FORUM SZYNSZYLE :: Szynszyl i koszatniczka w jednej klatce?
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Szynszyl i koszatniczka w jednej klatce?
Autor Wiadomość
Ziomex2073 

Dołączył: 18 Gru 2009
Posty: 3
Skąd: Zalas
Wysłany: 18 Grudnia 2009, 15:30   Szynszyl i koszatniczka w jednej klatce?

Witam... Czy szynszyl i koszatniczka będą przyjaźnie żyły w jednej klatce??? Jeśli tak to czy muszą być takiej samej płci?? Czy nie??
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Grudnia 2009, 16:02   

Witaj Ziomex2073, uważam że szynszyl i koszatnika w jednej klatce to bardzo zły pomysł. Niestety nie znam się dość dobrze na koszatniczkach ale z tego co wiem szynszyl jest gryzoniem nocnym, a koszatniczka dziennym - obydwa zwierzątka będa sobie przeszkadzały, kiedy jedno bedzie spać drugie będzie brykać. Drugi powód to dieta, oba gryzonie mają odmienne organizmy co do przyswajania i trawienia pokarmu, np. koszatniczka nie może jeść cukrów (np. rodzynki) bo grozi to slepotą, natomiast szynszyl może dostawać rodzynki na zasadzie smakołyku. No i ostatni powód to wielkość zwierząt i klatki - klatka dla szynszyla musi być odpowiednio duża bo sam szynszyl jest o wiele większy od koszatniczki, a większa klatka to i większe przerwy między pręcikami co skutkuje wychodzeniem koszatniczki z klatki bez ograniczeń :) Uważam, że najlepszym towarzystwem, przyjacielem i stadem będzie szynszyl (najlepiej przeciwnej płci :mrgreen:
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Ziomex2073 

Dołączył: 18 Gru 2009
Posty: 3
Skąd: Zalas
Wysłany: 19 Grudnia 2009, 10:55   

A co z wiewiórką ?? Czy to samo co z koszatniczką by było?
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Grudnia 2009, 23:29   

Ziomex2073, ale się uparłeś na łączenie szynszyla z innym gatunkiem zwierząt. Najpierw poczytaj o naturze, zachowaniu i środowisku innych zwierząt a później zadawaj pytania. Dlaczego tak Ci zależy na nienaturalnym łączeniu szynszyla z innymi zwierzakami? Jak masz chęć hodować dodatkowo koszatniczkę, czy wiewiórkę i masz czas na opiekę nad nimi to kup oddzielną klatkę dla każdego ze zwierząt i już! Tylko pamiętaj żeby stworzyć im godziwe warunki życia np. odpowiednia wielkość klatek i odpowiednie pożywienie dla każdego zwierzątka - nie może być to samo.
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 30 Grudnia 2009, 11:12   

co do relacji z innym gatunkiem to w czasie świąt moja Czarna poznała naszego domowego psiaka, jeszcze szczeniak można by rzec. Ale był tak nią zafascynowany, że patrzył w nią jak w małe dziecko w telewizor...siedział lub kładł się i tylko patrzył, z czasem Czarna postanowiła nawet do niego podejść i go powąchać, powiem wam że niecodzienny widok, a jaki słodki;)
_________________
Konrad - koniu:)
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Grudnia 2009, 13:13   

Do nas w odwiedziny przychodzi 14-letni pies sąsiadów i zawsze staje przed klatką i bacznie obserwuje szynszyle (ze zmarszczonym czołem) jakby się zastanawiał "co to są za małe zwierzaczki"? Zabawnie jest jak szynszyl się przebudzi i poruszy, bo wtedy pies ucieka z pokoju przestraszony ;-) Po chwili pies wraca i znów obserwuje szynszyle w zamyśleniu :mrgreen:
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 30 Grudnia 2009, 16:32   

Nasz maluch wygląda na takiego, co chętnie by się zaprzyjaźnił z psiakiem...szkoda że piesek niekoniecznie...
_________________
Asia
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 31 Grudnia 2009, 05:30   

u mnie pies to chyba poczuł miętę do szyszki :oops: :mrgreen:

no ale młody jest i kochliwy 8-) :-D
_________________
Konrad - koniu:)
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
  Wysłany: 31 Grudnia 2009, 12:09   

Ooooo..to musi być urocze i komiczne:)) nasz psiak ma już 3 lata to może dlatego nie jest pozytywnie nastawiony do zwierzaka który pojawił sie "jako drugi". Jest poprostu zazdrosny...
_________________
Asia
 
     
koniu 
Bardzo aktywni na forum


Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 106
Skąd: szczecin
Wysłany: 1 Stycznia 2010, 21:17   

u mnie to był efekt pierwszego ich spotkania;)
_________________
Konrad - koniu:)
 
     
Jolcik8 

Dołączyła: 04 Sty 2010
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11 Stycznia 2010, 20:34   

pisalalam na wczesniejszyn temacie,mam dwu letniego huskiego i bez przerwy siedzi przed klatka jak sie szyszek poruszy,albo polozy sie przy klatce i czuwa,i na zmiane raz szyszek skubie pieskowi futro raz ten go lize,i tak bez przerwy,szyszol nawet sie go nie boi i sam podchodzi do psa i go prowokuje,podejdzie skubnie i ucieka,super widok
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 12 Stycznia 2010, 09:46   

O joj..rzeczywiście musi to słodko wygladać:)))
_________________
Asia
 
     
Lucyna 
Aktywni na forum


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 63
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 12 Stycznia 2010, 11:57   

To super!!! Masz szczęście!

Ja nie mam psa. Ale pies mojej siostry reaguje na szyszka zupelnie inaczej. Dobiera się do klatki, drapie i szczeka. Nie wpuszczam go do pokoju gdzie mieszka szynszyl.
_________________
Lucyna
 
     
darioszka17 
Minimum aktywności na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 8
Skąd: przez przypadek
Wysłany: 19 Marca 2010, 22:44   

wkładanie dwóch różnych zwierzaków do jednej klatki nie jest zbyt przemyślanym pomysłem... najlepiej kupić drugą klatkę, ablo zadowolić się jednym psotnikiem:)
 
     
Ciastek 
Minimum aktywności na forum


Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 12
Skąd: tu
Wysłany: 29 Stycznia 2011, 22:33   

darioszka17 napisał/a:
wkładanie dwóch różnych zwierzaków do jednej klatki nie jest zbyt przemyślanym pomysłem... najlepiej kupić drugą klatkę, ablo zadowolić się jednym psotnikiem:)




Klatki muszą mieć osobne, ale wpuszczać do siebie można.
 
     
ewelinna25
[Usunięty]

Wysłany: 7 Maj 2011, 07:17   

hej mam pytanko , mam dwu letniego szynszyla i zakupilam 2 dni temu koszatniczke ma moze nie cale 2 miesiace nie chce ich wkladac do jednej klatki ale czy jest szansa zeby sie zaprzyjaznily i razem bawily nie mam pojecia czy te dwa gatunki moga zostac przyjaciolmi :) szynszyl na codzien nie jest agresywny nie gryzie ani nie osikuje nikogo jak mu przylozylam koszatniczke do klatki strasznie ja niucha i nieraz cicho popiskuje nie wiem czy to dobrze ze mze wie ze to malenstwo i go nie zje czy tez na to ze ma na niego ochotke jak koszatniczka ma lapki na jego klatce nie gryzie mu nozek wacha lata pobudzony :) jak by mozna bylo je polaczyc do zabawy to tez prosze napisac jak to robic jak je oswajac ze soba zeby zaden maluch nie ucierpial :) pozdrawiam
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 10 Maj 2011, 21:28   

Moja szynszyla przyjaźni się ze świnkami morskimi. Podejrzewam więc że Twoja może polubić się z koszatniczką. Możesz spróbować wybieg na neutralnym gruncie, ale bardzo pilnować. Najpierw jednak oswoiłabym koszatniczkę i pozwoliła jej zaaklimatyzować się do Ciebie i pomieszczenia. Szynszyli za to pozwolić należy przywyknąć do nowego osobnika w pomieszczeniu przez jakiś czas. Dla niej w końcu koszatniczka jest nowa, a dla koszatniczki jesteś przede wszystkim nowa Ty. Ja dawniej bardzo powoli oswajałam świnkę morską z królikiem. Wiedziałam, że i dla niego jest ona nowa, innego gatunku i musi przywyknąć, że w ogóle z nami mieszka. Efekt taki, że raz podszedł do klatki i ją polizał. Dalszego oswajania nie przeprowadziłam, bo pech chciał, że tydzień później biedaczek umarł.
 
     
szyszek 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 22
Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 22
Skąd: ostrołęka
Wysłany: 7 Marca 2012, 19:49   

ja mam szynszyle i koszatniczki w jednej klatce i przez cały dzień biegają,skaczą,bawią się

i wszystko gra





>>>>>>NAJLEPSZE JEST TO ŻE W NOCY MI NIE HAŁASUJĄ<<<<<<<
_________________

Ostatnio zmieniony przez szyszek 7 Marca 2012, 19:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Bluzgajacy bot 

Dołączył: 17 Lip 2012
Posty: 1
Skąd: Ujscie
Wysłany: 17 Lipca 2012, 12:09   

Więc tak, osobiście mam koszatę, i szynszylka w jednej klatce :) ) Jak coś moge podesłać zdj :) ) Przez cały dzień się bawią ciągle.. A nawet moja koszatniczka śpi na szynszylku :) )

Jak dla mnie to bardzo dobry pomysł zobacz, czy się lubią i polubią.. :) )

Pozdrawiam i życze sukcesu.



[ Dodano: 17 Lipiec 2012, 13:10 ]

ewelinna25 napisał/a:
hej mam pytanko , mam dwu letniego szynszyla i zakupilam 2 dni temu koszatniczke ma moze nie cale 2 miesiace nie chce ich wkladac do jednej klatki ale czy jest szansa zeby sie zaprzyjaznily i razem bawily nie mam pojecia czy te dwa gatunki moga zostac przyjaciolmi :) szynszyl na codzien nie jest agresywny nie gryzie ani nie osikuje nikogo jak mu przylozylam koszatniczke do klatki strasznie ja niucha i nieraz cicho popiskuje nie wiem czy to dobrze ze mze wie ze to malenstwo i go nie zje czy tez na to ze ma na niego ochotke jak koszatniczka ma lapki na jego klatce nie gryzie mu nozek wacha lata pobudzony :) jak by mozna bylo je polaczyc do zabawy to tez prosze napisac jak to robic jak je oswajac ze soba zeby zaden maluch nie ucierpial :) pozdrawiam






Wiec sluchaj, prędzej to twoja koszatniczka pogryzie szynszyla :P
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 32