FORUM SZYNSZYLE :: Szyluś ma dzisiaj zabieg.
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Szyluś ma dzisiaj zabieg.
Autor Wiadomość
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 7 Lutego 2014, 16:45   Szyluś ma dzisiaj zabieg.

Nie pisałam wcześniej bo to smutny temat i smutny dzień, ale jak wiadomo konieczny. Szelma jest od porodu bez Szylusia już widać że bardzo mocno stęskniona, a teraz od dłuższego czasu siedzi sama bo chłopcy siedzą z Szylusiem. Maluchy (już nie takie maluchy...) podobnoż chcą się już wyprowadzić z garnuszka rodziców i szukają swojej stancji, a rodzice chcieliby iść już razem na spokojną emeryturkę(długą emeryturkę). Szyluś ma ustaloną wizytę i zabieg (kastrację) na dzisiaj o godzinie 18.00. Piszemy tutaj o tym bo potrzebujemy dużo dużo dużo kciuków! My jesteśmy zestresowani choć on jeszcze nie wie co go czeka:( Prosimy wszystkich o kciuki i wasze puchate gromadki niech też zaciskają swoje łapcie:)
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 7 Lutego 2014, 16:58   

Zaciśnięte ! I gromadka też trzyma!!
_________________
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
 
     
klaudynqa1989 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Maj 2013
Posty: 111
Skąd: Łódź
Wysłany: 7 Lutego 2014, 17:06   

Bo w kupie siła :-) my też mocno trzymamy :-) nawet pies zaciska łapy.
_________________
Joti :-) Jeti :-P Jogi :-D Jupi ;) - w separacji
 
     
Alarice 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 19 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 01 Maj 2013
Posty: 868
Skąd: Łódź
Wysłany: 7 Lutego 2014, 17:36   

Ja też trzymam!
_________________



Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 7 Lutego 2014, 18:00   

My też trzymamy kciuki! MOCNO MOCNO! :588: :588: :588: :588:
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 7 Lutego 2014, 18:08   

I my trzymamy!
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 7 Lutego 2014, 18:46   

Jestem z Wami siostra :*
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 7 Lutego 2014, 19:24   

I jesteśmy już w domu:) Zabieg poszedł dobrze, Szyluś jest cały :) Trochę się denerwuje,że Szelma biega w kołowrocie a jego zamknęliśmy w jakimś ciasnym pomieszczeniu nie nadającym się do biegania, ale jakoś mamy stres,że jak zacznie ćwiczyć swoje muły na kołowrocie to gdzie jeszcze szwy rozwali. Jak przyszliśmy do kliniki to od razu po wywiadzie i podpisaniu zgody na zabieg chcieli Szylusia zabrać więc popatrzyłam dziwnie i pytam jak to? To nawet nie mogę być przy nim jak usypia? Dziewczynie chyba zrobiło się głupio albo może mnie żal i poszła porozmawiać z chirurgiem, ale dowiedziałam się tylko,że wszystko odbywa się w sterylnych warunkach i nawet nie ma opcji żebym weszła na sale. Trochę to zaplusowało i trochę chyba po tym mi ulżyło(niby). Poszliśmy do moich dziadków poczekać(mieszkają koło kliniki) i cały czas miałam motyle w brzuchu, ręce mi się trzęsły, było mi zimno i przechodziły mnie dreszcze, ale jak się okazało nie potrzebnie. Tylko ja nie widzę tam żadnych śladów zabiegu :-| Boję się go brać na ręce i sprawdzać bo pewnie go pobolewa, ale to chyba muszą być maluśkie te szefki? Szyluś właśnie położył się w hamaczku i grzecznie odpoczywa, teraz już widać,że jest po zabiegu bo na niego to NIENORMALNE" chyba chce mu się teraz spać:)
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
Ostatnio zmieniony przez KoloroweKredki 7 Lutego 2014, 19:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 7 Lutego 2014, 19:29   

nie zostawiłaś go do jutra w klinice??? :shock:
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
gAndzia 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 46
Skąd: Wrocław i inne
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:06   

O, to bardzo się cieszę, że wszystko poszło okej i chłopak ma się dobrze ;)
Po znieczuleniu zawsze chce się spać, więc nie ma co mu się dziwić :-)
Szewki po kastracjach są malusie, do zamknięcia rany czasami wystarczy jeden, max dwa. U kotów jak mają małe jajca to czasem nawet nie ma potrzeby żeby szew był ;-)
Niech chłopak trzyma się ciepło i dochodzi do siebie :-D
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:09   

Szylusia wydali mi już wybudzonego. Po naszej rozmowie tel zadzwoniłam do weta i dał mi długi wykład o tym jak przebiegał zabieg i co nie tylko. Dodam, że nie jest zwykłym wetem a chirurgiem. Wytłumaczył mi że kastracja jest to na prawdę bardzo nie wielki zabieg. Wykonuje go w bardzo sterylnych warunkach i nic więcej dalej nie trzeba podawać. Szyluś dostał u nich antybiotyk i przeciwbólowe i zostałam poinformowana, że jeśli bardzo chcę to mogę przyjeżdżać codziennie i mogą dla niego podawać i antybiotyk i przeciwbólowe, ale to jest dodatkowa ingerencja w organizm która może nie pomóc a zaszkodzić. Dowiedziałam się również że po kastracji moszna kurczy się tak bardzo, że generalnie szwy nie są do niczego potrzebne. Dla Szylusia założyli tak na wszelki wypadek bo mówiliśmy że jest ruchliwy bardzo, a podobnoż dla kotów przy kastracji się ich nigdy nie zakłada.
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:14   

To w takim razie jest to sprzeczne z tym co robi dr Całus...
poza tym Krecik ewidentnie cierpiał i bez przeciwbólowego prawie w ogóle się nie ruszał... Szarik też 2 dni z hamaka (chyba właśnie z bólu) nie wychodził.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
gAndzia 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 46
Skąd: Wrocław i inne
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:18   

Trafiłaś na dobrego weta ;)
a tak z zawodowej ciekawości, wiesz może jakie szylek miał znieczulenie? wziewne czy infuzyjne?
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:20   

Ja po sterylce Rózi dostałam od chirurga nakaz, że nie może skakać, tak więc wrzuciłam ją do królikówki, w której nie miała jak skakać. Wybiegi były ograniczone na 3 dni, albo tydzień, nie pamiętam. Byłam na kontroli codziennie przez tydzień, z tym, że nasza Rózia miała zakażony organizm... :(
Jak jest wszystko dobrze, to cieszę się, moja Rózia była ospała przez całą noc (zabieg był na wieczór) :)
Przeciwbólowe powinien dostawać przed 4-5 dni, bynajmniej ja tak dostałam... bo jednak zabieg, rozcinanie boli zwierzę, tak samo jak człowieka...
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:22   

Snow. napisał/a:
Przeciwbólowe powinien dostawać przed 4-5 dni, bynajmniej ja tak dostałam... bo jednak zabieg, rozcinanie boli zwierzę, tak samo jak człowieka...


no właśnie to mnie najbardziej dziwi, że KK tego nie dostała... ja dostałam antybiotyk i przeciwbólowy w strzykawkach i miałam wyznaczone ile codziennie i kiedy podawać.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:25   

Mausi napisał/a:
no właśnie to mnie najbardziej dziwi, że KK tego nie dostała... ja dostałam antybiotyk i przeciwbólowy w strzykawkach i miałam wyznaczone ile codziennie i kiedy podawać.

Co wet, to inna opinia... Ale zdecydowanie jestem przynajmniej za przeciwbólowymi. U mnie antybiotyk był odłożony, ze względu na maluchy, ale kiedy maluchy odeszły, to ratowaliśmy Rózię i dostała koniecznie nawodnienie i antybiotyk. Rano ją dowiozłam, wieczorem odebrałam i przez kilka dni dostawała przeciwbólowe, a antybiotyk to chyba 2 tyg.
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
gAndzia 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 46
Skąd: Wrocław i inne
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:32   

Moi drodzy, nie chce się wymądrzać, bo od bycia wetem dzieli mnie jeszcze rok i wszystkiego nie wiem póki co. Ale moim zdaniem:
Przeciwbólowe środki są różne, jedne działają 12 inne 24 h, a jeszcze inne 3 - 4 dni. Nie wiemy który z nich został podany, prawdopodobnie meloksikam który działa do 24 h.
Jeżeli szylek po zaprzestaniu działania leku przeciwbólowego będzie wykazywał jakieś objawy bólu - apatia, osowienie, wokalizacja wtedy jak najbardziej należy nawet iść po zastrzyk, ale jeśli nie, jeśli będzie ruchliwy to nie ma takiej potrzeby.
Środki przeciwbólowe u zwierząt są bardzo szkodliwe, hamują cyklooksygenazę 1 i 2 (są już wybiórcze, które hamują tylko 2) i z tego powodu powinno się ich podawać jak najmniej - ryzyko wrzodów i uszkodzeń błony śluzowej żołądka. A szynszyle mają bardzo wrażliwy p. pokarmowy.
Ostatnio zmieniony przez gAndzia 7 Lutego 2014, 20:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 7 Lutego 2014, 20:52   

Jeśli dobrze pamiętam to Krecik dostawał Metacam.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
KoloroweKredki 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 22 Kwi 2011
Posty: 435
Skąd: Białystok
Wysłany: 7 Lutego 2014, 21:12   

gAndzia, dostał wziewną, podobno najbardziej bezpieczną? I ogólnie snow sterylizacja a kastracja to nie ma co porównywać. Kastracja malutki zabieg, malutka dziurka a sterylizacja to poważna operacja.
_________________
Galeria moich kuleczek;)
Franka-Standard
Zuzanka-Standard
Bella-Medium Tan
Coco-Dark Ebony
Wally-White Wilsona Mosaic
i nasze adopciaki czyli:
Szelma-Standard
Szyluś-Hetero Beż
Ostatnio zmieniony przez KoloroweKredki 7 Lutego 2014, 21:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gAndzia 
Minimum aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 46
Skąd: Wrocław i inne
Wysłany: 7 Lutego 2014, 21:21   

Tak myślałam bo po infuzyjnych raczej by jeszcze spał i nie trafił w Twoje ręce wybudzony. Wziewna jest rzeczywiście bardziej bezpieczna i szybciej się metabolizuje a to duży plus. Ja osobiście nie dawałabym swojej szylki na zabieg wiedząc że nie będzie na znieczuleniu wziewnym - to zbyt duże ryzyko.
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 7 Lutego 2014, 21:21   

Uff cieszę się, że już po wszystkim i że wszystko ok! ;-) Najważniejsze ma za sobą, teraz szybka rekonwalescencja i trzeba znowu muły robić bo zwiotczeją :lol:

[ Dodano: 7 Lutego 2014, 21:23 ]
gAndzia, nasz Tomson miał domięśniową- wstrząs anafilaktyczny, obrzęk płuc momentalnie, przed wygoleniem brzuszka :(
Dlatego KK strasznie się cieszę że wszystko jest okej,i dobrze że to była wziewna... Kamień z serca! Daj koksowi migdałka! Ode mnie! Takiego ponad program :D
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 7 Lutego 2014, 21:59   

Liczę że chłópak wróci szybko do formy. Trzymam łapci zaciśniete do jutra
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 7 Lutego 2014, 22:05   

KoloroweKredki, wymiziaj dziabdziaka. należy mu się za dzielne zniesienie zabiegu :)
Na kastracjach nijak się nie znam, ale potwierdzę tylko,że meloksidyl (generalnie to samo co wymieniony przez gAndzia i Mausi, tylko nazwy inne, subst. czynna z trgo, co patrzyłam ta sama) Bazyli dostawał u mnie raz na dobę i tylko kiedy ewidentnie cierpiał. Nie wiem jak z zachowaniem po kastracji (to, o czym Mausinka pisze to bidulki naprawdę cierpiały), ale to rzeczywiście brzmi sensownie, jak gAndzia, pisze, tak na czystą logikę- oczywiście jeśli nic nie będzie bolało.

Niech się maluch kuruje ładnie :)
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


Ostatnio zmieniony przez didaś 7 Lutego 2014, 22:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 7 Lutego 2014, 22:17   

Kciuki mocno zaciskamy !!! będzie dobrze :D
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Ethelen 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 16 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Kwi 2012
Posty: 1359
Skąd: Warszawa
Wysłany: 8 Lutego 2014, 11:57   

KK, zgodnie z zapowiedziami zmobilizowałam wszystkie łapki w okolicy za trzymanie zaciśniętych! I strasznie się cieszę, że Szyluś tak dzielnie zniósł zabieg. Trzymamy zaciśnięte i czekamy na informacje jak się dzisiaj czuje :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 42