FORUM SZYNSZYLE :: Silverek ze sklepu zoologicznego z Lublina
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Silverek ze sklepu zoologicznego z Lublina
Autor Wiadomość
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 3 Czerwca 2013, 19:54   Silverek ze sklepu zoologicznego z Lublina

Wczoraj maluch pojechał z Gosią do Warszawy :) Był w o wiele lepszym stanie, niż ostatnio jak go widzieliśmy- bardziej rozruszany no i przede wszystkim nie było biegunki. Bobki były w złym stanie jeszcze - lepkie, miękkie, błyszczące i... zielone. Mały miał skudłacone w niektórych miejscach futerko - zwłaszcza na brzuszku po biegunce, ale był na prawdę śliczny.
Brzusio był wzdęty i zębiska były bardzo słabo wybarwione.
Podróż zniósł dobrze- schował się w pudełku w transporterku i całą drogę przespał podchrupując ziółka.
Jak tylko przyjechał na miejsce wyszło szydło z worka...
Mały ma coś z kręgosłupem - nie umie skakać i obracać się wokół własnej osi w pojemniczku z piaskiem i najprawdopodobniej to jest przyczyną sztywniejących łapek, a nie padaczka, którą ja obstawiłam. Próbuje skakać na półki, ale spada. Dlatego maluch nie nadaje się do mieszkania z innymi kulkami, bo potrzebuje niskiej, ale szerokiej króliczej klatki.
W środę będzie u weterynarza w przychodni małych zwierząt u znajomej Gosi i tam będzie miał zrobione wszystkie badania, łącznie ze zdjęciem. Wtedy będzie można powiedzieć coś więcej.

W środę, jak będzie diagnoza, przejdziemy się z Boo do sklepu "King Zoo", w którym kupiliśmy silverka. Z ceny jak za pewne wiecie nie zeszli - Gosie wspomogły didaś i Anderthil za co bardzo bardzo dziękujemy!
Pomijając fakt kwoty za chorego zwierzaczka, liczy się to, że ktoś chce zarobić na wszystkim, a co gorsze na krzywdzie stworka.
Jeśli jest to coś ze stawami czy z kręgosłupem wyjdzie to na pewno na zdjęciu, a takie urazy widać czy są świeże czy nie - dlatego będzie jak udowodnić sklepowi w razie czego, że kulek miał dość długo tę wadę.
W środę będę informować jak tylko czegoś się dowiem.
 
     
Eev 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 24 Wrz 2012
Posty: 419
Skąd: Wrocław
Wysłany: 3 Czerwca 2013, 20:12   

Hmm, to nie musi być kręgosłup - też mam "niskoklatkowego" szynszyla który nie potrafi skakać i nie ma równowagi, gratisowo biega w kółko i przewraca się kiedy próbuje zobaczyć coś u góry - po zapaleniu ucha (najprawdopodobniej). Więc w razie czego gdyby nie był to kręgosłup proponuję zbadać pod kątem neurologicznym. I oby tak było bo z doświadczenia widzę że dość to niegroźne, kręgosłup to byłaby troszkę kiszka...
_________________

Dwa lata, dziesięć miesięcy, dwa tygodnie, jeden dzień...
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 3 Czerwca 2013, 20:26   

Eev, racja. Tego nie wzięłyśmy pod uwagę. Mam nadzieję, że będzie to 'gorsze zło'. Już nie mogę się doczekać środy.

[ Dodano: 5 Czerwca 2013, 20:13 ]
"Jest bardzo przyjazny, niestety ma problem z łapkami - chodzić chodzi, ale niestety nie jest w stanie skakać. Prawdopodobnie jest to skutek jakiegoś starego urazu. Kręgosłup nie jest uszkodzony ( mała zmiana widoczna w ogonie - ale nie może mieć wpływu na unerwienie łap ) Jedyne rozsądne wytłumaczenie, niesprawdzalne niestety, to takie, że ktoś szarpał go za ogon i naruszył rdzeń. Niemniej macha do wszystkich przednimi mocno umięśnionymi łapami"
Wiadomość od Gosi ;) Szczęście w nieszczęściu, że to 'tylko' tyle o ile można tak powiedzieć.
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Czerwca 2013, 09:46   

Najważniejsze, że znalazł dobry dom. Widać, że jego nowi opiekunowie zapewnią mu najlepsze z możliwych warunki, żeby zył szczęśliwie.
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i Silverka i jego nowych opiekunów :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Czerwca 2013, 10:04   

Jakkolwiek by nie brzmiało, ale cudownie, że to właśnie to, a nie padaczka :) Do takiego chodzenia pewnie się już przyzwyczaił, a padaczka to byłaby o wiele trudniejsza i bardziej przykra sprawa.
Wiadomo coś co z bobkami? Oddzieleniły się?
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


Ostatnio zmieniony przez didaś 6 Czerwca 2013, 10:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Krecik 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 36
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Czerwca 2013, 23:37   

Witam, postanowiłam napisać coś o zwierzu który jest u mnie od 2 tygodni i nadal szuka imienia ;-)

Mysza raczej nie przyzwyczaił się do tego, że nie potrafi skakać - próbuje i spada co stanowi pewne zagrożenie - aczkolwiek z drugiej strony coraz lepiej mu skakanie wychodzi - dziś np nieznanym mi jeszcze sposobem znalazł się na parapecie. A pierwszego dnia każdy skok kończył się fikołkiem w tył.... Coraz mniej tez rozjeżdżają mu się łapy - głownie jak jest zmęczony....

W tym momencie próbuję go łączyć z moimi 3 potworami, ale jak każdy początek jest to trudne... Przy pierwszym wspólnym wybiegu dostał mocno po głowie - dziś radził już sobie znacznie lepiej, wiec jestem dobrej myśli ;-)

Biegunki nie miał wcale - być możne w zoologicznym dostawał kiepskie żarcie, bo u mnie kupy ma ładne od początku.
Generalnie jest wesoły, chętnie biega i lubi się przytulać ;-)

Ma tylko jeden mankament jeszcze - nie potrafi pić z poidełka !! Ma ktoś pomysł jak go tego nauczyć ? Bo ja nie spotkałam się z takim mankamentem jeszcze....

Lepsze zdjęcia postaram się zrobić na wspólnym wybiegu niebawem :-) A rozjeżdżające się łapy możecie zaobserwować na fotce.

mysz1.jpg
Plik ściągnięto 23 raz(y) 128,19 KB

mysz2.jpg
Plik ściągnięto 73 raz(y) 1,16 MB

 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 16 Czerwca 2013, 23:53   

Na Twoim miejscu nie łączyła bym go z innymi szynszylami, gdyż niestety jak to w naturze bywa, mogą słabszego zaatakować i pogryźć lub zagryźć... U mnie jeden załatwił drugiego, mimo iż wcześniej żyli w idealnej zgodzie...
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Krecik 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 36
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 00:01   

Zdaje sobie z tego sprawę - dlatego wszystko jest pod kontrolą i rożne już "przygody" z łączeniem miałam więc wiem, jak i do jakiego momentu mogę pozwolić na bójkę. Mysza na noc ląduje jeszcze w oddzielnej klatce i dopóki nie będę w 100% pewna ze pozostałe 2 lub jeden nic jej nie zrobią tak zostanie. Do wyboru ma aklimatyzacje w dwóch klatkach i myślę, ze mimo problemów ze skakaniem poradzi sobie.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 00:20   

Krecik, nie chodzi o samo łączenie, u mnie futerka były już połączone, tak samo u kilku innych użytkowników na forum, żyły ze sobą w zgodzie albo kilka miesięcy albo nawet kilka lat, ale jak tylko wyczują w pewnym momencie słabość jednego z nich to może się stać w ciągu godz. jak np. będziesz na zakupach czy w pracy. Zrobisz jak uważasz, ale ja po tym co widziałam, bała bym się ryzykować.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Krecik 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 36
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 00:47   

Nie skażę mysza na życie w samotności jeśli garnie się do innych i sobie radzi.
Miałam samca któremu raz na jakiś czas "od-widywało" się towarzystwo i trzeba było rozdzielać. Mam teraz dwóch samców, którzy żyli w wielkiej przyjaźni a teraz nie mogą przebywać w jednej klatce bo tłuką się do upadłego, choć na wybiegach bez problemu się tulą.
To nie jest tak, że słabszy zawsze jest przegrany. Miałam mysza baaardzo ciężko chorego z poważna wada rozwojową, która skutkowała tym, że gdy się najadł to mdlał - i ten oto osobnik podporządkował sobie absolutnie całe stado ! Więc to, że jest słabszy nie oznacza od razu, że zostanie zjedzony, zagryziony.. Muszą ustalić hierarchię i nie da się uniknąć bitwy - tylko trzeba to kontrolować, bo może mieć inne atuty, które zapewnia mu bezpieczeństwo wśród innych.
Pamiętaj o tym, że to zwierzęta stadne i w samotności żyją krócej i nieocieczenie są szczęśliwe - więc jeśli się da, wole zapewnić mu towarzystwo :D
 
     
Booster 
Administrator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 06 Mar 2013
Posty: 56
Skąd: Lublin / Zamość
Wysłany: 17 Czerwca 2013, 10:35   

Mausi, takich sytuacji się nie wyczuje ...
Ale jeśli wszystko pod kontrolą (łączenie) to czekamy na dalszy rozwój akcji :)

A no i Krecik szuka imienia dla Silverka :P
_________________
:loveszynszyla:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 27