FORUM SZYNSZYLE :: STRACH: Boi / wyrywa się / trzęsie się / inne
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Michal
3 Kwietnia 2013, 22:16
STRACH: Boi / wyrywa się / trzęsie się / inne
Autor Wiadomość
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31 Grudnia 2008, 00:00   STRACH: Boi / wyrywa się / trzęsie się / inne

Jest to pytanie zadane dla mnie poprzez formularz kontaktowy na stronie www. Bartek ma problem z samicą szynszyla:



"Mam problem z samica szynszyla podobno ona ma 8 miesięcy jest większa o połowę od samca z tego około 3 miesiące jest u mnie i jak wkładam rękę do klatki lub che ją wziąć to piszczy na mnie aż staje na łapach tylnych jak by chciała walczyć?"
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
Ostatnio zmieniony przez Mausi 13 Lipca 2013, 16:22, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31 Grudnia 2008, 00:03   

Witaj. To normalne, że samica jest większa od samca (u mnie jest tak samo) i też miałem problem z białą samicą, gdy ją przyniosłem do domu, też się broniła stając na tylnych łapach.

Co do wyjmowania szynszyla z klatki to nie powinieneś tego robić na siłę poprzez wkładanie ręki i wyjmowanie szynszyli. Ja swoją szynszylę przyzwyczajałem do siebie siedząc przy klatce trzymałem np.: troszkę sianka w ręku, tak, aby z ręki mało wystawało, szynszyla jest na tyle ciekawska, że w końcu przełamie strach i podejdzie, gdy już podejdzie poczuje twój zapach i jeżeli jej nie wystraszysz to po pewnym czasie zacznie Ci ufać. U mnie było tak, że gdy już podchodziła do mojej ręki kładłem rękę na brzegu klatki i pozwalałem, żeby szynszyla ją badała, ale w tempie jaki ona uzna za stosowne. Takie oswajanie zajęło mi około 6-7 tygodni, ale gdy szynszyla jest bardzo bojaźliwa, niestety tyle może to potrwać, więc musisz być bardzo cierpliwy i systematyczny.

Obecnie moja biała szynszyla jest najodważniejsza i absolutnie się mnie nie boi, nawet, gdy robię coś w klatce a ona chce wyjść na pokój to próbuje ją przepędzić z powrotem ona nie dość, że się nie boi to jeszcze swoimi łapami odpycha moją rękę :) Życzę cierpliwości i powodzenia
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
pitrej2 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 19
Wysłany: 26 Lutego 2009, 15:00   

A czy to prawda że powinno się 1 tydzień nie wyjmować szylki z klatki ze by się przyzwyczaiła najpierw do właściciela.



<słownik ortograficzny>
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 28 Października 2010, 17:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Lutego 2009, 16:35   

Przez ile czasu to raczej nie ma reguły ważne, żeby nie na siłę. Jak trafi Ci się spokojny niebojaźliwy szynszyl to jeszcze tego samego dnia możesz się z nim bawić. Szynszyle które my sprzedajemy są oswojone i nie boją się ludzi nawet nowo poznanych, ostatni nasz szynszyl na rękach nowej właścicielki poszedł spać :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
kkoozzaa20 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 16
Wysłany: 20 Kwietnia 2009, 22:46   

mój też po 2 dniach poszedł spać na rekach a ja nie wiedziałem co mu tak go głaskałem siedział spokojnie i w końcu spac poszedł:)
 
     
Oksanaz 

Dołączyła: 23 Maj 2009
Posty: 1
Wysłany: 23 Maj 2009, 23:30   Szynszyl bardzo się mnie boi jak go przyzwyczaić

Mam szynszyla dostałam od sąsiadki ale on bardzo się mnie boi jak go przyzwyczaić do mnie...??
 
     
DeMoH 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 24 Kwi 2009
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 24 Maj 2009, 16:05   

Dawaj mu rodzynki, czasami powoli staraj się go pogłaskać (ale nie za często, bo może się bardziej przestraszyć). Ogólnie zanim się do Ciebie przyzwyczai to trochę czasu minie.
 
     
ewula 

Dołączyła: 27 Maj 2009
Posty: 1
Wysłany: 27 Maj 2009, 20:25   

Właśnie dziś kupiliśmy małego chłopczyka jest wystraszony troszkę, jak go zacząć oswajać, dziękuje za pomoc, pozdrawiam.
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Maj 2009, 21:05   

Ja swoją szynszylę przyzwyczajałem do siebie siedząc przy klatce trzymałem np.: troszkę sianka w ręku, tak, aby z ręki mało wystawało, szynszyla jest na tyle ciekawska, że w końcu przełamie strach i podejdzie, gdy już podejdzie poczuje twój zapach i jeżeli jej nie wystraszysz to po pewnym czasie zacznie Ci ufać. U mnie było tak, że gdy już podchodziła do mojej ręki kładłem rękę na brzegu klatki i pozwalałem, żeby szynszyla ją badała, ale w tempie jaki ona uzna za stosowne. Takie oswajanie zajęło mi około 6-7 tygodni, ale gdy szynszyla jest bardzo bojaźliwa, niestety tyle może to potrwać, więc musisz być bardzo cierpliwy i systematyczny.

Obecnie moja biała szynszyla jest najodważniejsza i absolutnie się mnie nie boi, nawet, gdy robię coś w klatce a ona chce wyjść na pokój to próbuje ją przepędzić z powrotem ona nie dość, że się nie boi to jeszcze swoimi łapami odpycha moją rękę :) Życzę cierpliwości i powodzenia
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
DeMoH 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 24 Kwi 2009
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 30 Maj 2009, 18:16   

BTW. Mam podobny problem z szynszylem - boi się on prawie wszystkiego (głównie chodzi o dźwięki, nawet te ciche). Nie boi się tylko mnie i niektórych osób z mojej rodziny. Na początku myślałem, że po prostu musi się przyzwyczaić. Jednak minęło już sporo czasu od kiedy go zakupiłem.

Czym może to być spowodowane? Jak temu zaradzić?
 
     
Nano90 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 35
Skąd: Poznań
Wysłany: 4 Czerwca 2009, 16:48   

hej próbowałam mojego dziś oswajać tak jak ty swoją białą szynszylę, ale narazie nie daje to skutku... siedziałam pół godziny z ręką w klatce i smakołykiem a Franek ma mnie gdzieś :-( nie podszedł ani razu... trzyma sie jak najdalej a jak zbliżałam do niego rękę z jedzonkiem to na mnie fuczał przez jakiś czas i próbował uciekać :-/ :cry:
_________________
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie, lecz tych, co maja inne zdanie, ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć...
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Lipca 2009, 11:47   

Daj więcej swobody szynszylkowi, np. wypuść go na mały przedpokój i usiądź na podłodze niech szynszyl biega wokół ciebie i zapoznaje się z twoim zapachem. Nie próbuj go głaskać tylko czekaj cierpliwie, a on na pewno się tobą zainteresuje (szynszyle z natury są ciekawskie) i zacznie cię wąchać, podskubywać a z czasem wskakiwać na kolana. Do oswajania potrzeba dużo czasu i cierpliwości ale na pewno ci się uda. Pamiętaj, żeby wybiegi organizować wieczorami, gdy aktywność szynszyla jest zwiększona :) Powodzenia!!!
 
     
rosolek91 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 15
Wysłany: 11 Lipca 2009, 20:09   

Ja bardzo czesto mowie do mojej dziwczynki :) i wiem ze mnie slucha bo siedzi i wpatruje sie we mnie :) wiec moze tez sprobuj moze pomoze :) :-) :-) :-)
 
     
Nano90 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 35
Skąd: Poznań
Wysłany: 12 Lipca 2009, 16:03   

owszem wskakuje mi na kolana jak siedzę przed kompem, ale wtedy się nie mogę ruszyć ... bo jak się lekko poruszę to zaraz ucieka ;/
_________________
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie, lecz tych, co maja inne zdanie, ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć...
 
     
jaskolka 

Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 4
Wysłany: 22 Wrzeœnia 2009, 11:16   

Oswajanie szynszyli nie jest łatwą sztuką, ale można sobie z tym poradzić. Niektórzy wolą powoli, inni robią to szybciej. Mój sposób to po prostu branie szylki na ręce- od małego (najlepiej kiedy są kilka dni po urodzeniu i kiedy samica przestaje się złościć). Swoje maluchy dostałam jak były już większe. Samiec miał 3 i pół miesiąca, a samica 4 i pół. Samiec był dużo ciekawszy i właściwie od początku wskakiwał na ręce. Samica wręcz przeciwnie. Pierwsze próby zbliżenia ręki do samicy kończyły się obszczekaniem i wręcz pogryzieniem. Oswajanie powoli na smakołyki nie skutkowało (próbowałam przez około 2 tygodnie). Dopiero, kiedy szynszylę zaczęłam wyjmować na siłę z klatki (zaczęło się od potrzeby posprzątania jej klatki) i nosiłam ją przy sobie po 15-20 minut dziennie, momentalnie zmieniła podejście do mnie. Za każdym razem kiedy dała się złapać dostawała rodzynkę- jako wynagrodzenie (wątpliwego) stresu. W tej chwili samica jest najbardziej do mnie przywiązana. Nie boi się, a gdy ją wypuszczam nigdy nie odchodzi ode mnie dalej niż na póltora metra (tak jakby się bała, że ją porzucę).

Samiec natomiast ma mnie "w poważaniu". Owszem, sam na ręce wskakuje jak jest w klatce, ale nie czuje się przywiązany i tylko szuka sposobu jak tu uciec i sie gdzieś zaszyć, tak abym nie widziała;).



Jedyny problem z moimi zwierzakami jest taki, że gdy otwieram im klatkę i pozwalam wyjśc, to one nie chcą :| Chyba, że sama wezmę je na ręce, wyjmę z klatki i wypuszczę (wtedy szaleją ;) ).
Ostatnio zmieniony przez jaskolka 22 Wrzeœnia 2009, 11:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
mariusz0505 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 17
Skąd: Kielce
Wysłany: 27 Października 2009, 08:44   

Mojego szynszylka oswajałem ok 1 tyg ale był mały ok 3 miesięcy, teraz sie ze mną droczy jak go puszcze to podchodzi podgryzie mnie i ucieka :) a jak nie zareaguje na niego to zaczyna "szczekac" i chce na ręce żeby go głaskac i trzeba go uspokajac bo bedzie tak plakal :P
 
     
Wiewiora 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 79
Skąd: Skrzyszów, woj. śląskie
Wysłany: 28 Października 2009, 20:41   

moj tez sie juz do mnie przyzwyczail, choc jak jest ktos "obcy" to jest bardzo spokojny i ostrozny no i latwo go idzie przestraszyc, ale mi czesto na kolana wchodzi i patrzy co ja robie ;-) a jak uslyszy ze biore woreczek z rodzynkami do reki to leci jak torpeda do mnie i chce mi woreczek z rak wyrwac :-P
_________________
Kasia
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 13 Listopada 2009, 11:10   

Weterynarz mówił mi, że mogę dawać szynszylowi po 1 lub 2 rodzynki kiedy ma problemy z wypróżnieniem. Twój nie ma biegunki po rodzynkach?
_________________
Lucyna
 
     
Balbina 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 5
Skąd: milówka
Wysłany: 14 Listopada 2009, 00:57   Szynszyl się boi

Najmniej boi się chyba szynszyla młoda, co dopiero odseparowana od matki, bo szybko się przyzwyczaja do nowej...

Ja swojego Billego dostałam jak miał ok.3-4 tygodni, pokój akademicki był jego królestwem. I jak na strachliwe z reguły zwierzątko....był bardzo odważny.

Wszystko zależy od tego w jakim środowisku taki szynszyl przebywał , jeżeli zanim trafi do Nas miał niemiłe przeżycia, to troche trwa zanim się oswoi....ale bywają też wredne charakterki, złośnice, Jak moja Balbina.
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 14 Listopada 2009, 11:53   

ja jestem w trakcie oswajania 9letniej samiczki, (teraz śpi na boku w klatce ;-) )

co do rodzynek to dostaje dziennie ok 2-3 rodzynek(nie jakiś tam gigantycznych) i bobki robi normalne, zanim się nią zaopiekowałem widywałem ją prawie codziennie na fermie, i to tam miała jakieś problemy jeśli chodzi o wypróżnianie (słabe biegunki) a rodzynek tam nie jadała za często..musiał to być inny czynnik ale nie wiedzieliśmy co bo inne nie miały takiego problemu a jadały to samo.

co do oswajania jej to długa historia więc tak po łepkach:

poznałem ja na fermie, nie miała dużego zaufania, prędzej lekkie obawy, do tego stopnia że sikała celując w zagrożenie (trafiła raz w twarz kolegę który sprzątał pod klatką :-> )

razem z koleżanką za każdym razem będąc na fermie poświęcaliśmy trochę czasu jak największej liczbie maluchów, mówiliśmy do nich, wkładaliśmy rękę do klatki(powoli i spokojnie), płatki górskie w miseczkach im dawaliśmy, spora część się przekonała do nas i pozwalają nam robić w klatkach co chcemy, teraz jak się rodzą maluchy staramy się je przyzwyczajać do ludzi aby nie były z nich jakieś dzikusy, choć dzikusa też idzie oswoić - Czarna zwraca uwagę jak do niej mówię i zdaje mi się że spora cześć rozumie, a chociażby wtedy gdy zwracam jej uwagę że tam nie wolno...ale w kontaktach człowiek zwierze(niezależnie od gatunku) najważniejszy jest ton wypowiedzi.



Kto odseparował takiego młodzieńca od matki?? - mało odpowiedzialne zachowanie :-|

3-4 tygodnie to nawet nie miesiąc,

my 'nasze' szynszyle odsadzamy najprędzej w wieku 3-4miesięcy, często też później nawet.

Ps. jeśli masz jeszcze kontakt z osoba u której rodził się Bille to zwróć jej na to uwagę - dla dobra maluchów
_________________
Konrad - koniu:)
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 30 Października 2010, 23:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Listopada 2009, 00:44   

koniu napisał/a:
płatki górskie


A cóż to takiego :?:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 15 Listopada 2009, 10:01   

płatki owsiane górskie...odruchowo opuściłem słowo owsiane bo u nas to już każdy wie ;-)

dlatego takie, bo one są największe jeśli chodzi o wielkość płatka, więc maluchowi łatwo go łapkę chwycić :-) a kosztują jakoś do 2zł za opakowanie.
_________________
Konrad - koniu:)
 
     
Balbina 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 5
Skąd: milówka
  Wysłany: 15 Listopada 2009, 23:21   

Chyba nie będę zwracac uwagi, dlatego że lepiej jak szybciej trafił do mnie aniżeli został tam skąd przyszedł. A wiem co mówię....

Dziękuję za troskę, wiem że zbyt wcześnie został odstawiony ale czasami nie mamy wpływu na to co robią inni.



Pozdrawiam,
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 15 Listopada 2009, 23:25   

zawsze można spróbować wpłynąć na tak nieodpowiednie źródło, możesz szerzej opisać to miejsce?? (hodowla czy osoba prywatna i stan utrzymania, jak wyglądają inne osobniki, np rodzice malucha)
_________________
Konrad - koniu:)
 
     
Wiewiora 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 79
Skąd: Skrzyszów, woj. śląskie
Wysłany: 16 Listopada 2009, 16:27   

i takie płatki mogą jeść szynszyle?

a jeśli chodzi o te rodzynki to mój Albercik dostaje raczej codziennie 2 góra 3 rodzynki i nic mu nie jest ;-) oczywiście ma jeszcze sianko w klatce, kostkę wapienną no i jakiś kawałek gałązki do obgryzania :->
_________________
Kasia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 42