FORUM SZYNSZYLE :: Galeria Lucky
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Galeria Lucky
Autor Wiadomość
Beatrix Black 
Aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 78
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Grudnia 2011, 11:55   Galeria Lucky

Witam! Chciałabym przedstawić Wam moją samiczke Lucky, odmiany standardowej (jest to chyba jasny lub średni standard- gdybyście umieli pomóc mi to ustalić byłabym wdzięczna- dla własnej ciekawości, bo samiczka już jest "na emeryturze" ;-) ).

Lucky ma ponad 5 lat, a właściwie to prawie 6, z tego to powodu od dnia wczorajszego zamieszkała sama i czeka z niecierpliwoscia na młodą koleżankę, która dotrzyma jej towarzystwa. Wcześniej dzieliła klatkę z moim białaskiem Wilsona- mozaiką- Albinem, któremu zamierzam również założyc galerię.

Moja szyszka trafiła do mnie przez przypadek właściwie- od zawsze podobały mi sie szylki, ale albo cena wydawała mi sie wygórowana, wliczając koszty klatki itp, albo były w domu inne zwierzęta którym poświęcałam mnóstwo czasu- w tej chwili moja uwaga, z innych rodzajów gryzoni przeniosła się wyłącznie na szylki, no i mam też ukochane psiaki, aż pięć :mrgreen: w tym 3 chihuahua. Wracając do tematu, pewnego dnia wracałam z pracy z koleżanką i akurat ktos na górze zdecydował, że natkniemy się na moment gdzie będą wynoszone z pobliskiego sklepu zoo zwierzaki i pakowane do ciężarówki... Weszłyśmy, bo trochę znałysmy właścicielkę, i zaczęłyśmy rozmawiać. Gryzonie stały jeszcze w klatkach, i moją uwagę od razu przyciągnęła wieeelka klatka z dwiema szylkami w środku- jedna prawie dorosła (ponad pół roku bym jej dała) i malutki samczyk- ok. 3 m-czny. Zapytałam o szylki i tak oto stałam sie posiadaczką dwóch szylek za jednym razem, w dodatku z ogromną klatką - pomimo małych trudnosci z dowiezieniem nabytku do domu byłam bardzo zadowolona :mrgreen: ... Dodam jeszcze, że nie tylko ja poczyniłam zakupy- koleżanka kupiła cztery koszatniczki wraz z klatką :-) , z których później odsprzedała dwie samiczki.

Życie toczyło się swoim torem, szylki rosły -szczególnie mały samczyk Blacky ( niestety, w tej chwili Blacky już nie żyje), a ja powoli uczyłam sie co znaczy mieszkać z szynszylą- przyznam sie, że w pierwszym odruchu postawiłam je w sypialni, ale po kilku nocach szylki zmieniły pokój;)...

Wszystko było dobrze, moi "panowie" (zapomniałam dodać, że pani w sklepie sprzedała mi jakoby dwóch samców) cieszyli sie życiem. Jakie było moje zdziwienie, gdy któregoś dnia rano znalazłam w klatce małą, nowo narodzoną szylkę- niestety, nie żyła :( ... Co dziwniejsze- z dwóch standardów- chociaż Blacky był o wiele ciemniejszy od Lucky- więc myslę, że mógł mieć przodków czarnych aksamitnych- urodziła się szylka właściwie czarna- wtedy jeszcze nie znałam zbyt dobrze odmian, ale dzisiaj, przypominając sobie to małe biedactwo, wyglądem bardzo przypominało czarnego aksa. Na nastepny miot czekaliśmy ok. 1,5 roku- chociaz szyszki dalej mieszkały razem, samiczka nie dopuszczała samca. Następny miot był również pojedynczy- jednak urodziła się piękna samiczka standardowa- o imieniu Bisia- i do dziś mamy z jej właścicielami sporadyczny kontakt (przysyłają nam zdjęcia Biśki szalejącej po domu).

Półtora roku temu, z dnia na dzień, bez wyraźnego powodu i nagle- zmarł Blacky. Po prostu rano wychodziłam do pracy, było OK, wróciłam, a szylek juz nie żył- do dzis nie mam pojęcia co mogło sie stać... Lucky po jego śmierci popadła w apatie- nie chciała się bawić, wychodzić z klatki, właściwie tylko spała w kącie klatki i na szczęście jadła. Było jasne, że trzeba zapewnić kulce towarzystwo. Albina zamówiłam, mając jeszcze Blacky'ego, tzn zamówiłam w sieci Kakadu (teraz wiem że sporo przepłaciłam, ale nie żałuję- chociaż drugi raz nie zrobię tego na pewno). Zamówiłam właściwie samiczke białą Wilsona, mając nadzieję, że moja parka przyjmie koleżankę. Jednak śmierć Albina zmieniła wszystko i zdecydowałam, że lepszy będzie samczyk- szczególnie, że miałam/mam- ambicje hodowlane. I tak, po czterech m-cach czekania na wymarzoną szynszylę- w moim domu pojawił sie Albinek. Piękny, biały, puchaty jak niedźwiadek (nie wiem-czy Wasze Wilsony też mają taką gęstą sierść? Ja kiedy go po raz pierwszy dotknęłam- byłam w szoku!). No ale to galeria Lucky więc o Albinku będzie w jego galerii :-) ...

Na efekty połączenia moich zwierzątek nie musiałam długo czekać- po ośmiu m-cach od zakupu Albina w domu pojawiła się maleńka szyleczka, jasny standard, a może silver- wkleję później zdjęcia, sami ocenicie... Niestety- moja radość nie trwała długo- Sweety- bo tak moja znajoma "ochrzciła" maluszka umarł mając ponad 2 m-ce, co wydaje mi sie dziwne- mam pewne podejrzenia że mógł mieć cukrzycę, bo raz, jakieś 10 dni przed śmiercia, odratowałam go w ostatniej chwili... Zobaczyłam że maleństwo leży na boczku, jest apatyczne. Dotknęłam go- był wyziębiony. Wzięłam maluszka w rece, delikatnie go nacierałam żeby pobudzić krążenie, i przygotowałam cos w rodzaju domowej kroplówki- tzn po prostu rozpuściłam glukozę w proszku w wodzie i na siłę wlewałam maluchowi do pysia za pomocą strzykawki 2ml- czyli tej najmniejszej. Na początku szło dość topornie- młody nie miał siły przełykać, ale jakos się udało, wypił ok.12ml roztworu- ciepłego, żeby go rozgrzał dodatkowo, i zrobilismy przerwę, żeby zobaczyć efekty... Pół godziny później szynszylek biegał po klatce jakby nic sie nie działo- podbiegł też do miski z karm i zaczął wsuwać. Zdziwiło mnie to strasznie... Niestety- za drugim razem nie było mnie w domu, kiedy musiał mieć "atak".:-( Zastanawiam sie, co było maluszkowi- czy była to cukrzyca? (Przez pewien czas akurat gdy Sweety zaczynał sam jeść, musiałam wyjechać na dwa tygodnie i szyle karmiła znajoma. Napisałam jej że jedzą pałeczki Versele-Laga, ona jednak poszła do sklepu i kupiła Megan- pokarm ogólny dla gryzoni, w którym zdecydowanie za duzo jest słodkości jak dla szylek. I były to początki stałego pokarmu Sweetiego- na logikę, mogło to spowodować cukrzycę...

Po śmierci Sweetiego i tym, czego się dowiedziałam na forum- że samiczki po 56-tym roku życia nie należy rozmnażać, postanowiłam rozłączyc Lucky i Albisia... Jutro ma do nas przyjechać młodziutka samiczka-beż Towera heterozyg., i do czasu, aż będzie gotowa do rozmnażania, będzie mieszkała z Lucky. Niedługo też pojawi sie jeszcze jedna samiczka- nie wiem jaka, ale taka raczej dojrzalsza, żebym mogła wpuścić ją do Albina, który po wczorajszym rozłączeniu też siedzi smutny...



Prosiłabym o radę- jak najlepiej dodać jest zdjęcia, gdy ich rozmiar przekracza to co można wklejać na forum? Czy można użyć np Tinypic.com?
_________________
Beatrix Black
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 19 Grudnia 2011, 15:22   

Beatrix Black napisał/a:
Prosiłabym o radę- jak najlepiej dodać jest zdjęcia, gdy ich rozmiar przekracza to co można wklejać na forum? Czy można użyć np Tinypic.com?




Można użyć każdego podobnego serwisu (najlepiej ustawić rozmiar 640x480 do wiadomości na forum) i wrzucić w [img][/img]. Jakbyś miała problemy z załączeniem zdjęć to pisz do mnie na PW.





Dłuuga historia, nie w każdym momencie tak wesoła... Mimo wszystko przydadzą się zdjęcia Twojej pociechy.



[ Komentarz dodany przez: Michał: 20 Grudzień 2011, 01:30 ]

.



Dopiszę się, żeby OT nie robić, limit na zdjęcia jest tak duży, że nie masz szans się nie zmieścić. Instrukcję jak umieszczać zdjęcia znajdziesz tu http://stare.forum-szynsz...topic.php?t=528



Pozdrawiam Michał
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 19 Grudnia 2011, 15:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Beatrix Black 
Aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 78
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Grudnia 2011, 17:57   

Dziękuję za podpowiedź dot. fotek, dzisiaj albo jutro pododaję (muszę przygotować klatkę bo jutro rano przyjeżdża młoda samiczka, więc wszystko trzeba wyparzyc, umyć płynem do zmywania, a Lucky na noc pójdzie do nowej klatki Albina- tak, żeby później już razem wpuścić samiczki po zapoznaniu). Ale mam przygotowaną jeszcze jedną "awaryjną" klatkę- niestety nie jest zbyt duża, bo po szczurkach...Może nie będzie potrzebna.





To fotka na której jest Lucky z ostanim dzieciaczkiem- Sweetim- tym, który prawdopodobnie zmarł na cukrzycę (?)...





Tutaj Lucky karmi maluszka, a Albin zagląda...







[ Dodano: 21 Grudzień 2011, 00:50 ]

Dzisiaj rano (a właściwie już wczoraj) dołączyła do naszego stadka młodziutka, 4-ro miesięczna samiczka odmiany beż Towera :-) . Dostała imię Lena. Maleńka jest świetna- jeszcze ostrożna, troszkę na mnie "szczeka" jak np wyjmowałam ją z klatki żeby pobiegała po pokoju z Lucky- ale wszystko powinno być dobrze. Ma apetyt, więc pomimo że jest pierwszy dzień u mnie, nie jest bardzo zestresowana. A oto i Lena:

PC203909.JPG
Plik ściągnięto 141 raz(y) 446,64 KB

PC203910.JPG
Plik ściągnięto 157 raz(y) 287,17 KB

_________________
Beatrix Black
Ostatnio zmieniony przez Beatrix Black 19 Grudnia 2011, 18:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 21 Grudnia 2011, 16:58   

Jest prześliczna;)))) :-D
_________________
Asia
 
     
Beatrix Black 
Aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 78
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Grudnia 2011, 03:03   

Dziękujemy :-) , ja w niej się zakochałam od pierwszej chwili... Bardzo spokojna samiczka, dzisiaj już daje się głaskać za uszkiem, niestety jeszcze z Lucky są na dystans- niby biegają po pokoju razem- a raczej na tej samej przestrzeni, ale kiedy idą do klatek- a mają je tak ustawione, żeby cały czas się widzieć- Lucky jakos sprawia wrażenie..."obrażonej"-tzn tak to wygląda, śpi w hamaku, gdzie chyba czuje się najbezpieczniej, z hamaka obserwuje małą koleżankę w drugiej klatce.

Lena Albina jeszcze nie poznała i na razie nie pozna- jest za młoda, a nie chciałabym "wpadki", bo dopiero za kilka miesięcy będzie mogła zostać pokryta. Poza tym widać, że to ładna, zdrowa i duża samiczka :-) .
_________________
Beatrix Black
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 20