FORUM SZYNSZYLE :: MAŁE SZYNSZYLE: waga / wzrost / krmienie / problemy / inne
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
MAŁE SZYNSZYLE: waga / wzrost / krmienie / problemy / inne
Autor Wiadomość
Chiki 

Dołączyła: 26 Kwi 2009
Posty: 4
Wysłany: 26 Kwietnia 2009, 20:17   MAŁE SZYNSZYLE: waga / wzrost / krmienie / problemy / inne

Dziś moja szynszylica urodziła drugi miot zwiększając stadko do 5 szynszyli. Mam pytanie - kiedy młode się usamodzielnią? Kiedy będzie można je oddać? - Nie, żebym chciała, ale dla mnie 3 szynszyle (matka+ojciec+starsza,roczna córka) są dużym obowiązkiem.
Ostatnio zmieniony przez Mausi 3 Sierpnia 2013, 23:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
DeMoH 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 24 Kwi 2009
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 26 Kwietnia 2009, 20:18   

Oddać można je dopiero jak będą miały ok. 5-6 miesięcy.
 
     
Chiki 

Dołączyła: 26 Kwi 2009
Posty: 4
Wysłany: 26 Kwietnia 2009, 20:19   

dzięki wielkie
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Kwietnia 2009, 00:03   

DeMoH, Obawiam się, że jesteś w błędzie można oddawać już po około 2 miesiącach.



Chiki, nie powinnaś trzymać córki z ojcem, ponieważ może ona urodzić kalekie potomstwo. Jeżeli chcesz mieć samca i 2 samice to absolutnie ze sobą nie spokrewnione.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Kwietnia 2009, 12:36   

Zgadzam się z Michałem. Nie wolno trzymać razem spokrewnionych par szynszyli, potomstwo z takiej pary może posiadać wady genetyczne (konflikt genetyczny) lub osłabioną odporność genetyczną. To jest nie ludzkie rozmnażanie w ten sposób szynszyli. Chiki jeżeli chcesz trzymać szynszyle ojca z córką to albo ojca poddaj sterylizacji (jest to łatwiejsze u samców) albo córkę.
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Chiki 

Dołączyła: 26 Kwi 2009
Posty: 4
Wysłany: 29 Kwietnia 2009, 22:03   

Michał napisał/a:
DeMoH nie powinnaś trzymać córki z ojcem, ponieważ może ona urodzić kalekie potomstwo. Jeżeli chcesz mieć samca i 2 samice to absolutnie ze sobą nie spokrewnione.




nie, nie - wszystkie są w osobnych klatkach, oprócz szynszylicy, która jest z młodymi (kazirodztwo mimo spraw genetycznych wydaje mi się sprawą paskudną)



Zafira (córka) i Misiek raczej się unikają, są wrogie w stosunku do siebie



***



A dzisiaj pojawił mi się kolejny problem: Jeden mały Ogonek ma "sklejone" oczko, mimo że wczoraj nie miał.



http://img208.imageshack....age=ogonek1.jpg <- tu normalnie



http://img101.imageshack....age=ogonek2.jpg <- tu to "sklejone"oczko



http://img167.imageshack....age=ogonek3.jpg <- tu drugie,normalne





Czy to normalne? Mam jakoś mu "pomóc" - pojechać do weterynarza, czy może to naturalne??? (przepraszam za dość upierdliwe pytania, ale niepokoję się o maluchy)
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Kwietnia 2009, 00:48   

Link do podobnego problemu: http://stare.forum-szynsz...c.php?p=134#134

U maluchów jest to normalne, ale oczywiście koniecznie trzeba się tym zająć.

Myślę, że Aneta dopisze jeszcze coś mądrego :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Kwietnia 2009, 09:45   

Witaj Chiki,

Ja na tym zdjęciu nie widzę żeby szynszylek miał sklejone oczko (słaba jakość obrazu), ale u moich maluchów też to się czasami zdarza. Przyczyn sklejenia oczka jest wiele, najczęściej jest to zapruszenie oczka pyłkiem do kąpieli lub wiórkami. Ja proponuję zaparzenie rumianku (jedna saszetkę zalać pół szklanki wrzącej wody). Po wystudzeniu delikatnie przemyć szynszylkowi oczko wacikiem nasączonym naparem z rumianku. Czynność tą wykonywać do 5 razy dziennie. Po namoczeniu oczka można próbować delikatnie rozkleić oczko. Jak juz oczko będzie rozklejone to profilaktycznie należy jeszcze z raz przemyć oczko. Rumianek ma działanie przeciwzapalne więc sądzę że powinien pomóc. A odnośnie zdjęć to masz bardzo ślicznego maluszka :-D
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Chiki 

Dołączyła: 26 Kwi 2009
Posty: 4
Wysłany: 30 Kwietnia 2009, 14:27   

;) , dzięki wielkie
 
     
larubia1987 

Dołączyła: 14 Wrz 2010
Posty: 4
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 14 Wrzeœnia 2010, 22:31   urodził mi się mały szynszylek-prosze o rade

Witam.

W czwartek 08.09 10r urodził mi sie szynszyl.

Po jakim czasie można go wziąć na ręce? i jak w ogóle się nim zajmowac? Czy matce podawac jakis specjalny pokarm? Prosze o porady!!!!

Pozdrawiam

Ania
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Wrzeœnia 2010, 00:11   

larubia1987 napisał/a:
Po jakim czasie można go wziąć na ręce?


My nasze maluchy bierzemy już po kilkunastu godzinach od narodzin i nigdy nie mieliśmy z tym problemów.

larubia1987 napisał/a:
i jak w ogóle się nim zajmowac?


Zasadniczo, to nic specjalnego nie musisz robić, dobrze by było, gdybyś się z nim już bawiła wówczas szynszyle są niezwykle oswojone z ludźmi i gdy go oddasz nowi właściciele nie powinni mieć problemów z oswajaniem.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
larubia1987 

Dołączyła: 14 Wrz 2010
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Wrzeœnia 2010, 10:23   

dziekuje...:)

chciałabym ją oswoić i zostawić...

swoich szynszyli nie wypuszczam na spacery po mieszkaniu, ponieważ obgryzają mi kable.... wypuszczam je czasem w łazience...ktora ma 8m2....macie jakies sposoby aby sobie z tym radzic?
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 15 Wrzeœnia 2010, 14:55   

Dużo masz tych kabli? Ja puszczam moją w pokoju. Jedne kable pochowałam do szafy i "wiszą" wysoko, a inne schowałam za szafkę - której boki zasłoniłam segregatorami. Nie puszczam po całym domu - tylko w pokoju i nie zostawiam jej samej, w razie czego przeganiam z różnych miejsc. Na kable można też kupić specjalne osłonki. W łazience może być też, jeśli zabierzesz stamtąd chemikalia, ale też położysz coś miękkiego na kafelki. Są tak twarde, że upadek na nie może zrobić zwierzęciu krzywdę. Podobnie obawiałabym się wanny, poślizgnięcia się z niej itp. Może odgrodzić na czas wybiegu kable jakąś siatką. Pewnie niektórzy na forum robili coś w tym zakresie.
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Wrzeœnia 2010, 01:08   

larubia1987 napisał/a:
chciałabym ją oswoić i zostawić


ale chcesz trzymać małą z jej ojcem? Zdecydowanie odradzam.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
larubia1987 

Dołączyła: 14 Wrz 2010
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Wrzeœnia 2010, 17:33   

Chwilowo chyba musi być z rodzicami... pozniej kupie jej osobną klatkę :)

co myslisz o takim rozwiązaniu??

Szynszyli się nie szczepi. prawda?
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 17 Wrzeœnia 2010, 17:47   

Niee ehh Szynszyli sie nieszczepi ale chyba jeśli na jakies poważniejsze choroby
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 17 Wrzeœnia 2010, 17:56   

Myślę, że zrobisz jej wielką krzywdę samotne szynszyle nie są szczęśliwe a jeszcze taka która będzie sama siedzieć w jednej klatce i widzieć rodziców w drugiej. Myślę że najlepiej zrobisz jeżeli znajdziesz dobrego weterynarza, który zna się na szynszylach i wykastrujesz samca i wtedy cała rodzinka może razem mieszkać:) Albo oddaj mała myślę że to będzie dla niej lepsze niż siedzenie samej w osobnej klatce.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 17 Wrzeœnia 2010, 17:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 17 Wrzeœnia 2010, 20:37   

Póki co maluch do czterech miesięcy może, a przez większość tego okresu powinien, przebywać z rodzicami.

Na pewno zaś nie można rozmnażać spokrewnionych ze sobą szynszyli.

Jeśli chodzi o szczepionkę , to tam gdzie szynszyle przebywają w dużych skupiskach (fermy) podaje się do karmy szczepionkę przeciw kokcydiozie, ale w warunkach domowego chowu nie jest to konieczne, a u maluchów wręcz odradzane.

Kastrowania też nie polecam, możesz stracić samczyka.

Zawsze możesz zdecydować z czasem o założeniu drugiej rodziny szynszyli , w drugiej klatce, żeby mała całe życie nie była sama ;-)
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Wrzeœnia 2010, 23:48   

Ja jednak jestem zwolennikiem oddania takiej szynszyli (chociaż może to być smutne i przykre) ale uważam, że takie rozwiązanie w dalszej perspektywie jest najkorzystniejsze dla szynszylków. Pamiętaj, że nie możesz dopuścić aby córka miała małe z własnym ojcem.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 24 Października 2010, 13:07   

Kurcze tak czytam i już zglupiałam.....W srode urodzily nam sie dwa maluchy. tatus narazie jest na wybiegu:)) mam zamiar go wpuscic do rodziny za klika dni....ale teraz nie wiem czy to dobry pomysł..... Sorki ze tak sie wciełam ale nie wiem co zrobic.....

I jak uniknąć dalszego rozmnażania???? Poradzcie mi cos:) :->
_________________
Asia
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 24 Października 2010, 13:38   

Tatuś na wybiegu..... też mi pomysł, a kto pomaga mamusi szylków w opiece nad potomstwem ? To rodzinne stworzenia, łączące się w naturze w monogamiczne pary na całe życie, razem wychowujące potomstwo. Nie są też zbyt plenne, nie obawiaj się dalszego rozmnażania skoro masz już parkę i mają zdrowe maluchy, średnio z jednej samicy otrzymuje się od jednego do dwu młodych przychówku w ciągu roku, to chyba nie tak dużo prawda ? Natomiast kastracja samca jest ogromnie niebezpieczna dla jego życia !
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 24 Października 2010, 13:41   

Dalszego rozmnażanie unikniesz kastrując samca - ojca ale sprawdź jakiej płci jest mały jeśli chcesz go zostawić, bo jeżeli to samczyk to chyba lepiej będzie oddać niż kastrować i narażać zwierzę na cierpienie.

Decydując się na kastrację poszukaj sprawdzonego, dobrego, znającego się na szynszylach weta wtedy zabieg jest bezpieczniejszy dla szynszyla.

Ja innego rozwiązania nie widzę rozdzielać szynszyle, które się ze sobą zżyły to najgorsze co może być, a jeśli nie chcesz małych to jeszcze to Ci zostaję. W ogóle czemu zdecydowałaś się na parkę? Tej samej płci też świetnie razem się dogadują i żyją zgodnie w większości przypadków.

Zdania są podzielone ja uważam, że powinno się samczyka oddzielić na ok 7 - 10 dni od matki żeby uniknąć ew zapłodnienia.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 24 Października 2010, 13:59   

Bardzo rzadkie są przypadki zapłodnienia zaraz po porodzie, natomiast kastracja to nie tylko bezpieczeństwo samego zabiegu ale także co najmniej 12h po, gdy właściciel musi być gotów poświęcić swój czas niemalże całkowicie szczególnie przez pierwsze godziny na dozór zwierzaka aby się nie udusił, także dogrzewanie gdyż nie jest w stanie sam utrzymać temp ciała (ja moją szylę po operacji dogrzewałam suszarką do włosów bo nie wystarczało stado kocyków i grzejnik) Takie moje zdanie, dlatego przestrzegam.
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 24 Października 2010, 15:00   

Podaję przykładowe rozwiązanie nikogo nie namawiam bo uważam, że każdy właściciel ponosi odpowiedzialność za swojego pupila i do niego należy ostateczne zdanie.



Dogrzewać można termoforem, nie wiem czy suszarka to dobre rozwiązanie, bo oprócz ciepła na szynszyla leci strumień powietrza i może go przewiać!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 24 Października 2010, 15:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 24 Października 2010, 16:52   

Tak ale to ciepłe i suche powietrze, u mnie zdało egzamin, uratowało jej życie chociaż było z nią cieniutko. Pozdrawiam!
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 39