FORUM SZYNSZYLE :: Na jak długo mogę zostawić szynszyle bez opieki?
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Na jak długo mogę zostawić szynszyle bez opieki?
Autor Wiadomość
sylla18 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lip 2012
Posty: 10
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 1 Sierpnia 2012, 20:02   Na jak długo mogę zostawić szynszyle bez opieki?

Na jak długo mogę pozostawić moje szynszyle bez opieki? Muszę wyjechać ale niestety nikt nie będzie mógł się zająć moimi chłopaczkami :-(

Mieliby zapewnioną wodę(bo mam jeszcze dodatkowo 5 poidełek), karmę(nasypię do trzech miseczek), oczywiście sianko i dużo patyków jabłonki do gryzienia a w pokoju pozasłaniam okna żeby słoneczko nie świeciło i żeby było jeszcze chłodniej.Oczywiście w klatce byliby zamknięte. Czy w takim wypadku mogę je zostawić same tak na 5-6 dni?
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 1 Sierpnia 2012, 20:10   

Tak czytam, czytam i czekam na pytanie, czy mogą tak zostać na jedną noc a tu... 5-6 DNI??! Oczywiście, że nie. Po pierwsze szynszyle MUSZĄ mieć zapewnioną opiekę 24h na dobę. To są bardzo energiczne zwierzątka i w każdej chwili mogą coś sobie zrobić. Po drugie mamy lato i trzeba uważnie pilnować temperatury w pokoju.

Po trzecie przez taki okres bez kontaktu z człowiekiem mogą zwyczajnie zdziczeć, stracić zaufanie i więzi, na które na pewno przez jakiś czas pracowałaś. Po za tym nie pisałaś jak dużą masz klatkę i warto pomyśleć, że szynszyle mogą całe zapasy zjeść przez 2-3 dni i co dalej??

Kategorycznie nie i jeszcze raz nie.

Zapytaj na forum, może ktoś zajmie się twoimi szynszylami, albo poproś rodzinę...



[ Dodano: 1 Sierpień 2012, 20:13 ]

Dochodzi jeszcze fakt, że w takiej temperaturze woda szybko się zepsuje co może wywołać poważną chorobę u szynszyla. Dochodzi jeszcze kwestia sprzątania. Ja chłopakom sprzątam codziennie odkurzaczem, a raz w tygodniu zmieniam ściółkę.

W takim brudzie nie trudno o jakieś pasożyty.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
sylla18 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lip 2012
Posty: 10
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 1 Sierpnia 2012, 20:17   

Mariusz28 napisał/a:
Po za tym nie pisałaś jak dużą masz klatkę
Klatka jest duża, ma prawie dwa metry wysokości i metr szerokości. Moje chłopaki nie są w stanie zjeść aż tak dużych porcji w przeciągu 2-3 dni.

Mariusz28 napisał/a:
mamy lato i trzeba uważnie pilnować temperatury w pokoju.


są w najchłodniejszym pokoju w domu a jeśli jeszcze pozasłaniam okna naokoło w pokojach i u chłopaków temp. spada do 18 stopni w największe upały-wiem bo sprawdzałam ostatnio w upały.
_________________
Leonek i Remuś ;*
 
     
herbatka 
Aktywni na forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 16 Sty 2012
Posty: 87
Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Sierpnia 2012, 20:28   

Ja żadnego mojego zwierzątka nie zostawiłabym na tak długo bez opieki. Nie masz jakiejś zaufanej sąsiadki/ koleżanki, która mogłaby zająć się szylkami?
_________________



 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 1 Sierpnia 2012, 20:31   

Temperatura nie tylko może być za wysoka ale także i za niska. Proponuję zapytać kogoś, kto był by wstanie zająć się szynszylami.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 00:19   

sylla18, ciężka sprawa. Bo to jest tak, że może stać się w tak długim czasie wiele. Z temperaturą nie masz problemu, zdziczeć też nie zdziczeją w ciągu kilku dni, ale np. sprawa wody - niezmieniana przez kilka dni zwyczajnie stęchnie i skisieje niezależnie ile poidełek napełnisz. Miski mogą powywalać z nudów i karma wyląduje na ściółce, potem będą głodować. Nie wspominając o urazach jakie moga powstać - a nóż się nagle pobiją (może się to stać nawet jeśli dotąd żyły w zgodzie), albo np szynszyl mojej kuzynki w nocy przy harcach zaplątał nóżkę w pręty, urwał ją i jak się obudziła to wisiał na skórze, mnóstwo krwi (!!!) i pomyśl, co jeśli któraś z tych rzeczy stała się, a Ciebie by nie było?

Poza tym kąpiele, wietrzenie pokoju - one potrzebują świeżego powietrza...



Sprawa jest trudna i rozumiem, że Tobie też jest ciężko. Faktycznie powinnaś popytać. Nawet gdyby miał je pod opieką ktoś niedoświadczony to lepiej, niż miałyby być same. Jakieś dziecko sąsiadów, może poszukaj na - facebooku - a nóż jakaś dawna koleżanka z klasy miała by czas je wziąć na parę dni ;-)
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 08:51   

sylla18, przychylam się do zdania poprzedników. Kwestia wody i karmy jest ty decydująca. Woda musi być świeża inaczej namnożą się w niej bakterie i Twoje szyszki po prostu dostaną rozwolnienia, i dalej jest już koło zamknięte, bo mając rozwolnienie będą się odwadniać, a bez szybkiej pomocy po prostu zginą.

5-6 dni to za długo. Bardzo ryzykujesz ich życiem zostawiając je na tak długo. Poszukaj kogoś kto do nich zajrzy i zmieni im wodę, oraz da im jeść. Jeśli nie będzie im chciała ta osoba sprzątać to po prostu rozsyp granulat na całą powierzchnię klatki - powinno wystarczyć.

Nie zostawiaj ich samych, potem łzy nie odmienią faktów.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Mariusz28 
Demon aktywności na forum



Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 417
Skąd: Sopot
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 10:17   

marl napisał/a:
zdziczeć też nie zdziczeją w ciągu kilku dni
No tu mam inne zdanie. Raz wyjechałem na 4 dni, Szyle zostały pod opieką ludzi (opieka cały dzień, bez zmiany zamieszkania, czy zmiany otoczenia) Przyjechałem i co? Nie przychodziły do mnie po smakołyki, jak do nich podchodziłem to uciekały. Taka sytuacja trwała tak z 2-3 dni, aż w końcu sobie przypomniały. Także obawiam się, że taka sytuacja w której szynszyle zostawione są na 5-6 dni bez żadnych kontaktów z człowiekiem może skończyć się znacznie gorzej.
_________________
Maksia* (4 latka), Sonia (5 latek), Śnieżek (2 latka), Jacuś (11 latek)
Ostatnio zmieniony przez Mariusz28 2 Sierpnia 2012, 10:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
sylla18 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lip 2012
Posty: 10
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 10:20   

Właśnie jest ten problem ze nikt się nie chce nimi zająć :-/

bo jak ktoś potrzebuje pomocy to ją z mojej strony dostanie ale jak ja potrzebuję to każdy się odwraca :-/

a na 3-4 dni? staram się skrócić wyjazd do jak najmniejszego min.
_________________
Leonek i Remuś ;*
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 10:33   

sylla18, nie trać nadziei. Umieść na forum ogłoszenie, może któryś z forumowiczów zaopiekuje się Twoimi myszkami przez ten czas. Ja też kiedyś musiałam wyjechać na 10, a ponieważ to wypadło w czasie kiedy u nas było Boże Ciało i kilka dni wolnych to cała moja rodzina zaplanowała wyjazdy. Nie miał kto przychodzić do chłopaków, a ja musiałam jechać bo to była podróż służbowa. Zamieściłam ogłoszenie i na forum znalazł się ktoś kto zaoferował pomoc. Wtedy z niej nie skorzystałam, bo okazało się, że moja znajoma zajmie się Dyziem i Capuccino, ale jak widać jest to też jakiś sposób.



[ Dodano: 2 Sierpień 2012, 10:43 ]

Znalazłąm na forum oprócz Ciebie dwie osoby z Leżajska http://stare.forum-szynsz...r=all&start=500

Może zapytaj ich czy nie zaopiekowaliby się Twoimi myszami.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
Ostatnio zmieniony przez Aniutka 2 Sierpnia 2012, 10:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
sylla18 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 21 Lip 2012
Posty: 10
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 11:01   

Dzięki za starania ale odwołałam wyjazd :-(
_________________
Leonek i Remuś ;*
Ostatnio zmieniony przez sylla18 2 Sierpnia 2012, 11:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 11:32   

sylla18, Rozumiem, że nie miałaś już czasu na szukanie, ale mimo wszystko warto sobie wypracować taką wzajemną pomoc. Może napisz na pw do tych osób, czy w razie takich sytuacji mogłyby zaopiekować się Twoimi chłopakami. Zapytać nie zawadzi :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2 Sierpnia 2012, 15:36   

Mariusz28, ja też 2-3 razy w roku wyjeżdżam na kilkudniowe mini wczasy i zawsze zostawiam szyle pod opieką rodziców -dają im jedzenie, wodę i siano, ale nie biorą na ręce i nie głaszczą. Jak wracam to nigdy nic się nie zmienia w ich zachowaniu. Także nie wiem, może od zwierzaków zależy, ale ja z czystym sercem za 3 tyg wylatuję na 8 dni za granicę i nie boję się kompletnie o to, co zastanę jak wrócimy. Jak kilka dni pobędą z moimi rodzicami to nic się nie zmieni ;-)

sylla18, przykro mi, że odwołałaś wyjazd i z powodu tego, że masz tak mało pomocnych znajomych także :cry: Te 3 dni są już prędzej do zrealizowania, zawsze jest to jakieś ryzyko, ale na pewno jest o niebo lepiej niż 5 dni bo jak słusznie napisała Aniutka z wodą byłoby błędne koło. Musisz z dużym wyprzedzeniem planować wyjazd, osobę do opieki - poszukaj na forach użytkowników z Leżajska i ich zapytaj czy w razie jakiegoś wyjazdu przygarną szylki. Z reguły hodowcy szynszyli chętnie się wspierają. Gdybyś mieszkała niedaleko z chęcią bym Ci pomogła :-) Powodzenia :-D
Ostatnio zmieniony przez marl 2 Sierpnia 2012, 15:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 26