FORUM SZYNSZYLE :: Mały wróbelek (każde rady w opiece mile widziane)
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Mały wróbelek (każde rady w opiece mile widziane)
Autor Wiadomość
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 28 Czerwca 2012, 12:19   Mały wróbelek (każde rady w opiece mile widziane)

Witajcie,

Dzisiaj przed domem zobaczyłem małego ptaszka. Wyglądał na przestraszonego, a że była to ruchliwa ulica i w około kręciły się jakieś bezpańskie psy i koty decyzja była oczywista i natychmiastowa. Malca ulokowałem w kartonie, który wyścieliłem siankiem. Dostał pić, a w tej chwili kończę papkę (z jajka gotowanego na twardo).

Jeśli macie jakieś doświadczenia z opieką nad takim maluszkiem to bardzo proszę o porady.

Kiedyś opiekowaliśmy się ptakami, były to jednak większe ptaszki (2 gołębie i ukochana Kawka :) )

IMAG0282.JPG
Plik ściągnięto 172 raz(y) 3,12 MB

_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Jiuu 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 17 Kwi 2012
Posty: 151
Skąd: Gdańsk-Strzebielino
Wysłany: 28 Czerwca 2012, 13:03   

Kiedyś opiekowałam się dwiema jaskółkami, które wypadły z gniazda, a rodzice odlecieli. To było bardzo dawno temu, ale pamiętam, że łapaliśmy muchy dla nich i podawaliśmy wodę. Niestety to był chyba zły pomysł, bo pisklaczki wkrótce padły. To było jeszcze wtedy, kiedy nie mieliśmy komputera i nie bardzo wiedzieliśmy, gdzie szukać informacji. Trzymam jednak kciuki za ptaszka :) Mam nadzieję, że uda Ci się ją ocalić :) Piszę "ją", bo wygląda jak samiczka wróbelka, ale szczerze mówiąc, to moja wiedza na temat ptaków jest godna pożałowania, wiec mogę się mylić ^^ Myślę, że wychowanie Kawki i wróbliczki nie różni się dużo, bo wydaje mi się, że prowadzą podobny tryb życia :)
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 28 Czerwca 2012, 13:55   

Wysłałem maila do ptasiego azylu wraz ze zdjęciem. Czekam na odpowiedź z ich strony. zrobiłem papkę z marchewki i jajka (i jedno i drugie ugotowane, bez soli) Niestety mały nie jadł za bardzo tylko trochę się napił. Z tego co wiem to wróble nie przeżywają zbyt często w warunkach domowych, także jestem gotowy na najgorsze.

Dla mnie ważne jest to, że próbuję i także to, że nie zginął na ulicy w łapach kota, z wyziębienia albo z głodu lub pragnienia.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28 Czerwca 2012, 14:38   

Mariusz28, moi rodzice mają na balkonie karmnik dla ptaków do którego chętnie przylatują wróble. W karmniku są nasiona słonecznika. Takiego łuskanego jak dla naszych kuleczek :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 28 Czerwca 2012, 16:29   

Ja tylko wtrącę, że masz wielkie serce. Mi dziś weterynarz powiedział (był u mojego Sida po wypadku...), że będę długo żyła, bo kocham zwierzęta. Zanosi się, że Ty też. Podobnie jak wszyscy na tym forum. :D
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 28 Czerwca 2012, 19:59   

Mały zaczął jeść :D pije też chętnie. Musiałem tylko schować go gdzieś wyżej, żeby kule go nie dopadły. Wróbelek siedzi mi na palcu i zasuwa jajko i papkę aż miło :) Dodam, że ma dużo wspólnego z szynszylami, ponieważ też zwiedził mi cały pokój. Z tą różnicą, że dość łatwo było go złapać. Maila nie dostałem :/ Czekam do jutra.



[ Dodano: 29 Czerwiec 2012, 09:27 ]

jest dobrze. Przeżył noc. Dzisiaj znowu świeże jedzonko ugotowałem i wcinał :) Oczywiście jak karmiłem wróbla to kulki patrzyły zaciekawione co ja robię :)
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 12:05   

Mariusz28, Jak się miewa Twój Wróbelek Elemelek? Musisz się jakoś dobić do tych ludzi od ptasiego azylu, żeby Elemelek mógł wrócić do swojego naturalnego środowiska :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
Ostatnio zmieniony przez Aniutka 29 Czerwca 2012, 12:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 13:30   

Dałem mu starą klatkę po szynszylach, wyścieliłem ją sianem i włożyłem tam kartonik. Karmię go co godzinę i ma się dobrze. Maila jeszcze nie dostałem. Chyba spróbuję gdzie indziej. :)



[ Dodano: 29 Czerwiec 2012, 14:39 ]

Śnieżek najbardziej obserwuje całą sytuację :)

IMAG0302.JPG
Plik ściągnięto 86 raz(y) 2,39 MB

_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Jiuu 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 17 Kwi 2012
Posty: 151
Skąd: Gdańsk-Strzebielino
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 14:06   

Jakie to kochane maluchy :D I widzę, ze bardzo dobrze im u Ciebie :) Próbuj znaleźć dla niego miejsce. Nie wiem jak w Sopocie, ale może w Gdańsku jest jeszcze jakiś azyl. Coś mi się kojarzy... Ja to mam tak zawsze. Słysze dzwony, ale nie wiem, w którym kosciele biją :/ Poszperam i jak znajdę coś, to dam Ci znać. Ewentualnie jest jeszcze zoo :P
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 14:11   

Śliczny ten Twój nowy podopieczny :) A Śnieżek wygląda jakby go z oka nie spuszczał :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 29 Czerwca 2012, 14:30   

Akurat śnieżek trafił się w tle, ale Maks i Sony też obserwują :) Jest też ptasi azyl w Gdańsku, ale poczekam na maila. ;)



[ Dodano: 29 Czerwiec 2012, 16:41 ]

Dostałem maila. Pozwolę zacytować:

"Witam







Owszem to mały podlot wróbla, generalnie osobie która wcześniej nie miała doświadczenia z ptakami trudno będzie samemu wychować pisklaka. Na początek jajko na twardo jest ok. ale to za mało proponuję skontaktować się z Panią Brzozowską ze Szczecina, ona ma duże doświadczenie i może przyjąć ptaka.







Telefon lub e mail do niej znajdzie Pan w sieci







Pozd







Marcin Chrapowicki"

Oczywiście skontaktuję się z Panią Brzozowską. ;-)



[ Dodano: 29 Czerwiec 2012, 16:49 ]

Jeśli ktoś chce poczytać, obejrzeć zdjęcia lub po prostu chce przejrzeć stronę to tutaj jest adres to fundacji "Ratujmy ptaki' P. brzozowskiej.

Kod:
http://www.ratujmyptaki.org/
;-)
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
nantai 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 37
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 45
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 30 Czerwca 2012, 22:44   

Ja raz wzięłam do domu ptaszka, niestety na drugi dzień już nie żył :507:

Jestem pełna podziwu dla Ciebie i widzę sukcesy, Elemelek nadal żyje. Hurra!! :525:



A jak się dzisiaj miewa?
_________________
Gizmo
Ostatnio zmieniony przez nantai 30 Czerwca 2012, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 1 Lipca 2012, 11:46   

A więc przede wszystkim żyje :) Urozmaiciłem Mu dietę o gotowany ryż. Lata coraz lepiej, wczoraj przeleciał cały pokój. Jak go karmię to siedzi mi na palcu i czeka na więcej.

Widzę, że tęskni za wolnością, gdyż podlatuje do okna (zamkniętego) i ćwierka ;)

Teraz jestem w fazie uczenia go samodzielnego jedzenia i jak tak dalej pójdzie to niedługo odzyska wolność :542:

Nie wiem jak sobie poradzę z wypuszczeniem go :)
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
nantai 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 37
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 45
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 1 Lipca 2012, 12:32   

Cieszę się baaardzo, że tak się nim opiekujesz :mrgreen: Jak widać, są jeszcze tak wspaniali ludzie, jak Ty :lol:
_________________
Gizmo
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 1 Lipca 2012, 13:18   

nantai napisał/a:
Cieszę się baaardzo, że tak się nim opiekujesz Jak widać, są jeszcze tak wspaniali ludzie, jak Ty
Bez przesady :)
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
nantai 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 37
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 45
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 1 Lipca 2012, 13:28   

E tam, jaka przesada. Na co dzień się słyszy o obojętności i o krzywdzeniu zwierzaków. Więc żadnej przesady tu nie było :-)

Szacun!
_________________
Gizmo
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Lipca 2012, 07:40   

Mariusz28, pamiętaj, że Elemelek to dzikie zwierzątko, musi wrócić do naturalnego środowiska. Tam będzie mu najlepiej, chociaż założę się, że będzie di Ciebie wracał po smakołyki :) musisz się zaopatrzyć w karmnik na parapet :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 24 Lipca 2012, 08:25   

No i niestety historia ma smutne zakończenie :( 6 lipca zabrałem Elemelka do babci na wieś. Posiedział trochę w kontenerku. W poniedziałek rano kontener postawiłem na stole pod dużym orzechem włoskim i go otworzyłem. Elemelek podleciał na jedną z niższych gałęzi. Siedział tam dobrą godzinę. Poszedłem na chwilę do domu, a jak wróciłem to już go nie było. Poleciał pomyślałem i z jednej strony byłem szczęśliwy, ale z drugiej trochę zacząłem tęsknić. :-/ Po południu Elemelek zleciał z orzecha prosto na... głowę mojej siostry :shock: Przestraszył się jednak i znikną z powrotem na drzewie. Wieczorem, gdy siedzieliśmy przy stole Elemelek zleciał na stół :mrgreen: Był cały brudny :-D Złapałem go i odstawiłem do kontenerka po czym go nakarmiłem. Następnego dnia pogoda była brzydka więc go nie wypuściłem. W środę wypuściłem go w tym samym miejscu co w poniedziałek, jednak chyba przesadziłem z karmieniem, gdyż nie latał :P Chodził tylko po trawie. Po takim krótkim spacerku zamknąłem go w kontenerku. Widać było po nim, że z niecierpliwością czeka na kolejne wyjście na dwór :)

Jednak następnego razu nie było...

Bo blisko dwóch tygodniach Elemelek odszedł do ptasiego raju. Przez trzy dni chodziłem załamany i nawet teraz gdy wspominam chwile z nim spędzone po prostu się łamię :6:57:

Mam nadzieję Elemelku, że w ptasim raju będzie Ci dobrze....
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24 Lipca 2012, 08:51   

Bardzo mi przykro :( Widocznie Elemelek miał jakieś poważniejsze kłopoty niż się wydawało i w swoim naturalnym środowisku już dawno by zginął. Podarowałeś mu kilka tygodni dobrego życia.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
szynszylo 
Bardzo aktywni na forum


Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 102
Skąd: bialystok
Wysłany: 24 Lipca 2012, 08:55   

smutny los...



[ Dodano: 24 Lipiec 2012, 10:16 ]

u mnie na balkonie wylęgły się dwa pisklaki (gołębie), matka o nie dba, czasem ja dokarmię, więc myślę, że przeżyją...położyłem przy nich rękę to zaczęły ją dziobać, chyba myślały, że mam jedzonko...głaskać też się dają...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 34