FORUM SZYNSZYLE :: GDZIE KUPIĆ SZYNSZYLA-Sklep zoologiczny? ferma? hodowla?
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
GDZIE KUPIĆ SZYNSZYLA-Sklep zoologiczny? ferma? hodowla?
Autor Wiadomość
pitrej2 
Minimum aktywności na forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 19
Wysłany: 27 Lutego 2009, 18:00   GDZIE KUPIĆ SZYNSZYLA-Sklep zoologiczny? ferma? hodowla?

Mam dylemat gdzie kupić szynszyla.Chodzi mi o fermę, prywatnego hodowce czy może zooloog?
Ostatnio zmieniony przez Aniutka 15 Listopada 2013, 22:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Lutego 2009, 19:15   

Szynszyl od prywatnego hodowcy to większe prawdopodbieństwo, że będzie oswojony z człowiekiem, bo na fermie jest klatkowy chów szynszyli (około 60 osobników pozamykanych w malutkich klatkach). Oczywiście to nie jest reguła. U prywatnego hodowcy malutki szynszylek jest brany na ręce, przytulany i nie boi się człowieka. Nie polecam kupna pupila ze sklepu zoologicznego. Po pierwsze: do sklepu trafia szynszyl zazwyczaj z fermy szynszyli, a po drugie: w sklepie każdy przychodzi i ogląda szynszyla, puka w szybę lub klatkę, dzieci męczą malucha ściskając go w rączkach (gdy rodzice zastanawiają się nad jego zakupem), no i ogólny hałas otoczenia powoduje, że zwierzątko się stresuje. Szynszyl jest gryzoniem nocnym i ciągły hałas w sklepie i jarzeniowe światło przez cały dzień nie jest zdrowe dla zwierzątka.
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Rudi_i_Krokus 
Minimum aktywności na forum



Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Poznań zachód
Wysłany: 1 Lutego 2010, 20:49   

Ja kupiłem w zoologu i jak widać z tego zo mówi Aneta to niepowinienem ale na szczęście kupiłem go jeden dzień po przywiezieniu go :)

(sory że tak nie na temat :) )
 
     
Aneta 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Lutego 2010, 09:23   

Rudi_i_Krokus, dzięki szybkiemu zakupowi zaoszczędziłeś szynszylkowi wielu stresów związanych z bycia zwierzątkiem wystawowym na sprzedaż :)
_________________
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info
 
     
Sabinka 
Minimum aktywności na forum



Wiek: 24
Dołączyła: 28 Lis 2010
Posty: 12
Skąd: Sanok
Wysłany: 1 Grudnia 2010, 18:01   

najlepiej kupować w hodowli ale ja kupiłam w sklepie zoologicznym mam pewność iż były dobre traktowane gdy sklepowa to moja znajoma :->
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Lutego 2011, 23:14   

Chcę dokupić drugiego szynszyla, ale mam dylemat gdzie ? Chciałabym ocalić jakiegoś z fermy ale idąc tam daje im zarobić i tym sposobem nakręcam ich biznes, a przecież wszyscy wiemy na co oni hoduję te futrzaki :cry: Nie wiem czy znowu mam wybrać zoologa czy może przygarnąć jakiegoś :-? Proszę o jakieś wyczerpujące porady--- dziękuje. ;-)
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 7 Lutego 2011, 00:22   

Stara prawda kapitalizmu: Jest popyt to będzie i podaż - czyli kupując z fermy zachęcasz fermiarzy do większej "produkcji" (hodowlą tego nazwać nie można) szynszyli.
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 7 Lutego 2011, 16:04   

Nie do końca zgadzam się z Michałem bo tak naprawdę nie wiem co dzieje się z szynszylami, które zostają na fermie czy nie są przeznaczane do zabicia. Oczywiście na skóry nadają się tylko zwierzęta zdrowe, wyselekcjonowane o wyjątkowo pięknym okryciu więc może tak być, że ferma sprzedaję te słabsze nienadające się na "skóry" ale to kwestia gdybania, domysłów ja osobiście nie mam dowodów czy jest tak jak twierdzi Michał czy inaczej.



Gdzie kupić najlepiej?

Zoolog szynszyle nie są w najlepszym stanie raz że siedzą w akwa, karmione są najczęściej najtańszą mieszanką megan, vitapol itp często trzymane z innymi królikami, świnkami itp. nie wiele wiadomo o pochodzeniu, nierzadko o wieku zwierzaka, a cena kosmiczna. Ale może warto takie biedaka kupić i dać mu "dobry" dom



Hodowca hobbystyczny - tu chyba nie muszę za wiele pisać:)



Ferma - sama ma dwa szynszyle z dwóch różnych ferm mi. ze względów finansowych za cenę jednego ze sklepu ja miałam dwa z fermy, duży wybór odmian :)

Na fermach jak sama się przekonałam szynszyle też nie mają rarytasów, najczęściej są trzymane w małych klatkach, nie odpowiednio karmione - myszek jest z takiej fermy pod Krakowem gdzie szynszyle gabarytami przypominały króliki, u mnie przy odpowiedniej diecie wazy ok 800g. Jak go kupiłam nie umiał skakać to efekt trzymania w malej klatce więc taką myszkę też warto przygarnąć i pozwolić godnie przeżyć życie.



Adopcja to też dobre rozwiązanie:)



Ale decyzje pozostawiam każdemu z osobna.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 7 Lutego 2011, 19:54   

Ja stanowczo polecam małe hodowle hobbystyczne, masz pewność że kupujesz zwierzę określonej płci, zdrowe, zadbane, oswojone i zawsze możesz się zgłosić po poradę do hodowcy (tak bynajmniej ja to widzę), natomiast kupując na fermie zawsze zaznaczaj czy chcesz zwierzę do dalszego rozchowu czy na 'hobby' to istotna różnica w tym wypadku !
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 7 Lutego 2011, 22:01   

ANASZTA jaka różnica???





Ja mam szynszyla z fermy i jak patrzę na niego to cieszę się, że uratowałam takie słodziaka od niewiadomego losu. jest troszkę niesforny, mam go ponad miesiąc ale wydaje się zdrowy, bardzo ruchliwy, skacze jak kot (no może mniej udolnie). ja mam szylkę z fermy spod Łodzi i jeśli w przyszłości nie uda mi sie adoptować jakiegoś malucha to wtedy kupię napewno kolejny raz na tej fermie. a w zoologu faktycznie, no nie wyglądają najlepiej szynszyle. i te klatki.. raczej akwaria. może gdyby ceny były inne to byłoby więcej ludzi chętnych..

a hodowle hobbystyczne no to faktycznie, nie ma co porównywać.
 
     
ANASZTA 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 14 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 396
Skąd: Koszalin
Wysłany: 7 Lutego 2011, 23:57   

Różnica taka,że sprzedając Ci zwierzę z przeznaczeniem na rozchów zapłacisz trochę więcej (choć i tak mniej niż w sklepie) ale dostaniesz szyla odpowiednio dużego i rozwiniętego jak na swój wiek, po dobrze skojarzonych rodzicach i bez widocznych wad. Natomiast na hobby sa sprzedawane zwierzaki zbyt małe, źle przybierające na wadze, z wadą serca na przykład, z przewagą genów letalnych, czyli 'nieudane' że tak to ujmę. Zależy jeszcze od kogo kupujesz rzecz jasna, na pewno ferma hodująca z przeznaczeniem na skóry nie sprzeda na hobby szyla za którego dostaną dobra cenę za skórkę, albo który przyda się do rozrodu. Troszke inaczej miewa się sprawa u małych hodowców którzy tylko niesprzedany na hobby nad-stan zwierząt wysyłają na skórki, ale zawsze bezpieczniej zaznaczyć jeżeli chcecie dalej rozmnażać zakupione zwierzę i dowiedzieć się dokładnie po jakich jest rodzicach. Najgorzej kupować szylka ze sklepu, bo o ile nie mamy szczęścia że trafił on tam z domowego chowu (zazwyczaj przypadkowego niestety) to został zakupiony na fermie, a z tamtąd na sklepy idą najgorsze sztuki bo i cenę uzyskują najgorszą niezależnie od jakości. Pozdrawiam!
_________________
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!
Ostatnio zmieniony przez ANASZTA 8 Lutego 2011, 00:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 8 Lutego 2011, 10:10   

Dzięki za odpowiedz.

Ja zanim dostałam swojego malucha, mam rodowód, rodziców, całe poprzednie krzyżówki, no i mały jest z pojedynczego miotu, był bardzo wyrośnięty ale faktycznie urodził się 2 września. Myślę, że trafiła mi się dobra ferma, zawsze służą radą. ale oczywiście na pewno nie każda taka jest i warto się wcześniej przyjrzeć fermie. do małego dostałam wapienko, sianko z ziołami, drewienka , poidełko, klatkę , karmę i mieszankę (płatki owsiane, slonecznik, siemię miętta itp..).

P.S. Naprawdę twardy facet z mojego szylka(jeśli chodzi o upadki i stłuczenia) , więc może nie każda ferma jest zła.

Pozdrawiam
 
     
Michal 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1482
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11 Lutego 2011, 23:29   

Np.: nasza biała jest z fermy, ale dla tego, że nigdzie nie można było białej znaleźć. Kupiliśmy ją z uszkodzonym uchem - podobno samiec ją pogryzł, czyli hodowca sprzedał bo nie nadawała się do krycia. Jak ją kupiliśmy to była maksymalnie zapasiona, a kondycję fizyczną to miała zerową, nie potrafiła wskoczyć na półkę która jest umocowana 10cm nad podłogą. Spała przy misce z jedzeniem i budziła się tylko, żeby się znowu najeść. U nas odzyskała formę (teraz skoki na 75cm nie stanowią problemu) schudła spokojnie o połowę.

Nie ma co marzyć, że w sklepie, albo na fermie kupimy zwierze "dobrej jakości" że tak to ujmę, zwykle są to osobniki bezwartościowe dla fermiarzy.



[ Dodano: 11 Luty 2011, 23:31 ]

a zapomniałem Na fermie gdzie kupiliśmy białą jako wapno do gryzienia podawali im suporex (takie cegły do budowania domów) składa się on w większości z gipsu, obok wapna to on nawet nie leżał tak więc sami odpowiedzcie jakie tam są warunki...
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

:loveszynszyla:
 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 12 Lutego 2011, 12:55   

nie ma się co sprzeczać w tej sprawie. Niewątpliwie najlepsze są prywatne hodowle domowe i bez dwóch zdań. ale tak czy siak, biorąc z fermy ratujemy je od śmierci tak na prawdę...



mój też miał to samo pseudo-wapno..
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 12 Lutego 2011, 21:49   

Michał to co piszesz to niewyodrębniony przypadek ja na jednej i drugiej fermie dokładnie z tym samym się spotkałam. Na pierwszej kupiłam "pełnowartościowego" szynszyla taki mi się wydawało bo byłam nim tak zauroczona, że dopiero w aucie zauważyłam, że nie ma wszystkich paluszków w obu łapkach, ale w niczym mu to nie ujmuje. Drugi podobnie jak Twoja biała był utuczony, niskopienny nie potrafił skakać tylko biegał. Kostka z pustaka też taką dostałam.



Mnie chodzi tylko o to, że biorąc zwierze z fermy, którego większość nie chce bo źle karmiony, z nadwagą, z ogryzionymi uszami, placami w łapkach dajemy szanse na lepsze życie i trochę miłości ze strony nowego opiekuna tak samo z zoologa gdzie zwierzęta są niedobrze traktowane, a na szynszyle z domowej hodowli zawszą są chętni i takie szynszyle z pewnością trafią w dobre ręce czego nie można powiedzieć o tych fermowych czy zoologicznych.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
dali 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Gru 2010
Posty: 5
Skąd: Gliwice
Wysłany: 16 Lutego 2011, 10:35   

Ja również zgadzam się z Michałem. Nasz Ipon był kupiony przez poprzedniego właściciela na fermie: ma odgryzioną końcówkę ogonka co w niczym mu nie przeszkadza. Osobiście polecam kupno szynszyli od prywatnego hodowcy - nie zawsze jednak i u takiej osoby mamy pewność, że szynszyla była należycie traktowana. Niektórym z hobbystów nudzi się zwierzak i sprzedają, żeby się pozbyć kłopotu. Zwierzęta czasami są kupowane dla dzieci, które zapominają po czasie, że trzeba oprócz podania pupilowi karmy i wody wypuścić je aby mogły pobiegać. Moje szynszyle były kupione od prywatnego hodowcy, któremu szybko zabrakło czasu na opiekę nad nimi - dlatego kupując pamiętajmy o odpowiedzialności za nasze pupile.
 
     
asiek 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 31
Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 248
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 17 Lutego 2011, 14:30   

jeżeli chodzi o np. ceny szynszyli bo to chyba też ważny aspekt jak rozważamy kupno pupila to ceny w zoologicznym są kolosalne, u prywatnego hodowcy co ma parkę szynszyli ceny są dużo mniejsze, natomiast jak dzwoniłam po fermach to ceny były znacznie większe niż nawet w zoologu ! :-? ale pewnie dlatego, że uparłam się na beż lub czarny aksamit 8-)
_________________

 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 17 Lutego 2011, 23:01   

więc jeśli chodzi o fermę z której ja brałam szylka ( naprawdę bardzo dobrze się chowa -tfu tfu-) to czarne i inne oprocz standardów kosztują 100 zl z wyprawka.
 
     
asiek 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 31
Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 248
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 18 Lutego 2011, 12:09   

to taniej niż na śląsku :P kraina górników na pewno stąd te ceny hahahaha :mrgreen:
_________________

 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 18 Lutego 2011, 13:59   

być może . kurczę, napisaliście, że z fermy szynszylki mają jakieś wady.... teraz na siłę doszukuję się ich w swoim <obsesja>
 
     
asiek 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 31
Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 248
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 18 Lutego 2011, 18:14   

ardi na pewno kochasz swoją szyszkę i choćby miała uszko nadgryzione czy ogonek o połowę nawet krótszy to czy coś by to zmieniło? Z całą pewnością nie, więc nie doszukuj się u swojego pupila niczego, co ktoś określił za 'wadę' bo pojęcie wady tak naprawdę czym innym jest dla każdego, więc Ci co hodują szyszunie na futra to ich określeniem wady są tak naprawdę pierdoły :/

uhh jaki wywód, wybacz ale socjolodzy już tak mają 8-)
_________________

 
     
ardi 
Bardzo aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 18 Lutego 2011, 21:32   

ja bym go kochała nawet jakby łapki nie miał, ale chodzi mi tu o choroby serca itp...
 
     
asiek 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 31
Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 248
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 19 Lutego 2011, 11:19   

no w sumie o tym nie pomyślałam :/ ale pewnie można jakieś badania zrobić prawda? czy nie? :?:
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 20 Lutego 2011, 20:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
basiorek 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 27
Skąd: Łódź
Wysłany: 22 Czerwca 2011, 13:16   

pod Łodzią jest ferma szynszyli- prowadzi ją Pan Janusz Duraj zwierzątka hoduje on z przeznaczeniem na sprzedaż dla hobbystów, przeznaczenie zwierzęcia na futro jest dla niego ostatecznością, i robi to tylko gdy zwierzak jest już zbyt stary by mógł zostać sprzedany. oba moje dranie pochodzą z tamtej fermy i jestem z nich bardzo zadowolona :P Zawsze w niedzielę spotykam Pana Janusza na giełdzie zwierząt, pamięta mnie i szylki które mi sprzedał, zawsze pyta jak się chowają i daje mi jakiś prezent dla potworków :P Jeżeli kiedyś zdecyduję się kupić jeszcze jednego szynszyla to będzie on pochodził z fermy Pana Janusza, ewentualnie przygarnę jakiegoś bidulka w potrzebie...
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 25 Października 2011, 18:56   

Wczoraj byłam w zoologu i się podłamałam, w jakich warunkach siedziały trzy kulki ceny kolosalne ok 300 zł. Były trzy w akwarium, w okół lampy, temperatura podejrzewam powyżej 25 stopni . Niecały metr od nich wrzeszczące papugi i rozćwiergotane kanarki - masakra. Chciało by się je wszystkie stamtąd zabrać. Czasami to faktycznie trudna decyzja od kogo wziąć kulkę, czy z domowej hodowli wypieszczonego, oswojonego po dobrych rodzicach, czy ze sklepu i trochę im ulżyć bo i tak wyminęły się już od śmierci, czy może dać szansę jakiemuś fermowemu. Dlatego ja mam jedną ze sklepu, drugą z hodowli, a trzecia przyszła z domowej hodowli. Co prawda jest wypieszczona i oswojona ale strasznie mizerniutka.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 41