FORUM SZYNSZYLE :: Łączenie obcych sobie szynszyli na czas zapłodnienia
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Łączenie obcych sobie szynszyli na czas zapłodnienia
Autor Wiadomość
Szylowa 

Wiek: 21
Dołączyła: 25 Cze 2010
Posty: 2
Skąd: Ciechanów
  Wysłany: 25 Czerwca 2010, 21:35   Łączenie obcych sobie szynszyli na czas zapłodnienia

Hej ! Posiadam samca szynszyla. Bardzo bym chciała dopuścić go do samicy mojej koleżanki. Jak ma to wyglądać? Samica do klatki samca czy na odwrót? Wiem że małe muszą być u matki. A ile się rodzi małych? Proszę pomóżcie!
_________________
Szyle górą !!! ;P
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 31 Października 2010, 13:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 25 Czerwca 2010, 21:37   

to bardzo zły pomysł, bo samica i tak nie dopusci do siebie samca z którym nie jest oswojona.
 
     
aga3435 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 31
Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 15
Skąd: Dolny Śląsk - Polkowice
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 21:56   

Musiałabyś ją najpierw z nim zapoznać i przyzwyczaić je do siebie. Ale to i tak będzie ciężkie i długotrwałe. Tak z marszu nie uda Ci się chyba ich rozmnożyć. Szynszyle zwykle mają 1-2 młode. Gdzieś w necie wyczytałam, ze nawet 1-5, ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć ;)
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Lipca 2010, 08:07   

U samicy bardzo ciężko określić dzień płodny, więc samiczka powinna być z samcem przynajmniej 3 miesiące razem non stop, żeby doszło do zapłodnienia.
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2 Lipca 2010, 20:33   

Uważam że takie rozmnażanie jest egoizmem hodowcy, bez obrazy, ale szynszyle wychowują młode w parach i ojciec ma tutaj nie małe znaczenie zarówno wspierając ciężarna samicę jak i przy wychowie młodych, Do tego ich związki są bardzo silne , do tego stopnia że gdy jedno zdechnie to drugie potrafi się rozchorować i to nie tylko w parach mieszanych. To zwierzęta bardzo rodzinne i bardzo opiekuńcze, w razie smierci samicy ojciec jest w stanie sam wychowywać młode.

Proszę weź pod uwagę także takie aspekty, a nie tylko chęć posiadania maluchów !
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
Limpness 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 14 Sie 2010
Posty: 11
Skąd: Zgorzelec
  Wysłany: 14 Sierpnia 2010, 15:02   [Porady odnośnie rozmnażania szynszyli] Rozmnażanie szynszyl

Były poruszane już tematy rozmnażania tego typu, aczkolwiek chciałabym jeszcze dopełnić swoją wiedzę na ten temat, i zapytać!

Ostatnio na rozmnażanie szylków wpadła koleżanka mamy. Posiada ona samczyka szylka, a my samiczkę. Chciałabym się spytać, jak to jest z przewożeniem (w czym przewieźć), bo do koleżanki mamy jedzie się ok. 6 km. A ponadto - czy istnieje prawdopodobieństwo, że po prostu któryś z szylków (albo oboje) nie będą mieli ,,chętki"? I czy jak już samiczka będzie rodzić, to mogą nastąpić DUŻE komplikacje? Mam jeszcze jedno zapytanie - jak opiekować się maluszkami po porodzie (pomóc jakoś mojej dziewczynce, czy raczej nie pomagać)?

Dodam, że kulka jest już ,,pełnoletnia", gotowa do rozrodu (ma ok. 2 lat). Małe szynszylki zostawiam w domu, nigdzie ich nie sprzedaję.

Proszę o pomoc z waszej strony. ♥
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpnia 2010, 16:54   

Limpness, Scaliłem twój temat z tematem identycznym który już był. A odpowiedź na swoje pytania masz powyżej, komentować tego pomysłu już nie będę.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Majak 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 17
Skąd: Legionowo
Wysłany: 9 Sierpnia 2011, 12:05   

Ja również chciałam zapytać o rozmnażanie. Mam samczyka 7-miesięcznego a mój kolega ma samiczkę 4,5 letnią. Chcemy je zapoznać i jak się domyślam z poprzednich wypowiedzi będzie lepiej jeśli to samiczkę sprowadzimy do samca aby ona nie znała terenu. Moje pytanie to, jak rozpoznać kiedy samiczka będzie miała ruję, jak długo powinny się znać zwierzaki aby się zaakceptowały? Czy można łączyć standarda z czarnym szylem? Jeśli był już taki temat to poproszę o link.

Dzięki i pozdrawiam.

_________________

Majak
_________________
Majak
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 9 Sierpnia 2011, 18:42   

Nie łączy się szynszyli tylko na czas zapłodnienia! Te zwierzątka razem opiekują się potomstwem...... Jedna wielka bzdura - to co przyszło Wam do głowy!!!

To nie są zabawki :-(
_________________
Asia
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 14 Sierpnia 2011, 15:56   

Popieram Asia! Należy jeszcze dodać że te wpisy poczynili ludzie o niemal zerowej wiedzy na temat tych zwierząt, a jak już na pewno wcześniej wspomniałam rozmnażanie szynszyli to "wyższa szkoła jazdy" laikom nie polecam, szkoda zwierząt!



[ Dodano: 14 Sierpień 2011, 16:57 ]

P.S. POMYSŁ NIEDORZECZNY I AWYKONALNY!
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
abrakadabra 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 52 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 1032
Skąd: łódzkie
Wysłany: 25 Sierpnia 2011, 15:14   

Szylowa, wiek 13.



Takie tematy doprowadzają mnie do pikawy serca.



Zgadzam się 100 % z ANASZTĄ i Asią.



Szynszyle to nie koty! Jestem kompletnie przeciwna rozmnażaniu zwierząt przez osoby niedoświadczone, a szczególnie przez... dzieci. Sama się za to nie biorę, mimo, że jestem dorosła i czytam bardzo dużo o tych zwierzętach, mam dwa samczyki i jestem KOMPLETNIE PRZECIWNA ROZMNAŻANIU W DOMU DLA KAPRYSU.



1. Aby zajmować się rozmnażaniem, trzeba siedzieć w tym temacie, mieć kontakt z weterynarzem i byc tym samym odpowiedzialną osobą.

2. Trzeba znac genetyczne uwarunkowanie szynszyli co najmniej 3 pokolenia wstecz.

3. Gdy mała szynszylka urośnie, trzeba znaleźć jej odpowiedzialny DOM.

4. Gdy mała szynszylka urośnie, nieupilnowana, może wdać się w związki kazirodcze ze swoją mamą lub tatą.



Wg mnie rozmnażanie nie powinno być w ogóle poddawane dyskusji na forach. Jest to przedsięwzięcie dla doświadczonych HODOWCÓW szynszyli, a nie hobbystów-laików. Te informacje tylko podpalają dzieci i niedoświadczone, nierozumiejące zwierząt osoby.



Emocjonalnie do tego podchodzę, no ale taki mam stosunek do tej sprawy. Tyle historii ile się nasłuchałam/naczytałam w różnych miejscach potrafi czasem podłamać człowieka nieodpowiedzialnością i głupotą, które kipią z tych "historii" jak bulgocąca woda z ziemniakami, która wylewa się na kuchenkę. :evil:



Szkoda tych zwierząt.
_________________
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011
Ostatnio zmieniony przez abrakadabra 25 Sierpnia 2011, 15:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 26 Sierpnia 2011, 18:56   

abrakadabra 100% zgadzam się
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Sierpnia 2011, 22:14   

abrakadabra, zasadniczo się z tobą zgadzam, ale gdyby nie było takich tematów, to i tak nieodpowiedzialne osoby by rozmnażały szynszyle, tylko, że jeszcze bardziej na dziko i z jeszcze "wspanialszymi" pomysłami od których nie było by jak ich odwieść.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Majak 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 17
Skąd: Legionowo
Wysłany: 29 Sierpnia 2011, 23:01   

Bardzo dziękuję za wasze wypowiedzi. Choć nie miałam wcześniej odpowiedniej wiedzy na temat rozmażania szyli, teraz już wiem, że twożą one rodzinę i nie należy ich łączyc jak inne rasy zwierząt tylko na czas zbliżenia dla rozrodu. Bardzo dziękuję za cenne uwagi i na pewno nie będe bezmślnie łączyć szyla z samiczką kolegi tylko dla małych. Myslę teraz poważnie na temat zakupu samiczki, aby móc się cieszyć widokiem własnej małej rodzinki i przedtem pomyślę o przyszłości maluchów. ;)
_________________
Majak
Ostatnio zmieniony przez Majak 29 Sierpnia 2011, 23:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Szynszyl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 230
Skąd: Sokółka
Wysłany: 29 Sierpnia 2011, 23:14   

Chociaż ktoś się nauczył
_________________
Pomogłem ? Daj punkt ( Pomógł ). To nic nie kosztuje, a mi pomaga.
 
     
beucioo 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 14 Paź 2011
Posty: 21
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 10:02   [ szynszyla w ciąży] Jak zapłodnić samiczkę

Hej, u mnie sytuacja wygląda tak:

moja siostra ma dwie samiczki - siostry, odmiany standard. Mają ponad rok. Moja szyszka to samiec - Winkler i jest o dwa miesiące młodszy od nich. Jest mieszańcem szynszyla fioletowego ze standardowym. Chciałyśmy z siostrą, aby mój maluszek zapłodnił jedną z jej dziewczynek. Co jakiś czas biegają ze sobą razem ok 1 h - 1,5 h. Dziewczynki nie pozwalają Winklerowi, aby to on był na górze, i kiedy próbuje to dziewczyny przejmują kontrole i siedzą na nim. Czy mógłby mi ktoś doradzić w tej kwestii? Czytałam, że szynszyle mogą zajść w ciążę od 8 miesiąca. Sama też zauważyłam, że moja szyszka ma ochotę na te sprawy, gdyż czasem jak sam biega na wybiegu to wykorzystuje czasem moją rękę.

Jeżeli podałam za mało informacji potrzebnych do odpowiedzi, to piszcie, a podam więcej szczegółów.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 10:24   

To nie pies, żeby dostawiać go na 1/2 godz. i już po sprawie. Jak na mój gust, to potrzebne by było najpierw łączenie, tak jakby miały razemmieszkać, później trzeba było go tam zostawić na jakiś czas, żeby faktycznie pomieszkał z samiczkami, a i to podobno nieraz trwa kilka miesięcy, zanim samiczka dopuści samca. Także to nie jest takie hop siup.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
marl 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 289
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 10:34   

faktycznie samiczka z samcem muszą się zaakceptować, na razie nie dopuszczają go do siebie, bo bedą to robić dopiero w czasie owulacji - ten moment (średnio co 38 dni) trzeba wyczekać i dopiero wtedy może dość do zapłodnienia. Dlatego polecam mieszkanie szynszyli ze sobą.
 
     
beucioo 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 32
Dołączyła: 14 Paź 2011
Posty: 21
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 12:50   

Jak moja siostra wyjechała na miesiąc to opiekowałam się jej szyszkami, tyle że jej były w oddzielnej klatce i mój w oddzielnej, ale klatki przylegały do siebie, a spotykały się na wybiegu. Rozumiem, że najlepszym rozwiązaniem było, aby we trójkę mieszkały w jednej klatce. Ale czy wtedy by się nie pogryzły?



Marl, a jak rozpoznać czas owulacji samiczki?
 
     
Monisia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 222
Skąd: Szczecin
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 14:08   

beucioo, jak szynszyla ma rujkę, to pojawia się wydzielina z dróg rodnych oraz zachowuje się inaczej, zazwyczaj skrajnie ( bardziej się przytula, albo jest bardzo nerwowa ).



najlepszym sposobem byłoby połączenie szynszyli, które chcesz skrzyżować, bo dopiero po ustaleniu hierarchii samiczka dopuści do siebie samca.



Połączenie 2 samice+samiec, wychodzi, trzeba je dobrze połączyć, ale wtedy obie samiczki mogą zajść w ciąże, a to wiąże się z dodatkowymi klatkami tzw. porodówkami, noi oczywiście potem po rozdzieleniu szynszyle będą BARDZO cierpieć.



Czy ty i siostra mieszkacie razem?
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Czerwca 2012, 20:06   

To jest dość śliski temat, aż tak bardzo chcecie małe szynszyle, nie macie podstawowych informacji, a jak się zajmiecie małymi przy możliwych komplikacjach?



Po porodzie samiec pomaga samiczce w opiece nad szynszylątkami, poza tym szynszyle przywiązują się do siebie i co po udanym pokryciu rozdzielisz je?



Musisz też wziąć po uwagę możliwe trudności z łączeniem szynszyli, na forum czytałem czyjś wpis, że po dołączeniu do dwóch samiczek samca, samiczki między sobą zaczęły walczyć, czy twoja chęć posiadania małych szynszyli jest ważniejsza niż ich dobro?
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 13 Czerwca 2012, 20:36   

I po co tobie młode?

mi się ostatnio urodzila 2 Dzieciaczkow sa prze urocze Ojciec odsiaduje teraz wyrok w 2 Klatce :D przez tydzien :) a mamusia zajmuje się maluchami ale trzeba wiedziec jak się nimi opiekować, ja sam bylem zaskoczony tym że urodzily mi sie młode a akurat w sobote zmienialem trociny a w niedziele urodzila mi samiczka:)
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
Ingusia007 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 20
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 26
Skąd: Wejherowo,woj.pomorskie
Wysłany: 17 Czerwca 2012, 21:47   

A właściwie to ile szyszek jest w jednym miocie? :?:
_________________
Felix- 8.08.2011, standardzik :3
Santi- 4.06.2013, biała mozaika :3
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Czerwca 2012, 21:55   

Było wielokrotnie na forum, od jednego do czterech, ale trzy i cztery zdarzają się sporadycznie, najczęściej jednak rodzą się dwa lub jeden szynszyle.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
Monisia 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 222
Skąd: Szczecin
Wysłany: 18 Czerwca 2012, 10:12   

oficjalnie oświadczam, że może się urodzić 6, ale jest to cud nad cudami. Można zapytać Velvet- u niej w hodowli takie cuda :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 39