FORUM SZYNSZYLE :: śmierć partnera
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
śmierć partnera
Autor Wiadomość
dominika321 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 93
Skąd: Wrocław- Żary
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 09:52   śmierć partnera

witam mam do was pytanie dziś w nocy zdechł mi kiki. Powodu nie znam - był radosny zdrowy no i miał dopiero pół roku :( Została mi puśka , która od rana jest nieswoja. Nie reaguje na głos siedzi w rogu klatki. Dodam ,że jest w 6 tygodniu ciąży . Boję się , że była bardzo do niego przywiązana mimo ich tzw sprzeczek i może poronic :( Pomocy co mam zrobić. Znajoma mo mówiła abym zorganizowała jej koleżanke ale nie wiem czy to jest dobry pomysł.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 10:28   

dominika321, teraz to raczej nie jest dobry pomysł. Pusia jest w połowie ciąży i łączenie teraz z nową szynszylą chyba byłoby dla niej zdecydowanie za duzym stresem. Po stracie przyjaciela Ty musisz jej go trochę zastąpić, przynajmniej do czasu porodu. Potem będzie się zajmowała maluszkami, a jak urodzi się dziewczynka to ją po prostu zostawisz i w ten sposób nie będzie samotna.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 10:29   

Generalnie stres w ciąży sedni owskazany. Nowa koleżanka czy kolega to bedzie stres dla niej. Może daj jej chwilkę . One bardzo odczuwają stratę partnera.
 
     
dominika321 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 93
Skąd: Wrocław- Żary
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 10:37   

chyba tak zrobie mam nadzieje , że donosi małe - oby doszła do siebie. Bo aż żal patrzeć jak leży sama i nie ma się do kogo przytulić :( zawsze spały razem
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 11:01   

Mam nadzieję że wróci do formy. Napewno widok jest smutny, bo one strasznie przezywają strate kogoś ze stada. Trzymam kcuki za was
 
     
dominika321 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 93
Skąd: Wrocław- Żary
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 13:45   

Może kobieta sprzedała mi już chorego -okazało się , że nie był z domu tylko z fermy. Okłamała mnie kobieta bo dowiedziałam sie , że prowadzi sprzedaż na tzw "skórki". boję się , że mógł zarazić puśkę i czy jej młode nie urodzą sie martwe :(
 
     
tyczka1975 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 30
Skąd: poznań
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 13:53   

dominika321,Opiekuj się teraz Puśką, głaszcz i trzymaj na kolanach w miarę możliwości, jej to jest bardzo potrzebne a i Tobie się przyda. Ona potrzebuje czyjejść bliskości. A o chorobę nie martw się na zapas. Teraz najważniejsze jest uspokojenie Puśki. Będzie dobrze ;-) Pozdr
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 20:15   

Ja powiem coś innego ;) Otóż jeśli mała przestanie Ci jeść i będziesz widziała, że dalej taka smutna i nie reaguje to kup koleżankę ;) ALE: nie łącz ich teraz, niech koleżanka siedzi w osobnej klatce tak żeby się widziały - u mnie to bardzo pomogło, bowiem straciłam ostatnio w bardzo szybkim czasie 3 z 4 szyszek :`( i ten ostatni właśnie bardzo tęsknił, nie jadł, prawie się ruszał z miejsca, nawet do mnie nie podchodził się przywitać... dostałam w prezencie dla niego kolegę i na sam jego widok Szarik od razu się ożywił :) i w końcu zaczął jeść :) dzięki temu też, że długi czas się widzieli i czuli łączenie było bardzo łagodne :)
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
Ostatnio zmieniony przez Mausi 3 Kwietnia 2013, 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dominika321 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 93
Skąd: Wrocław- Żary
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 20:54   

moja dzisiaj troche zjadła ale cały dzień siedzi w miejscu gdzie znalazłam kikigo. Staje tam na dwóch łapkach i piszczy aż mi sie chce plakać na sam widok :(
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 21:39   

Dominika, przykro mi z powodu Kikiego, przytulaj Pusie i poczekaj na młode, na razie nie martw się na zapas.
 
     
dominika321 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 93
Skąd: Wrocław- Żary
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 23:08   

Nawet nie chce podejść do mnie- zostawie ją do jutra w spokoju . Odsuwa się od mojej ręki jakby się bała. Wypuszczona na mieszkanie schowała się w kąciku po czym wróciła sama do klatki- aż dziwne bo zawsze musiała coś zbroić i poganiać troche.
 
     
Legionowa 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 21
Dołączyła: 02 Kwi 2013
Posty: 10
Skąd: Bytom
Wysłany: 3 Kwietnia 2013, 23:49   

To musi być bardzo trudne dla was obu. Jednak strata przyjaciela to coś nie do opisania, ale myślę,że pomysł Mausi jest dobry, kiedy szylka zobaczy kkoleżankę, może zrobi jej się lepiej?
Nie wiem co ci doradzić kochana, trzymaj się!
_________________
Selekcja Naturalna.
 
     
dominika321 
Aktywni na forum


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 93
Skąd: Wrocław- Żary
Wysłany: 4 Kwietnia 2013, 14:29   

chyba zdecyduje sie na druga bede musiała szybko poszukać samiczki bo biedactwo od rana piszczy az serce się kroi ze swjej skrzyneczki nie wychodzi już wcale
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 28