FORUM SZYNSZYLE :: GRYZIENIE / PODGRYZANIE OPIEKUNA
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
GRYZIENIE / PODGRYZANIE OPIEKUNA
Autor Wiadomość
Janek14 

Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1
  Wysłany: 22 Listopada 2008, 21:55   GRYZIENIE / PODGRYZANIE OPIEKUNA

Jak w temacie. Chcę kupić szynszyla, ale nie wiem, czy nie ugryzie mnie w rękę, gdy będę się z nim bawił. Proszę o szybką odpowiedź.
Ostatnio zmieniony przez Mausi 13 Lipca 2013, 16:25, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Listopada 2008, 22:23   

Wszystko zależy od tego jak szynszyl był chowany przed twoim zakupem. Jeżeli szynszyl po urodzeniu był brany przez właścicieli na ręce i jest oswojony z człowiekiem, to najprawdopodobniej nie dość, że Ci krzywdy nie zrobi, ale i nie będzie przed tobą uciekał gdy się będziesz z nim bawił. Często natomiast zdarza się tak, że szynszyle z wielkich ferm nie są oswojone z człowiekiem, taki szynszyl, może być bojaźliwy, agresywny, lub nawet dotkliwie ugryźć. Niestety sporo zależy od charakteru szynszyla.

Są to zwierzęta bardzo ciekawskie, wszystkiego muszą spróbować i wszystko zbadać, szynszyl podczas tych "badań" może leciutko skubnąć w palec, lecz ja jeszcze nie spotkałem, się aby oswojony szynszyl zrobił komuś krzywdę, nawet jak obce osoby biorą na ręce nasze szynszyle. :lol:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
kkoozzaa20 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 16
Wysłany: 20 Kwietnia 2009, 22:00   

mój nie gryzie jak się denerwuje to takie dziwne dzwieki wydaje i chyba nie lubi jak se go po tyle ciałka głaszcze tylko z przodu nie wiem dlaczego może poprzedni własciciel przed moją panna ciągał go za ogon?
 
     
kkoozzaa20 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 16
Wysłany: 22 Kwietnia 2009, 00:06   Gryzienie opiekuna

wczoraj brałem szynszyla na rękę głaskałem usnął mi nawet na ręku a dzisiaj jak go głaskałem zaczął wydawać dźwięki i mnie gryźć niby lekko ale niepokoje się czy jest po prostu nie w humorze?? wczoraj dałem mu mlecz nie wiem czy to dobre myślałem, że się złości bo może dzisiaj nie dostał proszę o porady albo może po tym mleczu źle się czuje??



<Na forum piszemy w języku polskim>
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 31 Października 2010, 00:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ogonek 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 12
Wysłany: 22 Kwietnia 2009, 15:45   

Hej. Widzisz, szynszyle nie przepadają za braniem na ręce ani glaskaniem. Moim zdanie poprsotu niemiał ochoty na pieszczoty(moj szynszyl lubi biegac po pokoju i nie lubi jak mu sie przeszkadza). A co do mlecza, można podawać go ale rzadko i w niewielkich ilościach
_________________
Pozdrawiam!!
 
     
Rudi_i_Krokus 
Minimum aktywności na forum



Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Poznań zachód
Wysłany: 1 Lutego 2010, 20:57   

Mój mnie nigdy nie ugryzł a mam go już dwa lata :) może dlatego że go codziennie mam na rękach i daje mu jeść i nie ugryzie ręki która go karmi :) daje mu smakołyki tylko z ręki by czuł że to ja mu daje tą przyjemność. raz mieszałem ręką w smakołykach 15 minut bo mi sie nudziło i potem Rudi zaczął mnie skubać aż nagle ugryzł ale to dlatego że czuł ,,żarcie"

znam wielu chodowców Szynszyli i żadna nie gryzie swojego właścieciela ;) moja gryzie prawie wszystkich ale mnie nigdy nie ugryzie :) Kocham go :)

Pozdrawiam mam nadzieje że dokonasz dobrego wyboru ja Szyle polecam i to bardzo! nie ma lepszych zwierząt na całym świcie :)
 
     
Janeczko 

Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 2
Skąd: katowice
Wysłany: 18 Października 2010, 20:50   ugryzl mnie szynszyl,do krwi...mam isc do lekarza?

to moj trzeci szynszyl,kupilem go od hodowcy,ale nie wiem w jakich warunkach go trzymal i czy byla mozliwosc zeby sie zaraził np wscieklizną.naprawde sie troszke martwie,tym bardziej ze tydzień po nabyciu szynszyla stał sie bardzo spokojny,zdarza mu si kwiczeć..a na samym poczatku był bardzo zywy i ruchliwy.ma okolo 5 miesiecy.
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 18 Października 2010, 21:08   

Nie sądzę aby lekarz był tu konieczny, nie bez kozery na wściekliznę szczepi się tylko zwierzęta mięsożerne, gdyby wścieklizna wystepowała u szynszyli z pewnością szczepienie byłoby zalecane :lol: Jeśli chcesz wiedzieć w jakich warunkach go trzymał to powąchaj zwierzaka, zapach powie Ci wszystko na temat higieny zwierzęcia.



[ Dodano: 18 Październik 2010, 21:12 ]

Na temat zachowań poszukaj na forum, to normalne etapy oswajania się szyla, wystraszył się jeszcze Ciebie dlatego ugryzł, zdenerwowanie może być też reakcją na ruję itp.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Janeczko 

Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 2
Skąd: katowice
Wysłany: 18 Października 2010, 21:38   

ANASZTA napisał/a:
Nie sądzę aby lekarz był tu konieczny, nie bez kozery na wściekliznę szczepi się tylko zwierzęta mięsożerne, gdyby wścieklizna wystepowała u szynszyli z pewnością szczepienie byłoby zalecane :lol: Jeśli chcesz wiedzieć w jakich warunkach go trzymał to powąchaj zwierzaka, zapach powie Ci wszystko na temat higieny zwierzęcia.



[ Dodano: 18 Październik 2010, 21:12 ]

Na temat zachowań poszukaj na forum, to normalne etapy oswajania się szyla, wystraszył się jeszcze Ciebie dlatego ugryzł, zdenerwowanie może być też reakcją na ruję itp.




raczej dobrze sie nim opiekowal,a ugryzł mnie rzeczywiscie dlatego ze byl zestresowany transportem,teraz go normlanie bioore na ręce i nie ma problemów,ale nie znam sie na tych zwirzetach,nie wiem jakie choroby u nich występują,wiec sie pytam...bardziej myslałem ze moze jakis kot,lis,czy nietoperz go mogł zaatakowac itp.troche jestem przysłowiowa boi****ale co zrobic..

dzieki za info
 
     
Karolina 

Dołączyła: 01 Lis 2010
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Listopada 2010, 18:42   Gryzienie przez szynszyla

Mój szynszyl ( samiec ) zaczął mnie gryźć jak go głaszcze lub dotykam .. wczoraj dostałam samiczkę szynszyla .. i jak sie z nia zapoznaje to tez ja podgryza ale chyba nie specjalnie tylko chce ja po prostu jakoś obeznać .. ale samiczka od razu na niego warczy ze ja boli .. co ja mam zrobic z tym gryzieniem ? niedługo samiczka się zezłości i się pogryza ! ?



[ Dodano: 1 Listopad 2010, 19:17 ]

Proszę o pomoc : (

Na forum obowiązuje pisownia w języku polskim tzn piszemy ą,ę,ś,ć itd! Czy tak ciężko przeglądnąć 14 tematów i dopisać się do już istniejącego? Jest to upomnienie następne będzie ostrzeżenie (z czym to się wiąże możesz poczytać w regulaminie)
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 1 Listopada 2010, 21:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 1 Listopada 2010, 20:46   

Jak szynszyla jest zestresowana, lub się boi i nie chce dotykania (a to daje Ci właśnie do zrozumienia gryząc) to najlepiej dać jej trochę czasu bez dotyku jeśli nie jest to konieczne, przekupić smakołykiem aby odzyskać zaufanie i spokojnie przemawiać a także nie poruszać się gwałtownie.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 1 Listopada 2010, 21:45   

Tu możesz poczytać o łączeniu http://stare.forum-szynsz...topic.php?t=264

Zdarza się, że jak dokładamy do szynszyli nową to staję się agresywna w stosunku do człowieka. Mój Kuti do póki był sam lubił przyjść na kolana, popodgryzać w okolicach brwi i powiek do tej pory to robi ale odkąd mieszka z Myszkiem zdarza się to sporadycznie.

Samczyk może się obawiać o samiczkę lub być o nią zazdrosny (Kutki zazdrosny o kota kiedyś też skoczył mi do ręki i ugryzł w palec).
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 1 Listopada 2010, 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EgyptianCotton 
Minimum aktywności na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 20
Skąd: Wrocław
Wysłany: 9 Listopada 2010, 15:29   

Moja Suza, podobnie jak i Fiona mojej przyjaciółki podgryzają. Daje się im rękę do klatki i one czasami, przez zapachy od np. jedzenia które jedzono rękami, lekko podgryzają ale nigdy nie jest to bolesne. Są z różnych hodowli, Suza ma dopiero jakieś 2,5 miesiąca, Fiona jest starsza o ponad rok.

Nie wiem jak obie były traktowane wcześniej i nie wiem dokładnie jak Fiona zaczynała się oswajać. Suza jest u mnie już tydzień, pierwsze dni były trudne, ja się przejmowałam każdym fuknięciem, bałam się, że boi się mnie, nie zaakceptuje nowego mieszkanka, mówiłam sobie że jest bardzo samotna. Ale jej zachowanie zmieniło się w ciągu 2 dni. Teraz wchodzi mi sama na ręce, szczeka coraz mniej, bierze jedzonko z reki i pozwala ogarniać w klatce bez fukania na mnie, tylko po prostu przesuwa się w kąt. Wszystko wymaga czasu, ale z pewnością są i osobniki, które potrafią dziabnąć bez powodu jak np mój królik.
_________________
Suzanna "Suza" Fiona <3
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 9 Listopada 2010, 20:12   

Każdy szynszyl skubie ręce. To nie od zapachu jedzenia podgryzają :roll:
_________________


Tofa 4 lata
 
     
EgyptianCotton 
Minimum aktywności na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 20
Skąd: Wrocław
Wysłany: 11 Listopada 2010, 11:37   

Moja szynszyla czystych rąk się nie dotnie, powiedziałam na przykładzie mojej szynszyli i koleżanki, nie wszystkich.
_________________
Suzanna "Suza" Fiona <3
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 11 Listopada 2010, 13:08   

Szynszylki się oswajają dosyć długo. U nas minęlo bardzo dużo czasu zanim Edwardzik się oswoił. Zuzia szybciej bo kupiliśmy ją jak już maiła 8 m-cy z fermy a tam pewnie nie było tak miło jak u nas:)
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 11 Listopada 2010, 14:36   

Moja Tofa odrazu do nas się przyzwyczaiła :P
_________________


Tofa 4 lata
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 11 Listopada 2010, 14:39   

To jest czego zazdroscić:) Edzio na początku nawet nie chciał podejść:) ale za to teraz jest super:)
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 11 Listopada 2010, 14:40   

Moja Tofka gdy przyjechała do nas została wypuszczona i badała Teren. A teraz taki leń siedzi na podłodze i śpi z psem :D
_________________


Tofa 4 lata
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
  Wysłany: 11 Listopada 2010, 15:01   

To musi być uroczy widok:) Nasze do leniuchów nie należą:) Latają jak wściekłe...potem troche odpoczną..podejdą podgryzą i lecą broić:) Straszne brojaki z nich są:)
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 11 Listopada 2010, 18:20   

Tofa też jak miała 2-3 lata to też latała ale teraz gdy ma 4 lata to zapomnić by biegałą usiądzie ,popatrzy wejdzie do klatki, wyjdzie do psa i koniec jej chcodzenia bo sie jej niechce :D Straszny Leń i Pieszczoch :) czasem zachowuje się jak pies bo lata za piłką :):
_________________


Tofa 4 lata
Ostatnio zmieniony przez olcia288 11 Listopada 2010, 18:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 11 Listopada 2010, 20:40   

Aaaa to ona już taka duża jest:) To nasze są młodsze...może dlatego jeszcze mają ochote podgryźć:))
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 11 Listopada 2010, 22:04   

Tak Tofa to już jest Baba :mrgreen: Ale powiem ci że jest przyjaźnie nastawiona do innych zwierząt do psów tym bardziej. Raz opiekowałam się chomikiem znajomej i Tofa przytlała się do niego ale chomik nie tolerował jej :/





Olcia, Asia tak to porozmawiajcie sobie na pw;) po coś w końcu ta opcja jest, a tu proszę Dziewczyny na temat.




[ Komentarz dodany przez: Michał: 12 Listopad 2010, 01:31 ]

Na PW, albo ShoutBox
_________________


Tofa 4 lata
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 11 Listopada 2010, 22:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EgyptianCotton 
Minimum aktywności na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 20
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Listopada 2010, 17:51   

Suza przyzwyczaiła się już po jakiś 3 dniach. Teraz bez problemu wchodzi mi na ręce i wyciągam ją z klatki, daje się głaskać i nawet uroczo podnosi górne łapki żeby ją tam drapać. Je ładnie z ręki, przychodzi do prętów na zawołanie. Jedyne co, to problem ze złapaniem ją z powrotem do klatki.





Tu rozmawiamy o gryzieniu opiekuna nie wybiegu, Twoje zapytanie przeniosłam do działu "gdzie mieszkają czym się bawią"
_________________
Suzanna "Suza" Fiona <3
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 15 Listopada 2010, 20:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 12 Stycznia 2011, 21:06   

Wracam do problemu gryzienia. Edzio, nasz kochany był u nas jako pierwszy, po roku dotarła Zuzia i za jakiś czas Edek zaczął mnie gryźć, dosyć konkretnie i nawet lała się krew też dosyć konkretnie. Co jakiś czas miał takie napady ale tylko w stosunku do mnie :-( potem było kilka m-cy spokoju...i teraz znowu. Rzuca się na mnie jak idę. Najlepiej chce ugryźć miejsce gdzie nie ma ubrania. Bardzo to boli i leje sie krew. Gryzie okropnie.... a ja go zawsze głaszcze, tule i nigdy mu krzywdy nie robie. To mój kochany zwierzaczek....ale co mu się stało??? Może miał ktoś podobny problem??? Czasem jak już nie mam siły uciekać to na niego nakrzycze a teraz to już przegioł i siedzi za kare w klatce, sam.



[ Dodano: 16 Styczeń 2011, 23:42 ]

Już sama sobie odpowiedziałam na pytanie :-/
_________________
Asia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 41