FORUM SZYNSZYLE :: Franek vel. Buba
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Franek vel. Buba
Autor Wiadomość
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 11 Lipca 2013, 13:57   Franek vel. Buba

Dzięki za wszystkie słowa i rady. :) Postaram się jutro zorganizować mu suszonego banana, bo to nie powinno być trudne.

Szyl biega u mnie od mniej więcej 22 (bo dopiero wtedy wychodzi z klatki sam, a nie chcę go wyciągać na siłę) do 4 rano. Czy tyle wybiegu mu wystarczy?

Faktycznie zauważyłam już, że to mała torpeda. :-D Wczoraj na wybiegu chował się głównie za łóżkiem i na każdy mój ruch panikował i uciekał, a dziś biegał po całym pokoju, siadał mi na stopach i jak siedział po środku dywanu, a ja chciałam wyjść z pokoju, to przeszłam może 20 cm od niego i nawet nie uciekł. :-D Ciągle nie daje mi się złapać, żebym go mogła wsadzić do klatki z powrotem, ale za to nie boi się już tak wyciągniętej jednej ręki i kilka razy na wybiegu go pogłaskałam po boczku. Jak chciałam go złapać i przykucnęłam po środku pokoju, to biegał dookoła mnie (choć się nie ruszałam) i odbijał od czego się da. Faktycznie matrix. :lol:

Wczoraj trzymałam go na kolanach 10 minut (nie chciałam go zbytnio męczyć) i spodobało mu się chyba lekkie drapanko za uszkami i mizianie po boczkach karczku.

Myślę, że robimy postępy. ;-)

Ma wodę w pojniku, choć nie widziałam jeszcze, żeby ją pił. (Ale pojnik na pewno działa, nawet trochę cieknie.) Nie widziałam też, żeby jadł, ale jedzenie znika, wiec chyba je. :-D Ma sianko i suszoną pokrzywę. Kupiłam mu też jakiś czas temu korzenie mniszka lekarskiego, bardzo mu smakowały, ale widzę, że już praktycznie nie ma, dwa kawałeczki zostały.

A tu fotki z wczoraj dla zainteresowanych:

(Przepraszam za jakość, ale nie chciałam go flashem stresować. Rzeczy i klatka, którą widać na drugim zdjęciu, należą do mojego szczurasa. Ale szyl tak się lubi za nimi chować albo wpadać do tej dużej miski, że zostawiłam mu je do zabawy na wybiegu.)

Czuję, że zaczynam lubić tego małego śmierdziela... :-D
Ostatnio zmieniony przez Odium 14 Lipca 2013, 22:55, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 11 Lipca 2013, 13:59   

Jeny on jest całkowicie odjazdowy- zakochałam sie w nim.
Jego zachowanie jest normalne - ta rasa tak ma. Widzę że on się z tobą chce zaprzyjaźnić. Oj coś czuję że to będie odwzajemniona przyjaźń
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 26
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 11 Lipca 2013, 14:14   

blanny napisał/a:
Czuję, że zaczynam lubić tego małego śmierdziela...

Hahahah padłam :lol:
i teraz słowa kulki "ee te głupie człowieki nie są wcale takie głupie" :lol:
No więc zapraszam do założenia tematu tutaj http://stare.forum-szynsz...aw-sie-vf41.htm :-D
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Wiek: 38
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 11 Lipca 2013, 16:36   

...matko kochana...!!!...jaki on śliczny...!!! Co do tych chipsów bananowych to nie kupuj ich przypadkiem w markecie tylko w zoologicznym - te "ludzki" są dla szylek niezdrowe bo mają ulepszacze ;) . Skoro maluch tak biegał w koło Ciebie tzn. że Cię polubił...a jak się zdarzy, że Cię poiska choćby w rękę (takie fajne leciutkie skubanie ząbkami) to powinnaś skakać pod sufit bo to oznaka, że jesteś przyjęta do stada :P :lol:
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 11 Lipca 2013, 18:53   

Wiem, co to iskanie, szczurki uwielbiają iskać, jak już "przyjmą do stada". ;)
Na razie tematu nie będę zakładać, bo bez sensu, jak się okaże, że za te kilka dni go siostra zabierze...
Jutro albo pojutrze wybiorę się do zoologicznego, zobaczę, co uda się zorganizować. :)
Dzięki jeszcze raz wszystkim za rady.
_________________
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 11 Lipca 2013, 20:35   

blanny, matko jaki on cudny, a na zdjęciu ma bossska minkę zacałowała bym go :D , a moja mama stwierdziła że jest cudniutki :D
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 11 Lipca 2013, 21:36   

Uroczy ten stwór, nie oddawaj :-D
A, i tylko pamiętaj, że ten banan suszony to nie taki "ludzki" z toną cukru ;-)
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 12 Lipca 2013, 12:11   

Hehe, super, dzięki za miłe słowa. Przekażę mu. :-D

Z tym bananem, to planuję dziś kupić zwykłe banany, znaczy świeże, i samemu je wysuszyć na suszarce takiej do suszenia np. grzybów. (Nie wiem, jak to się fachowo nazywa.) Myślę, że wtedy będzie najzdrowiej. :-)

Taka bonusowa fotka, którą zrobiłam daaawno temu, ale myślę, że tu ogólnie go lepiej widać. ;-)
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Wiek: 38
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 12 Lipca 2013, 12:18   

blanny, cudeńko...ten różowy nosek jest rozbrajający...ja tylko proponuję nie podawać kolb ;) ...jeśli już to bardzo rzadko...max jedna na miesiąc... ;) osobiście nie podaję ich wcale...między innymi mają bardzo dużo cukru...który jak wiemy szkodzi w nadmiarze :)
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
agacik 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 25
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 293
Skąd: Radlin
Wysłany: 12 Lipca 2013, 13:38   

to prawda, zamiast kolby lepiej podać suszone jabłuszko lub pomidorka czy inny suszony przysmak
_________________

GALERIA MORTA :-)
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Lipca 2013, 13:58   

Skoro masz suszarkę- wysusz też jabłuszko. Mój za jabłuszko dałby się oskubać :D I kolby rzeczywiście mu zlikwiduj, lepiej pakuj w niego w rozsądnych ilościach zdrowe przysmaki:

Zioła i owoce
Przysmaki mniej ziołowe :)

Kurcze, szkoda, żeby puszysty wrócił do siostry- widać, że mu się już tych kilka dni z Tobą podoba z tego, co piszesz. Ba! Wyczuwam rosnącą sympatię do niego też z Twojej strony :>

Swoją drogą: piękny jest, pokazałam wczoraj Rodzicom to się naachać i naochać nie mogli.
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


Ostatnio zmieniony przez didaś 12 Lipca 2013, 13:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Lipca 2013, 14:22   

blanny, myszor jest cudny :D Pokombinuj i nie oddawaj go siostrze :) , Niech meszka u Ciebie - siostra będzie go mogła widywac kiedy zechce bez konieczności opiekowania się nim - to dobry deal :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 12 Lipca 2013, 16:24   

Cudeńko, nigdy bym go nie oddała, ten nosalek i te oczątka :->
 
     
Michal 
Administrator



Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Lipca 2013, 16:25   

Aneta jak zobaczyła jego nosek, to na monitor mi się rzuciła
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 12 Lipca 2013, 21:03   

Kupiłam mu dziś w końcu banany suszone w zoologicznym, korzeń mniszka, bo się skończył i karmę ziołowo-owocową dla szynszyl od Herbal Pets, bo dużo tu suszonych przysmaków. Mam nadzieję, że go to zadowoli. :-D
Teraz biega właśnie po pokoju, w tej chwili właśnie wskoczył pod biurko i usiadł koło mojej stopy. :-D

A co do kolb, ja wiem, że są niezdrowe, ale siostra mu kupiła i powiesiła, to wisi. Ale widzę, że nie bardzo ją je. ;-)
_________________
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 26
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 12 Lipca 2013, 21:58   

Przecudna mordunia :-o I oczka pt.: "coś spadło? popsułem? Niee! to na pewno nie ja!" :lol:
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 13 Lipca 2013, 01:13   

Aha, i dodam, bo chyba nigdy nie napisałam i wynikło nieporozumienie... ;-)
Szyl nazywa się Franek (siostra go tak nazwała), ale ja mówię na niego Buba. :-D
Jak biega i zawołam Buba, to od razu na mnie patrzy. :-D
_________________
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 26
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 13 Lipca 2013, 01:18   

Haha :D to przepraszam :D Już zmieniam tytuł tematu :D Ja byłam pewna, że kulka to Blanny :facepalm:
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 13 Lipca 2013, 01:32   

Blanny to mój nick, który pochodzi od mojego imienia. ;-)
A Buba właśnie biega po pokoju. Opanował już wchodzenie i wychodzenie z klatki, kiedy chce. Postawiłam mu po środku pokoju talerzyk z jedzeniem. Teraz mój dywan to jeden wielki śmietnik. Nawet metr dalej leży jego jedzenie. Straszny borciuch. :lol:
_________________
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 13 Lipca 2013, 09:14   

mały jest genialny . Zakochalam się w nim po uszy
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 14 Lipca 2013, 18:19   

Wczoraj byli u mnie znajomi na noc i nie mogłam Buby wypuścić. Kilka razy zajrzałam do niego i po otworzeniu drzwiczek od razu wyskakiwał mi na kolana. (Z których od razu oczywiście uciekał. :-D ) Aż mi było przykro, że musiałam go zamykać z powrotem...

A to zastaję po wejściu do pokoju, jeśli nie ma mnie w nim dłuższy czas:

Czyli: "No weź mnie, weź mnie, weź mnie."

Moja siostra jest z rodzicami na wakacjach. Zadzwoniłam wczoraj do taty i powiedziałam mu, że nie oddam Buby. Wyjaśniłam dlaczego i powiedział, że mam rację i jest za. Jeśli do powrotu mu się nie odwidzi, to rozmowa z siostrą to już tylko formalność i Buba zostaje ze mną. :-)

I mam takie pytanie, bo widziałam na forum, że dużo osób trzyma szyle na żwirku/trocinach. Tymczasem kobieta, od której tata brał dla siostry Bubę, powiedziała mu, że ma go nie trzymać na żadnych żwirkach/trocinach, tylko na sianie. Mi się wydaje to dziwne, bo przecież on to siano je (ma też je w paśniku), to czemu ma chodzić po czymś, co powinien jeść??
Ostatnio zmieniony przez blanny 14 Lipca 2013, 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Alarice 
Demon aktywności na forum



Wiek: 27
Dołączyła: 01 Maj 2013
Posty: 868
Skąd: Łódź
Wysłany: 14 Lipca 2013, 18:23   

blanny, dobre masz przeczucia - szynszyl absolutnie nie trzyma się na sianku, ponieważ one je jedzą, a jedzenie obsiusianego sianka do najzdrowszych nie należy. Używa się np. granulatów czy trocin (ale na trocinach się nie znam, bo sama nigdy nie używałam). Granulaty takie to przykładowo Pinio - ale jest on dość drogi, po jakimś czasie okazuje się, że najwięcej pieniędzy idzie na żwirek :D Dlatego ja używam granulatu z allegro, który występuje pod nazwą Kicia - i mogę go polecić. Jest oczywiście wiele więcej takich żwirków, to już kwestia gustu :)
I baaardzo gratuluję decyzji "kradzieży" Buby! :) Witamy Cię pośród szynszylomaniaków, szynszyloza to choroba zakaźna! :)
_________________



Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
 
     
Odium 
Administrator



Wiek: 26
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 14 Lipca 2013, 18:28   

blanny napisał/a:
to czemu ma chodzić po czymś, co powinien jeść??

Idealnie to ujęłaś! :) Siano w ogóle nie chłonie siuśków przez co, szybko zaczyna śmierdzieć i gnić no i poza tym jak szyl zje sianko na które nasikał to całkowicie na nic - wiadome :)
Polecimy Ci żwirek drewniany np Pinio - http://t2.gstatic.com/ima...MVjQQw3ry8BoqjF
a wygląda tak http://www.zooplanet.pl/i...ch-lasu.803.JPG
Po nasikaniu rozmięka się w pył i wchłania nieczystości no i zapach.
Poza tym nie musisz go sypać na całą powierzchnię kuwety, wystarczy, że czymś wydzielisz np w rogu, albo wsypiesz w coś ciężkiego - miseczkę czy specjalny narożny pojemniczek. Klucha będzie tam sikała.
blanny napisał/a:
Zadzwoniłam wczoraj do taty i powiedziałam mu, że nie oddam Buby

Hahaha :D Wiedziałam! :soczek:
Już stwierdzam, że Cię uwielbiam :lol:
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 14 Lipca 2013, 18:34   

Brawo za decyzję :D

Ja również polecam Pinio lub Pigwę, pachną drewnem i tak jak Odium pisała szyszkom nie trzeba sypać ściółki po całej kuwecie. Nie wiem jak dużą masz klatkę, ale możesz dokupić małą kwadratową brytfannę, ustawić w rogu i tam sypać żwirku. Zwróć uwagę przy kupnie żwirku, żeby nie był zbrylający, bo to chemia, a szyszki mają tendencję do podgryzania świeżego peletu.

Powiedz mi jeszcze co ile i w czym go kąpiesz, bo na zdjęciu ma dość "skundlone" futerko.... polecam Pucka, już po jednej kąpieli zobaczysz kolosalną różnicę ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
Ostatnio zmieniony przez Mausi 14 Lipca 2013, 18:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
blanny 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 28
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 9
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 14 Lipca 2013, 18:47   

Czyli dobre przeczucie z tym sianem miałam. :-/
Niestety ze żwirkiem drewnianym będzie problem, bo ja mam astmę oskrzelową w takim dość ciężkim stopniu i przy drewnianym żwirku mam straszne duszności i ciężko mi się oddycha. Używałam Pinio przy szczurach, ale powiem szczerze, że wolałam Cat's Dream. ;-)
A czy trociny Chipsi będą dobre? One są bezzapachowe albo jabłkowe/truskawkowe/cytrynowe. One przez zaszczurzonych są bardzo polecane, też do tanich nie należą, ale ładnie pachną, są miękkie i wytrzymane. No nie mam przy nich problemów z oddychaniem.

Co do futerka, to właśnie z tym futrem jest masakra. :-/ Mi się wydaje, że ono jest takie "tłustawe" w dotyku.
Piasek jest oczywiście znienawidzonej przeze mnie firmy - Vitapol. :-| Domyślam się, że jest mega badziewny, ale to nie ja go kupowałam, a jest jeszcze całe opakowanie. :-/
Co do częstotliwości kąpania, siostra kąpała go raz na dwa-trzy tygodnie, ja przez pierwsze trzy dni go kąpałam codziennie, ale poradzono mi, żebym kąpała go raz na dwa-trzy dni, więc tak planuję robić. Dziś będzie się kąpał. ;-)

I dzięki wszystkim za wsparcie. :-D Przyznam, że nigdy na szyla bym się nie zdecydowała i teraz, gdybym miała Bubę oddać, to też na pewno nie wzięłabym szyla do siebie, ale Buby mi szkoda i nie mogę patrzeć jak siostra go zaniedbuje. To fajny, miły chłopak. Bardzo kontaktowy i uroczy. :-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 42