FORUM SZYNSZYLE :: Jak to z tymi panami jest
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jak to z tymi panami jest
Autor Wiadomość
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 20:54   Jak to z tymi panami jest

Wybaczcie jeśli już taki post gdzieś widnieje ale od paru dni przeszukuje forum szukam jakiś informacji na temat dojrzewania samców.
Mam dwie kuleczki w wieku 7 i 8 miesięcy, kupione od jednego sprzedawcy i od samego początku razem w jednej klatce trzymane (a jesteśmy razem od czerwca). Do tej pory nie miałam żadnych problemów, zawsze było spokojnie, na wybiegach czasami jeden drugiego próbował dosiąść ale wszystko kończyło się beż żadnych walk, tak jakby to była zabawa.
Nie wiem co to dzisiaj się stało, ten młodszy cały czas gania starszego i to tak nachalnie wytchnienia mu nie daje, mało co woliery mi nie rozwalą, co chwile słychać jakieś szczekania, warczenia tego starszego, przyznam że nie wygląda to zabawnie.
Nie wiem co robić, czy jakoś interweniować? Oczu dzisiaj nie zmrużę bo będę cały czas w strachu czy aby coś się nie stało.
Dodam że kuli są wypuszczane na wybiegi i maja karuzele. Czy to jest normalne zachowanie? Może dopiero ustalają między sobą hierarchie?
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:02   

Bo to idealny wiek na ustalanie hierarchii i pokazywanie kto tu rządzi ;) i niestety to może potrwać ładnych parę miesięcy, chyba że wcześniej jeden drugiego wyraźnie zdominuje.
Do póki się nie gryzą do krwi nie reaguj, muszą załatwić co swoje. Chyba, że już ten drugi będzie tak zmęczony że się będzie słaniał, to je rozdziel.
Niestety nikt Ci nie da jedynej recepty, bo u wszystkich szyszek dorastanie przebiega nieco inaczej. W każdym razie hormony buzują i może być ostro, dlatego lepiej bądź przygotowana (druga klatka) na taką ewentualność.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:03   

danuta, to są samce czy samice? Bo w podpisie masz imiona samców a piszesz o 'pannach' .
_________________
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:04   

Diablo napisał/a:
danuta, to są samce czy samice? Bo w podpisie masz imiona samców a piszesz o 'pannach' .


Diablo, o panach, nie o pannach :-P
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:06   

danuta, chłopaki dojrzewają i takie zachowanie występuje, jeżeli są względem siebie agresywne, lepiej je rozdzielić do osobnych klatek i postawić obok, u mnie młodszy chłopak tak gonił starszego i gryzł,ze musiałam je oddzielić na tydz i ponownie zacząć łączenie, bo by go zagryzł. Po pewnym czasie awantury się skończyły i była wielka miłość. Nie wiem jak u Cibie wyglądają te gonitwy, czy mocno się atakują i czy się gryzą.
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:12   

na razie gryźć to jeszcze się nie gryzą, jest wariacja w wolierze, bieganie góra dół, skakanie, warczenie, szczekanie, to co wszystko napisałam wcześniej. Najgorsze jest to że nie mam w tej chwili drugiej klatki i chyba jutro trzeba będzie zamówić.
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:13   

:facepalm: jejku ja jestem ślepy. xD
_________________
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
Ostatnio zmieniony przez Diablo 23 Wrzeœnia 2013, 21:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:17   

danuta, może obejdzie się bez rozdzielania, na razie obserwuj chłopaków, w razie wystąpienia silnej agresji podziel wolierkę na pół , ja tak zrobiłam, powkładałam półki jedna obok drugiej ,tak,że powstała podłoga w połowie klatki.
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 23 Wrzeœnia 2013, 21:22   

ok, dzięki za rady, mam nadzieję że jakoś to przetrwamy, chwilowo chłopcy się zmęczyli i jest spokój ale spać to chyba będę przy ich klatce
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Wrzeœnia 2013, 14:31   

danuta, jak ja to doskonale znam. U mnie dojrzewanie Frania skończyło się rozdzieleniem. Ja takie wariactwo w klatce nazywam "pralką" bo to wygląda jak kręcący się bęben pralki wypełniony praniem. Niestety Franek tak jest zawzięty na Dyźka, że ostatnia rozłąka trwa już ok. 1,5 miesiąca :/
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 25 Wrzeœnia 2013, 17:43   

Aniutka, dokładnie jak piszesz, kręcący się bęben pralki wypełniony praniem ;-) ale, odpukać, sytuacja troszkę się poprawiła, mam nadzieje że nie chwilowo tylko na dłużej. Poniedziałek był najgorszy, jak o 13tej wszystko się zaczęło tak późną nocą dali sobie spokój. Od wczoraj sytuacja wygląda tak, że ten co ściga (czesiu) przeją najwyższe półki woliery natomiast ten ścigany biedak (czesław) siedzi cały czas na samym dole, trochę jest wystraszony bo co podejdzie do miski wystarczy najdrobniejszy ruch tego drugiego to zaraz ucieka.
I tu nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie, bo tak jak wspomniałam ten ścigany biedak siedzi cały czas na dole, czasami tylko spróbuje wejść na jakąś półkę ale zaraz wieje, nie zawsze zdąży dojść do miski z jedzeniem ze strachu mimo iż ten drugi nie jest min w ogóle zainteresowany, czy mam sama zając się jego dokarmianiem bo z ręki zawsze weźmie i zje? czy czekać aż sam przełamie lody i zacznie powoli podchodzić do miski?
Zaznaczam, że nic nikomu się nie stało, po tych wariacjach oba zostały dokładnie oglądnięte, na karuzeli osobno śmigają jak i po wybiegu latają swoimi drogami.
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 25 Wrzeœnia 2013, 18:00   

Ja bym zastosowała 2 miski, jedna tam gdzie zwykle jedzą, a druga tam nisko gdzie biedak teraz się chowa, bowiem za stresu może przestać jeść
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 25 Wrzeœnia 2013, 18:08   

właśnie też się nad tym zastanawiałam i tak pomyślałam sobie że dam mu czas do jutra rana ale widzę że wylazł w końcu z tego "schowku" pod schodami, zjadł 'co nie co', napił się troszkę i śpi spokojnie na półce :-)

[ Dodano: 20 Listopada 2013, 21:26 ]
Wczoraj nastąpił moment rozdzielenie moich chłopaków. Do tej pory zdarzały się gonitwy o których pisałam wcześniej ale były one na tyle łagodne iż nie było potrzeby interweniowania aż do wczoraj rana.
Jeszcze mojego Czesława w takim stanie nie widziałam, nie mógł ustać na łapach, był osowiały, prawie lejący się przez ręce, co się położył to ten drugi zaraz na niego. Do rozlewu krwi całe szczęście nie doszło, myślę że taka gonitwa mogła trwać prawie cała noc. Od razu rozdzieliliśmy ich przenosząc najpierw tego słabszego Czesława do transportera, gdyby to nie była 6 rano to od razu pojechalibyśmy do weta. Po około 2 godzinach od rozłąki nabrał sił na tyle że powoli zaczął się poruszać i wyjęliśmy go z mężem aby dokładnie oglądnąć go i wydotykać, całe szczęście wszystko było ok i zostawiliśmy Czesława w spokoju przenosząc go do starej klatki, podstawiając pod nos wodę i jedzenie, natomiast tego dominującego Czesia daliśmy do nowej przejściowej klatki.
Wieczorem Czesław doszedł już do siebie na tyle dobrze że skakał po półkach i śmigał na karuzeli i wypuściliśmy ich obu na wybieg z nadzieją że Czesiowi już przeszło, niestety dalej ganiał Czesława, więc nocka była spędzona osobno ale klatka przy klatce i tak samo cały dzień dzisiejszy. Dzisiaj wieczorkiem wpuściliśmy Czesia (dominującego) do Czesława ale poprawy żadnej nie było a powiedziałabym ze zrobiło się trochę gorzej i ostrzej, dosłownie po 15 minutach z powrotem rozdzieliliśmy ich bo u Czesława pojawiła się malutka ranka na nosku.
W chwili obecnej są rozdzieleni dominujący szynszyl w klatce przejściowej jak dotychczas a ten drugi w starej i klatka stoi przy klatce. Nie wiem czy tak ich zostawić blisko siebie czy mogę ich przenieść na dwa rożne końce pokoju? I czy nadal próbować wpuszczać jednego do drugiego czy tylko wypuszczać je razem na wybieg? Czy w ogóle dać im dzień czy dwa spokoju?
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Listopada 2013, 21:33   

danuta napisał/a:
W chwili obecnej są rozdzieleni dominujący szynszyl w klatce przejściowej jak dotychczas a ten drugi w starej i klatka stoi przy klatce. Nie wiem czy tak ich zostawić blisko siebie czy mogę ich przenieść na dwa rożne końce pokoju? I czy nadal próbować wpuszczać jednego do drugiego czy tylko wypuszczać je razem na wybieg? Czy w ogóle dać im dzień czy dwa spokoju?

danuta, niestety "trenowałam" podobną sytuację. Proponuje Ci na kilka dni odstawić klatki od siebie i na wybiegi wypuszczać ich oddzielnie. Mogą biegać w tym samym czasie ale np w dwóch różnych pokojach. Postaraj się ograniczyć ich bezpośredni kontakt. Dla dominatora to będzie czas na zatęsknienie za członkiem stada, a dla tego gnębionego na odbudowę pewności siebie.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 20 Listopada 2013, 21:43   

ok w takim razie zaraz rozdzielam klatki, dzięki

[ Dodano: 21 Listopada 2013, 19:03 ]
Aniutka, po jakim czasie znowu próbować ich razem "spiknąć" , zdaje sobie sprawę że to jest sprawa indywidualna, ale dla pewności wolę się zapytać :)
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Listopada 2013, 19:09   

danuta, pozwól im za sobą zatęsknić. Jak zaczną do siebie gadać przez drzwi, albo nawoływać kiedy będą w osobnych klatkach - wtedy można pomysleć o ponownym połączeniu, ale najpierw na dzień - najlepiej wtedy kiedy będziesz w domu. Noc dopiero po wspólnie spędzonym w jednej klatce zgodnym dniu.
Myślę, że separacja powinna potrwać kilka dni.

[ Dodano: 21 Listopada 2013, 19:09 ]
Sama tez się zorientujesz kiedy Czesio poczuje się znowu pewnie i spokojnie.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 21 Listopada 2013, 19:55   

ok, dzięki, przyznam ze po tych informacjach czuję się trochę pewniej, jeszcze raz dziękuje.
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Listopada 2013, 19:58   

danuta, zdawaj relacje na bieżąco jaka jest sytuacja.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 22 Listopada 2013, 11:14   

na pewno odezwę się z nowinami lepszymi lub gorszymi ;-) ale mam nadzieję że z tymi lepszymi :-)

[ Dodano: 29 Listopada 2013, 18:26 ]
Od ostatniego wpisu sytuacja jest o 70% :-) lepsza ale cześki nadal są rozdzielone, dwie pierwsze próby wspólnego wybiegu zaczęły się i skończyły: jednego gonitwą a drugiego ucieczką, wczoraj był widoczny jakiś postęp. Na początku wybiegu była zupełna ignorancja, jeden drugiego nie zauważał, później jakieś delikatne podchody, obwąchiwanie pyszczków a rozmowy między nimi cały czas trwały jak nigdy aż miło było tego posłuchać :-) W niedziele w ciągu dnia spróbujemy ich do jednej klatki dać, zobaczymy jak to się skończy
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Listopada 2013, 20:11   

danuta, najpierw niech w sobotę rano trochę pobiegają razem. Potem wieczorem - ale nie pozwól na gonitwę. A w niedzielę do jednej klatki ich daj jak już będą śpiące. Wtedy jest szansa na spokój i udane ponowne łączenie :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
danuta 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 36
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 42
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 1 Grudnia 2013, 18:50   

Niestety pierwsza próba ponownego połączenia nie udała się :-o gdy oba panowie znaleźli się w wolierze nastąpił istny "kocioł", fruwało wszystko co tylko mogło fruwać. Dam im więcej czasu, może za szybko próbowałam ich ponownie razem "spiknąć"
Przyznam się szczerze że jest jeden plus z tej całej zaistniałej sytuacji, moje Cześki jak nigdy szukają kontaktu z nami a w szczególności ten ścigany co nigdy nie pozwalał na bliski kontakt :-D
_________________
Czesiu (mozaika) - ze mną od 15 VI 2013
Maciek (standard) i Edek (standard) ze mną od 4 X 2014
Czesław (standard) [*] ze mną od 15 VI 2013 - 26 IX 2014
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Grudnia 2013, 18:57   

danuta, trzymam kciuki, chociaż nie będę ukrywała, że Twoja sytuacja bardzo przypomina moją. A u mnie klatka jest przedzielona na pół i ancymonki mieszkają w "bliźniaku". Na wybiegach są razem - ale to "razem" oznacza tylko tyle, że ich nie izoluję w oddzielnych pomieszczeniach, bo Dyzio i tak zwiewa przed Frankiem.
Jednak na razie nie trać nadziei i spróbuj jeszcze raz ale może rzeczywiście wolniej. Na początek krótkie spotkania na wybiegach. Po kilku takich wybiegach - spokojnych - dłuższe wspólne wybiegi. Jeśli i to się uda to wtedy spróbuj zostawić im wybór klatki. Jeśli będą chciały być razem to wejdą obaj do tej samej klatki.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 34