FORUM SZYNSZYLE :: Tunia
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Tunia
Autor Wiadomość
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
  Wysłany: 20 Października 2014, 13:42   Tunia

Witam was wszystkich bardzo gorąco. Co prawda na forum jestem jakiś czas jednak do wybitnie aktywnych użytkowników nie należę, generalnie moja działalność ograniczała się do pojedynczych wpisów, i masie czytania bo wykształcona służba to podstawa:). A ja będąc w delegacji jakoś tesknie za moim kłakiem:)
A wszystko zaczęło się tak... Kiedy byłam jeszcze dzieckiem znalazłam psa, był sam w opuszczonym budynku gospodarczym gdzie wpadła mi piłka. Ubłagałam rodziców zebym mogła ją zatrzymać po zabraniu do weterynarza okazało się że ma zaledwie 3 tygodnie, nie umiała sama jeść, karmiłam ja co dwie godziny a później na pół przytoma szlam do szkoły. Rodzice co prawda pomagali mi kiedy bylam w szkole ale większość rzeczy chcialam sama. Udało mi się ja odkarmić odchować. Czułam że to naprawdę mój pies. ale niestety nic nie trwa wiecznie, i w tym roku po długiej i wyniszczającej dla nas obojga chorobie opuściła mnie po 15 latach. Ostatnie pół roku walczyłam o nia jak lew a mimo to widzialam jak z dnia na dzień gaśnie. A ja razem z nia. odeszła na moich rękach. Wiem że to zabrzmi dziwnie, ale bardzo dlugo nie moglam dojść do siebie, siedziałam zobojetniałam na wszystko tylko płakałam. A mój pogarszający się stan obserwował mój narzeczony, po trzech tygodniach zabrał mnie do schroniska, wie że jestem przeciwniczka kupowania zwierzat wole dac jakiemuś biedakowi ciepły dom. Jednak to jeszcze zawcześnie. Nie potrafiłam pokochać żadnego z nich. Wróciliśmy do domu z pustymi rękami. A jeszcze tego samego wieczora mój ukochany pojechal w delegacje. Co jeszcze bardziej pogorszyło moje samopoczucie. Kiedy wracał z delegacji napisał mi sms 'mam coś dla ciebie' dotrzymanie tajemnicy nigdy nie było jego mocna stroną:) jednak dostawiałam maskotkę które dostawałam przy każdym jego powrocie z delegacji. A on przyszedł rzucił torby w przedpokoju a tuż przedeona postawił jakiś karton. Żebyście wiedzieli jak się wystraszylam zamiast spodziewanej maskotki COŚ PATRZY NA MNIE! Ja na to to na mnie! I hyc WYSKOCZYŁO Z PUDEŁKA! Wystraszylam się tak że odskoczyłam w tył, wywróciłam się na fotel, uderzyłam głową o lampę i siniak na samym środku czoła gotowy. Ale jakby tej bestii było mało, fukajac na mnie zwiedzała mój stół. Otóż mój kochany, nie mógł patrzeć jak się męcze i zaadoptował mi szynszyla. Początkowo wydawało mi się to poprostu idiotyczne że coś takiego miało by mi zastąpić Nuke. Jednak przyznaję myliłam się. Może nie zastąpiła ale jej ciekawska natura skradła moje serce:) i tak oto w moim życiu pojawiła się Fifi, tzn. Tunia- jak nazwała ją moja córka. Tunia to dwu letnia szynszyla, o standardowym umaszczeniu.mimo niedługiego zycia wiele przeszła. Ciąża, później poronienie, sterylizacja. A później poprostu się znudziła właścicielskie. Patryk, powiedzial że kiedy ją odbierał jej właścicielka przyniosła mu ją z akwarium stojącego na balkonie. Siedziała tam sama bez ściólki, brudna miska z woda, karma wysypana bezpośrednio na szkło i to nie najlepszej jakości. A na pytanie o wybiegi powiedziała że nie ma takiej potrzeby bo zwierzał jest leniwy. Hm... No ale już jest w lepszych rękach:) zabrała całą nasza trójkę bez reszty:)
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Października 2014, 14:27   

Ruda-beti, piękna opowieść :) Cieszę się, że Tunia ma taki dobry dom. Oby wniosła w niego jak najwięcej szynszylowych psot i radości :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 20 Października 2014, 15:21   

Swój talent do psot już mi trochę pokazała:) zjadła mi pół metra tapety w przedpokoju i szczebelki lóżeczka dziecięcego:) ah to tak i papiery z teczka:) położone wysoko na półce muszę się przywyczaić że to bardzo skoczne stworzenie:). A mam pytanko czy dwu letnia szynszyla nauczy się pić z poidełka? Mam wrażenie że nie ma bladego pojęcia do czego to służy.
Ostatnio zmieniony przez Ruda-beti 20 Października 2014, 15:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 20 Października 2014, 15:26   

:): a mogę spytać skąd pomysł u narzeczonego akurat na szynszylę? znał skąd te zwierzaki? czy ktoś mu polecił? bo jednak pies a szyszka to dwa zupełnie różne światy ;)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Października 2014, 15:29   

Ruda-beti, jasne, ja mam prawie 5latka, który nie ma problemu z uczeniem się nowych sztuczek ;) Daj jej trochę czasu i jak siedzisz przy klatce trącaj kulkę, powinna załapać :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 20 Października 2014, 15:40   

Dziękuję za podpowiedz:) jak tylko wrócę z wygnania to będę próbować:) a jeszcze dziś podpowiem Patrykowi
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Października 2014, 15:44   

Ostatnio na forum też pojawiły się dwie biedulki nie bardzo radzące sobie z poidłem - w ciągu tygodnia-dwóch zaskoczyły, więc bez obaw ;)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Października 2014, 15:45   

Ruda-beti, piękna opowieść :): Tunia miała dwa lata byle jakiego życia, a teraz przed nią kilkanaście lat szczęśliwego obdzierania Twoich ścian z tapet ! :D i posiadania oddanej służby :D
Życzę Wam wielu lat w krainie wiecznych wszechobecnych bobków ;)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
Ostatnio zmieniony przez Aniutka 20 Października 2014, 15:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 20 Października 2014, 15:48   

Super historia z happy endem :D
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 20 Października 2014, 16:06   

Dziękuję za miłe słowa:) nawet 3 oddanych służących:) podporządkowała sobie nas wszystkich i to bardzo szybko. A odrazu zapytam się bo jedna rzecz nie daje mi spokoju. Zauważyłam, no przynajmniej tak mi się wydaje nietypowe zachowanie mojego zwierzaka. A mianowicie Tunia bardzo polubiła... Robocze ciuchy Patryka- pracuje na budowie:) szczególnie podkoszulki:) wciąga je na fotel i siedzi zakopana. Widział ktoś coś takiego?
 
     
kasiak010586 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 773
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: 20 Października 2014, 17:32   

o matulu ale się wzruszyłam twoją opowieścią, cieszę się bardzo że Tunia znalazła taką fajną troskliwą rodzinę :)
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 20 Października 2014, 17:36   

cudowna historia z happy ednem xD dobrze że są tacy ludzie jak ty XD
Ostatnio zmieniony przez Quiet 20 Października 2014, 17:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 20 Października 2014, 18:00   

Dziękuję za mile słowa. Naprawdę wiele dla mnie znaczą:)
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 20 Października 2014, 18:27   

...ranyyy...i się poryczałam...niesamowita historia z Nuczką... :cry: ...cieszę się, że Tunia tak dobrze trafiła... :*
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Października 2014, 18:38   

Ruda-beti, tak, niektóre szynszyle maja jakieś dziwne ciągoty... poczytaj sobie wątek o fetyszu stóp :facepalm: http://stare.forum-szynsz...stopy-vt841.htm Beethoven gdyby mógł to spałby w moim glanie, najlepiej takim, w którym chodziłam przez cały dzień w przepoconych skarpetkach sprzed kilku dni :facepalm:

Więc bardzo możliwe, że Tunia też z fetyszystów i zapach potu z roboczych ubrań bardzo ją kręci xD
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 20 Października 2014, 20:00   

Ruda-beti, masz zboczuszka w domu albo szynszylo-trola :lol: . a tak serio one są naprawdę nieprzewidywalne i lubią rożne rzeczy . A te zaadoptowane z podłych warunków to są już naprawdę wyjątkowe. Wim bo mam też taką kluchę,której nikt nie chciał i jej pomysłowość nie zna granic.
Twoja historia wzruszająca. Zaczyna mi wracać wiara w ludzi
 
     
elkasia2 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 22 Lis 2013
Posty: 1008
Skąd: Wrocław / Bielany Wrocławskie
Wysłany: 21 Października 2014, 01:31   

Cudowna historia :) Takie zawsze czyta się najprzyjemniej i z zapartym tchem :) Ruda-beti, uwielbiam takich ludzi jak Ty :serce: W świecie, gdzie naprawdę wielu ludzi myśli tylko o sobie, tacy ludzie są bardzo potrzebni
_________________


Miguś - ur. 02.06.2013, z nami od 12.10.2013
Efik - ur. 07.10.2013, z nami od 23.12.2013
Elmo - ur. 25.01.2014, z nami od 18.04.2014
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 21 Października 2014, 18:07   

Panie i panowie.... Nie na mnie zaledwie od 08.10 a futro przejęło władzę w domu i ogłosiło monarchie apsolutną. Nie wiem jakim cudem namówiła mojego przyszłego męża, należącego do gatunku leniwców, na budowanie większej klatki. Aktualnie jest na etapie gromadzenia materiałów a praca rusza pełną parą już w weekend. JA SIĘ PYTAM JAKIM CUDEM jak ja o wkrecenie kontaktu prosiłam go dwa miesiace!
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Października 2014, 18:10   

Ruda-beti, patrz i ucz się... tyle Ci powiem :lol:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 21 Października 2014, 19:41   

:lol: Beti pożycz mi Twoją myszę może mój mi coś wreszcie w chacie naprawi :lol:
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 21 Października 2014, 21:20   

Bardzo chętnie :) ale najpierw wejdę z nia w super tajny spisek bo mam jeszcze ochote na remont pokoju dziecięcego:) ale później udostępnie ci ja na czas prac remontowych:) w komplecie dorzuce wykwalifikowanego, zdolnego aczkolwiek bardzo leniwego budowlanca
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Października 2014, 21:51   

Ruda-beti napisał/a:
JA SIĘ PYTAM JAKIM CUDEM jak ja o wkrecenie kontaktu prosiłam go dwa miesiace!
normalnie ! Po prostu udzieliła służbie kilku wskazówek wydała polecenie i już ! :lol:
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 21 Października 2014, 22:19   

Ruda-beti, hahaha...no widzisz...cuda się dzieją... :> ...musisz częściej wyjeżdżać... :lol:
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 22 Października 2014, 09:06   

Ruda-beti napisał/a:
wejdę z nia w super tajny spisek bo mam jeszcze ochote na remont pokoju dziecięcego:)


Wrzuć ją do tego pokoju na dzień czy dwa, nie będzie co zbierać i remont będzie konieczny :D
 
     
Ruda-beti 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Wrz 2014
Posty: 46
Skąd: Strzelce krajeńskie
Wysłany: 22 Października 2014, 11:50   

Kurcze kurcze kurcze... Czemu w moim domu najciekawsze rzeczy dzieją się kiedy mnie nie ma?! Relacja Patryka.
'ty dzisiaj w nocy dziwnie się wyspalem. No niby nic ale ten mały gnom nie daje mam takiego luksusu. Wstaje zaprowadzić julie do zerowki i patrzę na klatke...OTWARTA! Tuni nie ma ROZGLĄDAM SIĘ DO OKOŁA NIE MA TUNI. No myślę sobie przecież Beti mi lep urwie przy samej...(CENZURA) odsuwam meble zaglądam w każda dziurę....nie ma.... Idę do pokoju julii, no trzeba zaprowadzić do zerowki, jak wrócę będę szukać... Budze julie a tam z pod kołdry wystaje szary ogon'
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 40