FORUM SZYNSZYLE :: szok , szok i jeszcze raz szok! :)
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
szok , szok i jeszcze raz szok! :)
Autor Wiadomość
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
  Wysłany: 6 Lipca 2012, 11:13   szok , szok i jeszcze raz szok! :)

Muszę się z Wami podzielić tym co wydarzyło mi się dzisiejszej nocy :P



Była godzina 3! noc spokojna, śpię sobie ładnie a tu nagle nie wiem dlaczego intuicyjnie otworzyłam oczy i co?! zobaczyłam przed twarzą wpatrującego się we mnie szynszyla!

myślałam że mi się śni! a co najlepsze to nie był sen!

Szylka siedziała na łóżku i się na mnie gapiła! Obudziłam chłopaka z pretensjami co Ty robisz czemu ją puściłeś, ale to chyba było majaczenie bo on był w jeszcze większym szoku!

No i my tu gady gadu -jak to, skąd to, a ona tak spokojnie siedziała i patrzyła, jak zaczarowana!

Bez problemu wzięłam ją na ręce i zaniosłam z powrotem do klatki która była OTWARTA!

Różne rzeczy chodziły mi po głowie, że może to, może tamto.. nawet przez chwilę nie myślałam o tym, że moja cwaniara nauczyła się otwierać klatkę! No, do chwili kiedy położyłam się dalej i dosłownie za 10 minut usłyszałam zbliżający się tupot małych łapek, już była na łóżku :)

Od dzisiaj musimy otwarcie klatki blokować moją spinką :)

przyznam szczerze że jesteśmy oboje w szoku jak ona do tego doszła, no i druga sprawa co ją tak zafascynowało że przybiegała do nas i przyglądała się jak śpimy... ale tego nie dowiemy się chyba nigdy :) to było magiczne doświadczenie :D
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Lipca 2012, 11:25   

anula1209, ale jazda :)

Ja wiem, że te nasze sierściuchy to inteligentne bestyjki, bo nie raz mi to udowodniły, ale, żeby takie numery potrafiły to już naprawdę niebywałe ! :)

Ona po prostu za Wami się stęskniła i przyszła, bo już jej się samej nudziło :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 6 Lipca 2012, 11:44   

już wszystko jasne, Szyla potrafi otworzyć sobie klatkę, jak mi się uda to nagram filmik i wrzucę go tutaj! po prostu tak umiejętnie ciągnie że klatka się najzwyczajniej otwiera :) a to bestia jedna :)
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 6 Lipca 2012, 12:04   

Moja Kinga tez swego czasu otwierała klatkę:) Za pierwszym razem gdy wszyscy w domu spali otwarła klatkę i wskoczyła na łóżko przebiegając zimnymi łapkami po brzuchu mojego taty :) wystraszył się jak (ocenzurowano) :P Teraz ma innąklatkę i też widzę że kombinuje jak wyjść :D potrafiła tak ciągnąć za pręt że drzwiczki się otwierały i musiałam zakładać kłódkę :)



Kochana koniecznie zrób filmik!:)

Szynszylki to takie cwaniaki :P
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Lipca 2012, 12:10   

nitika napisał/a:
Szynszylki to takie cwaniaki :P


Oj tak ! moje klatki otworzyć nie mają szans, ale za to popisują się w innych dziedzinach :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Lipca 2012, 16:48   

Ja miałem kiedys podobne perypetie z moimi łobuziakami.

Wracam do domu.. otwieram drzwi do sypialni gdzie maluchy powinny spać (miały wtedy z 3 miesiace) a tu Indziu siedzi sobie na srodku wyrka zadowolony i i gapi sie na telewizornie jak mnie zobaczył to zaczął merdać ogonkiem i wcale sie nie przejął.. Chillek siedział obok ale chyba obczaił ze cos nie teges bo ekspresem pobiegł do klatki i wskoczył do środka przez otwarte drzwiczki...

Potem podgiąłem troche drucik ktory zamyka drzwiczki ale znowu udało im sie dac dyla... zaczaiłem sie i przygladałem przez delikatnie uchylone drzwi jak to jest mozliwe ze wychodzą...

Okazało sie ze Indi odbija sie z dołu i nogami wali w dzrzwiczki, albo biegnie i z gornej półki odbija sie i tak samo o drzwiczki... po 3 probie klatka dawała za wygrana i drzwiczki sie otwierały, jak zabezpieczylismy zasuwką boczne drzwiczki to muner sie jeszcze raz powtorzył.. nie wiem jak moga otwierać w taki sam sposób górne drzwi.. ale tez sa zabezpieczone...



Ostatnio wróciłem zmeczony z trasy do domu koło 24 i wyprowadziłem maluchy do ich pokoju zabaw.

Nagle czuje ze cos mnie delikatnie podgryza po nosie. Kimło mi sie na 3 godziny a maluchy widocznie zgłodniały lub sie wyszalały.. Otwieram oczy a tu szyle siedzą mi na klatce i sie gapią, a Indi co jakiś czas delikatnie mnie podszczypuje.

Jak sie obudziłem na dobre to oba wskoczyły do transporteka co jest sygnałem ze porcja biegania na dzisiaj jest juz wyrobiona i mam je przeniesc do pokoju obok gdzie jest klatka.



Jak Twoja szyla lubi wyłazić w nocy i nie bałągani to bym jej nie zamykał.. a skoro jeszcze takie talenty się u niej ujawniają to tym bardziej :611:
Ostatnio zmieniony przez miszasty1982 6 Lipca 2012, 16:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
  Wysłany: 6 Lipca 2012, 18:16   

miszasty1982 napisał/a:
(...)wyprowadziłem maluchy do ich pokoju zabaw.




Masz jakiś specjalny pokój dla nich czy po prostu wpuszczasz je do innego niż jest klatka? Zaintrygowało mnie to :582:
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Lipca 2012, 20:49   

marl napisał/a:
miszasty1982 napisał/a:
(...)wyprowadziłem maluchy do ich pokoju zabaw.




Masz jakiś specjalny pokój dla nich czy po prostu wpuszczasz je do innego niż jest klatka? Zaintrygowało mnie to :582:




Mieliśmy jeden pokoik który był pusty wiec postanowiłem troszke go pod nie zaadoptować.

Na podłoge, listwy progowe i wszystkie gniazdka wyladowała tektura falista.

Szafa gdzie trzymamy jedzenie tez jest nią obłożona, zima i wiosna szyle miały otwarta klatke i biegały sobie ile wlezie, teraz można tam zrobić dojrzewalnie bananów (pokój jest na poddaszu i jest tam z 50 stopni) więc chwilowo siedzą w piwnicy gdzie jest przyjemnie chłodno a wypuszczane sa po północy jak w pokoiku jest juz w miare chłodek

Wygląda to tak:



By jm_moto at 2012-07-06



By jm_moto at 2012-07-06

Skarg od stworów nie zanotowałem wiec chyba im sie taki układ podoba, chce kupić/zrobić troche zabawek aby mogły sie wspinac ale to na jesień bo teraz wystarczy im kilka rund dookoła pokoju i juz sa w pełni zadowolone z wybiegu :-D
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 6 Lipca 2012, 22:44   

Jestem pod wrażeniem :D
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 7 Lipca 2012, 22:04   

miszasty1982, Twoje szyszki to arystokracja Szynszylowa :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 7 Lipca 2012, 22:37   

No nieźle z tym pokojem...:)
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
 
     
anula1209 
Aktywni na forum



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2012
Posty: 83
Skąd: TG
Wysłany: 8 Lipca 2012, 10:18   

pokój dla szynszyli... hmmm... marzenie nie jednego :)
_________________
moja Szyla ♥ 30.01.2012r
 
     
fibber 
Aktywni na forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2012
Posty: 57
Skąd: Kujawy
Wysłany: 8 Lipca 2012, 11:24   

Do zamykania klatki polecam zwykłe końcówki od smyczy reklamowych, które wykorzystywane są np. do kluczy. Łatwo i szybko się odpina i spełnia swoją funkcję.



Ja jak zobaczyłem, jak mój Spenser próbuje się wydostać i jak w pewnej chwili jak zaczął ciągnąć drzwiczki to momentalnie zabezpieczyłem je tym zapięciem i tak już zostanie, bo nie wiadomo co mogłoby się stać, gdyby sierściuch wyszedł. Pomijając poobgryzane meble czy książki, ale co z nim.
 
     
nitika 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 16 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 442
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 8 Lipca 2012, 19:59   

hehe ja zapinałam też karabińczykiem ;)

no to sa naprawdę sprytne i mądre zwierzaczki :)
_________________
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!
 
     
Stefanowa 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 25 Maj 2012
Posty: 233
Skąd: Reda
Wysłany: 8 Lipca 2012, 20:09   

fibber napisał/a:
Do zamykania klatki polecam zwykłe końcówki od smyczy reklamowych




Są niezawodne :) Sama z nich korzystam, bo trzeciego dnia bodajże Stefan zechciał wyjść na niekontrolowany nocny spacer... Następnego dnia były małe kłódeczki, ale są dosyć niewygodne... No i teraz korzystam z tych końcówek :)



fibber napisał/a:
nie wiadomo co mogłoby się stać, gdyby sierściuch wyszedł. Pomijając poobgryzane meble czy książki, ale co z nim.




.. albo niechcące nadepnięcie na zwierzaka w nocy. To mnie przeraziło najbardziej w tamtym momencie.
 
     
szynszyli_tata 
Aktywni na forum


Dołączył: 05 Cze 2012
Posty: 63
Skąd: KrK
Wysłany: 8 Lipca 2012, 23:35   

Moje podobnie potrafią otworzyć klatkę bez większego problemu. Wygląda to tak jak pisze miszasty :) Jak zobaczyłem pierwszy raz to przed oczami miałem jakby więźnia, który stoi za kratami i je szarpie do skutku :) ) Niesamowity widok heh. Teraz używam najnormalniejszej smyczy, którą zapinam tak, aby otworzyć nie mogły. Moje też maja swój pokój, ale nie adaptowany. Czasem zostają na noc poza klatką, ale ich ulubione miejsce to taka wysuwana półeczka pod biurkiem, która z założenia miał być na klawiaturę komputera... Jest teraz półką szynszylą ;)
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 9 Lipca 2012, 00:40   

A podgryzają u Ciebie tez drzwi jak latają przez noc??

Bo z tym mam najwiekszy problem a reszte jakos mam pozabezpieczane.

Polecam tekture falistą w rolce (19 zł w leroy merlin, u mnie wyszły 2 rolki + szyle maja jeszcze 2 zrobione rury w ktorych zasuwają) jak masz dla nich pokoik (rozkładanie i składanie masz w 3sek a nie ma syfu i walającego sie pod nogami piasku, a i z odkurzeniem całosci nie ma problemu)

Moje jak biegały po panelach to robiły kupe hałasu i ciagle sie ślizgały (były fajne drifty :-P ) a teraz jest cisza i spokój a jak jakis zgłodnieje albo cus to moze sobie z pod łapki coś od razu skubnąć.. mam jeszcze wrażenie ze chętniej skaczą na jakies przeszkody i gdy laduja to maja lepszą amortyzacje (tekturka amortyzuje ich upadki i skoki)
 
     
szynszyli_tata 
Aktywni na forum


Dołączył: 05 Cze 2012
Posty: 63
Skąd: KrK
Wysłany: 9 Lipca 2012, 19:44   

Nie podgryzają. Na szczęście. Mają stare krzesło i na nim się skupiają. daję im też w kilku miejscach patyczki, żeby zawsze trafiły na coś co lubią. Potwierdzam, że drifty na parkiecie są efektowne :) tak samo jak nagłe hamowanie:) Z paneli łatwo zmieść i robimy to dwa razy dziennie, od czasu do czasu przemywamy wrzątkiem podłogę. A kartony nie szkodzą? Moje zapewne zaczęłyby wcinać, gdyż uwielbiają gazety...
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 9 Lipca 2012, 20:18   

Czysty karton to w sumie tez celuloza, niektórzy daja środki od rolek papieru do gryzienia i nic im sie nie dzieje.
 
     
szynszyli_tata 
Aktywni na forum


Dołączył: 05 Cze 2012
Posty: 63
Skąd: KrK
Wysłany: 19 Lipca 2012, 21:10   

Stało się. Pisałem, że nie podgryzają. Rysia weszła w fazę gryzienia wszystkiego co popadnie. Wczoraj jak zwykle zostawiona na noc w pokoju razem ze Stefcią dorwała się do listwy położonej przy panelach... i to niesamowicie skutecznie.. Chyba będę musiał skorzystać z Twojej rady, albo z pokoju niewiele zostanie... :) Dziwne, że Stefcia nie przejawia niszczycielskich zachowań :)
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 19 Lipca 2012, 22:21   

Moje ostro źrą karton wiec jest wzglednie spokoj.. ale i tak rozwijam rolke i zasłaniam ja drzwi jak by ktorys chciał sobie skubnac...

Zawsze w razie w mozesz z nimi siedziec i zlegnac na tym kartonie to nawet miekko jest.. mi juz sie kilka razy zdarzyło przykimać i wtedy byłem dla nich dodatkową atrakcja po ktorej mogły skakać :mrgreen:



Moim tez zoribłem z kawałka tekturki taka psudo rure (bez dołu) i uwielbiaja w nia włazić i wtedy zasuwaja po całym pokoju... fajnie to wyglada jak by jakies duchy albo cus bo siedza jak truski i tylko nozkami przebieraja az nie trafia na sciane to robia zwrot i wio w druga strone :056:
Ostatnio zmieniony przez miszasty1982 19 Lipca 2012, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szynszylo 
Bardzo aktywni na forum


Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 102
Skąd: bialystok
Wysłany: 20 Lipca 2012, 10:07   

znam to, listwy podłogowe idą, że hoho...mój szynszylec, w nocy potrafi z nich wyciągnąć środek,prowadnice na kable (ok 2 metrów), narożniki, kanty, rogi, wszystko naznaczone...skubaniec...
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Lipca 2012, 10:13   

szynszylo napisał/a:
narożniki, kanty, rogi, wszystko naznaczone...skubaniec...


:D Niedawno mój mąż powiedział, że już rozumie dlaczego wielu właścicieli szynszyli wspomina o konieczności remontu mieszkania. U nas co prawda listwy u drzwi póki co nie cierpią, ale narożniki wszelaki owszem tak. A sepia w klatce cieszy się również zainteresowaniem, więc chyba te łobuziaki tak już mają, że muszą swój gąbkowy wzorek zostawić na naszych ścianach. Może uważają że dzięki temu nasze mieszkanie zyskuje nowy ładniejszy design :D
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 20 Lipca 2012, 21:27   

Skoro tak.....to my mamy wypasiony design.... :-D
_________________
Asia
 
     
szynszylo 
Bardzo aktywni na forum


Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 102
Skąd: bialystok
Wysłany: 21 Lipca 2012, 10:09   

...w nocy obudził mnie szynszylec, nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że siedział mi na policzku i szarpał się z moim uchem...drapieżca, próbował coś wykopać, nagryzać...hmm...ukochany stwór kudłaty, z przejawami psychopaty...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 39