FORUM SZYNSZYLE :: Szynszyla a małe dziecko/noworodek
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Szynszyla a małe dziecko/noworodek
Autor Wiadomość
ToBiK84 

Wiek: 35
Dołączył: 01 Sty 2013
Posty: 4
Skąd: Google
Wysłany: 1 Stycznia 2013, 22:36   Szynszyla a małe dziecko/noworodek

Dobry z wieczora :) w sumie mam pytanie taktyczne razem z moja lepsza polówką planujemy juz dość dłuższy czas kupić szynszyla sęk w tym że wyszło jak wyszło znaczy rewelacyjnie :D spodziewamy się tez małego człowieczka na swiecie niebawem :)
Czy szylek roznosi jakies dziwne zarazki o których powinniśmy wiedzieć niby generalnie jest przekonanie że przy małym dziecku nie można miec zwierząt ?? przeczytalem na forum dzis ogrom tematów ale nic w ten deseń nie znalazłem :)
Generalnie jeśli możemy to jakiego szynszyla kupić ;> kolor tutaj odgrywa jakąs istotna role w sensie ze się czymś charakteryzują czy to kwestia tylko krzyżówki :) ??

[ Komentarz dodany przez: abrakadabra: 11 Styczeń 2013, 16:13 ]
Poprawiłam temat wątku na bardziej czytelny.
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 11 Stycznia 2013, 16:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Stycznia 2013, 23:31   

ToBiK84, przy małym dziecku można mieć zwierzęta :) (na wsiach też rodzą się dzieci i nikt z tego powodu nie pozbywa się zwierząt z domu). Ze zwierzętami mógłby być problem tylko jeżeli przyszła mama nie ma odporności na toksoplazmozę, ale to na pewno już wiecie, no i dotyczy posiadania kota lub spożywania podczas ciąży surowego mięsa. Ryzyko dotyczy wyłącznie płodu, czyli znika po porodzie.
Jeśli chodzi o szynszyle nie spotkałam się nigdy z informacją o ryzyku, natomiast szynszyle to zwierzątka dla dorosłych oraz dla nastolatków - nie są polecane dla małych dzieci, więc musisz się zastanowić czy będziecie w stanie opiekować się i swoim maluchem i szynszylkiem tak aby nikt na tym nie ucierpiał :)
Jeśli chodzi o odmianę barwną szynszyla to nie ma ona wpływu na charakter zwierzęcia. Każde zwierzątko jest na swój sposób unikatowe jeśli chodzi o charakter i usposobienie. Każdy z nas posiadaczy szynszyli jest zauroczony tymi zwierzakami i dla każdego z nas najpiękniejsza jest ta odmiana barwna, którą sami posiadamy - to trochę tak jak z dziećmi :) najpiękniejsze jest zawsze nasze własne :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 2 Stycznia 2013, 09:08   

Decyzja należy do was, ale jako "młoda" mama odradzam wam zwierzaka. Wydaje mi się ze to wasze pierwsze dzieciątko, więc będziecie pochłonięci w większości czasu na opiekę nad maluszkiem, a co za tym idzie nie będziecie mieli czasu dla zwierzaków. Dajcie sobie tak 10 miesiecy od narodzin, potem jak już opanujecie sytuację macierzyństwa, to szynszyl sprawi wam wiele radości a nie dodoatkowych problemów.
Przymyślcie kilka razy wszystkie za i przeciw i potem dopiero podejmijcie decyzję czy jesteście gotowi na dwóch nowych członków załogi. Szynszyl w nocy prowadzi aktywny tryb życia, więc trzeba miec na uwadze dobro żonki, ktorej sen i tak będzie mocno zaburzony. Trzymam za was kciuki i zycze samych trafnych decyzji.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 2 Stycznia 2013, 11:57   

Do tego jeszcze dochodzi kwestia zostawiania przez szyszki wszędzie odchodów w duuużych ilościach, a jak maluch zacznie raczkować i zacznie mu się okres brania wszystkiego do buzi? dacie radę go upilnować? Z tego niestety powodu jest sporo osób oddających wtedy szynszyle, co nie jest niczym fajnym dla zwierzaczka.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Stycznia 2013, 12:06   

ToBiK84, wychodzi na to, że staramy się odwieść Cię od planu kupienia szyszeczki, ale chyba rzeczywiście obiektywnie (bo z dystansu) patrząc na sprawę warto poczekać z zakupem przynajmniej do czasu kiedy opanujecie chaos :-D po narodzinach i stwierdzicie że dacie radę i z małym dwunożnym i futrzastym rozrabiaką :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
ToBiK84 

Wiek: 35
Dołączył: 01 Sty 2013
Posty: 4
Skąd: Google
Wysłany: 2 Stycznia 2013, 15:39   

Witam :) hmm odwieść pewnie raczej nie na swój sposób ale w sumie te porady uważam za cenne :) dlatego tez się zastanawiamy nie robimy tego na hura z tego wzgledu że nie mamy zamiaru go kupić i zaraz oddać :) prędzej ja bym walizki zobaczyl niż zwierzak :D :D co do kwestii odchodów z tego co czytalem toż one podobno nie robią gdzie popadnie ;> tylko do kuwety ?? jako pojedyńczy egzemplarz lepszy samiec czy samiczka ?? :) problem aktywnosci szynszyla w sumie nam nie przeszkadza jest jeden pokój wolny w razie czego :)
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2 Stycznia 2013, 15:43   

Tobik, jestem tego samego zdania co pozostali, ja tez jestem mamą, tylko moje dziecko jest juz duże, niestety szynszyl wymaga opieki, wybiegów, podczas których zostawia dużo kupek, nie są one trudne do sprzątania ale jednak leżą wszędzie. Noworodek nie zje kupki, ale małe dziecko, które raczkuje pcha do buzi wszystko, więc będziecie musieli bardzo go pilnować. Przemyślcie swoją decyzję, bo szkoda będzie wam oddać szylka do którego sie przywiążecie i jak nie dacie rady opiekować się nim przy malutkim dziecku.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Stycznia 2013, 15:46   

ToBiK84, nasze przekochane myszorki łaskawie sikają do kuwety, ale bobki wysypują się z nich jak piasek z dziurawego woreczka :D
Co prawda bobki są bezzapachowe i twarde jak podłużne groszki, ale jest ich naprawdę dużo. Trzeba się do tego przyzwyczaić :)
Jeśli chodzi o płeć to raczej bez różnicy, ale jeśli już to polecałabym od razu wziąć parkę - np rodzeństwo tej samej płci. Wtedy odpada konieczność łączenia. Tylko nie pytaj dlaczego dwa :) bo odpowiem Ci, że jeśli weźmiesz jednego to za jakieś 2-3 miesiące będziesz szukał drugiego do towarzystwa tego pierwszego, ale wtedy dojdzie konieczność łączenia co bywa niełatwe.
Szynszyle to zwierzęta stadne i bardzo potrzebują towarzystwa osobników własnego gatunku, no chyba że będziesz w stanie zapewnić mu swoje towarzystwo szczególnie w okresach jego aktywności czyli nocą ;)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 3 Stycznia 2013, 09:45   

I weź również pod uwagę to, że nie mozesz postawić klatki z futrzakiem w wolnym pokoju, aby on tam siedział sobie sam......będzie mu smutno :-(
_________________
Asia
 
     
gośk@ 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 36
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 3 Stycznia 2013, 17:10   

Ja powiem tak...sama jestem w ciąży :) i od świąt mieszka z nami Zoe...jednak mam już jedno dziecko i wiem jak wygląda opieka nad noworodkiem. Przy pierwszym dziecku jest zupełnie inaczej niż przy kolejnym...jednak pogodzenie i malucha i szyszka jest możliwe. Jeśli chodzi o wybiegi i raczkujące dziecko, to ja bym aż tak nie przesadzała. Z własnego doświadczenia wiem, że szylek przesypia pół dnia - wtedy kiedy dziecko jest aktywne....a zaczyna "rządzić" kiedy dzieciaczek idzie spać. Co za problem wypuszczać kulkę kiedy maluch już jest w łóżku?? A sprzątnięcie kupek zajmuje również 3 min. także nie przesadzałabym z tym, że raczkujące dziecko przy kulkach to jakiś problem.
Ostatnio zmieniony przez gośk@ 3 Stycznia 2013, 17:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 3 Stycznia 2013, 17:19   

gośk@ napisał/a:
A sprzątnięcie kupek zajmuje również 3 min. także nie przesadzałabym z tym, że raczkujące dziecko przy kulkach to jakiś problem.


Gosiu nie zdarzyło Ci się czasem po sprzątaniu znaleźć jeszcze gdzieś nieoczekiwanie jakiegoś bobka? Pomimo sprzątania czasem gdzieś się jakiś zapodzieje, bo szyszki włażą w tak różne miejsca, że zwyczajnie czasami się go nie zauważy ;)
My nie przesadzamy tylko wpominamy o ewentualnych zagrożeniach czy problemach ;) i niestety ale tak jak wyżej wspomniałam zdarzają się ogłoszenia, w których właśnie ktoś się na ten problem powoływał jako podstawę oddania szyszka...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
gośk@ 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 36
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 4 Stycznia 2013, 12:43   

Mausi napisał/a:
gośk@ napisał/a:
A sprzątnięcie kupek zajmuje również 3 min. także nie przesadzałabym z tym, że raczkujące dziecko przy kulkach to jakiś problem.


Gosiu nie zdarzyło Ci się czasem po sprzątaniu znaleźć jeszcze gdzieś nieoczekiwanie jakiegoś bobka? Pomimo sprzątania czasem gdzieś się jakiś zapodzieje, bo szyszki włażą w tak różne miejsca, że zwyczajnie czasami się go nie zauważy ;)



Szczerze mówiąc, to nie - nie zdarzyło mi się znaleźć jakiegoś "skrytego" bobka ;-) dlatego dziwię się, że może to być powód oddawania zwierząt...ale to może ja jestem jakaś dziwna, bo jak już mam zwierzaka, to mam go całym sercem, bez zwracania uwagi na to, ile muszę po nim sprzątać :-)
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 4 Stycznia 2013, 13:49   

Gosiu , uważam że lepiej napisać za dużo niż za mało. Wiadomo że decyzja i tak będzie podjeta przez Tobika a nie nas. Owszem pokazujemy bardziej negatywne strony, ale chyba lepiej pokazać wszystkie wady, wtedy łatwiej będzie przy poztywnej decyzji zorganizować mieszkanie w taki sposo żeby wszystkim żyło się dobrze. Nie chcemy żeby potem ktoś się rozczarował zwierzakiem bo np. dużo sadzi bobków. Niestety jest wiele ogłoszeń że ktos oddaje zwierzaka, bo ma małe dziecko i pojawił sie konflikt. Liczę że Tobik z żonką poczytają o zaletach i wadach posiadania szynszyli i podejmą właściwą dla siebie decyzję. Cudownie było by gdyby każdy człowiek, który decyduję sie na zwierzaka mysłał tak jak ty. Myślę że wszystkim zależy nam na tym żeby właściciel kochał swoje zwierze tak jak mówisz całym sercem. Dlatego może pokazujemy te gorsze strony, a nie tylko zalety, które niewątpliwie szynszyle posiadają.
 
     
gośk@ 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 36
Dołączyła: 22 Paź 2012
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 4 Stycznia 2013, 15:53   

Jasne, ja wszystko rozumiem :) pewnie, że lepiej napisać wady i jeśli pomimo to, ktoś się zdecyduje na zwierzaka, to będzie wiedział czego może oczekiwać. Ja tylko chciałam na swoim przykładzie powiedzieć, że posiadanie małego dziecka i kulki nie musi być skazane na niepowodzenie :) Niestety często jest tak jak piszecie, że pojawienie się w rodzinie niemowlaka, przekreśla posiadanie zwierząt, nawet tych, które były w niej wcześniej niż owe dziecko....wiele osób decyduje się na posiadanie zwierząt (nie tylko szynszyli) pod wpływem emocji, lub chwilowych zachcianek (bo ktoś ma, bo gdzieś się widziało i też by było fajnie jakby było "coś takiego" w domu)....niestety nie tędy droga, bo zwierzęta żyją ładnych kilka lat i trzeba być przygotowanym na dłuższą opiekę nad nimi (zwłaszcza jeśli chodzi o szylki), trzeba pomyśleć czy za kilka lat nadal będziemy w stanie opiekować się nimi. Cieszę się, że ToBiK najpierw zadaje pytania, a nie kupuje zwierzę i wtedy zaczyna myśleć co z nim zrobić. Mam nadzieję, że razem z żoną będą zadowoleni ze swojej decyzji, jakakolwiek by ona nie była.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 4 Stycznia 2013, 16:19   

gośk@, jesteś super :-D Twoje podejście powinno być dla wszystkich przykładem. Ja również tak uważam;))) Tak trzymać;))
_________________
Asia
 
     
ToBiK84 

Wiek: 35
Dołączył: 01 Sty 2013
Posty: 4
Skąd: Google
Wysłany: 4 Stycznia 2013, 21:46   

No i wygląda to tak moi drodzy iz razem z żonka doszliśmy do porozumienia iż kupimy zwierzaczka wspólnymi siłamy damy radę zająć się obojgiem :) zakupu pewnie dokonamy na dniach najpierw trzeba by kupić cały osprzęt żeby było jak godnie przyjąć zwierzaka :)
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 4 Stycznia 2013, 22:05   

Tobik, spokojne dacie radę, a w razie pytań wiecie gdzie się udać. A cha, pochwalcie się szynszylkiem, jak już będzie w waszym domu.
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 5 Stycznia 2013, 09:41   

Tobiku, zapomiałam powiedizećze szynszyle majągroźną chorobę,ktora migiem przenosi się na cżłowieka- nazywa się szynszyloza. Jak masz jednego to tak się w nim zakochujesz że za chwilkę marzysz o kolejnym. Przy wyborze klatki weź pod uwagę że być może za chwilkę zamarzysz o kolejnym (zwłaszcza że to stworki stadne i lubią towarzystwo). Życzę wam owocnego zaszynszykowania i wspaniałej przyjaźni z tymi puchatymi kolesiami :mrgreen: .
ps. ja miałam mieć jednego a tym czasem już drugi mi dorasta :lol:
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 5 Stycznia 2013, 12:21   

ToBiK84, ..pomyślcie od razu o dwóch futrzakach;))))
_________________
Asia
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 5 Stycznia 2013, 13:09   

Tobik, kaffa ma rację szynszyloza to groźna, nieuleczalna choroba rozchodzi się jak błyskawica po wszystkich, którzy maja bliski kontakt z szynszylami. W ten sposób zaraziłam całą rodzinę, zaczęłam od Kaffy, potem przeniosłam na moja mamę, Teraz cała rodzina jest zaszynszylowana. A tak serio to udanej przyjaźni z szynszylami.
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 5 Stycznia 2013, 15:38   

Szynszyloza jest koszmarna- ludzie zarażeni nią siedzą przy klatce i rozmawiają ze zwierzakiem godzinami ;) Jeśli coś się dzieje- w środku nocy pakują wszystko, co potrzebne i jadą do weta (ale to jak z dzieckiem) Jeśli widzą sklep zoologiczny- wchodzą ZAWSZE sprawdzić czy aby nie ma fajniejszych ziół czy osprzętu w przyzwoitej cenie ;) Pod choinką pojawiają się prezenty z napisanymi imionami maluchów w klatce ;)
A tak serio, nie mam dziecka, Bazyli wymaga za to mnóstwo uwagi, ALE wydaje mi się, że jeśli jest to decyzja przemyślana, a zwierzaczek kupiony nie pod wpływem emocji, to tak jak pisze gośk@ (w ogóle wow, ostatnio spotykam bardzo dziwne młode mamy, a bardzo chciałabym znać takie, jak Ty patrząc na to, co piszesz)- da się pogodzić bez straty ani dla małego człowieka, ani dla małego futrzaka, ani dla Was :)
Byle rozważyć wszelkie możliwe sytuacje zawczasu- zgromadzić cały sprzęt tak, jak piszesz, żeby godnie przyjąć małego; zorientować się w wetach w okolicy, znaleźć mu najlepsze miejsce na wybieg- bezpieczne i stosunkowo łątwe do sprzątania.
Powodzenia! Jak coś, to wiesz, gdzie pisać jakbyś miał pytania odnośnie malucha, tego futrzastego ;)
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
ToBiK84 

Wiek: 35
Dołączył: 01 Sty 2013
Posty: 4
Skąd: Google
Wysłany: 5 Stycznia 2013, 21:06   

Hmm w sumie to pytanko by się znalazło :) polecacie jakąś konkretną klatkę może z tego co czytałem szynszyle lubię dużo obgryzać więc tego typu drewnianych gadżetów musi być dośc sporo :) jaką karmę polecacie ?? jak macie zabezpieczone kable u siebie w domach ?? jak to jest z tymi kwiatkami czy wszystkie muszą byc na tyle wysoko żeby były nieosiągalne dla zwierzaka ??
Ostatnio zmieniony przez ToBiK84 5 Stycznia 2013, 21:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 6 Stycznia 2013, 09:45   

Klatka im wyższa tym lepsza. Zaopatrzona w półeczki. Szynszyle lubią skakać. Gałazki jabłonki, gruszy, brzozy do gryzienia, sianko w paśniku. Kwiaty dobrze było by żeby były poza zasięgiem zębów. Kable te co się nie da ukryć zabezpiecz w peszlach, albo w jakieś rurki. Karme polecamy Versele laga i de heus.
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Stycznia 2013, 12:31   

Tak, jak pisze kaffa- klatka im większa, tym lepsza. Minimum gdzieś czytałam o 60 cm wysokości na jednego zwierza, ale mi się wydaje maławo: Bazyli ma klatkę 48x80x80 cm, więc idealnie na dwa poziomy półeczkowe do skakania, ale na pewno o wiele szczęśliwszy będzie, jak w końcu mu powiększę lokum. W takiej skakać może, ale jednak- szału nie ma.

W klatce oczywiście poidełko (plastikowe lub szklane, ale szklane da się przynajmniej bezpiecznie wyparzyć gdyby zaszła taka potrzeba spowodowana np. chorobą), paśnik (żeby sianko nie walało się na podłożu, na pewno trochę tego siana na podłoże trafi, wtedy trzeba je usuwać, żeby maluch nie jadł zawilgoconego i zanieczyszczonego), miseczka ceramiczna/szklana/metalowa na jedzenie plus ewentualnie dodatkowa na wodę, jeśli futrzak woli pić z miseczki. Domek- żeby miał się gdzie schować w chwilach strachu czy np. do snu, jeśli polubi w nim spać. Hamaczek- niektóre szynszyle wylegują się w nim ot, tak, inne kiedy im zimno, inne traktują jako element do skanania, jeszcze inne leżą kiedy się źle czują. Sepia do podgryzania, jeśli szynszylek poczuje, że brakuje mu wapnia. Półeczki dobrze byłoby min. 2 na jednego.

Do tego transporter koniecznie od początku, żeby mieć w czym przewozić malucha gdyby była taka potrzeba. Do kąpieli piaskowych możesz używać zarówno kąpiółki do tego przeznaczonej, jak też po prostu odpowiednio dużej misy czy doniczki.

Jako podłoże wióry (byle nie trociny, są za drobne i mogą sprawiać problemy potem u zwierzątka)/stosunkowo dużo osób używa Pinio z tego, co czytałam/podobno jest jakieś cudo z kolb kukurydzy nowe.

Piasek do kąpieli- Pucek ma sensowną cenę i jest dobry. Tylko pilnuj, żeby maluch go nie podjadał :/

Karma tak, jak pisze kaffa. Do tego ziółka jakieś jako przysmak oraz koniecznie gałązki do gryzienia. Gałązki albo kupujesz w sklepie, albo sam przygotowujesz (wtedy pamiętaj o wyszorowaniu ich, bo mogą być po prostu brudne i wypieczeniu odpowiednio długo w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, żeby zlikwidować ewentualne źródła zakażenia pasożytami). To z rzeczy takich na "już", które powinny czekać na malucha w domu :)

Z czasem zaczniesz pewnie wprowadzać więcej ziół (byle z umiarem i naprzemiennie), dorabiać nowe elementy, urozmaicać małemu wybieg :)

Klatkę nie wiem, jak często ludzi myją- ja Bazylkowi podmieniam wióry w środku tygodnia w miejscu jego łazienki, czyli w dwóch kątach, w których siusia, a czyszczę klatkę w weekend. Wtedy na wybiegu z Bazylim siedzi ktoś z rodziny na dyżurze, a ja szoruję kuwetę w łazience, domek i półeczki. Przy mniejszej powierzchni klatki na pewno trzeba to robić częściej, to samo przy większej ilości szynszylków. Trzeba po prostu kontrolować stan zabrudzenia i nie dopuścić do tego, żeby maluch miał brudno czy syf w wiórkach.

[ Dodano: 6 Styczeń 2013, 12:31 ]


No i odeszłam od tematu, ale może to się też przyda.
Kable w przedpokoju mam w jednym miejscu, więc po prostu siedzę w pobliżu i odganiam w razie potrzeby, ale z tego, co pamiętam, był jeden temat o nich, więc poszukaj dokładnie.
Roślinki poza zasięgiem szynszylki. Patrząc na możliwości skoczne, to na pewno na wysokości co najmniej 1 m ;)
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


Ostatnio zmieniony przez didaś 6 Stycznia 2013, 12:37, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
msmika 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 05 Sty 2013
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: 6 Stycznia 2013, 13:54   

Skoro jesteśmy już w temacie dzieci i szynszylków to może i ja zapytam.
Wzięcie Franka było przemyślane i nawet nie zamierzam się z nim rozstawać. Chwilowo nie mamy miejsca na towarzystwo, ale już wiem, że jak tylko wykończymy dom to stanie w nim woltiera i jeszcze jedna lub dwie małe szare kulki ;)
Zastanawiam się jednak czy np takie 2letnie zwierzątko, które bardzo przywiązuje się do człowieka zaakceptuje małego bobasa. :?: :?: :?: Ja już po miesiącu widzę, że Franek cierpi jak nas nie ma, wiec przez dwa lata na 100% się bardzo przywiąże. :?: :?:
_________________

FOTO: http://stare.forum-szynsz...tm?user_id=1929
http://stare.forum-szynsz...anio-vt2547.htm
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 42