FORUM SZYNSZYLE :: Problem z łapaniem / zaganianiem do klatki / braniem na ręce
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Problem z łapaniem / zaganianiem do klatki / braniem na ręce
Autor Wiadomość
Endriu 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 11 Sie 2011
Posty: 5
Skąd: TOmaszów Lubelski
Wysłany: 11 Sierpnia 2011, 16:40   Branie szynszyli na ręce

Witam. Mam szynszylka od prawie roku. Gdy go kupiłem miał 4-6miesięcy (nie pamiętam :mrgreen ). Jak go przyzwyczaić do brania na ręce? I czy nie jest za późno?
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 11 Sierpnia 2011, 21:44   

Poprostu zacznij go brać naręce ...stopniowo coraz częściej. Szylki zazwyczaj tego nie lubią ale jak się przyzwyczają to dzielnie będą znosiły kilkuminutowe pieszczoty ;-)
_________________
Asia
 
     
Endriu 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 11 Sie 2011
Posty: 5
Skąd: TOmaszów Lubelski
Wysłany: 12 Sierpnia 2011, 13:37   

Dziękuję bardzą :)



(celowe pisanie bardzą, nie bardzo ;) )
 
     
Fiolka3335 
Aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 93
Skąd: Jordanów
Wysłany: 12 Sierpnia 2011, 14:25   

Możesz go zachęcić jakimś smakołykiem :lol: :lol:
_________________
Toby:D
 
     
emilu1604 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 9 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 236
Skąd: okolice Słupska
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2011, 18:47   

Ja też zamierzam nauczyć Szylkę brania jej na ręce. Na razie szczeka na mnie, ale mam nadzieję, że się przyzwyczai :-D



[ Dodano: 1 Wrzesień 2011, 18:49 ]

A jak wasze kulki znoszą te "tortury" :-P ? Wyrywają się, krzyczą na was???
_________________

 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2011, 19:03   

Czasami krzyczy jak muszę nosek mu posmarować
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
Ostatnio zmieniony przez Szynszyl 1 Wrzeœnia 2011, 19:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Malutka8820 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 40
Skąd: Lubin
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2011, 19:54   

mój w ogóle na mnie nie szczekał ani nie burczał, nawet nie próbował ugryźć tylko się bardzo płoszy
_________________
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2011, 21:52   

Mój dlatego tak reaguje bo to trochę śmierdzi a to na nosku. Czasami próbuje ugryźć patyczek.Ugryzł jeszcze weta w weterynarii.
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 1 Wrzeœnia 2011, 22:30   

Nasze są nauczone i jakoś problemu z tym nie mamy :-) podchodzę, podnoszę...... :-)
_________________
Asia
 
     
emilu1604 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 9 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 236
Skąd: okolice Słupska
Wysłany: 2 Wrzeœnia 2011, 14:21   

Masz szczęście Asia, że nie masz z tym problemu. Mam nadzieję, że mój uparciuch też nie będzie robił promlemu po jakimś czasie :-)
_________________

 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 2 Wrzeœnia 2011, 17:28   

Mówię to ze też go biorę podnoszę
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Karolina9617 
Aktywni na forum



Wiek: 23
Dołączyła: 14 Cze 2011
Posty: 90
Skąd: Kuźnia Raciborska
Wysłany: 17 Października 2011, 20:53   

U mnie buntuje się Kasia. Zawsze ucieka , a czasami nawet obsikuje. Staram sie robic co moge, daje jej rodzynke, zeby sie tak nie denerwowala, ale to i tak na nic. Porazdzce co moge jeszcze zrobic? Oprocz oczywiscie brania jej czesto na rece.





Pozdrawiam
_________________
Pozdrawiam serdecznie :* )



Karolina
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 17 Października 2011, 21:38   

Teraz i maluszki się nauczyły...podniosę, wytarmoszę i odstawię :-D
_________________
Asia
 
     
emilu1604 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 9 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 236
Skąd: okolice Słupska
Wysłany: 19 Października 2011, 10:51   

Karolina9617, też mam ten problem, moja Szyla strasznie wrzeszczy na mnie jak chcę ją wziąć na ręce, ale mnie jeszcze nie obsikała
_________________

 
     
Kacper4500 

Wiek: 39
Dołączył: 22 Paź 2011
Posty: 1
Skąd: Tychy
Wysłany: 22 Października 2011, 20:33   

Gdy kupiliśmy naszego szynszylka miał trzy miesiące.

W grudniu minie rok i od samego początku był brany na ręce w pierwszej chwili zupełnie nie chciał siedzieć ani przez chwilę.

Minęło kilka tygodni gdy zaczął tolerować branie na ręce, przez krótką chwilę, ale za to teraz sam przychodzi i siedzi, lub zaczepia do zabawy.

Mamy działkę i se spaceruje po trawniczku, no może jeśli jest gorąco wtedy chowa się gdzieś pod jakimś krzaczkiem. Syn najczęściej się nim opiekuje i chodzi za nim jak pies i to bez smyczy.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 23 Października 2011, 17:54   

No to masz wyjątkowego szylka;)))
_________________
Asia
 
     
kusiaczek2001 


Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 2
Skąd: Sępólno Kraj
Wysłany: 26 Grudnia 2011, 20:46   

Mój sam wchodzi mi na ręke.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 27 Grudnia 2011, 11:08   

Kacper4500, tak swoją drogą....to na tej działce uważajcie. Moja koleżanka straciła w ten sposób króliczka...jakieś ptaszysko go porwało :-(
_________________
Asia
 
     
szyszunia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 16
Skąd: Zalasowa
  Wysłany: 30 Grudnia 2011, 20:39   szynszyl

mój szynszyl oswoił się a mam go 8 miesięcy. ale jak moge go przyzwyczaić do brania na ręce?





PS: piszcie szybko, pomocy!
_________________
konie, psy i szynszyle
 
     
szyszunia 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 16
Skąd: Zalasowa
Wysłany: 30 Grudnia 2011, 20:59   

;-) ;-) ja zamierzam nauczyć szynszyla, brania na ręce. mojego kochanego Leośa. :-D :635:



[ Dodano: 30 Grudzień 2011, 21:06 ]

wielkie dzięki! :mrgreen: :-D :-D :lol:



[ Dodano: 1 Styczeń 2012, 14:16 ]

fajny szylek kacper4500
_________________
konie, psy i szynszyle
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 30 Grudnia 2011, 21:01   

Takie powielanie tematów to spam.



Zobacz tutaj masz taki sam wątek :arrow: http://stare.forum-szynsz...opic.php?t=1041



Jeśli masz problem ze stwierdzeniem, czy dany wątek już był, skorzystaj z szukajki forumowej bądź ze spisu tematów :arrow: http://stare.forum-szynsz...e9bf1b2e218bcc3
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 16 Marca 2012, 16:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
paulisian 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 30
Dołączyła: 14 Gru 2011
Posty: 44
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 3 Stycznia 2012, 21:39   

ja uczę powoli mojego Pixusia brania na ręce. Od jakichś 2 tygodni regularnie staram się go brać na ręce i coraz lepiej mi idzie moim zdaniem ;) bo początkowo to tak mu serduszko szybko biło, że się bałam, że się może coś mu stać :( ale teraz wiadomo - nie chce być brany na ręce, bo go to za bardzo nudzi ;) ale mimo wszystko ja go dzielnie biorę na łapki a on (nie)stety musi to wytrzymywać. Staram się też, by to za długo nie trwało, bo potem całkowicie mi się młody zniechęci i będzie totalny problem.
 
     
iza 

Wiek: 20
Dołączyła: 27 Lut 2012
Posty: 2
Skąd: wroclaw
  Wysłany: 1 Marca 2012, 20:57   

moja szynszyla tez tego nie lubi. czy myslicie ze jak bede ja brala czesciej na rece to sie poprawia nasze stosunki wobec tego? czy moze ona zdziczeje z powodu strachu? wczesniej jak ja nosilam to po wlozeniu ja do klatki sikiala na mnie i na moja siostere i nas gryzla(lekko ale i tak).



[ Komentarz dodany przez: Michał: 2 Marzec 2012, 04:01 ]

Zajrzyj proszę do REGULAMINU i przeczytaj jak należy pisać na naszym forum.
 
     
szynszyli_tata 
Aktywni na forum


Dołączył: 05 Cze 2012
Posty: 63
Skąd: KrK
Wysłany: 5 Czerwca 2012, 22:27   

Moje były przyzwyczajone od małego. Maja trzy miesiące i praktycznie cały czas podczas zabawy wskakują na ręce, nogi, głowę. Gdzie się da. Z braniem na ręce nie ma problemów. Oczywiście nie usiedzą długo, ale same chodzą żeby je gdzieś przenieś, a potem zeskoczyć na rękę i od nowa..

Wydaje mi się, że nie ma co robić tego na siłę i to kwestia czasu. Tak, żeby nie miały przykrych doświadczeń z tym związanych. Moje są z nami codziennie po 3, 4 godziny i czasem biegają same czasem trochę intensywniej bawią się z nami i wtedy jest moment żeby się oswajały z rękoma.
 
     
beucioo 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 14 Paź 2011
Posty: 21
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 20:46   

Mój Winkler też nie lubi być brany na ręce. Jak próbuje go wziąć to szczeka, czasem mi sie udaje jak już zmęczy się bieganiem :P Mojej siostry samiczki bez problemu się dają brać na ręce od małego. Myślałam że chodzi o płeć, ale jak czytałam posty że samiczki też nie chcą być brane na ręce to moja teoria upadła :D



Winkler ogólnie lubi biegać koło mnie i po mnie, lubi być łaskotany i głaskany, ale jeżeli chodzi o branie na ręce to już ucieka.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 37