FORUM SZYNSZYLE :: 2 koty i pies + szynszy
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
2 koty i pies + szynszy
Autor Wiadomość
kosmarta 

Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 3
Skąd: gdansk
Wysłany: 5 Grudnia 2010, 17:32   2 koty i pies + szynszy

witam,

mam 2 koty i psiaka i zastanawialam sie nad szynszylkiem. do niedawna mieszkal z nami chomiczek dzungarski ale niestety juz odszedl i pomyslalam ze jesli gryzon to taki ktory dluzej zyje. koty sa juz dorosle, maja ponad rok.sa lagodne,hodowlane i z obcinanymi pazurkami ale wiem ze szynszyle bardzo szybko biegaja a to wywoluje u kotow instynkt lowiecki...pies ma rok, jest sredniej wielkosci ale nie wiem jak zareagowalbvy na szynszyla.. na chomika koty reagowaly jednoznacznie - probowaly zlapac lapką a pies wąchał.

i dlatego moje pytanie: czy szynszyl w takim zwierzyncu sobie poradzi czy odpuscic sobie ten pomysl?

a jesli jednak jakos da sie oswoic ta mala gromadke to prosze o porady dla kompletnego laika, czyli co z czym sie je, jak sie opiekowac szynszyla, jak karmic, jaka jest wyprawka itp/

pozdrawiam;)





Regulamin!!! Piszemy polskimi znakami
Ostatnio zmieniony przez kasia_tomeq 5 Grudnia 2010, 21:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Mloda_Angelina_ 
Aktywni na forum


Wiek: 22
Dołączyła: 26 Lip 2010
Posty: 90
Skąd: Grzegorzew
Wysłany: 5 Grudnia 2010, 20:47   

Z tak dorosłymi zwierzętami bym nie ryzykowała ...

A tak z zapytaniem to jak ty chciałabyś wypuszczać szynszylka razem z kotkiem , bądź z psem ? Gdy szynszyl będzie w klatce to nic mu nie grozi , a wybieg to inna sprawa ... Psa i koty na te parę godz. zamykasz w innym pokoju ;)
_________________
Angelina ;) Pozdrawiam =)

Nie mam podpisu bo zabrakło długopisu, pożycz długopis, a będzie podpis !!!;D





Brak podpisu-Proszę wrzucić Monetę;)))))))
 
     
kosmarta 

Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 3
Skąd: gdansk
Wysłany: 5 Grudnia 2010, 21:34   

no wlasnie tym mowie, czy da sie oswoic taki zwierzyniec z szynszylem.. rozumiem ze nie bardzo..szkoda, ale pytam po to zeby pozniej nie bylo tragedii. zanim podjelam decyzje.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 5 Grudnia 2010, 21:55   

Wszystko zależy od egzemplarza, który Ci się trafi na uwadze musisz mieć fakt,że to nie szynszyla ale kot, czy pies będzie zagrożeniem są przypadki gdzie zwierzęta się lubią ale myślę że dwa koty i pies to za dużo na jednego szynszyla.



Moje szynszyle nie lubią kotka (niespełna półrocznego) on jest nastawiony pokojowo nawet jak któryś odwraca się do niego zadkiem to liże je:D zaczepia łapką ale to wszystko przez klatkę nie mam odwagi wypuścić ich razem. Kuti ugryzł kiedyś kotka do krwi innym razem na wybiegu zaatakował go, a wiadomo kot ma ostre pazurki nawet przycięte(ja też mojemu obcinam) jak i zęby, które mogą krzywdę wyrządzić szynszyli.



Jeśli pogodzisz czas między te zwierzęta i będziesz mógł zapewnić szynszyli ew osobny wybieg to chyba nic innego nie stoi na przeszkodzie.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
kosmarta 

Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 3
Skąd: gdansk
Wysłany: 5 Grudnia 2010, 22:48   

oki, dziekuje bardzo za odpowiedzi;) nie bede chyba ryzykowac dla wlasnego widzimisie. pozdrawiam:)
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 16:01   

Zgadzam się z kasia_tomeq. Tylko, że ja miałabym jednak obawy co do kontaktów zwierząt. Mimo iż oglądam w sieci słodkie obrazki dużych zwierząt z małymi, to nieraz większy zwierzak np. pies zaprzyjaźniony z szynszylą, nie zna swojej mocy wobec kruchego maleństwa. Może próbować się bawić, czy skarcić i zrobić niechcący krzywdę. Chyba zawsze miałabym duszę na ramieniu w takich kontaktach zwierząt, nawet jak pod moim okiem. No, ale na pewno są zwierzęta, które są ze sobą długie lata i ich charaktery ze sobą współgrają i ludzie nie boją się takiej reakcji. Ja jednak chyba zawsze miałabym światełko alarmowe. Wolałabym więc krótkotrwałe kontakty. Inaczej też reaguję, jak piesek jest niewieli, a inaczej jak duży i zaprzyjaźniany z szynszylą. Może to po prostu wkręcone obawy w wielu przypadkach jestem przewrażliwiona :) Lubię patrzeć na labradora obok małego zwierzaka, mimo wszystko jakoś sama pewnie bym się bała. Sama mam psa, ale nie zaprzyjaźniałam go, bo to by się źle akurat skończyło, wiem to po nim. To duży pies w ogóle. Zwierzęta są u mnie i mam drzwi na klucz i łańcuszek (latem, by móc klimatyzator puścić). Tak więc zamykane, hmm czemu nie. Nie miałam nigdy kota i nie wiem jak to jest z pilnowaniem zwierząt przed nimi, bo to spryciarze :)
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 17:24   

Hihaho nie zgadam się z tobą, choć każdy powinien mieć własne zdanie ale i tak się ne zgadam bo mój pies z moją szynszylą się zaprzyajźnili jak nigdy. Śpia razem, biegają oraz mój pies znosi podgryzanie mojej Tofy.
_________________


Tofa 4 lata
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 8 Stycznia 2011, 20:07   

Nie masz się z czym nie zgadzać tak naprawdę ;) Bo ja napisałam, że to Ja miałabym obawy, a nie że nie mogą się zaprzyjaźnić :) Po prostu na dłuższą metę bym się bała, ale nie oznacza to, że nie mogą być przyjaciółmi. Mówię tutaj tylko o odczuciach strachu jakie bym miała. Pamiętam jak ktoś opisywał sytuację, że pies (duży) przyjaźnił się z króliczkiem, a potem niechcący (bo nie zrobił tego celowo) nie znając swojej siły - przypadkowo go zabił. Także na pewno potrafią i mogą się przyjaźnić, po prostu mimo wszystko bałabym się pozostawiać je bez nadzoru. Podobnie np. z przyjaźnią dużego królika ze świnką morską/chomikiem. Mógłby przypadkowo kopnąć ją tylnymi łapami. Po prostu zawsze miałabym o to pewien lęk. Tu nie chodzi o celowe działanie, tylko przypadki, które się zdarzają. Podejrzewam jednak, że mając jakiegoś łagodnego psa całe życie i znając jego reakcje, byłoby inaczej. Mi chodzi o sytuacje, gdy dorosłego zwierzaka, który nigdy nie widział powiedzmy szynszyli i nie wie, jak kruche to zwierzę - przedstawić szynszyli. Każde zwierze jest jednak tak jak napisałam - inne i nie ma co uogólniać. Pozdrawiam i cieszę się, że Twój pies i szynszyla się przyjaźnią. Pewnie ma już do niej wyczucie.



[ Dodano: 8 Styczeń 2011, 20:15 ]

Mówię jak ja bym się czuła, a nie jaki jest fakt :) Bo to, że zwierzęta różnych gatunków mogą tworzyć piękne przyjaźnie, to zauważyłam. Po prostu, ja jako Ja sama trochę bym się bała, że coś niechcący się stanie. Nie chodzi mi o powiedzenie - o raju nie łączcie ich, nie zaprzyjaźniajcie ;) Nie w tym rzecz - tylko o strach, który by mi towarzyszył przy poznawaniu ich i przez jakiś czas w czasie ich zabaw.

PS. Nie widzę u siebie przycisku "Edytuj". Czy tylko Ja?
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 9 Stycznia 2011, 09:44   

Raczej ja też bym samego psa nie zostawiła z szynszylą ale przy pilnowaniu to mogą się bawić. Bo nie ma takiej opcji żeby Anu sama była z Tofą ;)
_________________


Tofa 4 lata
 
     
karmela93 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: 11 Stycznia 2011, 21:37   

Cześć wszystkim :) Ja mam podobną sytuację co kosmarta, z tą różnicą, że członkami mojej rodzinki jest 7-letnia kocica i prawie 1,5 roczna sunia sięgajaca do połowy łydki.

Również bardzo poważnie zastanawiam się nad kupnem szynszyli, miałam już z nimi kontakt u przyjaciół jednakże zapragnęłam mieć własną kulkę. Kocham zwierzęta i wiąże z nimi swoją przyszłość dlatego jeśli się zdecyduję to szyszka na pewno nie będzie miała źle. Dlatego postanowiłam zasięgnąć rad tutaj.

Przeczytałam już, że jeżeli odizoluję zwierzaki to na wybiegu nie powinno być żadnych problemów. Szynszyla będzie miała klatkę robioną. Tata zgodził się pomóc z racji tego że będzie to część mojego prezentu na 18 :) Jednak nie chcę podejmować tej decyzji pochopnie. Będę przeglądała forum i uzupełniała swoją wiedzę na temat tych stworzonek. Czytałam już kilka tematów, m.in. jak łączy się szyszki w pary, ale nie odpowiedziały mi one na pytanie co mieć lepiej pierwsze? samiczke czy samca? - no chyba, że nie ma to żadnej różnicy. Co do rozmnażania mam mieszane uczucia bo nie wiem czy w przyszłości dam radę finansowo itp, a zastanawiam się teraz nad płcią pierwszej szyszki, żeby później nie było żadnych problemów i niekomfortowych sytuacji dla zwierzątka.

Wyczytałam, że w sumie lepiej jest dokładać samiczkę do samczyka ze wzg. terytorialnych, ale wtedy będę musiała liczyć się z młodymi a nie wiem czy chcę decydować się aż na taką odpowiedzialność na razie - mam na to czas. Z drugiej strony jeśli pierwszy będzie samczyk, a nie będę chciała mieć młodych to jeśli dołożę drugiego samczyka mogą się nie zgadzać. Doczytałam też, że w niektórych przypadkach dwie samiczki również się nie dogadują czasami. I teraz jestem wygłupiona :-?
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 12 Stycznia 2011, 16:05   

Mogłaś to napisać w innym poście bo taki temat już był to nie tutaj ;P

No ale gdy chciałą byś dodać 2 szyszke to później dać lepiej samiczke ;)
_________________


Tofa 4 lata
 
     
karmela93 
Minimum aktywności na forum


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: 12 Stycznia 2011, 18:39   

ah przepraszam ...

tylko, że nie wiem czy chcę mieć młode. Opieka nad szynszylą jak i nad każdą żywą istotą jest odpowiedzialnością. Tym bardziej opieka nad kilkoma szynszylami.



w takim razie stworzę osobny temat :)
Ostatnio zmieniony przez karmela93 12 Stycznia 2011, 18:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 26