FORUM SZYNSZYLE :: SAMICA ODRZUCIŁA / POGRYZŁA MŁODE / BRAK MLEKA
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Michal
11 Kwietnia 2013, 01:18
SAMICA ODRZUCIŁA / POGRYZŁA MŁODE / BRAK MLEKA
Autor Wiadomość
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 16:36   SAMICA ODRZUCIŁA / POGRYZŁA MŁODE / BRAK MLEKA

Witam
Ostatnio niespodziewanie przyszły na świat dwa maluchy, samiczkę z małymi przeniosłam do innej klatki, urodziły się one w zeszły piątek, rozbrykane i zadowolone, ale we wtorek w
nocy wydarzyło się coś strasznego, mianowicie ich matka nagle zaczela gryzc te biedne stworzonka, ganiać je po klatce, i dlaczego :-( ? W końcu matka powinna dbać o swoje potomstwo, ja jestem tym zdruzgotana, jeden maluch, przypuszczam że to jast samiczka została przez nią pogryziona( być może coś innego się wydarzyło) tak strasznie, że zastałam ją leżącą w klatce na boku z zakrwawionym noskiem, może jej cos zmiażdżyła jak skakała, nie mam pojęcia co robić, nie chce ona jeść, nie przełyka. Natomiast drugi maluch jest przeze mnie karmiony strzykawką i nie mam pojęcia jak to dalej będzie. Przepis na papkę dla nich ściągnęłam z jakiejś strony, chyba mu smakuje lub nie ma wyboru. Nie mam pojęcia jak się nimi dalej zająć, narazie przebywają z ojcem tylko, on je grzeje i jest dla nich kochany. I w głowie nie mam nic innego niż złośc na siebie czy moze ja cos zrobilam nie tak, a jak nie na siebie to na wszystko wkoło. Pomóżcie :!: Jak ja się na nie patrze to aż mi ich szkoda, bardzo szkoda :(
Ostatnio zmieniony przez Mausi 3 Sierpnia 2013, 21:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 17:50   

szylcia123, JAKA PAPKA? One piją mleko (dla kociąt lub śmietanka 12% do kawy). Samiczka może nie dostała pokarmu i zaatakowała młode bo gryzły jej sutki domagając się jedzenia? Skomplikowana sytuacja. Młode powinny być z ojcem jeśli matka je atakuje (samczyki są bardzo opiekuńcze).szylcia123, powinnaś zabrać samiczkę do weterynarza, nie ma się co zadręczać- różne rzeczy się zdarzają. Proponuję, żeby administrator przeniósł post jako nowy temat, a Ty szylcia123, informuj na bierząco, trzymam kciuki!
Ostatnio zmieniony przez marl 10 Kwietnia 2013, 17:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 18:12   

Szylcia, skoro Wolbrom, to jest szansa, że to ten Wolbrom przy Krakowie. W Krakowie umów się albo do Oazy do Pani Lewandowskiej (tam niestety tylko umawiane wizyty) albo leć kiedykolwiek na dyżur do Arki na Chłopskiej 2a, najlepiej do Pana Barana, chociaż inni lekarze też znają się na rzeczy.
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 18:52   

wielkie dzięki że trzymasz kciuki, przyda nam się to :570: , do szklanki wsypuje ok. 2 cm płatków owsianych które zalewam do połowy wrzątkiem i dodaje płaską łyżeczkę cukru oraz mleczko do kawy, wychodzi taka papka na dnie lecz ja karmie tylko tym z wierzchu. Niestety je tylko jeden szynszylek, drugi nie ma ochoty. Boje się o to najgorsze :567: Nie wiem czy jak pójdę do weterynarza u mnie w mieście to coś pomoże, a bardzo bym tego chciała, jutro rano być może się do niego wybiorę. Ale powiedzcie, myślicie, że ona może je jeszcze zaakceptować w jakiś sposób. Próbowałam potem wsadzać ją do nich ale wciąż to samo, gryzie je, boje sie zeby przy nastepnej ciazy znowu nie odrzuciła młodych. Na razie są one z samczykiem.
PS.:Owszem ja mieszkam przy Krakowie, ale to za daleko, a nie ma czasu, podjadę
jutro do swojego weterynarza, zobaczymy co powie.
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 19:33   

Nie wkładaj ich z powrotem do samiczki.A jeśli chodzi o kolejne ciąże to skoro samiczka tak się zachowuje to boję się, że nie powinna być rozmnażana już więcej :-/ Jedź dzisiaj do weterynarza, sama pisałaś, że nie ma czasu do stracenia, więc raczej nie odkładaj na jutro - przynajmniej tak sądzę..
 
     
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 21:09   

trudna sprawa z tym wszystkim :-/ dzisiaj na weterynarza za późno było, ale jutro rano jak bedzie jeszcze szansa na ocalenia maluszka pojedziemy do weterynarza (jest on strasznie osłabiony, ledwo chodzi :567: a co dopiero żeby jesc, od 2 dni nic nie jadł). Mam pytanie jeszcze odnośnie karmienia, to prawda, że przez pierwsze 5 dni karmi się je co 2-3 godz, a po 5 dniach co 4-6 godz., tak czytałam. wyczytałam również, że muszą one być karmione mlekiem przez pierwsze 2 miesiące( :?: ). Kiedy zaczną podjadać sucha karmę, a może najpierw podawać im coś drobniejszego?
 
     
didaś 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 25 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 930
Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 21:43   

Szylcia, we wspomnianej Arce jest dyżur całodobowy. Wizyta dyżurowa płatna 150 zł + leki, można płacić kartą.
Nie wiem czy zdecydujesz się jechać, mi jest znacznie łatwiej, bo mieszkam w Krakowie. Fakt, że na kompletnie drugim końcu miasta (dosłownie przy granicy miasta), ale da się dojechać. Jak nie samochodem, to taksówką, z tym, że nie ma problemu z samą drogą do miasta. W każdym razie gdybyś się zdecydowała, to tam pomocy na pewno udzielą.

A maluszki dokarmia się właśnie tak jak piszesz, czytałam też, że po jakimś tygodniu same zaczynają podbierać karmę, ale nie mam doświadczenia, więc to tylko tyle, co przeczytałam.

Jeśli dasz jeszcze radę- jedź dzisiaj.
_________________
"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 22:20   

szylcia123, tak po tygodniu zaczynają jeść to, co rodzice, ale raczej na początku to bardziej zabawa niż jedzenie no i to bardziej jako uzupełnienie. Mi młode na początku zaczynały od skubnięcia karmy i duużo mleka, a w ciągu 2 miesięcy proporcje się odwróciły i mleko stało się dodatkiem do karmy.
 
     
Odium 
Administrator



Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 722
Skąd: Lublin/Zamość
Wysłany: 10 Kwietnia 2013, 23:16   

Ja w tej kwestii Ci nie pomogę, ale zauważyłam, że maluchy u nas, tak na dobre zaczęły jeść dorosłe jedzenie po 2 i pół tygodnia...ale mleczko dalej podciągają od mamuśki.
Trzymam kciuki za malucha... Jedź do weta, nie zwlekaj :cry:
_________________
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kocisko - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus
Koszyczki - Chip & Dale
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11 Kwietnia 2013, 01:18   

Przeniosłem...
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 11 Kwietnia 2013, 10:24   

Koniecznie zmień papkę na mleko beaphar (najlepsze), albo ew. na Whiskas dla kociąt... Beaphar dostaniesz w sklepie zoologicznym, a whiskas w każdym sklepie, nawet w tesco.
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 11 Kwietnia 2013, 15:19   

wielkie dzięki za te wszystkie cenne informacje, bardzo mi się przydały, lecz mam też smutną wiadomość, mała szynszylka(samiczka) zmarła dziś przed południem :567: , nawet nie wiedziałam, ponieważ mnie w domu nie było, ale brat mi powiedział, ale z drugiaj strony przeczuwałam że tak będzie, ogólnie było i jest do dla mnie trudne :( . Drugi maluch(samiec) ma się dobrze, dzisiaj jest jego siódmy dzień, myślicie, że po takim czasie będzie już dobrze? Co mogłabym mu wsypywać do miseczki, żeby sobię podjadał w nocy ?
Jeszcze raz dziękuje za Wasze cenne porady. Żałuję że nie pojechał na samym początku do weterynarza z samiczką, ale jest teraz w lepszym świecie :) . poszukam whiskasa lub beaphara.
 
     
Snow. 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Mar 2013
Posty: 408
Skąd: Pruszków
Wysłany: 11 Kwietnia 2013, 16:32   

szylcia123 napisał/a:
Drugi maluch(samiec) ma się dobrze, dzisiaj jest jego siódmy dzień, myślicie, że po takim czasie będzie już dobrze? Co mogłabym mu wsypywać do miseczki, żeby sobię podjadał w nocy ?

Radziłabym Ci karmić małego mlekiem w nocy. Musisz wziąć wolne od szkoły, bo inaczej nie wyrobisz. Ja musiałam karmić małe szczeniaki w nocy, kiedy moja suczka nie miała mleczka. Tak więc to spore obciążenie dla organizmu...
_________________

Zuzia- Fiolet (11.2005),
Rózia- Aksamitny Brąz (11.11.2011),
Fruzia- Extreme Mozaika (06.2012),
Lilka- Beż Hetero (06.10.2012),
Dolly- Tan Medium (24.06.2014)

Suzie, biegaj szczęśliwie za TM...
 
     
Diablo 
WIELKIE SERCE



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 1002
Skąd: Lublin
Wysłany: 11 Kwietnia 2013, 16:33   

Maluchy muszą być karmione co 2 godziny mlekiem. I w dzień i w nocy. A do miseczki możesz mu dać sianko. :)
Ostatnio zmieniony przez Diablo 11 Kwietnia 2013, 16:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tyczka1975 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 30
Skąd: poznań
Wysłany: 12 Kwietnia 2013, 13:25   

Szkoda maleństwa :cry: Ale dbaj o tego drugiego najlepiej jak umiesz. Powodzenia!!!
 
     
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 12 Kwietnia 2013, 15:38   

Dzięki za wszystko, będę dbać najlepiej jak umiem :) , a maleństwa bardzo mi szkoda :567: Za jakis czas może wstawie zdjęcia rodzinki :)
Można dawać małemu trawkę, taką świeżą?
 
     
Monisia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 222
Skąd: Szczecin
Wysłany: 12 Kwietnia 2013, 17:07   

szylcia123, ABSOLUTNIE NIE!!!! po pierwsze szynszyle nie mogą w ogóle jeść świeżego, szczególnie takie maluszki, po drugie jeżeli już dorosłej szynszyli dajesz coś mokrego to tylko kawałek jabłka lub innego owocka a nie trawę, szynszyle nie jedzą trawy!
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 11:47   

Monisia, Wyluzuj trochę - 5 wykrzykników na 2 zdania to chyba trochę za dużo...
szylcia123, Szkoda mi małej, ale nic się już nie da zrobić, trzeba dbać o samczyka:) Rozumiem, że jest ze swoim tatą (i pod jego opieką)? Jeśli tak to wspaniale - będzie go grzał i czyścił, ale jeśli nie to pamiętaj o zapewnieniu mu ciepła (trocinki na spód klatki albo może tą bawełnianą ściółkę (jest miękka i ciepła).

Czytałam w książce że pierwsze 7 dni jest decydujących dla życia młodych, później jeśli maluchy umierają to najczęściej z przyczyn mechanicznych tzn. upadek z wysoka lub zaklinują się między prętami klatki. Faktycznie, tak jak pisałDiablo, karmienie co 2 godziny przez całą dobę, a po 2 tygodniach co 3h.

szylcia123, trzymam kciuki za powodzenie "akcji" i życzę Wasm jak najlepiej dlatego chciałabym Ci poradzić, żebyś przyswoiła trochę wiedzy teoretycznej o hodowli bo jak na rozmnażającego masz ogromne braki włąśnie w teorii (ten dziwny przepis na papkę, pytanie o trawę itp). Jako, że walczysz teraz o życie malucha to warto poczytać. Mogę Ci polecić z ręką na sercu książkę. "Szynszyle. Hodowla i użytkowanie" Barabasza, która jest dla mnie niemalże świętą księgą hodowcy i na pewno dobrze Cię przygotuje merytorycznie do roli hodowcy (ja co prawda wycięłam z niej zdjęcia o uboju b0o nie mogłam na nie patrzeć, ale reszta jest bardzo przydatna).

Informuj na bieżąco, czekamy na zdjęcia!
 
     
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 12:45   

oczywiście mały jest cały czas z ojcem, maluszek ma dzisiaj 9 dzień i daje mu jeść tak co 2-3h, zależy czy ma ochotę. Jeżeli chodzi o moją wiedzę to czytam co jakiś czas o szynszylach na forum czy też ogólnie w internecie, nie mam takich znów poważnych braków, szynszylami zajmuje się od 2 lat i podstawowe rzeczy wiem. ta "papka" to jest przecież zróżnicowane jedzonko dla małego o którym dowiedziałam się można by powiedziec, że od profesjonalisty. Z tą trawą to przesadziłam, macie rację :) , ale staram się aby miały u mnie dobrze, poprostu czasem zamartwiam się czy może brakuje im jakiś witamin i od razu zaczynam "świrować". Byc może myli mi się z innymi zwierzakami, ponieważ miałam kiedyś inne z gryzoni. Ale powiedzcie, jak on ma 9 dzień to będzie już dobrze, czy powinnam się zamartwiać, poprostu się o niego boję...
Jakbyście mogli napisać jakie wy dajecie szynszylom witaminy bądź inne różności, niekoniecznie sklepowe...?
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 12:57   

szylcia123, oczywiście, nie powiedziałam że jesteś złym hodowcą - widać, że dbasz o puchatki :) Najlepsze witaminy według mnie to pyłek pszczeli. Naturalna bomba witaminowa (słoik kosztuje ok 20zł), ale starcza na baaardzo długo. Ja daję im jedną łyżeczkę na tydzień do miseczki (zmieloną przed podaniem bo wtedy przyswajają więcej witamin do organizmu). To takie granulki i szylki chętnie je zjadają. Zawsze lepiej dać naturalne witaminki niż sztuczne :)

P.S. Dobrze, ze samczyk się nim opiekuje! :mrgreen:
 
     
Monisia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 222
Skąd: Szczecin
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 14:15   

z tego co mi wiadomo pyłek pszczeli jest zakazany dla młodych osobników, podajemy go dopiero dorosłym.

A codo wykrzykników, to chyba forum? Mogę sobie wykrzykiwać ile chcę, zresztą pytanie o trawę jest na tyle nie na miejscu co podanie niemowlakowi papierosa, więc myślę, że można by było zareagować nawet ostrzej.
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 14:59   

Monisia, owszem to jest forum i tutaj rozmawiamy a nie wrzeszczymy na siebie, ale to już może kwestia tego, jaką kulturę wynosi się z domu...

Monisia, skoro ktoś zadaje pytanie (nawet oczywiste) to powinno się odpowiedzieć a nie kogoś gnoić bo tylko zrażasz nowych użytkowników forum, którzy zamiast się poprawić nie będą pytać bo będą się bali dostać burę od reszty. Nie wiem w jaki sposób ochrzan ma poprawić życie czyjegoś zwierzątka, nie lepiej pomóc udzielając odpowiedź?

Co do pyłku to z tego co mi wiadomo nie jest niepolecany dla młodych osobników...


P.S. szylcia123,
Może kup sobie karmę "best for kids" z Vitakraftu. Ona jest specjalnie dla małych szynszyli z dodatkiem wapnia. Oczywiście delikatnie im wmieszać z dotychczasową karmą bo samczyk też się do niej podłączy ;-)
 
     
Monisia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 222
Skąd: Szczecin
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 16:29   

a tak przepraszam, pomyliłam z zarodkami pszennymi.

Pyłku nie należy podawać dużo bo zawiera dużo cukru.

Droga marl, ja nie zamierzam nikogo głaskać po głowie, bo mu się nie chciało poczytać na forum, dlatego idzie na łatwiznę i tworzy osobny temat.

Poza tym jaka odpowiedzialna osoba rozmnaża szynszyle ( prawdopodobnie nie znając ich rodziców, bo małe były na 90% z wadą skoro matka je zaatakowała ) nie znając przepisu na papkę, a na końcu pytając czy można małemu dać trawę? Zimny prysznic pomaga się niektórym obudzić.
 
     
szylcia123 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 23
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 22
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 13 Kwietnia 2013, 20:51   

Wielkie dzięki Marl za cenne wskazówki ;-) Ja nie mieszkam w Krakowie i nie mam dostępu do większych sklepów zoologicznych, aby nabyć taką specjalną karmę dla maluszków, ale postaram się znaleźć u mnie w mieście takie pyszności, ale z tego co wiem to niestety takich u mnie nie ma :-/ Ja nie chcę się z nikim kłócić, napisałam "papka" oczywiście w przenośni, nie chodziło mi o jakieś uklepane i gęste mleko z płatkami, lecz tak jak pisałam wcześniej jest to specjalnie przygotowane mleczko dla malutkich szynszylek(zaczerpnięte od kogoś naprawde obeznanego w tych sprawach). Staram się aby miały dobrze, aby nie popełniać błędów, żeby sie prawidłowo odżywiały, przecież nie chciałam krzywdy dla wcześniejszego maleństwa i dla tego też nie chcę. Może nie mam dużej wiedzy o szynszylach ale ją sobię przyswajam. A jeżeli chodzi o zdjęcia malutkiego to wstawię je na forum lecz jak jeszcze podrośnie, ale jest naprawdę uroczy i bardzo polubił tatusia:)
Jeszcze raz dzięki Marl ;-)
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 18 Kwietnia 2013, 06:58   

szylcia123, pisz jak postępy! Co u małego? :mrgreen: P.S. Bo dopiero teraz zauważyłam pytanie w ostatnim poście - tą karme dla maluchów kupiłam w Brico Marche także możesz ją w razie czego dostać w różnych miejscach ;-) Przyznam, że kupowałam ją przy poprzednich miotach i jadły ją choć wpierw wyjadały VL Nature z miski, ale tobie może się bardziej sprawdzi (choćby z uwagi na zawarty w niej wapń). Tak w ogóle jest jeszcze kwestia Twojej parki...Bo z ciężkim sercem, ale raczej odradzam Ci powtórne rozmnożenie tej samiczki a tak się właśnie stanie jeśli szynszylki wrócą do tej samej klatki...
Ostatnio zmieniony przez marl 18 Kwietnia 2013, 07:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 43