FORUM SZYNSZYLE :: PONOWNE OSWAJANIE: stracił zaufanie/ wystraszył się/ dorasta
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Michal
2 Lipca 2012, 01:25
PONOWNE OSWAJANIE: stracił zaufanie/ wystraszył się/ dorasta
Autor Wiadomość
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
  Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:07   PONOWNE OSWAJANIE: stracił zaufanie/ wystraszył się/ dorasta

Hey, Czy ktoś może odpowiedzieć mi co stało się z moim Szynszylkiem? Problem polega na tym, że od około 3-4 dni Szyla- która jest już od dawna oswojona! - zaczęła wykazywać wobec domowników agresję, już do nas nie podchodzi, jak usiłuję ją dotknąć to fuka,szczeka, skrzeczy dosłownie :511: nie biega z radością po mieszkaniu tylko jest spanikowana i najczęściej wchodzi w taki jeden kąt za szafką w kuchni który nigdy wcześniej jej nie interesował! ;/ Ogólnie jest jakaś nabuzowana.. Zachowuję się tak jakby ciągle była przestraszona.. nikt tylko nie wie co jej się stało :(:: jesteśmy bezradni- Szyla nam dziczeje z dnia na dzień! a wczoraj mnie nawet obsikała (jak wkładałam ją do klatki) - pierwszy raz w życiu :( coś jest nie tak, pytanie tylko o co jej chodzi... ??? :cry:
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
Ostatnio zmieniony przez Mausi 13 Lipca 2013, 23:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:22   

anula1209, musiała się czegoś bardzo wystraszyć... Nie ma innej opcji :-/ masz domek w klatce? czy klatka jest przystawiona choć z jednej strony do ściany? Czy masz jakieś inne zwierzęta (może któreś je terroryzuje, jak nie widzisz)? Czy przebywa w ciągu dnia w spokojnym miejscu, tak aby mogło wypocząć? Może ma oznaki jakiejś choroby, zauważyłaś coś w wyglądzie? To gra trochę w 100pyt, bo jest za mało informacji. Coś ewidentnie się stało, musisz dociec co to było i zlikwidować tą przeszkodę...
 
     
emilu1604 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 9 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 236
Skąd: okolice Słupska
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:28   

Ciężko tak jednoznacznie określić co się stało z twoją Szylką. A w jakim jest wieku i ile ją macie u siebie? Może wchodzi w okres dojrzewania i hormony buzują? A może ktoś ją wystraszył i teraz się panicznie boi wszystkiego. A może jest zazdrosna o jakies inne zwierzątko? Masz jeszcze jakieś inne zwierzaczki w domu albo miałaś styczność z innym zwierzakiem, a ona to wyczuła?



[ Dodano: 1 Lipiec 2012, 10:29 ]

marl napisał/a:
To gra trochę w 100pyt, bo jest za mało informacji
dokładnie za mało o niej wiemy, żeby jednoznacznie określić powód jej odmiennego zachowania
_________________

 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:35   

domek jest, klatka w spokojnym miejscu, przy ścianie , zwierząt innych nie ma, Szyla ma pół roku,

jest jedna rzecz którą podejrzewam, kiedy mój chłopak próbował ją schować do klatki właśnie koło 4 dni temu nagle usiłowała mu wyskoczyć z rąk i on wtedy musiał przytrzymać ją za ogon, czy to możliwe że od złapania za ogon tak się zachowuje? no nie powiem bo niezwykle rzadko jestem zmuszona złapać ją za ogon, od kiedy ją mam to zdarzyło się może raz-dwa. Więc mogła doznać jakiegoś szoku?

A jeszcze jedna rzecz futra nie gubi wcale, a wydaje mi się że ona bardziej niż przestraszona jest wściekła... i ma takie zmienne humorki że albo nie chce wyjść z klatki albo nie daje się schować.. i ciągle to fukanie.. jak tylko wystawiam do niej rękę to się stroszy.

I zaczęła bardzo dokuczać, agresywnie obgryza półki i meble których wcześniej nawet nie dotknęła. Dosłownie jakby była w jakimś transie.



[ Dodano: 1 Lipiec 2012, 10:37 ]

gdyby szynszyle miały wściekliznę to pewnie byłoby to... :623: ja się zaczynam jej już bać, że mnie w końcu ugryzie
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:38   

To samczyk?
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:39   

jeszcze coś, rękę traktowała jako środek transportu, wskakiwała i grzecznie ją wyciągałam, teraz wskakuję na rękę i sama próbuje szybko wyskoczyć albo robi takie coś , jakby kopała, drapie po rękach .. nie wiem jak to nazwać, tak jakby chciała ominąć dłoń



[ Dodano: 1 Lipiec 2012, 10:39 ]

nie nie, kobietka :)
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:40   

U mnie taki złośliwiec był z Szarika właśnie jak miał koło 6 miesięcy, wtedy dojrzewa i mu hormony buzują ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:41   

o jeju ale to mija ?
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:41   

A jak długo jest na wybiegu? Może brakuje jej ruchu?
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:41   

anula1209, Tak nawiasem mówiąc szyle mogą mieć wściekliznę, ale to bardzo rzadkie i zdarza się raczej na fermach...

Wątpię, żeby to złapanie za ogon było tak brzemienne w skutki no ale może Twój szynszyl jest taki wrażliwy i tak się zachowuje. Na pewno nie możesz teraz za wszelką cenę starać się go udobruchać. Musisz proces oswajania zacząć od początku tzn nie bierz jej na razie na ręce, dawaj smakołyki, nic na siłę - jak odzyska poczucie bezpieczeństwa to będzie taka, jak przedtem :-D
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:42   

Tak to mija :) Jesteś pewna, że to samiczka?
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 1 Lipca 2012, 10:50   

tak samiczka bo już była u weta i nie było wątpliwości :) no widzicie a ja właśnie z sercem do niej chciałam ją przekupić , głaskanie pieszczoty... :P to teraz będę od nowa traktować ją z dystansem. A co do wybiegu to puszczam ją przeważnie 3 razy dziennie po około godzinie, no i tylko wieczorami bo za dnia to zaszywa się gdzieś i śpi, więc jak już zaczyna wyglądać z domku to dopiero ją puszczamy.

Brakuje mi tego skakania radosnego po wszystkich i spokoju, wykorzystam wasze rady i zacznę oswajać ją na nowo.
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Lipca 2012, 09:00   

anula1209, szynszylki to tak wielkie łasuchy, że jestem pewna, że uda Ci się Twoją Szylę przekupić i znowu będzie radosną kulką futra :) Cierpliwość Twoja zostanie wynagrodzona. :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 2 Lipca 2012, 10:25   

dobrze, dobrze :) mój oswojony szynszyl zdziczał na nowo ... wczoraj była malutka poprawa, dochodziła do mnie ale jak chciałam jej dać banana, nadal fuka przy dotykaniu... ;/ eh



ps. głos w konkursie oddany! :)
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2 Lipca 2012, 21:59   

Podejrzewam że taka zmiana zachowań ma podłoże hormonalne :)

Możliwe też że przechodzi ruję, a początki nie są łatwe resztą tak jak u dojrzewających 'kobiet' :)

Zgodze się z poprzedniczkami -smakołyki i dużo cierpliwości powinno pomóc w powrocie do 'formy' z poprzedniego czasu ;)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 2 Lipca 2012, 23:23   

ehhh jest gorzej niż za pierwszym razem teraz to już nie wiem co robić szyla się gdzieś schowała i nie mogę jej znaleźć! :( normalnie o tej godzinie latałaby jak szalona a przed tym jak się schowała siedziała nieruchomo przez pół godziny! nie wiem co się z nią dzieje :( :(:(

tracę cierpliwość...
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Lipca 2012, 09:29   

anula1209, cierpliwość właściciela szynszyli to cecha najważniejsza :) Nie trać jej, bo zaczniesz popełniać błędy i zrobisz coś czego będziesz potem żałować. Czy jesteś na 100% pewna, że małej nic nie dolega? Pamiętasz jak kiedyś straciła przytomność bez większego powodu? Może powinnaś zrobić jej kompleksowe badania? Możliwe, że Twoje zwierzątko ma jakąś neurologiczną chorobę i teraz cierpi. Podejdź do tego troszkę z dystansem (wiem, że to trudne) i zastanów się czy Szylce nie trzeba pomóc.



[ Dodano: 3 Lipiec 2012, 09:32 ]

Można ewentualnie zadać pytanie mailem weterynarzom w przychodni Ogonek w WAW. Jeśli rozsądnie opiszesz sytuację to może coś Ci poradzą. Adres: ogonek@ogonek.waw.pl
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Lipca 2012, 11:27   

Aniutka, Ten e-mail co podałaś dotyczy spraw "firmowych" nie związanych ze zwierzętami. e-mail odnośnie porad to pytanie@ogonek.waw.pl
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Lipca 2012, 11:30   

Tak rzeczywiście, przez nieuwagę napisałam na ten adres i otrzymałam odpowiedź od dr Mileny Wojtyś, ale rzeczywiście pytania do wetów zadaje się na adres pytanie@ogonek.waw.pl
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 3 Lipca 2012, 17:35   

dziekuje za maila, wstrzymam sie z pisaniem bo dzisiaj szyla zachowuje sie znacznie, znacznie lepiej! wczoraj pozna noca zaczela sie do mnie zblizac a dzisiaj juz wyglada z klatki jak tylko podejde wiec cos pozytywnego zacyna sie dziac .. uff :): ):):):):):)
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 4 Lipca 2012, 09:44   

anula1209, gratuluje - są postępy i jest sukces, oby tak dalej! :-D
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 4 Lipca 2012, 10:04   

małymi kroczkami szyla zaczyna znowu być ufna, już podchodzi do klatki, coraz więcej się rusza, niestety nadal mocno złości ją dotykanie, tylko za uszkiem pozwala na sekundkę się drapnąć, ale chwilke, potem odskakuje. Za to jak chcemy ją wziąć na ręce to szczeka jak szalona.. Ale może i to się skończy, właśnie dałam jej troszkę żurawinki i je sobie spokojnie, chyba będzie dobrze :)
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Lipca 2012, 10:50   

Cały czas zastanawia mnie ta sytuacja. Albo to hormony - dojrzewanie u dziewcząt jest niełatwe ;-) , albo coś ją wystraszyło i to coś jej się kojarzy z Wami (zapach, głos, dźwięk), albo mała ma jakiś neurologiczny problem.

Obserwuj ją bacznie i cierpliwie, żebyś czegoś ważnego nie przegapiła.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 4 Lipca 2012, 11:23   

Aniutka mi też to nie daje spokoju zwłaszcza że to dziwne zachowanie było tak nagłe i w zasadzie wzięło się z nikąd :/ no ale poczekam jeszcze dzień-dwa, jak sytuacja się pogorszy na nowo to zabieram ją do weterynarza, nie ma na co czekać
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Lipca 2012, 11:59   

anula1209, ja chyba zabrałabym ją bez względu na to jak dalej będzie się ta sytuacja rozwijała, bo ciągle pamiętam tą jej nagłą utratę przytomności. Może wtedy ona nie spadła z niczego ani się o nic nie uderzyła. Może ma schorzenie neurologiczne. U ludzi zdarzają się takie sytuacje, że ucisk na ważne ośrodki nerwowe potrafi zmienić zachowanie człowieka.

Ja wiem, że to bardzo nerwowa sytuacja i zwykle odsuwamy takie myśli od siebie, ale jak się ochłodzi to ja zabrałabym ją do jakiegoś dobrego weta.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 40