FORUM SZYNSZYLE :: hej Wszystkim :)
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
hej Wszystkim :)
Autor Wiadomość
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 00:19   hej Wszystkim :)

WITAM, jestem szczesliwa posadaczka szylki,
ma juz 18mcy jest to withe pink , samiczka
mieszka w kuchni :) i jest niugienta w oswajaniu :)
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
Michal 
Administrator



Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 00:32   

poccoyo, Witaj na forum.

Cieszę się, że do nas zawitałaś, czasami niestety zdarzają się szynszyle które są "nieugięte w oswajaniu" i możesz mieć taki egzemplarz który się nie oswoi w pełni.
Poczytaj co było pisane o oswajaniu, może coś Ci się przyda. Przenieś też szynszyle, kuchnia to jednak nie jest najepsze miejsce - ciepło i wysoka wilgotność + opary z gotowania, to źle wpływa na szynszyle, dodatkowo szynszyle to zwierzatka nocne i jak w dzień się im przeszkadza, to nie koniecznie one to lubią. hałas i ruch w dzień, może tez negatywnie wpływać na oswojenie szysnzylka, może się po prostu ciągle bać, poza tym, że jak pisąłem kuchnia to słabe miejsce, to zrobił bym eksperyment z przeniesieniem szysnzylka w spokojniejsze miejsce, wypuszczaj go wieczorami, żeby pobiegał, będa w tym czasie przy nim i możesz się zdziwić jaki będzie efekt ;)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 00:38   

wiesz, nie dam rady zmienc miejsca, wszystkie inne miejsca bylby blisko kaloryfera, lub w sypialni, a to odpada;)
szyszka juz sie przyzwyczaila do odglosow, w kuchni prawie nas nie ma caly dzien, wiec ma spokoj, poza tym, biega tylko wieczorami, bo dzieci inaczej by ja wymeczyly
teraz siedzi pod sofa i odpoczywa,
troszke poodbijala sie od scian :) i tyle ja widac ... sproboje tej techniki jaka znalazlam na youTube, link wstawilam (z Twoja pomoca) do tematu oswajanie, takze, oby sie udalo!!
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 00:39   

Dzieki za przywitanie !!!!
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
Michal 
Administrator



Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 00:57   

poccoyo napisał/a:
nie dam rady zmienc miejsca

:/ jednak niezbyt dobrze wystarczy zobaczyć o ile bardziej brudzą się ściany, okna, szafki w kuchni to wszystko ląduje także w futerku szynszyli, ale sama wiesz najlepiej jakie masz możliwości. Powodzenia w oswajaniu, czekam na zdjęcia w galerii i info o postępach w oswajaniu ;-)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 11:34   

Witamy na forum Ciebie i Twoją kuleczkę :)
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
Ostatnio zmieniony przez Duszek 17 Kwietnia 2013, 12:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 12:36   

Hej. Witaj na forum.
Myślę że z czasem twoja nieugięta szynszyla przekona się że mizianie za uszami jest fajne. Moje stadko narazie też dzikuski, ale daje im rok góra dziesięć i będą żebrać o drapanie pod bródką i za ucholami :mrgreen: .
Kula Piękna
 
     
Czarnooka 
Aktywni na forum



Dołączyła: 28 Paź 2012
Posty: 59
Skąd: lubelskie
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 13:37   

witamy ;) kuleczka piękna :D
 
     
Magdaa 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 11 Kwi 2013
Posty: 119
Skąd: Holandia
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 13:44   

Witam!
Ja mam szynszyla od ponad 2 miesięcy. Jak tylko przywieliśmy malucha do domu to odrazu chciałam go wytarmosić:)dużo chodziłam koło klatki i koniecznie chciałam brać malucha na ręce a on bardziej się tego bał niż się przyzwyczajał . Wiem że żle robiłam ale on jest taki śliczny że nie mogłam się powstrzymać. Teraz wiem że to był błąd dałam spokój sobie i jemu i widać efekty:) Maluch sam przychodzi do nas i siada nam na kolanach już prawię wogóle się Nas nie boi:) teraz wiemy że potrzeba czasu i cierpliwości dla takiego maluszka. Dopiero od 3 tygodni daje się pogłaskć ale tylko po główce ale tym razem cierpliwie czekam az się przyzwyczai:)
_________________
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda
 
     
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 13:58   

Mnie chodowca powiedzial ze man glaskac calowac I czesto wypuszczac. Bo im wiecej im dam tym więcej dostane w zamian.
No I wyciagalam z klatki calowalam I tarmosilam
A teras to ode mnie ucieka najszybciej
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
agacik 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 26
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 293
Skąd: Radlin
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 14:16   

niestety hodowca wprówadził Cię w błąd, szynszylki to bardzo płochliwe zwierzątka i trzeba poświęcić im dużo uwagi, i jeśli sam nie będzie czekał na pieszczoty, to nic na siłę
_________________

GALERIA MORTA :-)
Ostatnio zmieniony przez agacik 17 Kwietnia 2013, 14:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Magdaa 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 11 Kwi 2013
Posty: 119
Skąd: Holandia
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 14:17   

Też mieliśmy taki problem im częściej malucha braliśmy tym on bardziej od uciekał więc daliśmy z tym spokój i Nasz problem rozwiązał się sam teraz to Maleństwo samo do nas przychodzi i zasypia na Naszych kolanach:) myślę że z biegiem czasu do głaskania też się przekona. Robimy to spokojnie żeby głaskanie było dla Niego czym przyjemnym :) Pamiętaj nic na siłę. Każda szynszyla jest inna :mrgreen:
_________________
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 14:20   

Może nie tyle tarmosić i głaskać, bo kulka się zrazi do Ciebie. Proponuje złapać na ręce, będzie się wyrywał, więc lekko go przytrzymaj i jak się uspokoi na rękach, to daj smakołyk i wtedy wypuść.
Tomson ma ADHD z plusem, ale po takiej technice widać efekty... Daje się miziać i sam przychodzi.
Wypuszczaj na pokój i siądź na podłodze mając smakołyk w ręku. Pazerność weźmie górę i zacznie przychodzić sam :) a jeszcze jak się nauczy szeleszczenia paczki z malwą albo że coś jest pyszne pyszne to już całkiem będzie namolny z oczami żebraka :mrgreen:
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 15:28   

Witamy na forum :D
Odium, mój Pikacz przy próbie przytrzymania się dziko rzuca, a jak go puszczę i chcę nagrodzić, to zwiewa z prędkością światła :p ciężko będzie ją nauczyć spokojności :roll: za to sama chętnie po mnie skacze, byle jej nie dotykać :521:
 
     
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 18:42   

no to dzis podejscie pierwsze :)
a jakie smakolyki do nagradzania??
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 18:56   

najlepiej kawałeczek jabłuszka, bananka, topinambura lub gruszki oczywiście suszone i w małej ilości co parę dni, z kwiatów nagietek, czarna malwa, płatki rózy.
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 20:37   

Na Boostery działają najlepiej gałązki jabłoni- potną się za to!
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 22:15   

Za jabłka rękę by urwały :mrgreen: a ostatnio kupiłam mix jagód, malin itp to też cieszy się wielkim zainteresowaniem, aż same wskakują do mnie na kanapę małe żebraki :517: jeszcze uwielbiają brokuły suszone.

Daj znać, jak przebiegła akcja :mrgreen: nic tak nie oswaja szyszek, jak żarcie
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 22:19   

Z brokułami uważaj, bo u mnie miały okropne wzdęcia właśnie po brokule...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 17 Kwietnia 2013, 23:58   

akcja na jutro przesunieta, dzis mialam gosci, wlsnie wyszli :)
dam znac na bank
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 18 Kwietnia 2013, 06:38   

Powodzenia. Mam nadzieję że futrzak szybk ozaskoczy co jest dobre i będziesz miała miaziaka kanapowego ;)
 
     
Magdaa 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 11 Kwi 2013
Posty: 119
Skąd: Holandia
Wysłany: 18 Kwietnia 2013, 09:53   

A mój za rodzynka i paluszka (bez soli i z umiarem oczywiście) zrobiłby wszystko:)
_________________
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 18 Kwietnia 2013, 10:43   

Mausi, wiem, że powodują wzdęcia, uważam ;-) i później patrzą z wyrzutem, nie rozumiejąc, czemu pani im nie daje tych wszystkich pysznych jabłek/malinek/brokułów/jagódek z pudełka... parę razy były już próby przechwycenia magicznego pudełka z szyszkowymi słodyczami :-P

Jak sobie usiądziesz gdzieś na podłodze i będziesz podkarmiać, to na początku będzie kraść jedzenie i uciekać, ale później zrozumie, że nie chcesz jej zamordować ani okraść, i powinna jeść przy Tobie i później wskakiwać po jeszcze :-> u mnie wskakują na kanapę i obie rozpoczynają oblężenie, próbując schwytać rękę ze smakołykiem
 
     
poccoyo 
Minimum aktywności na forum



Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 36
Skąd: uk
Wysłany: 21 Kwietnia 2013, 21:44   

wiecie, co, szynszyla nie che mi z klatki wyjsc, a jak wyjdzie cudem to zaraz ucieka spowrotem, nigdy tak nie bylo,
czy to moze byc oznaka stresu przed dziecmi??
_________________
Misia (white pink) wrzesien 2011 z nami od grudnia 2011
Lulu (white willson mosaic) wrzesien 2011 z nami od lipca 2013
Mini (...) czerwiec2013 z nami od kwiecien 2014
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 22 Kwietnia 2013, 07:02   

Może. Moje kluski, dopuki ze przyswoiły sobie iwedzy ze synek ich nie krzywdzi, tez go unikały. Generalnie chowały sie po katach byle by z nim nie wejsc w kontakt wzrokowy. Teraz po ponad poł roku ganiania po domu nie zauważają jego obecności.
Fakt najbardziej aktywne są jak siedze z nimi sama. Jak maz i syn kręcą sie po domu ciut mniej. Aczkolwiek tezjuz to po mału zanika. 1 rok to taki minimum kiedy szynszyl oswaja sie z terenem. Potem już robi sie coraz fajniejszy
Ostatnio zmieniony przez kaffa 22 Kwietnia 2013, 07:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 42