FORUM SZYNSZYLE :: opowiem Wam moją krótką historię...
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
opowiem Wam moją krótką historię...
Autor Wiadomość
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 25 Czerwca 2013, 23:43   opowiem Wam moją krótką historię...

jestem na tym forum już jakiś czas, poznałam (może nie osobiście) tutaj wiele osób które mi pomogły , mogłam porozmawiać o moich problemach po prostu się wyżalić...zawsze kochałam zwierzaki, były one częścią mojego życia, nie wyobrażałam sobie mieszkać w domu z dużym ogrodem nie posiadając żadnego czworonoga. Od małego chciałam się opiekować i zajmować jakimiś czworonogami. Postanowiłam kupić szynszylki i tak sie zaczęła moja historia. Na początku było pięknie ładnie , mój facet też je lubił , pózniej zaczął być o nie zazdrosny ,że poświęcam im więcej czasu niż wedłóg niego powinnam. Wyszłam z domu to zaraz telefon jak nie odbiorę to powyp.......moje szylki przez okno...musiałam odbierać, jak nie wrócę o tej i o tej godzinie to wyniesie je do garażu(one potrafią wyjść z klatki czasami , w garażu bym ich nie znalazła) i tak za każdym razem...ostatnio była awantura u mnie w domu chciałam zadzwonić na policję bo sie stawiał, nie zrobiłam tego bo stał przy klatce i wiedziałam co może zrobić:( nie daje już rady... moje życie zamieniło się w koszmar, ktoś by powiedział pozbądz się tych zwierzą i będziesz mieć spokój, ale zazwyczaj tacy ludzie nie rozumieją jak zwierzaki mogą być ważne dla kogoś, jak można się do nich przywiązać. Postanowiłam rozejść się z moim facetem, chcę sprzedać wspólny dom zacząć życie z córką od nowa,ale nie mogę na chwilę obecną mieć szylek, muszę im znalezć nowy kochający dom. Atmosfera u mnie w domu jest tragiczna, nie chciałabym aby im się coś stało, są one zależne ode mnie ja za nie odpowiadam. Dlatego postanowiłam je komuś oddać aby nie stała się im krzywda. Ja sobie poradzę one nie...Fajnie jest mieć kogoś bliskiego kto cię wspiera szanuje, rozumie twoje zainteresowania ,wspiera we wszystkim co robisz, a nie ogranicza bez przerwy... , ociągam się z tym ogłoszeniem bo wciąż mam jeszcze jakąś nadzieję , że będzie dobrze ale nie będzie, to tyle...
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 00:01   

Oj kurcze :( a nie może ich ktoś z rodziny na jakiś czas przygarnąć? A później jak staniesz na nogi to byś je do siebie wzięła...?
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Kate 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 31 Gru 2012
Posty: 1438
Skąd: Białystok
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 00:06   

Gosiaczek, jeśli to faktycznie tak wyglada jak piszesz (a niestety wierzę, że tak), to wydaje mi się, że decyzja o rozejściu jest słuszna. Z punktu widzenia dziecka, które na to wszystko patrzy, to naprawdę jest lepiej :-(
Przykro mi z powodu Twojej sytuacji, może udałoby Ci się gdzieś wynieść z córką i zwierzakami albo może umieścić je na jakis czas u rodziny czy znajomych, żeby później mogły do Ciebie wrócić? Sama chętnie bym pomogła, ale niestety za daleko mieszkamy, żeby jakoś pomóc :-(
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 00:09   

o matko...!! Gosiu, może oddaj je komuś na przechowanie...wynieś się jak najdalej możesz, a jak się wszystko poukłada to weźmiesz je znów do siebie.

Takie zachowanie podchodzi już pod paragrafy.
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Jacek 
Aktywni na forum



Pomógł: 3 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 76
Skąd: Toruń
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 08:04   

To bardzo przykre co piszesz :-( Nie ma w życiu nic gorszego jak brak wsparcia od najbliższych. Mam nadzieję, żę szybko wsaniesz na nogi i dalej będziesz się opiekowała swoimi futrzakami.
_________________
Natura dała nam dwoje oczu,
dwoje uszu,
ale tylko jeden język -
po to abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
 
     
Chinchilla 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 19 Lut 2013
Posty: 309
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 08:15   

Gosiaczek, z pewnością decyzja o rozstaniu bardzo dużo Cię kosztowała i mam nadzieję, że znajdziesz w sobie siłę, żeby w niej trwać, bo jest to jedyna właściwa w tej sytuacji...nie da się żyć w tak toksycznym związku i lepiej się z niego wydostać jak najszybciej...a co do szylek to naprawdę pomyśl o tym, żeby może ktoś je przygarnął na trochę, żeby potem do Ciebie wróciły, żebyś w nich i w córce miała pocieszenie w tej sytuacji.Myślę, że bez problemu by się dało im zorganizować DT nawet tu u nas na forum...
_________________
Tosia - 30.11.2012 r.
Mela - 14.03.2013 r.
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 10:22   

Gosiaczek, zgadzam się ze wszystkimi osobami, które wypowiedziały się wyżej. Zakończenie tego związku jest jedyną decyzją. Musisz zapewnić bezpieczeństwo swojej córce - bo ona będzie następną "formą" nacisku oraz zwierzakom.
Pomyśl może uda Ci sie znaleźć kogoś kto zapewnim im dom tymczasowy(DT)? Swoje sprawy będziesz porządkować na pewno dłużej niżbyś tego sobie zyczyłą i prawdopodobnie DT zmieni się w stały, ale chociaż będziesz wiedziała że zwierzaki mają dobrze. To nie wielka ale zawsze jednak jakaś pociecha.
No i jeszcze jedno Małgosiu ! Pamietaj że po burzy zawsze nadchodzi słoneczny dzień. W Twoim zyciu też tak będzie - po tej zawierusze nastąpi spokój, a może nawet znajdziesz właściwego człowieka na swojej drodze, z którym będziesz mogła szczęśliwie dzielić życie. Tego Ci z całego serca życzę.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 26 Czerwca 2013, 17:18   

Gosiu, przykro mi, masz bardzo trudna sytuację w domu, ale podjęłaś słuszna decyzję, facet już eis nie zmieni, teraz szantażuje cię zwierzaczkami, gdy ich zabraknie będzie odgrażał się że zrobi krzywdę dziecku. Wiem,ze nie jest łatwo podjąć taka decyzję, trzeba mieć siłę i odwagę na ten krok, jesteś bardzo dzielna. Trzymam kciuki za Ciebie i twoją córcię. życzę ci aby twoje życie zmieniło się na lepsze i wszystko ułożyło się po Twojej myśli.
 
     
patusiaop
[Usunięty]

Wysłany: 26 Czerwca 2013, 18:27   

Gosiu proszę odpisz mi jak najszybciej na PW. Czekam i trzymam kciuki
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Czerwca 2013, 00:23   

Dzięki Wszystkim za słowa otuchy, wiele one dla mnie znaczą.. też myślałam o DT dla szylek ale wiadomo, że moje sprawy nie rozwiążą się w tydzień czy dwa. sprzedaż domu kupno mieszkania może trwać miesiącami, rok...ale wiem że są osoby , które chcą mi pomóc i dziękuję Wam za to, jesteście kochani ;)
 
     
miszasty1982 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: 27 Czerwca 2013, 00:28   

Możesz powoli edytować temat..... "opowiem Wam moją krótką historię... historie z happy endem" :)

[ Dodano: 27 Czerwca 2013, 00:28 ]
Możesz powoli edytować temat..... "opowiem Wam moją krótką historię... historie z happy endem" :)
 
     
patusiaop
[Usunięty]

Wysłany: 27 Czerwca 2013, 00:32   nie mart sie

Gosiu służe pomocą nie martw się będzie wszystko dobrze.
A szylki skoro je kochasz to ważne aby wróciły do Ciebie :)
 
     
kammax 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 29 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 1131
Skąd: okolice Szczecinka
Wysłany: 27 Czerwca 2013, 09:20   

Gasiaczek musisz być teraz dzielna, dasz radę!
_________________
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 27 Czerwca 2013, 11:10   

.... skąd u ludzi bierze się tyle nienawiści i okrucieństwa ...
Gosiu jestem z Tobą i córcią myślami, trzymam za Was bardzo mocno kciuki !!!! Głowa do góry wszystko się poukłada :588:
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Yoshiko 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2013
Posty: 1586
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 27 Czerwca 2013, 12:34   

Gosiu! Wszytko się ułoży :D . Dobrzy ludzie zasługują na szczęście. Jesteśmy z Tobą :) .
_________________
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014
Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 28