnałam moją szynszylke Kasie i do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Wiem co czujesz, współczuje.
_________________
Moje zwierzątka
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 16 Czerwca 2013, 21:53   

martin, bardzo Ci współczuję :(
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 04:49   

dziękuję za wsparcie,ale jak nie mogę to jest straszne,nie mogę sie pogodzić z tym faktem że mojego skarba nie ma :-( jestem totalnie załamany i ryczę jak bóbr :542: trzecią noc nie śpię
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 06:39   

Martin współczuję ci straty przyjaciela. Dla nas szyszylo-zależnych to nie ot taki sobie zwierzak tylko członek rodziny. Strata tak wspaniałego przyjaciela boli okrutnie. Przemyśl zaadoptowanie innego malucha, nie zaleczy to ran, ale pomoże ci stanąć na nogi. Trzymaj sie i myśl ciepłó o Benku
Benus nie cierpi już i biega z naszymi przyjaciółmi w krainie niekończących sie pyszotek.
ps. mieszkasz we wro czy spracjalnie jechałes z pomorza do dr Piaseckiego?
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 06:41   

Martin, witaj, doskonale rozumiem co czujesz wielu z nas straciło przyjaciół w tym roku, ten rok jakiś koszmarny :( , mój Gucio odszedł niespodziewanie, ciężko bez niego, nie pocieszę cię bo nie ma słów które złagodzą ból, Trzymaj się.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 08:29   

martin, Witaj w naszym gronie. Dobrze, że zdecydowałeś się zarejestrować, choć żadne słowa nie zmniejszą bólu po stracie.
Benuś musiał być kochanym szyszkiem - ślicznie wygląda na tym zdjęciu.
Bardzo mi przykro, że odszedł :(
Można się tylko pocieszać, że trafił do lepszego świata, gdzie spotkał wiele wspaniałych szynszyli, które nas już opuściły.
Trzymaj się :(
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
Ostatnio zmieniony przez Aniutka 17 Czerwca 2013, 08:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 16:51   

kaffa napisał/a:
Martin współczuję ci straty przyjaciela. Dla nas szyszylo-zależnych to nie ot taki sobie zwierzak tylko członek rodziny. Strata tak wspaniałego przyjaciela boli okrutnie. Przemyśl zaadoptowanie innego malucha, nie zaleczy to ran, ale pomoże ci stanąć na nogi. Trzymaj sie i myśl ciepłó o Benku
Benus nie cierpi już i biega z naszymi przyjaciółmi w krainie niekończących sie pyszotek.
ps. mieszkasz we wro czy spracjalnie jechałes z pomorza do dr Piaseckiego?



Mieszkam w Słupsku i jechałem do Wrocławia do dr.Piaseckego.Ten drugi zabieg przeprowadzony został w Słupsku.Ja narazie muszę ochłonąć ten maluszek całkowicie mną zawładną :633: i strasznie mi jest ciężko jak wracam do domu z pracy.Benio zawsze na mnie czekal z niecierpliwością kiedy go puszcze z klatki.uwielbial siedzieć mi na głowie :-) jego kitka wisiała mi między oczami :-) a potem sru i leżał miedzy nogami.Był zawsze grzeczny żadne kable go nie interesowały rozkładałem jego zabawki i rzucał nimi po całym pokoju.Był bardzo silny i szybki...........mógłbym tak bez końca opowiadać.Strasznie go kochałem i byłem do niego przywiązany,moja rodzinka też go opłakuje,ale ja to przeżywam jak swój osobisty dramat :-( nie mogę się jakoś pozbierać,na to potrzebuje czasu.Został na zawsze w moim sercu a jak będzie czas to na pewno przygarnę kuleczkę.Jeszcze raz dziękuję za słowa pocieszenia i podniesienie na duchu to dla mnie bardzo ważne.Pozdrawiam serdecznie

DSC04494.JPG
Mój kochany skarb
Plik ściągnięto 16 raz(y) 1,59 MB

Ostatnio zmieniony przez martin 17 Czerwca 2013, 16:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 17:20   

Martin, tutaj wszyscy rozumiemy twoje cierpienie, dla nas te stworzenia to coś więcej niż futro na czterech łapach i puchaty ogon. To nasi najlepsi przyjaciele, członkowie rodzin. Każda strata nas boli, nawet jak nie znamy osobiście szynszylka. Jesteśmy bardzo zżyci ze sobą i naszymi kluskami. Bardzo mi przykro z powodu Benusia. Był wyjątkowy i wpaniały. Żaluję że nie miała okazji "poznać go jak jeszcze był z wami. Łączyła was wspaniała wieź.
Dzieki takim osobom jak ty wraca mi wiara w ludzi
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 18 Czerwca 2013, 16:16   

Jest mi ciężko,ale nie napisałem ile miał latek.Miał 5 lat ważył ponad 600 g. zawsze o tej porze już biegał,bardzo lubił być całowany w główkę :-( bardzo mi go brakuje.Mój kochany Benio :542:

[ Dodano: 20 Czerwca 2013, 18:07 ]
Ile ja bym dał żeby przytulić moje maleństwo.Tęsknie Beniu za tobą :-( Ja dalej nie mogę się pozbierać tęsknie strasznie :544:
Ostatnio zmieniony przez martin 18 Czerwca 2013, 16:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 21 Czerwca 2013, 06:43   

Martin na cierpienie nie ma lekarstwa, ale posłuchaj mnie prosze i zabierz jakaś szynszylke do siebie. Nie będzie to to samo. Bo Benek był wyjątkowy i żaden inny jego nie zastąpi, ale pomoże ci złagodzić ból. z czasem pokochasz go na swój sposób. Nie tak jak Benia, inaczej ,ale rownie mocno.
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 21 Czerwca 2013, 08:18   

martin, bardzo mi przykro :( . Wiem, że z czasem będzie lepiej, ale niestety pustka po stracie już pozostanie. Nie ma dnia żebym nie myślała mojej Risuni. Trzymaj się mocno!
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 21 Czerwca 2013, 08:26   

Jest mi przykro z powodu straty kolejnego szylka na forum, jego odejście zostawia dziurę w sercu. Może za jakiś czas zdecydujesz pomóc innemu szylkowi, wiem,że to nie będzie Benio, żaden nie będzie taki jak on, ale jego obecność załata trochę luke po stracie Benia, który na zawsze będzie w Twoim sercu.
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 28 Czerwca 2013, 21:11   

to co ja przeżywam,to jest nie do opisania,z twardego faceta(do tej pory tak mi się wydawało :543: ) od 2-wóch tyg.jestem kawałkiem nasączonej gąbki,ja nie mogę się opanować,strasznie się rozklejam,moja więz z maluszkiem była bardzo mocna,strasznie zanim tęsknie :542: nie mogę się skoncentrować i przestać myśleć o moim Beniulku,mam straszną pustkę w sercu :-( Dziękuję bardzo za wyrazy współczucia.Uwielbiam to forum
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 29 Czerwca 2013, 07:10   

Martin czas goi rany ale musisz dać czas czasowi. Z Benkiem byliście ługi czas, nie da się ot tak wyłączyć psztryczkiem tęsknoty i bólu po stracie przyjaciela. Tulę ciebie mocno i mam nadzieję że niedługo poczujesz się ciut lepiej.
 
     
martin 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 50
Dołączył: 15 Cze 2013
Posty: 176
Skąd: Słupsk
Wysłany: 13 Lipca 2013, 17:18   

Witam Serdecznie.Minął miesiąc od odejścia mojego Benka za tęczowy most :-( strasznie za małym tęsknie,był dla mnie wszystkim,moim najdroższym kochanym zwierzaczkiem,więz miedzy nami była wielka miałem nadzieje że Benio dożyje pięknego sędziwego wieku.Niestety :542: ... Kiedyś miałem przepięknego czarno białego chomika o imieniu Duduś dożył pięknego wieku.prawie 4 lata!!! rzadko chodziliśmy z nim do weta,był pięknym okazem zdrowia.O Szynszylkach nie wiedziałem nic dopóki przez przypadek nie dojrzałem w zoologicznym właśnie Benia,stał sobie tak na łapkach na kamieniu i się gapił na mnie,ja odchodziłem a on z kamienia!!ja podchodziłem a on z powrotem na kamień i się patrzał tymi pięknymi i mądrymi oczkami na mnie,zauroczył mnie okropnie dowiedziałem sie że to jest szynszyl :-) pobiegłem do domu odpaliłem internet i zacząłem czytać wszystko co związane z tymi pięknymi zwierzątkami.Na drugi dzień poszedłem po niego.Zobaczył mnie i znowu na kamień wsadziłem rękę do klatki,a ta kochana bestia pięknie weszła na nią,w sklepie na nikogo tak nie reagował jak na mnie :-) .To było przeznaczenie,zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia,w chwili kupna miał okolo 7 miesiecy,od tamtej chwili moje życie zmieniło sie diametralnie.Problemy z zębami zaczeły sie jak miał 2,5 roku najpierw ropa a pózniej zabieg u wspaniałego dr.Piaseckiego.mały stracił wtedy dolnego siekacza i praktycznie od tamtej pory był karmiony strzykawkami,jakoś nie mógł poradzić z gryzieniem granulatu.Jezdziłem z nim często na kontrole ostatnie pól roku nie miał robionej żadnej korekcji pod narkozą wizyta zawsze kończyła się tekstem"wszystko w porządku"niestety wcale tak nie było.Pani Wet w moim mieście dopuściła do tego że stan zębów trzonowych był fatalny.Za bardzo zwlekała z operacją,dopiero przed zabiegiem powiedziała ze jeden ząb jest zupełnie rozwalony,a drugi mocno wywijał sie w stronę policzka oczywiście usunela je pozostawiając korzenie!!! dużo razy ja czy ktoś z rodziny informował że coś jest nie tak że podczas karmienia się dławi i dziwnie mieli mordeczką,i ma duże zgrubienia na dolnej żuchwie,ale zawsze bylo"wszystko w porządku" :-( Jak ja żałuje że dopuściłem do takiego stanu,że nie pojechałem do Wrocławia,ile ja bym dał żeby to wszystko obrócić mam straszne wyrzuty sumienia :-( ,ja tej pani zupełnie zaufałem i to był bład.Ta klinika jest w polecanych lekarzach w Słupsku.Być może zdecyduje się na kolejną kuleczkę,ale myślę że jest na to za wcześnie moje serce mocno krwawi :542: Żegnaj mój kochany przyjacielu
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 13 Lipca 2013, 17:37   

martin, matko...no i się poryczałam... :( ...ponoć czas leczy rany...ale jakim kosztem...nigdy już nie będzie tak samo. Po 3 miesiącach nadal ciężko jest mi patrzeć zdjęcia Risy...brakuje mi jej wygłupów i samego sposobu bycia - uzupełniały się z Korin...no i jest jeszcze Saki...Myślę, że powinieneś wziąć drugiego kulaska albo nawet dwa, będzie Ci łatwiej...nie miej wyrzutów sumienia, to nie Twoja wina, że trafiłeś na taką wet, a nie inną.
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 13 Lipca 2013, 19:27   

martin, tak mi przykro :( Nie możesz sobie nic wyrzucać... To nie Twoja wina - gdybyś wiedział zrobiłbyś co w Twojej mocy - to wet wprowadzała Cię w błąd :-(
Uważam, że nowa kulka bardzo by Ci pomogła przejść przez to. Nic i nikt nie wypełni tej pustki w serduchu jaka zostaje, ale o wiele łatwiej jest przechodzić przez to z kluchem u boku, a tyle kuleczek czeka na tak wspaniały dom.
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 13 Lipca 2013, 20:02   

Martin, smutna historia, ale nie jesteś weterynarzem i nie byłes w stanie ocenić czy wszystko jest dobrze, to nie twoja wina tylko lekarza, wiem,że ból po stracie przyjaciela pozostaje... Trzymaj się i życzę Ci kolejnej wspaniałej przyjaźni, w momencie kiedy będziesz na nią gotowy.
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Lipca 2013, 17:41   

Witaj, martin. Do działu "przedstaw się" rzadko zaglądam, zajrzałam po Twoich komentarzach odnośnie zębów kulki miszatego.
Witam na forum i jednocześnie bardzo współczuję. Tutaj wszyscy Cię rozumiemy- jedni stracili swoich przyjaciół, inni zarywali lub zarywają przy nich noce, kiedy ci się źle czują, nie ma się czego wstydzić. Jedno jest pewne- widać, jak bardzo byłeś z małym związany z Twoich wypowiedzi. Na pewno to czuł, na pewno wiedział. Daj sobie czas, na spokojnie, może kiedyś jakiś puchatek pojawi się jeszcze w Twoim życiu. O Beniu na pewno nigdy nie zapomnisz, on o Tobie też pamięta za Tęczowym Mostem.
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 38